safarii Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 a dla "nowoprzybyłych" wypada sie przedstawić - Fila po wyjściu z morza. Fila jest z hodowli od Brendy z Serbinowa i ma rok i cztery miesiące a mieszka obecnie pod Poznaniem.
WiolaW Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Gosiu także trzymamy kciuki aby szybko wyjaśniło się co to za infekcja i dobrymi myślami jesteśmy z Wami, napewno wszystko bedzie dobrze.
blanol Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Fajerek - nie denerwuj swojej Panci i wszystkich na wątku!!!! Do roboty i szybko wyłazić z tej infekcji - Bo To Jest Zwykła Infekcja! - czyżby mamusia szaliczka nie założyła? Mnie wet powiedział: jak jest szybka reakcja na leki to bardzo dobry znak! Gosiu- pamiętaj o raportowaniu!
Pandisia Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Wetka nieszczęsna ma faktycznie z nami jazdy - bo z reguły taka wizyta trwa dosć długo :diabloti: zanim nie dowiem się wszystkiego. Cenię ją bardzo- jest staranna, spokojnie wszystkiego wysłu****e, a przede wszystkim jak nei wie, to pyta i szuka dalszych informacji - i to dla mnie jest najważniejsza cecha. Nikt nie jest omnibusem, ale jak chce i wie skąd sie dowiedzieć tego czego nie wie, dla mnie ma ogromnego plusa. Taki lekarz to skarb. Ta pani do której teraz chodzimy też zajęła się psem odpowiednio i szuka wszystkich możliwych przyczyn problemów zdrowotnych Pando. Jestem spokojniejsza bo wiem że pies jest w dobrych rękach i powoli zaczyna nam wszystko składać w jedną całość. Wczoraj pani weterynarz ostrzegała ,że dużo psiaków przychodzi przeziębionych. Gosia pewnie Fajerek załapał przeziębionko
Guciek Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 [quote name='safarii'] a dla "nowoprzybyłych" wypada sie przedtsawić - Fila po wyjściu z morza. Fila jest z hodowli od Brendy z Serbinowa i ma rok i cztery miesiące a mieszka obecnie pod Poznaniem. Rodzina :diabloti:
Toller Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 [quote name='safarii']a jak bliska? rodzeństwo?:crazyeye: Chili jest po Sherlocku i Georgii http://www.novascotia.pl/index.php?modules=szczegoly&menu=scotie_w_polsce&pies=281 A wy mi się Pani szanowna Safarii, nie zgłosiliście do bazy :diabloti: - niemniej z tego co sobie przypominam, jest po Kritonie, i...? Dumce?? Verze??
safarii Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 a to przeoczenie i do bazy chętnie sie zgłosimy tylko jak? ad. rodziców to sie zgadza.
safarii Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 już mam i właśnie sie wpisuję, a matka to Dumka Vv
Toller Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 [LEFT]Się wpisuj, wpisuj, to wieczorem Cię dodam :cool3::p Co macie wspólne to Wasze babki są siostrami ;) A dokładniej, babki Waszych suń :evil_lol: Tatusiowie inni, inni dziadkowie - taka przeszywana rodzinka[/LEFT]
Toller Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 [quote name='safarii']Wypisana!!!![/quote] Chyba wpisana :cool3: :eviltong: Tu w pracy nie odbieram tamtej skrzynki formularzowej, ale po powrocie się tym zajmę. A co wogóle u Was słychać? Jak minęło lato? Więcej zdjęć sie domagamy!!! :multi:
Guciek Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 [quote name='safarii']a jak bliska? rodzeństwo?:crazyeye:[/QUOTE] Pokrewieństwo już Ci Gosia napisała, ale fakt, że z tej samej hodowli, i nawet podobne problemy mają ;) Moja to ILKA od Brendy z Serbinowa :) pozdrawiam
safarii Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 FILA - SZUKAM RODZINY:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
safarii Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Pewnie chodzi o tzw "strachy"...Fila w porównanniu do tego co było się całkiem ładnie z tym uporała ale wiele rzeczy potrafi ją "zaatakować" i tak zwyczajnie moze być to inaczej postawiony wazon z kwiatami...itp. Szczerze to zrobili jej krzywdę bo tyle strachu i uprzedzeń musiała pokonać. A z Ilka jak było i jest? ad. lata to minęło nam wspaniale: nauczyłysmy sie płaywać i doskonale aportować, fali w morzu też się już nie boimy, rozpiera nas energia więc codziennie chodzimy na pole (dosłownie) i przynosimy tony piasku do mieszkania...ale odkurzacz to nadal wróg nr 1.
safarii Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 a z tego wszystkiego zapomniałam Ci Gosiu pogratulować nowej kluski w domu!!! Dwa psiaki to się musi dziać.....:cool3::cool3::cool3:
Guciek Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Pewnie chodzi o tzw "strachy"...Fila w porównanniu do tego co było się całkiem ładnie z tym uporała ale wiele rzeczy potrafi ją "zaatakować" i tak zwyczajnie moze być to inaczej postawiony wazon z kwiatami...itp. Szczerze to zrobili jej krzywdę bo tyle strachu i uprzedzeń musiała pokonać. A z Ilka jak było i jest? Generalnie Chillak jest u nas 1,5 m-ca, jak na tak krótki czas to zrobiła OGROMNE postępy socjalizacyjne. Na początku straszne było wszystko w domu i na dworze, kolorowe taśmy na boisku, leżące gałęzie w lesie, zwisająca smycz, podniesiona klapa łóżka, na spacerach kupa strachu i co kawałek przystanek. Teraz doszliśmy do tego, że suk już sam wysiada i wchodzi do auta (pod warunkiem, że ja wsiądę pierwsza), po drodze się stresuje delikatnie, ale to nie to samo co podróż od hodowców (hektolitry śliny i oczy jak 5 zł :o ), zmiana połóżenia lub wprowadzenie nowego przedmiotu bardziej ją ciekawi niż interesuje (mam tu na myśli sytuację taką jak u Ciebie z wazonem), a łóżko? Otwarta klapa zrobiła się świetnym miejscem do węszenia i wypoczynku :cool3: Tego miejsca też się bała - teraz spędza tak praktycznie całą noc, ostatnio nawet nie przychodzi rano na łóżko się przywitać, woli stolik od komputera ;) Hodowcy generalnie sami się przyznali, że tych miotów (bo mieli 2 duże, w tym samym czasie) niczego nie uczyli.. Chodzenie na smyczy, noszenie obroży, jazda samochodem - wszystko obce. Ponoć huków miały się nie bać, więc spokój w sylwestra gwarantowany, co będzie to zobaczymy. Jak na razie tylko raz zareagowała - dziś rano, ale to aż ja sama się obudziłam - a ona tylko popatrzyła w stronę okna. Strzały odstraszające gołębie z dachu u sąsiada jej nie ruszają za specjalnie.
Toller Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 [quote name='safarii']a z tego wszystkiego zapomniałam Ci Gosiu pogratulować nowej kluski w domu!!! Dwa psiaki to się musi dziać.....:cool3::cool3::cool3: No dzieje się, dzieje, w sumie TV nie trzeba włączać taka rozrywka odchodzi :lol:. W sumie nawet łatwiej mieć 2 piesy - bo zajmują sie sobą (bardzo się polubiły) a jak chcę np poszkolić młodszego, to robię to gdy starszy ma dość albo jest na spacerze. Młodszy wtedy chętnie ćwiczy, kiedy kończę sesję wraca starszy, i tłuką się na nowo, a ja mam wiecej czasu :diabloti: Generalnie cieszę sie bardzo że Fire jest taki spokojny i zrównoważony- nie wiem co byłoby z mniej stabilnym psiakiem gdy mu się coś całym cięzarem uwiesza na faflu, albo tarmosi niemiłosiernie intymne okolice :p Dokładnie taki sam jest tatuś Fajerka (często nawet ładuje się sam do kojca szczeniąt i pomaga mamie czyścić maluchy :loveu:)- tu tatuś i synuś razem na zdjeciu :loveu: Natomiast jesli chodzi o socjalizację - powiem tak : jeśli pies czy sunia jest o mocnym charakterze, z odpowiedzialnymi i chcącymi pomóc właścicielami da sobie radę, najwyżej zostanie tylko kilka psich traum :razz: Gorzej, jak szczenię jest wrażliwsze (nawet nie ze słabsze lub histeryczne; po prostu wrażliwsze) - wtedy pewnych spraw odkręcić się już nie da.
safarii Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Genialna fota!!!! i piękna lisiczka:p:p:p a ile teraz ma miesięcy i ile miała jak ją wzieliście? (fila miała 4). To dobra wiadomość, że tak szybko robi postępy :multi: i tak trzymać a jazdę samochodem pokocha jak skojarzy ile to przyjemności !!! ad. hodowli, które "produkują" tak nie przystosowane psiaki to powinny nosic przydomek pseudohodowli ale to tylko moje skromne prywatne zdanie.
Toller Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Z ostatniej chwili- Fire czuje się już zdecydowanie lepiej, dalej biedak dostaje w tyłek ten antybiotyk, dziś miał pełne badana krwi, na wyniki poczekamy pewnie z kilka dni :rolleyes: No i zobaczymy co dalej będzie :roll: A dancer dziś skończył 9 tygodni :multi:
safarii Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 [Natomiast jesli chodzi o socjalizację - powiem tak : jeśli pies czy sunia jest o mocnym charakterze, z odpowiedzialnymi i chcącymi pomóc właścicielami da sobie radę, najwyżej zostanie tylko kilka psich traum :razz: Gorzej, jak szczenię jest wrażliwsze (nawet nie ze słabsze lub histeryczne; po prostu wrażliwsze) - wtedy pewnych spraw odkręcić się już nie da.[/quote] Gosia ale wspaniałe zdjęcie normalnie się rozczuliłam:loveu: i też bym chciała jeszcze jednego piesa... ad.socjalizacji to jak zawsze masz rację ale zawsze jakieś psie traumy zostają. Fila doskonale radzi sobie na "imprezach masowych' z balonami, strzałami itp. ale zabrało nam to dużo czasu i cierpliwości żeby osiagnąć ten poziom - Tu podziękowania dla Pana Lisieckiego (szkoleniowca) - ale prawda jest taka,z nigdy nie będę wstanie przewidzieć co ją przestraszy.
Toller Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 [quote name='safarii'] Gosia ale wspaniałe zdjęcie normalnie się rozczuliłam:loveu: i też bym chciała jeszcze jednego piesa... ad.socjalizacji to jak zawsze masz rację ale zawsze jakieś psie traumy zostają. Fila doskonale radzi sobie na "imprezach masowych' z balonami, strzałami itp. ale zabrało nam to dużo czasu i cierpliwości żeby osiagnąć ten poziom - Tu podziękowania dla Pana Lisieckiego (szkoleniowca) - ale prawda jest taka,z nigdy nie będę wstanie przewidzieć co ją przestraszy. Zgadzam się i jestem osobiście zdania, że jak brać starszego szczeniaka to z takiej hodowli gdzie socjalizacja się liczy i to bardzo. Co się jednak stało się już nie odstanie, a Wy kobitki dacie sobie radę z pannicami rudymi! BARDZO ważne że wkładacie sporo wysiłku w odkręcanie problemów - wyobrażacie sobie co by było gdyby Wasze sunie trafiły do kogoś kto wychodziłby na spacer na 15 za dom? Mega psia trauma, z lęku bywa że rodzi się agresja, nawet u tak łagodnej rasy jak nasza.
Guciek Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 [quote name='safarii']Genialna fota!!!! i piękna lisiczka:p:p:p a ile teraz ma miesięcy i ile miała jak ją wzieliście? (fila miała 4). To dobra wiadomość, że tak szybko robi postępy :multi: i tak trzymać a jazdę samochodem pokocha jak skojarzy ile to przyjemności !!! ad. hodowli, które "produkują" tak nie przystosowane psiaki to powinny nosic przydomek pseudohodowli ale to tylko moje skromne prywatne zdanie. Jak ją wzięlismy 19.08 to miała 8 miesięcy, obecnie ma 9,5 :) Może i żal do hodowców jest, ale w drugiej strony, gdyby nie oni, scotia zapewne nie zamieszkałaby u mnie nigdy... ad.socjalizacji to jak zawsze masz rację ale zawsze jakieś psie traumy zostają. Fila doskonale radzi sobie na "imprezach masowych' z balonami, strzałami itp. ale zabrało nam to dużo czasu i cierpliwości żeby osiagnąć ten poziom Z Chilli byłam bardzo dumna, gdy podczas wystawy nie uciekała na widok właśnie takich kolorowych taśm odgradzających ringi. Co innego namioty wydające różne dźwięki na BISach, tu już młoda ewidętnie się przestraszyła, ale pobyła dłuższą chwilę i zaczęła olewać :)
dada90 Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Nie byłam tu od kilku miesięcy, no i oczywiście się duuużo zmieniło:) Nowe pieseczki oczywiście są przesłodkie- strasznie Wam wszystkim zazdroszczę i z niecierpliwością czekam na swojego szczeniaka. A najważniejsze: Fajerek trzymamy za Was mocno kciukasy i wierzymy, że z każdym dniem będzie lepiej:):)
Pandisia Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 [quote name='dada90']Nie byłam tu od kilku miesięcy, no i oczywiście się duuużo zmieniło:) Nowe pieseczki oczywiście są przesłodkie- strasznie Wam wszystkim zazdroszczę i z niecierpliwością czekam na swojego szczeniaka. A najważniejsze: Fajerek trzymamy za Was mocno kciukasy i wierzymy, że z każdym dniem będzie lepiej:):)[/quote] Ten szczeniaczek już jest czy dopiero w planach ? I jakiej rasy Tollerek jeśli mogę zapytać? Twój piesek to był Scoti?
Recommended Posts