iwop Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 trzeba ja wysterylizowac... bo jak sie szczeniaki przyplątaja...:oops: Quote
red Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Wiem od ludzi, że jak facet jest trzeźwy to jest ok, ale jak pijany, to sunia panicznie się go boi, bo wydziera się na nią. Otrzymałam telefon od pani z Warszawy, mieszka na Grochowie w kamienicy 2 piętrowej, ma mieszkanie 50m2, czwórkę dzieci, najstarsze 17 lat najmłodsze 2,5 roku. Ma kota persa, ale nie boi się, że się nie dogadają. Nie wiem co robić, bo jutro mam mozliwość ja wysłać do Warszawy, a dom nie sprawdzony. Nie wiem, czy sie nie rozczarują jej tuszą. Quote
iwop Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 red a nikt nie może sprawdzić domku? Co do tuszy to powiedz, że jakby co to zrobimy na dogo zrzutke na karmę odchudzającą... a jak ze sterylizacja...? boże, to może szansa dla kamnci:oops: Quote
red Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Myślę, że może, ale do jutra nie wiem czy znajdzie sie ktoś taki, a jutro jedzie ktoś do Warszawy i mógłby ją zabrać. Co do sterylki to jak mówiłam, ona jest gruba a po sterylce mogłoby być gorzej, może niech zadecydują jej nowi opiekunowie. Kobitka przez telefon jest całkiem fajna, to był jedyny telefon narazie jaki miałam. A może ją zawieźć i sprawdzić za kilka dni jak się ktoś taki znajdzie. Quote
Kasia Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Niech ktos z Warszawy sprawdzi domek, to moze być jedyna szansa dla Niej... Quote
gallegro Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 red napisał(a):...Nie wiem co robić, bo jutro mam mozliwość ja wysłać do Warszawy, a dom nie sprawdzony. Nie wiem, czy sie nie rozczarują jej tuszą. Red, powiedz szczerze tej Pani, że Kama jest gruba. Możesz nawet powiedzieć, że jest baaardzo gruba. Jeśli Pani sie nie wycofa, to będzie znaczyło, że patrzy sercem. Lepiej jeśli będzie zaskoczona in plus, niż na odwrót :roll:. Quote
iwop Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Powiedz, że zrobimy zrzutke na worek karmy do odchudzania! Quote
red Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 gallegro napisał(a):Red, powiedz szczerze tej Pani, że Kama jest gruba. Możesz nawet powiedzieć, że jest baaardzo gruba. Jeśli Pani sie nie wycofa, to będzie znaczyło, że patrzy sercem. Lepiej jeśli będzie zaskoczona in plus, niż na odwrót :roll:.:evil_lol: Masz rację...jeśli ją wypatrzyła to bez względu na tuszę powinna ją pokochać. Przeciez nie musi jej znosić po schodach. Porozmawiam z nią dzis jeszcze. Quote
red Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Gallegro albo Iwop, czy możecie te zdjęcia ze strony 3 wątku przesłać Pani na adres: [email protected] bo to drugie zdjęcie zrobione z góry pokazuje tuszę Kamy, a tego własnie nie ma na allegro. Rozmawiałam z nią i obiecałam, że zaraz jej prześlemy, choć ona mówi, że lepiej jak gruba niż chuda. Prześlijcie proszę jej zaraz bo ja nie umiem, dzięki. Quote
iwop Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 red zaraz to zrobie i napisze cos od siebie do tej pani :) Quote
gallegro Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Zdjęcia zdjęciami, ale przy okazji transportu można by się pokusić o pobieżną kontrolę domku (zakładam, że sunia zostanie dostarczona na miejsce). W przypadku jakichkolwiek wątpliwości, właściwą kontrolę można przeprowadzić za jakiś czas i w razie poważnych nieprawidłowości odebrać sunię. Tak czy inaczej, konieczna jest umowa adopcyjna, która te sprawy reguluje. Quote
iwop Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 oczywiście, że konieczna jest umowa ... Trzeba poprosic kogos z dogo z Warszawy :oops: Quote
red Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Wiem, moja córka mieszka też na Grochowie i ona właśnie sunię by jutro przewiozła, ale pani musi wyjść na dworzec, bo ona nie poradzi sobie z psem i bagażami. Poproszę żeby zrobiła lustrację. Quote
red Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Iwop, czy wysłałas juz te zdjęcia, bo kilka minut temu ich jeszcze nie było. Quote
red Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Pani dzwoniła do mnie, jest zdecydowana na Kamę, jutro dogramy odbiór jej, aż sie boję, pies po 6 latach , czy potrafi sie przestawić na nowy dom, to będzie dla niej stres ogromny, ale trudno, kiedyś trzeba to przerwać, zwłaszcza, że właścicielka brała pod uwagę uśpienie jej, ale lekarz nie chciał. Myślę, że jak ludzie okażą jej serce, to się przyzwyczai. Quote
iwop Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 oczywiście, że sie przyzwyczai :lol: :multi: :multi: :multi: Quote
gallegro Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Oto treść wiadomości jaką otrzymałem w odpowiedzi na wysłane fotki: "fotki sa piekne moja rodzina jest zachwycona suczka .czkamy na jej przyjazd . pa do zobaczenia" No cóż Kamusia... pakuj manatki... Obyś w tym domku zaznała prawdziwej miłości. Osobiście sądzę, ze domek będzie dobry, a domownicy nie będą "alergikami" :cool3:. Mocno w to wierzę... Quote
red Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Dzisiaj Kama jeszcze nie pojechała. Moja córka nie mogła jej zabrać, pojechała samochodem z kilkoma osobami i nie bezpośrednio do Warszawy. Rozmawiałam w panią z Warszawy i oczywiście czekają na Kamę, w tym tygodniu na pewno uda mi się ją dowieźć. Quote
gallegro Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 red napisał(a):Dzisiaj Kama jeszcze nie pojechała... Co się odwlecze, to nie uciecze...;). Quote
red Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Niby tak, ale dziś znów chłop chodził pijany, kiedy oznajmiłam mu, żeby nie wydzierał się na Kamę, bo zabieram ją wkrótce, to trochę mnie obleciało. Kurcze, żeby ona tylko była grzeczna u tych ludzi, jest kot , jest dziecko - mam nadzieję, że nie wywinie żadnej niespodzianki, zwłaszcza, że ta pani i jej mąż są w domu. Z sms-ów wynika, że to bardzo ciepli ludzie. Quote
gallegro Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Domyślam się, ze nie ma gdzie jej zabrać na te kilka dni. Zwłaszcza, że dwukrotna zmiana otoczenia, to dodatkowy stres dla suni... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.