red Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Dzięki za śliczny banerek... te oczy mówią wszystko. Quote
iwop Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 eria banerek jest sliczny dziewczyny moze go wezma w podpis bo ja musze miec malutki, żeby mi sie zmieścił... Ja wyobrazam sobie co czuje psina - świat jej sie zawalił. .. Z tym jedzonkiem to dobrze ale moze trzeba pomyslec jak ja odchudzic... Czy ona jest wysterilzowana ? bo z takich samotnych spacerków to wiecie co moze wyniknąc...:shake: Quote
iwop Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 red to moze zrobimy jes skarpetke na sAFN bo wiesz jak dojdą szczeniaki to bedzie klops :( Quote
Bonsai Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Oj, moja sunia też ma na imię Kama... Niech tej małej się uda! Biedactwo. :( Quote
iwop Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Tekst do allegro napisany przez ciocię yonę: Kama tekst do ogłoszeń. Ten początek "Gdzie..." to tytuł ogłoszenia. Telefon do Ani Tygrysiczki co prawda mam, bo już sprzedawałam jej pieska, ale nie wpisałam, bo może ktoś inny będzie sie nią zajmował. Gdzie jest psie niebo?.. Przy nodze pana… Ach, ten psi los!... Ach, ten psi los biednej Kamci!... Gdy 6 lat temu maleńka, wychudzona wówczas psinka zabrana została z wiejskiego podwórka, czuła chyba, że niebo się przed nią otwiera… Tak, to na pewno było niebo… Ciepłe, przytulne mieszkanko, kochająca Pani, jedzonko, posłanko… Pełnia psiego szczęścia… Ale psie szczęście to nic pewnego… Psie szczęście Kamy już się skończyło… Teraz z jej Panią zamieszkały wnuki, które mają alergię na sierść. No i cóż może na to poradzić smutna psina?... Nic, Pani już postanowiła. Postanowiła oddać swoją sunię do schroniska, bo przecież nikt nie chce psa w średnim wieku. Chwilowo Kamcia mieszka w sąsiednim bloku, ale tam też jej nie chcą. Jak zresztą mogliby ją chcieć alkoholicy, którzy zapominają o tym, że pies musi wychodzić na spacerki… Jak?... Biedne, zdezorientowane maleństwo nie rozumie, dlaczego nie może iść do swojego dawnego domku… Nie rozumie i nie chce zrozumieć, więc popiskuje żałośnie na widok dawnej Pani, spacerującej ze swoimi wnukami. Taki to psi los biednej, wiernej Kamci… A to przecież nie koniec, czeka ją przecież schronisko… Ale tego Kamcia nie wie. Nie wie, nie rozumie i nie będzie chciała zrozumieć… Taki to psi los… Takie psie szczęście… Kontakt w sprawie adopcji: tel. do wolontariuszki: Aukcje zrobie jak bede miec podany kontakt Quote
iwop Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 ciociu lupe na ciebie zawsze mozna liczyć! Kochana jesteś :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Joannka Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Biedna sunia :-( , oby szybciutko znalazła dobry domek na zawsze... Quote
red Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Przepraszam, że nie podałam kontaktu, bo nie miałam dostępu do komputera. Oczywiście napisz do mnie tel. 501-732-982 lub email: [email protected]. Dzięki, również za śliczny banerek. Quote
red Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Iwop, wzruszyłaś mnie tym tekstem, ale taka jest prawda o Kamie.Dziękuję Ci, oby sunia znalazła swój dożywotni domek.. Quote
iwop Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 red podziekowania należa się cioci yonie - to ona pisze takie teksty :) Quote
red Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 W takim razie, dzieki ciociu Yono, jesteście kochane, żeby Kamcia wiedziała, jak chcemy jej pomóc... Quote
iwop Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Allegro Kamy: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=195111520 Quote
red Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Właśnie, trzeba ją ogłosić gdzie się da, Kamcia prosi o ogłoszenia. Czas biegnie, co będzie z sunią? Iwop, nie byłabym teraz za sterylizacją Kamy, ona musi najpierw schudnąć, po sterylce może jeszcze bardzie by się roztyła. Quote
iwop Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 red moze masz rację... ale boje sie, że gdy sama chodzi to moga sie pojawic szczeniaczki...:shake: Allegro to za mało :( niestety Quote
red Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Myślę, że jej pani jest tak blisko, że upilnuje ją w te dni, pry okazji zapytam ją kiedy miała cieczkę. Ja ogłosiłam ją w anonsach, ale cisza. Napiszę do Lulki, ona nam pomoże. Quote
iwop Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 bardzo mi przykro... Wystarczy spojrzec na mordke kamy aby zobaczyc jaka to dla niej trgedia...:( ja w większośc tych wszystkich alergii to nie wierzę :shake: Quote
red Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Już w ubiegłym roku pani skarzyła się, że dziecko choruje, że kupuje Kamie jakiś specjalny szampon... być może że tak jest. Ale masz rację, że w wielu przypadkach to tylko wymysł, jak nie ma powodu -to jeszcze zostaje alergia. Nieraz tego doświadczyłam. Napisałam do Lulki, ale ona chyba nie zagląda. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.