Neris Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Dzwoniła do mie własnie Chrupek. Kobieta jadąc samochodem zobaczyła na poboczu drogi martwą sunię. Zatrzymała się, podeszła bliżej, okazało się że przy suni leży ledwo żywy szczeniaczek ze złamaną nóżką. Zawiozła go do lecznicy w Chotomowie. Lecznica jest czynna do 14 i do tej godziny trzeba stamtąd psa zabrać. POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czy ktoś z okolic Warszawy lub Legionowa może nam pomóc przewieźć małego? Ma 42C gorączki i 60 kleszczy ... Quote
Neris Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 POMOCY!!!!!!! Trzeba go TYLKO przewieźć!!! Quote
Paola06 Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Co za makabra:placz::placz::placz: Moge tylko podnieść. Quote
Neris Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 Jest transport. Szczeniak jedzie na Śreniawitów. Chrupek mówi że piesek jest tak wychudzony że szanse są marne, nie wiadomo jak go w ogóle podnieśc żeby nie połamać... 60 Kleszczy !!!! Rozumiecie? Dla mnie to jakiś koszmar. Ten szczeniaczek przeżył bo był najsilniejszy, leżał przy martwej mamie, reszta rodzeństwa odchodziła a on się jakos utrzymał... boże jakie to straszne. Jedzie do kliniki w ciemno i bez złotówki. Czy ktoś z Warszawy może poratowac szczeniaczka jakims groszem? Quote
Kasia Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Choćbym chciała coś wpłacić na konto to i tak teraz nie dam rady....:shake: jestem po prostu spłukana... Quote
Neris Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 Konto to nic, trzeba coś dać w lecznicy... Quote
Kasia Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Kto może poratować umierajacego szczeniaka grosikiem???? Quote
dorota412 Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Boze, ostatnie pieniazki z konta poszly na Synka:placz: Postaram sie cos wykombinowac. Z kim sie kontaktowac, gdybym miala jakis grosz? Quote
Karilka Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 O mój Boże! Nie moge po prostu...takiej ilośi kleszczy na wychudzonym szczeniaczku nie wyobrażam nawet sobie! Nie moge pomóc finansowo:( Quote
Neris Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 Jak Chrupek wróci to pewnie powie co i jak... na razie podnoszę. Quote
Irkowa Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 jestem boze...co za dzien ;( Szczeniak (nawet nie wiem jaka płec , bylam , jestem tak przerazona ze nawet nie pomyslalam zeby sprawdzic) lezal obok zabitej mamy (prawdopodobnie przez samochod) Mial na sobie 60 kleszczy , jest bardzo bardzo wychudzony (na zdjeciach nie wyglada szokujaco , ale na zywo jest masakra) ma złamana nózke nie wiem jak to sie stalo , mozna sie jedynie domyslac , szczeniak wymiotowal jakimis dziwnymi "flakami" :placz: Kobieta ktora go znalazla pojechala do najblizszej lecznicy w Chotomowie po pierwsza pomoc! wyjecie kleszczy , kroplowy , zastrzyki , opatrunek na łapcie... Teraz przeszedl juz pod moją opiekę :shake: Aktualnie jest w szpitalu w lecznicy na sreniawitow , Wetka powiedziala ze jest duuuuza szansa na to iz przezyje. Jednak prosi o szybkie zabranie malca gdyz obawia sie ze podlapie w szpitaliku jakies zakazne chorobsko (jutro mam go zabrac) a wtedy bedzie juz wielki dramat! Jutro rano bedzie mial RTG łapci... szukam pilnie domu zastepczego , badz hotelu na ktory nie mam nawet złotowki .... Prosze pomozcie mu przezyc!!!!!!!! Quote
fizia Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Może byłoby dobrze napisać w temacie, że bardzo pilnie potrzebny Dom Tymczasowy? Biecaczek...trzymam mocno kciuki!!! Quote
nata od jadzi Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Pilnie potrzebny domek tymczasowy dla osieroconego szczeniaka,który cudem przeżył! Quote
MonikaP Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Chrupku, a jak duży jest ten szczeniak (albo - jak duży może urosnąć)? Ktoś oceniał jego wiek? Ta gorączka - to nie od kleszczy? Quote
Irkowa Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Goraczki juz nie ma , leki zaczely dzialać Ma około 3 miesiecy. podejrzewam ze bedzie duzy , długie ma łapcie.... Quote
MonikaP Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Chrupek napisał(a):Goraczki juz nie ma , leki zaczely dzialać Ma około 3 miesiecy. podejrzewam ze bedzie duzy , długie ma łapcie.... A lekarze mają jakieś podejrzenia co do przyczyny gorączki? A te "flaki", którymi wymiotował - co to było? Quote
Irkowa Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Przyczyn goraczki moze byc cala masa!za krotko go obserwuja zeby powiedziec cos na 100%; jemu moze dolegac....WSZYSTKO! niestety jutro mam dzownic. drodzy psi-przyjaciele jesli mozecie nas wpomoc finansowo , bede wdzieczna , z kasa naprawde fatalnie :( Quote
Kar0la Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Co ten pies musiał przeżyć??? Po takiej ilości kleszczy może mieć babesjozę, czy jak to się pisze. Może stąd ta gorczka? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.