Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Lu_Gosiak']noo ważne, ze działa:) super!!
juzz??? idzie wielkanoc a Rinus bez jajek zostanie.. nooo trudno;):evil_lol:

moze do swiat za to uda Mu sie domek wyczarowac??

i udało sie:multi::multi:
trzymamy kciuki by wszystko poszlo gładko

  • Replies 259
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Napisałam dłuuugą relację, ale pokazał się tylko napis:

Dziękujemy za wpis! Twój post pojawi się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Nie wiem dlaczego :( czekam, aż post się pojawi.... jeśli nie, będzie nowa relacja.

Edited by atika
Posted

[quote name='atika']Napisałam dłuuugą relację, al pokazał się tylko napis:

Dziękujemy za wpis! Twój post pojawi się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Nie wiem dlaczego :( czekam, aż mail się pojawi.... jeśli nie, będzie nowa relacja.

Atika, to taka ... specyfika :diabloti: dogomanii :-D. U mnie ostatnio zamiast pracowicie napisanego postu pojawiły się .... krzaczki czy hieroglify :-D.

Posted

Relację wpiszę jutro. Teraz tylko w skrócie. Jak na razie jest super. Rino kochany, grzeczny i ani jednego zapędu do gryzienia czegokolwiek. Zobaczymy jak minie nocka.

I na koniec Uśmiechnięty Pychol Rinusia

Posted

Atika, Rino to jest naprawdę przepiękny labek: http://foto1.m.onet.pl/_m/12aeeaaefd2787716ee16140913b63e1,10,19,0.jpg :lol:. Dziękujemy za fotkę :loveu:. O której dojechaliście do domu ?
To miód na serce, oglądać Rinusia w takiej domowej scenerii:multi:. Tam jest miejsce psa - w domu, a nie przy budzie.
Oczywiście na relację czekam :D. Rino bądź grzeczny :lol:. Jeszcze raz Wesołych i zdrowych Świąt !

Posted

To jeszcze raz relacja z wczoraj. Mam nadzieję, ze tym razem mi posta nie usunie ;)

Będzie dość monotonnie ... same pochwały :multi:

Do domu jechaliśmy prawie godzinę. Rino bardzo grzecznie siedział z tyłu samochodu - albo się kładł, w każdym razie był bardzo spokojny i grzeczny.

Po przyjeździe wyszedł na szybki spacer - zaraz z samochodu-zapoznanie z okolicą. Dość mocno ciągnął, ale tłumaczymy to tym, że chciał poznać nowy domek. Po powrocie dostał obiado-kolację, gdyż w psanatorium nie jadł popołudniowego jedzonka, by nie było sensacji żołądkowych w samochodzie.
Będziemy Rina karmić Britem więc mieszaliśmy mu dotychczasową karmę z Britem. Rinuś zjadł w oka mgnieniu, więc nowy domek na pewno nie wpłynął na jego apetyt.

Później przyszedł czas na zabawy z dzieciakami. Szarpali się sznurkiem do zabawy i Rino mimo swojej siły całkiem uważał na dzieci. Choć jego masa dawała mu przewagę ;)
Dzieciaki nawet Go wymęczyły i padł pod stołem.
Jak na razie Rino nie chce leżeć na swoim posłaniu, tylko tam gdzie akurat jesteśmy my - pod naszymi nogami ;)

Na wieczornym spacerze chodził już bardzo ładnie na smyczy i nie było ciągnięcia. Tak samo dzisiaj.

I teraz najważniejsze - na co wszyscy pewnie czekają ;)

W nocy Rino został sam w salonie i NIC NIE POGRYZŁ !!!!
Jego leżenie nietknięte, kanapa i meble ;) w całości.
Nie szczekał, nie piszczał. Był idealny.

To naprawdę kochany, wspaniały pies. Do tego usłuchany... no może poza wyjątkiem gdy kradnie dzieciakom zabawki ;)
Wtedy nie ma zamiaru ich oddawać, ale to jedynie maleńki minusik, który na pewno szybko razem zniwelujemy.

Ogólnie jesteśmy bardzo szczęśliwi, ze Rino do nas trafił, został członkiem naszej rodziny i ma swój domek ;)

Dziękujemy za zaufanie nam ;)

Pozdrawiamy Świątecznie.

Posted

o matko!! cos pieknego ten widok odprężonego Rinusia lezącego na boku:multi:

atiko baardzo dziekujemy za cudowna relacje tym cudowniejsza, ze same pozytywy:):)
to lezenie pod nogami moj labek ma do dzisiaj - zawsze sie kladzie tak by chociaz jedną łapą na nas lezec - labki kochaja bliskosc czlowieka

zycze wszystkim WESOŁYCH ŚWIAT:loveu:

Posted

Atika, dzięki za relację :lol:. Rino się bardzo stara ;). Labki takie są, uwielbiają być przy swoich ludziach, wtedy są najszczęśliwsze. Będziecie mieć prawdziwego przyjaciela. A nie chciał spać z Wami :-o ? No, ale to się jeszcze okaże :-D, zobaczycie gdzie tak naprawdę mądry Rinuś będzie spał :-D :-D :-D.

Posted (edited)

Rino w święta podróżował z nami.
Był z nami i u męża i u moich rodziców.
Wszędzie spisał się na medal !!!

Rino gryzł wcześniej koce, więc jako leżenie nie ma teraz koca, tylko leżenie zrobione z dywanu. I nie obgryza go wcale. On miał chyba jakąś szczególną "miłość" do kocy. U teściowej był koc na kanapie i jak go zobaczył od razu ściągnął do gryzienia. Więc chyba problem był nie w gryzieniu tylko w kocach ;) Ma do nich albo upodobanie albo awersję.
Więc w domu koce schowane i tylko musimy pilnować kocyków malutkiej córeczki.

Poza tym Rino całe święta pokazywał się z jak najlepszej swojej psiej strony ;) Jest naprawdę cudnym psem.

O właśnie można przenieść wątek do tych "już w nowym domu" ?

I jeszcze fotki

Edited by atika
Posted

Atika, dzięki piękne za świąteczną relację. Ważna sprawa - pamiętajcie koniecznie o szybkim założeniu Rinusiowi adresówki ( zdarzały się sytuacje zaginięć psiaków krótko po adopcji). Najlepsze, co wiem z doświadczenia ;) są te metalowe. Powinny być dość spore, bowiem są widoczne i z możliwością graweru dużych liter. A na Allegro jest naprawdę spory wybór, w cenie około 15 złotych z grawerem. Naszym chłopakom kupiliśmy takie z ich imieniem, adresem i naszymi telefonami, drukowanymi łatwymi do odczytania literami. Po jednej stronie jest telefon męża, po drugiej mój ;). Nie sprawdziły się nam zupełnie adresówki o wydumanych kształtach bowiem się łamały, najlepsze i najtrwalsze okazały się dla nas te tradycyjne owalne. Ale się rozpisałam :oops:. Mizianko dla chłopaka :loveu:.

Posted

dana - oczywiście adresówka będzie. Dzisiaj, albo jutro ją robimy - czekaliśmy na po świętach. Mamy niedaleko sklep zoologiczny który robi je na miejscu.

I na pewno będzie taka jak opisujesz. U naszego poprzedniego psa wszystkie inne się nie sprawdziły. Zakręcane beczułki, itp. gubił w kilka dni.
Taką metalową okrągłą miał właśnie przez 5 lat, do końca.
Też miał na niej imię, adres i telefony. Taka jest najlepsza i taką też Rino dostanie.

Posted

ze zmianą tytułu nie chcialam zapeszac - mysle, ze teraz juz spokojnie moge to zrobic:):)
musze jeszcze zrobic aktualizacje finansow - ale czekam na ostatnia fakture za marzec

ogromnie sie ciesze, że Rinus taki grzeczniusi - no no KTo by pomyslał - dobrze, ze Atiko sie nie wystraszyliście tego co Wam naopowiadalam co to Rino moze nabroić:evil_lol: i jednak zdecydowaliście sie na adopcje;)

Posted

Ja od początku wiedziałam :diabloti:, że Rino jest mądrym psem :Cool!:. Chłopak po prostu przedtem testował :diabloti: Maćka. Teraz Rinuś stwierdził, że poważnemu panu psu, który ma już wreszcie swój dom na zawsze, nie wypada robić takich tam różnych :-D. Cieszę się, że Rino będzie miał adresówkę, to zwiększa poczucie bezpieczeństwa :lol:. Lu_Gosiak a Rino ma dom dzięki Tobie :loveu:. Atika dajecie Rino tyle ciepła i miłości :loveu:.

Posted

Ale Rinuś się pięknie prezentuje:)

Czyli to jednak to o koce same w sobie chodziło...hmm...widać, sprawiały mu w przeszłości dużo frajdy:)

Bardzo się cieszę, że potrafi się zachować i wstydu nie przyniósł u rodziców i teściów;)

Co do adresówek to moje też mają metalowe wiszące i strasznie dzwonią. Teraz już się przyzwyczaiłem do tego, ale gdybym miał dzisiaj kupić adresówki to raczej bym wybrał te nitowane do obroży. Choć z drugiej strony, wiszące są bardziej widoczne u błąkającego się psa... I tak źle i tak niedobrze:roll:

Posted

A tutaj..... jest teraz taka moda, ze adresatki kurcze nie wiem jak to nazwac....wpala sie w obroze. Wyglada to tak jakby cala adresatka byla a ta obroze wtopiona. Ciekawy sposob i fajnie wyglada......:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...