Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Kochani uzupełniam informacje o wpłatach na konto. Jestem bardzo zbudowana i szczęśliwa, bo jestescie chojni i cudowni. Wyjasnię, że nie miałam dostępu do konta, dopiero teraz tata przywiózł mi tokena na wieś.
wstawiam wam tu informacje, bo nie kazdy wchodzi na watek rozliczeniowy.
Wpłaty:
Fona (zaliczka z bazarku na Szopena) - 100 zł
Dawid - 150 zł
Mirosława Jadwiga L. z Jasła - 200 zł (dla Szopena)
Fona - 52,50 zł (dla Szopena)
+ wpłaty bazarkow ale nie rozliczone do końca

Sprawdziłam:
w lipcu wpłat mamy 502,50 zł
w lipcu wydatków mamy 420 zł
+ dług z czerwca 278 zł

Kochani , nie jest źle! Bardzo wam dziękuje za serce! Oczywiscie część idzie na chorego Szopena ale i tak mamy mamy mozliwosci , zeby bez strachu pomagać naszym biedom.
Jestem naprawde w wielkim szoku na waszą chojnośc i zaufanie dla mnie. Dziękuję kochani ludzie. juz zrobiłam przelew na konto doktora (klinika Wet Centrum we Włocławku, ja sie nazywam A. Rakoca-Grzybowska, mozna dzwonic i sprawdzać, wszyscy mnie tam znają i udzielą informacji).

Edited by Agata69
Posted

Agata, chyba z radości na końcu postu poprzestawiały Ci się litery, ale i tak domyśliłam się o co chodzi.
Jak to miło, że na tym świecie jest tyle dobrych ludzi.
Myślałam, że z pieniędzmi będzie horror, z którego później będzie trudno się wygrzebać a tymczasem jest nie najgorzej - no, w każdym razie nie tragicznie.

Posted

Tylu psom sie pomaga. adopcji nie ma ale przecież cały czas cos robimy: podopieczni Szopen i Doda, Misio na dt, Dogde leczony na dt, szczeniaki s aogłaszane, ja mam przewałkę z psem zwrotem z adopcji, cięzkie rozmowy i szukanie rozwiazań. W miedzyczasie kocina. Tylko schronisko lezy, zaczniemy z impetem pewnie we wrzesniu dopiero. Oczywiscie cały czas ogłaszam ale telefonów jest bardzo mało.

Posted

Dodge czuje sie nieco lepiej, zaczął zsczekać, troche pojadł z reki. Opiekunka jest dobrej mysli. Oby miała rację.
Dzisiaj bylismy z Krzyskiem u Szopena. Biedak przetrwał kolejny kryzys ale jest słabiutki. Mimo to zlaiczylismy maleńki spacerek. To go zawsze cieszy.

Posted

Dodge czuje się lepiej. Kasia (opiekunka) dzwoniła i powiedziała że zjadł ładnie i nawet poprosił o dokładkę. Leki działają. Dodge chodzi za Kasią, chyba zaczyna ją kochać. Boi się jednak jej męża. Mam nadzieję, że to się zmieni. Dobrze, że jest lepiej.

Dzisiaj wspólnymi siłami wyadoptowalismy szczeniaczka. Wygląda to tak. Ja jestem 30 km od włocławka na północ. Mikołaj na południe. Tam sa tez pieski. Dzwoni ktos do Mikołaja, on rozmawia, ale każe dzwonić do mnie, do szefowej. Ja rozmawiałam, rozkminiam człowieka. czasami akceptuję, czasami nie. Jak akceptuje kaze dzwonić do Mikiego i sie umawiać. Mikołaj lustruje, wydaje pieska, spisuje dane. Nie sprawdzamy domów na razie, w wakacje to trudne, ja pojeżdżę na wizyty poadopcyjne później. W adopcje zamieszana jest tez Ilona, mama Mikiego. normalnie mafia.

Posted

Dzisiaj Mikołaj błysnął - od rana dwie adopcje. Do domku we włocławku poszedł 3 szczeniak, suczka. została ostatnia sunieczka, pregowana, pierwsza na fotce.



Dzisiaj tez przyjechała do Mikiego pewna pani mieszkajaca w okolicy. Ma suczkę owczarkowata , wysterylizowaną, pół hektara ogrodzonej działki i wolne miejsce na kanapie. Zabrała Misia, który wylizał ja po rękach. Zaprosiła na wizyte poadopcyjną. Mikołaj obiecał pojechać w poniedziałek i porobić fotki.
Brawo Mikołaj, naprawde jestem dumna synu. Misio jeszcze z jajkami.

Posted

[quote name='Agata69']Dzisiaj bylismy z Mikolajem w schronisku, wyprowadzilismy 8 psow (!). Jestem tak zmeczona , ze ledwo siedze. Wieczorem beda zdjecia. Mikolaj pewnie cos napisze bo to jego pierwszy raz.

A to owczarki ktore siedza u kasi. Psy : Borys - długowłosy i Maja - krótki włos przybyły do mnie wczoraj . Jest to rodzeństwo w wieku 5 lat . Los jest czasami okrutny a życie nas weryfikuje i tak właśnie z powodów losowych ich Pan musiał wyjechac . Postanowil wiec oddac psy do schroniska. Pracownik schroniska zadzwoni do nas. I tak oba psy s u nas na garnuszku. Rozstanie było bolesne i oby nigdy w życiu mi się nic takiego nie przytrafiło . Szczescie w nieszczesciu, ze omineła je trauma schroniska.
Psiaki grzeczne , jeszcze w szoku , bardzo tęsknią . Nie tolerują kotów , nie mam odwagi połączyć ich z moimi psami , prawdopodobnie to wynika z tego że mieszkały poza miastem i nie miały kontaktu z innymi zwierzakami - takie zachowanie na pewno do korekcji . Zdrowe , obydwa do kastracji , szukają domu najchętniej razem - są bardzo ze sobą związane . Idealni stróże , niestety skaczą przez małe ( 1,5 m ) płoty .
Borys bardzo przytulaśny , Maja jak to kobita twardo stoi na ziemi i jest dominująca .







co u tych pieskow? mają domy? albo wątek swój?

Posted

[quote name='egradska']co u tych pieskow? mają domy? albo wątek swój?[/QUOTE]

Owczarki są pod opieką gorki33 (na dt). Poniewaz nasze drogi sie rozeszły nie wiem czy nadal szukaja domu czy maja juz u gorki ds.

Tymczasem bardzo fajne wieści z domu Misia - Misio ma się b.dobrze. zaprzyjaźnił sie z suczką i spi z panią.
Na dom ma jedeen nasz podopieczny ale nie powiem który zeby nie zapeszyć.

Posted

[quote name='mbaszeski']Jestem dumny. Wczoraj dwa pieski, a w piątek jeden. Misio ma cudownie, starsza kobieta, mieszka 3 km. ode mnie :) Pani gotuje im obiady, psi raj :)[/QUOTE]

Jak wpadniesz do Misia z wizytą, to jakieś zdjątka chcemy.
Misia szczęśliwego :)

Posted

Nero wraca z adopcji, poniewaz nie potrzfi cieszyć sie zżycia tak jakby chciała jego pani.

Nero, pies po przejsciach szuka domu.
Nero jest psem cudownym do kochania. Bardzo jest posłuszny, wykonuje wyuczone komendy.
Komendy które zna Nero: siad, leżeć, do mnie, zostań, czekaj, biegaj, nie wolno, lewo.
Dogaduje się wspaniale z kotami.
Relacje z innymi psami są różne, ale można go korygować komendami.
Wspaniale chodzi na smyczy, przy rowerze biega nie stwarzając zagrożenia. Uwielbia rowerowe wycieczki.
Bardzo lubi gotowane jedzenie, za suchą karmą nie przepada,ale ją je.
Natomiast wspaniałą nagrodą dla Nerusia jest kocia sucha karma.
Nero jest bardzo czystym psem i w domu nie nabrudził nigdy.
Pozwala robić przy sobie wszystkie zabiegi pielęgnacyjne,uwielbia szczotkowanie.
Nero jest psem absolutnie pozbawionym agresji.
Nero jest psem po przejściach, nie wiemy co złego go spotkało z rąk człowieka. Czasami popada w depresję, nie chce kontaktów z otoczeniem, woli skryć się na swoim miejscu. Wtedy potrzebuje spokoju i zrozumienia, a właściwie akceptacji.
Nero ma 6 lat, jego stan zdrowia jest dobry.
Nero potrzebuje domu, który zaakceptuje go takim jaki jest.
Nero prosi o szanse dla siebie, ponieważ potrafi dać miłość i prosi o nią.
Kontakt: 509 727 921






Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...