morisowa Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 sleepingbyday napisał(a):oby - może sie jeszcze kiedys przydać ;-) :evil_lol: Z tego co wiem, to żyje. I planuje Sylwestra z Morganem :diabloti: Quote
3 x Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 morisowa napisał(a)::evil_lol: Z tego co wiem, to żyje. I planuje Sylwestra z Morganem :diabloti: i to bardzo dobry wybór ! towarzystwo do pozazdroszczenia :) Quote
sleepingbyday Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 jak sylwester? ja jestem totalnie rozgoryczona. szukamy już kilku psów. a nie mamy żadnej, dosłownie żadnej pomocy. apele o dołączenie do grupy poszukiwawczej - ani jedna osoba się nie zgłosiła. psów szuka dosłownie kilka osób, wciąż tych samych, codziennie, ale ta grupa już będzie zredukowana, bo urlopy się kończą. budujące, prawda? Quote
sleepingbyday Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 a weź nawet nie mów, jedna sprawa to bezmyślność klasyczna i to w wykonaniu zwierzolubów, a druga - tajemnicza sprawa, na razie wiem tyle, że 3 psy były na szczelnej posesji a potem być przestały. i trzy są poszukiwane,w tym jeden korabiewicki podopieczny. tu ich plakat: Quote
sleepingbyday Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 Anda już na pewno, a jesli jeszcze nie, to zaraz. kto tam pojechał, to wszystko właścicielom wyłuszczy, sami też częściowo powiadamiamy. w otrębusach powiadomione chyba wszystko, łącznie z leśniczym, kołem łowieckim (że mały, niewidomy dziadek, to może nie zastrzelą), stadniną, gminą, mpo, wetami, oplakatowane wszystko dookoła, ale promień poszukiwań i oplakatowania tzreba poszerzyć. w złotokłosie wczoraj cały dzień szukali, teraz zadzwonili, więc to dopiero początek tych wszystkich elementów do ogarnięcia. siedzę w pracy i mogę tylko net przeszukiwać,a i tak roboty mam w huk, więc dorywczo sprawdzam. w weekend będę jeździć. ale oby nie było to potrzebne. Pietia z otrębusów to Abrakadabry i mój podopieczny, wyciagnełysmy go ze stanu "człowiek to obca rzecz" to stanu adopcyjnego. cholera mnie trzaska! Quote
dziuniek Posted January 4, 2014 Posted January 4, 2014 "Głupota i podłość ludzka nie mają granic" tak mawiał już mój pradziadek. Puszczać ze smyczy świeżo zaadoptowanego psa, puszczać na spacerze w sylwestra "bo niech się wybiega", nie zakładać psu szelek, jeżeli wychodzi z obroży, zostawiać w ogrodzeniu i nie kontrolować, czy jest -to wszystko świadczy o durnocie ludzkiej, na którą chyba nie ma rady. Quote
sleepingbyday Posted January 7, 2014 Posted January 7, 2014 najważniejsze, że jest szczęśliwy, że choroby go psychicznie nie zmogły. znaczy - chce żyć. Quote
3 x Posted January 7, 2014 Posted January 7, 2014 APSA napisał(a):Niestety. Brak wyobraźni, czasem zwykły brak doświadczenia, bo niektóre rzeczy trudniej sobie wyobrazić. Morgan w długi weekend był przeszczęśliwy, bo mógł sobie pojeździć samochodem pod Warszawę i z powrotem :) Święto uświetnił po swojemu i to dwustronnie :diabloti: Na szczęście problemy z obu stron były raczej jednodniówką. Widać, że kondycję ma chłopak coraz gorszą, coraz trudniej mu idzie nadrabianie straconej masy, ale cały czas stara się choć miną nadrabiać. Wołany na posiłek z ogrodu nieodmiennie pędzi galopem i oby jak najdłużej starczyło mu na to sił. oby jak najdłużej ! :beerchug: Quote
3 x Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 APSA napisał(a): To byłby taki fajny pies, gdyby w odpowiednim czasie trafił na swojego ludzia. ależ on jest bardzo fajny ! Quote
beataczl Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 3 x napisał(a):ależ on jest bardzo fajny ! dokladnie ! kochany pycholek :) Quote
beataczl Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 w taka pogode to ja tez tylko wychodze jak musze;) i to biegiem i z powrotem! madry pies :) ale zachowuje czystosc w domku? Quote
dziuniek Posted January 13, 2014 Posted January 13, 2014 Tak, wszyscy domownicy sprzątają wspólnie. Ostatnio Piotruś stwierdził, ze skoro nikt nie posprzątał kociej kuwety, to on to może zrobić. Tylko silikon mu nie bardzo smakował... Lupusik uważa,ze pasta do podłogi brzydko pachnie i należy szybko odkazić wszystko własnymi siuśkami. Jak przed Świętami to zrobił, to nawet przestał obsikiwać kąty. Teraz znów ma pracę... A co do spacerów w deszcz, to ja nie muszę wyglądać oknem, wiem, że pada, bo połowa sfory udaje, że śpi jak zabita i nie szykuje się na żaden dwór. Quote
sleepingbyday Posted January 13, 2014 Posted January 13, 2014 tia... moja sucza nie lubi zimna, ale już wieczny tymczas to w tyłku ma, czy jest ukrop, czy mrozy, on ma do odpracowania patrol i tyle. w wieku sa takim samym. dziuniek,bój sie boga, pastujesz podłogi?? Quote
dziuniek Posted January 13, 2014 Posted January 13, 2014 sleepingbyday napisał(a): dziuniek,bój sie boga, pastujesz podłogi?? Przy takiej ilości pazurów wolę zapastować z okazji świąt albo kiedy coś(!?) się wyleje. Przedtem miałam lakier, który wyglądał bardzo niechlujnie w krótkim czasie, a trudno lakierować (i cyklinować, bez tego ani rusz) częściej niż raz na parę lat. Poza tym, w odróżnieniu od Lupusika, uwielbiam zapach pasty!:lol: Quote
__Lara Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 Morgan mimo swojego wieku rozczula, patrząc na zdjęcia :) Quote
sleepingbyday Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 a, ztym zapachem pasty to rozumiem :-). ja sobie podłogę zamalowałam kryjącą farbą do podłóg i cześć. klepka już do niczego się nie nadawała. ale oczywiście mój pan genialny remonciarz pedant uparł się, żeby przed malowaniem wycyklinować... Quote
Beat2010 Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 i dobre i złe wiadomości , najważniejsze, że masz super vetkę :) i że nie niszczy psinie zdrowia "szkodliwymi" lekarstwami Quote
sleepingbyday Posted February 2, 2014 Posted February 2, 2014 ja myslę,ze on olewa fakt, że czuje się źle fizycznie, bo czuje się dobrze psychicznie :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.