Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 259
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trochę sie rozszalał ;) i nas podgryza dla zabawy, ale pracujemy nad tym. No i dzisiaj poszła na rozszarpanie bluza syna :( no ale mamy nadzieję, że to nie będzie codziennością.
Dzisiaj został pierwszy raz sam jak jechałam po dzieci do szkoły. Debiut był 30 minutowy. Rino spisał sie dobrze. Szkód nie zauważyłam, mimo, że został w salonie - wiec miał tym samym do dyspozycji cały dom. Zastanawiałam sie czy go zostawić w korytarzu, ale bałam się o buty ;) a nie miałam czasu wszystkich wynosić. W każdym razie obyło się bez strat ;)

Posted

[quote name='Lu_Gosiak']

a ta bluze to jak rozszarpal?:crazyeye:[/QUOTE]

W 2 minuty. Porwał z pokoju syna. Trzymał łapami na ziemi i ciągnął pyskiem. Podarł szybciej niż mąż zrobił kaszkę malutkiej.
Dosłownie spuścił go z oka na czas robienia kaszki, a Rino poodrywał rękawy i kawałek przodu.

No ale to tylko bluza.
Gorsze jest jego podgryzanie dzieciaków i chęć pokazania dominacji. Jednak cały czas go tego oduczamy. My sobie z nim radzimy, dzieci gorzej, bo potrafi je przewrócić i podgyzać, podszczypywać. A małą gryzie po nóżkach jak siedzi w swoim krzesełku. On ma z tego zabawę, albo pokazuje swoją wyższość (przynajmniej chce pokazać). Dzieci niezbyt to cieszy. Odsuwamy go wtedy, każemy siedzieć, w ostateczności idzie za karę siedzieć na 5 minut na korytarz. Nieraz pomaga, ale on ma takie zapędy kilkanaście razy dziennie.
Mam nadzieję, że go tego oduczymy.
Po 3-4 dniach bycia aniołkiem, teraz niestety pokazuje różki.

Posted

nauczyc sie nauczy ale wymagac to bedzie pracy i konsekwencji - dobrze robicie, ze od poczatku ma jasne zasady co wolno a co nie wolno..musi sie nauczyc, ze nie moze dzieci przewracac i podgryzac

Posted

[quote name='atika']W 2 minuty. Porwał z pokoju syna. Trzymał łapami na ziemi i ciągnął pyskiem. Podarł szybciej niż mąż zrobił kaszkę malutkiej.
Dosłownie spuścił go z oka na czas robienia kaszki, a Rino poodrywał rękawy i kawałek przodu.

No ale to tylko bluza.
Gorsze jest jego podgryzanie dzieciaków i chęć pokazania dominacji. Jednak cały czas go tego oduczamy. My sobie z nim radzimy, dzieci gorzej, bo potrafi je przewrócić i podgyzać, podszczypywać. A małą gryzie po nóżkach jak siedzi w swoim krzesełku. On ma z tego zabawę, albo pokazuje swoją wyższość (przynajmniej chce pokazać). Dzieci niezbyt to cieszy. Odsuwamy go wtedy, każemy siedzieć, w ostateczności idzie za karę siedzieć na 5 minut na korytarz. Nieraz pomaga, ale on ma takie zapędy kilkanaście razy dziennie.
Mam nadzieję, że go tego oduczymy.
Po 3-4 dniach bycia aniołkiem, teraz niestety pokazuje różki.[/QUOTE]
Rinooo!!:mad:

Jeszcze kilka słów ode mnie:
Jeśli podgryzanie ma miejsce w trakcie zabawy to w chwili ugryzienia natychmiast zabawa powinna się kończyć i powinno się odwrócić tyłem do niego. Nauczy się, że nie warto.
Labki są gruboskórne i dlatego nie mają aż takiego wyczucia jak np owczarki belgijskie, które są do przesady wrażliwe;)
Jeśli Rino chapnie to można odskoczyć z głośnim piskiem - nie ważne czy bolało czy nie, ale niech on myśli, że bolało. Oczywiście wtedy natychmiast przerwać na chwilę ewentualną zabawę. Tyle, że trzeba wyczuć czy to na niego podziała bo są psy, którym robi się strasznie głupio w takim momencie, a są psy, które taki pisk może jeszcze bardziej rozbawić. Im młodszy pies tym większa szansa, że podziała. No i choćby nie wiem co się działo dookoła nie wolno się przy tym uśmiechać bo pies wie co oznacza uśmiech i nie weźmie naszego pisku na poważnie.

Oczywiście na podgryzanie nie ma jednej metody, tylko cały wachlarz więc zobaczymy czy to coś pomoże:)

Możecie też go uczyć metodą klikerową, a z łakomstwem labków nie powinno być to trudne;)

Posted

Dzięki Maciek.

Niestety on tego nie robi w trakcie zabawy (bo to byłoby jeszcze w miarę do zrozumienia), tylko np. chłopacy idą korytarzem do pokoju, a on skacze i ich gryzie. Albo my siedzimy na kanapie i coś robimy (przy komputerze, oglądamy tv) a on nagle wstaje i zaczyna na nas skakać i gryźć ręce.

Posted

Rino :mad: miałeś być grzeczny :shake:. Atika, wszystkie rady Maćka popieram. Powinno zadziałać. Ważne jest jasne i konsekwentne ustalenie tego co Rinusiowi wolno. Ignorowanie Rino jeśli źle postępuje, tak jak pisał Maciek poprzez odwrócenie się lub zaprzestanie zabawy. Maćku, przedtem u Ciebie Rino przecież nie podgryzał :roll: ? Może chce zdominować a może być to także oznaką braku pewności i chęcią zwrócenia uwagi :roll:. Może pomoc behawiorysty ?

Posted (edited)

Właśnie. Wygląda na to, że on chce zwrócić na siebie uwagę, tylko pytanie w jakim celu? Do zabawy czy aby zdominować? O ile wierzy ktoś w teorię dominacji bo zwolenników i przeciwników jest mniej więcej po połowie.
U nas bardzo rzadko podgryzał i z tego co pamiętam to tylko w zabawie.
Inaczej jest się samemu obronić, a inaczej ma to zrobić dziecko lżejsze od Rina...

Mam pewne rozwiązanie:
Potraficie nauczyć psa komendy uwaga/patrz (czy jakkolwiek ją nazwać), że pies patrzy nam w oczy gdy stoimy lub idąc przy nas? Mój ośmioletni labek załapał to perfekcyjnie w 10 minut.
W ten sposób możecie z nim przejść z dowolnego punktu A do B w domu i na mecie dać mu przysmak.
Później wystarczy nauczyć dzieci tego dziecinnie prostego gestu i bezpiecznie przejdą z nim w dowolne miejsce domu i dadzą mu przysmak po paru metrach. Wystarczy tylko w kilku miejscach w domu pozostawiać na stole czy szafie małe pojemniczki z karmą. Wtedy gdziekolwiek Rino będzie chciał podejść do dziecka to one może blefować, że coś ma w dłoni i przejdzie z Rinem do pierwszego lepszego pojemniczka i go nagrodzi. Rinuś szybko się nauczy żeby eskortować dzieci bo to się opłaca:)

Napisałem to dość nieprecyzyjnie bo mam nadzieję, że znacie tą komendę i wiecie jak to przeprowadzić. Inaczej musiałbym się rozpisać 5 razy tyle:)

Chyba, że jesteście chętni na lekcje typowe szkolenia krok po kroku, na miejscu w domu - hotel ma w ofercie szkolenie;)

Edited by Maciek777
Posted

[quote name='dana']Rino :mad: miałeś być grzeczny :shake:. Atika, wszystkie rady Maćka popieram. Powinno zadziałać. Ważne jest jasne i konsekwentne ustalenie tego co Rinusiowi wolno. Ignorowanie Rino jeśli źle postępuje, tak jak pisał Maciek poprzez odwrócenie się lub zaprzestanie zabawy. Maćku, przedtem u Ciebie Rino przecież nie podgryzał :roll: ? Może chce zdominować a może być to także oznaką braku pewności i chęcią zwrócenia uwagi :roll:. Może pomoc behawiorysty ?

tez o tym pomyślałam
mysle, ze Rino podgryza by zwrócic na siebie uwage i o ile w przypadku dorosłego mozliwe by bylo ignorowanie tego to w przypadku dziecka niestety ta metoda nie przejdzie - trzeba jak najszybciej Go tego oduczyc

Macku a co to za szkolenie ma w ofercie hotel? Kto je prowadzi?

Posted

[quote name='Lu_Gosiak']Macku a co to za szkolenie ma w ofercie hotel? Kto je prowadzi?[/QUOTE]
Szkolenie w zakresie ułatwienia sobie na wzajem życia z psem:-) Prowadzi je wykwalfikowany szkoleniowiec o zainteresowaniach behawiorystyką:-)
[quote name='mdk8']mam nadzieję,że DS nie zrezygnuje....[/QUOTE]
Jak możesz tak pisać?:roll:
Rinuś tylko musi przejść z trybu "killer" na tryb "maskotka":-P

Posted

[quote name='Maciek777']
Jak możesz tak pisać?:roll:
Rinuś tylko musi przejść z trybu "killer" na tryb "maskotka":-P[/QUOTE]

Dokładnie. Na pewno o takim rozwiązaniu jak rezygnacja nie myślimy.
Maćku dzięki za rady będziemy ćwiczyć.

Sama sie zastanawiałam dlaczego Rino tak się zachowuje i nie mam pojęcia, a właściwie nie wiem czym to do końca tłumaczyć.
Starszy syn się trochę wczoraj przestraszył, bo ma podrapaną od łap Rino rękę i w 2 miejscach siniaki od ugryzień, ale sam się oferuje, że będzie pracował z Rinem nad jego zachowaniem.
Poza tym Rino jest naprawdę kochanym psem i mam nadzieję, że się oduczy tych zachowań.

Posted (edited)

[quote name='Maciek777']Szkolenie w zakresie ułatwienia sobie na wzajem życia z psem:-) Prowadzi je wykwalfikowany szkoleniowiec o zainteresowaniach behawiorystyką:-)

Jak możesz tak pisać?:roll:
Rinuś tylko musi przejść z trybu "killer" na tryb "maskotka":-P


chociaż jestem na dogo krótko to juz zdążyłam naczytać się o takich DS, które zapewniały,że dadzą radę i niestety pies wracał...Z Fundacji "Przytul psa" poszła do adopcji śliczna malutka suńka- były zapewnienia i obietnice miłości do końca życia. Na drugi dzień sunia wróciła bo zrobiła susiu na dywan. A jeżeli chodzi o dom Rinusia to wiem,że się starają. Trzymam mocno kciuki aby wszystko się ułożyło jak najlepiej.:lol:



bardzo proszę zajrzyjcie w wolnej chwili http://www.dogomania.pl/forum/threads/241944-Ponad-rok-na-ulicy!!!-Jak-długo-jeszcze-da-radę?p=20689576

Edited by mdk8
Posted

Docieramy się ;) Dzisiaj było już lepiej.
Słuchamy rad Pani Gosi i duuuzo z Rino ćwiczymy, a on robi małe postępy.

I zdjęcia z dzisiejszego spaceru.





Posted

[quote name='atika']Maćku dzięki za rady będziemy ćwiczyć.
Nie ma za co;)

[quote name='atika']Docieramy się ;) Dzisiaj było już lepiej.
Słuchamy rad Pani Gosi i duuuzo z Rino ćwiczymy, a on robi małe postępy.

I zdjęcia z dzisiejszego spaceru.
Rino na wolności?:crazyeye:
Chyba nie muszę pytać czy słucha;)

Dobrze, że robi postępy bo już zacząłem się nawet lekko obawiać, podobnie jak mdk8...


A i pisałem, że podam substytuty Bitter Apple. Oto one:
http://www.ehow.com/list_5762938_alternatives-bitter-apple-dogs.html
Życzę miłej lektury;)

Posted

[quote name='atika']Docieramy się ;) Dzisiaj było już lepiej.
Słuchamy rad Pani Gosi i duuuzo z Rino ćwiczymy, a on robi małe postępy.

I zdjęcia z dzisiejszego spaceru.



zdjecia rewelacja:) jaki zadowolony z patykiem:multi:

podsumowując rady behawiorysty to:
1. KONG!!!
2. karmienie wyłącznie w kongu i jako nagrody w czasie pracy
3. Karma bezglutenowa (bez pszenicy i kukurydzy)
4. PRACA - konsekwentne ćwiczenia na początku co godzinę ok. 5 minut ćwiczeń - podstawowe komendy (siad, leżeć, zostań), przywoływanie przez członków rodziny w różnych pokojach - nagradzane karmą
5. po zakończonych ćwiczeniach wielka kość do gryzienia trzymana przez panią/na
6. możliwe włączenie preparatów - tryptofanu lub kropli Bacha do poczytania http://www.hissteria.pl/index.php?op...id=1&Itemid=17

na pw podam kontakt do p.Beaty mowila, ze jak tylko bedzie taka potrzeba prosze dzwonic bardzo chetnie pomoze

Posted

[quote name='Maciek777']

Rino na wolności?:crazyeye:
Chyba nie muszę pytać czy słucha;)

Dobrze, że robi postępy bo już zacząłem się nawet lekko obawiać, podobnie jak mdk8...




Rino na spacerach jest naprawdę grzeczny. Bez problemu przychodzi na zawołanie. Bawi się, aportuje, jest wszystko ok.

Co za brak wiary w ludzi ;)
[quote name='Lu_Gosiak']

podsumowując rady behawiorysty to:


Jeszcze raz dziękujemy.

Posted

z bazarku na Rino zebrało sie 30zl:)
http://www.dogomania.pl/forum/threads/241010-Ciuszki-i-inne-dla-Nany-z-interwencji-i-Rino-–-labradora-z-łańcucha-–-do-22-03-g-21

przyszła ostatnia faktura za Rino:
hotel 21 dni - 315zl
kastracja antybiotyk, kołnierz - 105zl
drugi kołnierz - 25zl
przejazdy do weta - 18zl
RAZEM 463zl do zapłaty

ostateczne rozliczenie:
wpłaty:
Panna Marple - 100zl
ze skarpety labkowej na kastracje - 50zl
150zl od dominikabankert
20zl od basiek8
moj bazarek - 30zl
RAZEM- 350zl

Wydatki:
hotel luty + odrobaczenie - 195zl
kastracja - 105zl
hotel marzec - 315zl
drugi kołnierz - 25zl
przejazdy do weta - 18zl
RAZEM- 658zl

Stan konta: -308zl

  • 3 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

[quote name='dana']Atika, napisz co u Was, jak Rinuś ? :lol:
Dobre pytanie:)

Chciałem tylko poinformować, że w hotelu Psanatorium (na skutek adopcji) zwolniło się kilka miejsc, a więc wszystkich zainteresowanych zapraszam do dzwonienia pod nr 606-612-957. Dziękuję za uwagę;)

Posted

Witam.

Dopiero wiadomość Maćka mi się wyświetliła, wcześniej myślałam, że wątek "umarł".
Już piszę co u Rina.
Jest dobrze. Dzięki radą Pani Gosi, pracy z Rinem jest znaczna poprawa.
Rino już nauczył się jak to jest żyć w domu a nie przy budzie ;)

Już nas nie podgryza, dzieci też spokojnie chodzą po domu ;) W domu jest ok - choć nadal walczymy z jego skłonnościami do kleptomanii. Rino podkrada i gryzie co się da, ale nad tym pracujemy.
Na spacerach jest idealny. Usłuchany, trzyma się blisko nas. Praktycznie smycz nie jest używana - Rino biega sobie luźno, ale pozwala nam na to miejsce zamieszkania - pola, las i brak sąsiadów.
Gdy jesteśmy na ogrodzie Rino choć nieraz natrętny ;) bawi sie z dzieciakami i całkiem ładnie słucha.
Ogólnie Rino zmienił sie w całkiem ułożonego, usłuchanego psa. Jest fajnym członkiem rodziny.

Posted

atika napisał(a):
Witam.

Dopiero wiadomość Maćka mi się wyświetliła, wcześniej myślałam, że wątek "umarł".
Już piszę co u Rina.
Jest dobrze. Dzięki radą Pani Gosi, pracy z Rinem jest znaczna poprawa.
Rino już nauczył się jak to jest żyć w domu a nie przy budzie ;)

Już nas nie podgryza, dzieci też spokojnie chodzą po domu ;) W domu jest ok - choć nadal walczymy z jego skłonnościami do kleptomanii. Rino podkrada i gryzie co się da, ale nad tym pracujemy.
Na spacerach jest idealny. Usłuchany, trzyma się blisko nas. Praktycznie smycz nie jest używana - Rino biega sobie luźno, ale pozwala nam na to miejsce zamieszkania - pola, las i brak sąsiadów.
Gdy jesteśmy na ogrodzie Rino choć nieraz natrętny ;) bawi sie z dzieciakami i całkiem ładnie słucha.
Ogólnie Rino zmienił sie w całkiem ułożonego, usłuchanego psa. Jest fajnym członkiem rodziny.

Z kolei ja myślałem, że odpuściliście sobie dogo:roll:

Cieszą takie informacje:)
Nie podgryza, jest posłuszny - no proszę!
A, że kradnie - no trudno, nikt nie jest idealny;) I tego się oduczy...:)

Wielkie dzięki za info:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...