Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Toller-Fox']
A nam coś Fire nie ten sie czuje :-( - dziś do weta, i zobaczymy czo to :shake:[/quote]

A może to stres z powodu małego, nadaktywnego Dancerka?
Może go za mało miziasz i jest mu smutno? Dawaj znać szybciutko i całuj go w ust pąkowie:Cool!:

  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Obawiamy się z hodowcą (zresztą babka jest niesamowita, od razu mailiki w wiele stron żeby dowiedzieć się więcej) że to jakiś poważniejszy problem. Dziś po poludniu ma weta, zobaczymy co się dowiemy :shake:
Ehh, po Foxie to ja już wszystko widze od razu ciemno :-(

Posted

[quote name='Toller-Fox']Obawiamy się z hodowcą (zresztą babka jest niesamowita, od razu mailiki w wiele stron żeby dowiedzieć się więcej) że to jakiś poważniejszy problem. Dziś po poludniu ma weta, zobaczymy co się dowiemy :shake:
Ehh, po Foxie to ja już wszystko widze od razu ciemno :-(

KOBITO!!!!:eek2:
Won:scared: pesymistyczne myśli!!!!. Wiemy, że masz złe doświadczenie z Foksikiem, ale to nie powód, żeby się od razu zamartwiać.

Pozytywne :thumbs:myślenie to podstawa

Rude jest dzielne i kropka!!!!:laugh2_2:

Raportuj natychmiast po powrocie...

Posted

nie no Gosia nie panikuj!

trzymamy kciuki za ognistego chlopaka!

a Bono przepiekny!
blanol masz jakis solidniejszy aparat prawda? zdjecia cudne!

Posted

Witojcie. życzonka dla wszystkich dzielnych kobitek:loveu: czochranki dla psiurków, doniczkowe zdjątka do albumu i na konkurs:lol:.Gosia główka do góry będzie dobrze MUSI BYĆ!
My bedziemy w rybniku a kto jeszcze? Buziulki dla wszystkich

Posted

Bardzo dziękuję za życzenia.

Bono śpiący w doniczce - cudo :loveu:.

Toller-Fox - trzymam ze Was i za Fajerka kciuki, nie zamartwiaj się na zapas!!! Czekam na dobre wieści!

Przez te chore Rudaski wkrótce osiwieje :-(! Boję sie o Holly, jeszcze ona została zdrowa, ale ona ma w główce żle poukładane to może wystarczy ;).

Posted

[quote name='Taq']
Przez te chore Rudaski wkrótce osiwieje :-(! Boję sie o Holly, jeszcze ona została zdrowa, ale ona ma w główce żle poukładane to może wystarczy ;).[/quote]
Pewnie, że wystarczy... Szpital zamknięty!!!!:mad:

Posted

Gosia rozumiem Twój pesymizm bo sama parę dni temu miałam załamkę ale
wierzę że wszystko będzie ok.
Czekamy na parę słów jak coś będziesz wiedziała.:glaszcze:

Posted

[quote name='Wiza']Uuu Fajerek trzymaj sie :(

Ale śliczny Bono-doniczkowy :loveu:
Dziewczynka od Drupiego PJ po tym jak jej pokazałam zdjecie zdrowych jajek stwierdziła że Dj nie ma ani jednego :crazyeye:[/quote]


Dla przypomnienia Drupi DJ to brat Pando .
Pando jest wnętrem.:-(

Posted

Na razie nie wiemy nic pewnego - ma jakiś stan zapalny, nie dokładnie wiadomo czego :shake: Sztywniej się rusza, nie kuleje i pewnie gdybym nie była upierdliwą Gosią bym to olała. Ale humorek też nie taki, z młodszym się nie bawi, widzę że coś jest nie tak. Michał jest teraz u weta z nim (ja jak zwykle musiałam zostać na dyżurze :angryy:) no i wetka też jest w kropce- dobrze że Mia (hodowca) wymeilowała wszystkie mozliwe ewentualności. Moze byc generalnei wszystko - od choroby autoimmunologicznej (A/M), przez boreliozę, po cholera wie co.

Posted

trzymaj sie Fajerek :-(...

W Zabrzu spotkam Gole i Draczkę! i Bilbo też będzie i będzie też Valinka ta co ją spotkałam w chorzowie jako nie wystawianą. :multi:

Posted

Gosiu, zobaczysz, wszystko będzie ok!

Właśnie wróciłam z otrzęsnik klas pierwszych, konkurencja chyba była mi przeznaczona... Jednym ze skłądników "mikstury" była papryczka chili... Idę chyba spać, żołądek odmawia posłuszeństwa...

Posted

Na razie wróciliśmy od weta, jutro dalsze badania- w sumie oprócz sztywności Fire ma czerwone gardło. Dostał antybiotyk, jutro kolejne badania- OBY to była zwykła infekcja która też poszła w stawy, ale jutro robimy pełne badania krwi (dzisiaj tylko było na boreliozę- bo Fire nie był na czczo) i zobaczymy co dalej. MUSZĘ mieć pełną i porządną diagnozę- tu nie ma miejsca na jakiekolwiek niejasności. Super, bo hodowczyni podsyła mi różne artykuły o choróbskach - dziś jedną partię materiałów dostała wetka, jutro kolejną - kobieta nas znienawidzi :diabloti:

Posted

Gosiu, a pamiętasz jak było z Bono, wetka na pierwszej wizycie załamywała ręce... i co?

Ja wierzę, że Fajerek po tym antybiotyku szybko podniesie się na łapeteczki, pewnie go Bono przez internet zaraził. :cool3:

Będzie dobrze zobaczysz, a oprócz antybiotyku dostaje jeszcze inne leki?

Poza tym chłopak jest w dobrej kondycji, przecież robiłaś mu krewkę i wszystko dobrze wyszło.

Uszy do góry, napisz jak się poczuł po dzisiejszych lekach, a poza tym jestem spokojna, że na pewno ma super lekarza, bo innego byś nie dopuściła, a poza tym ma Ciebie - Tollerową Wiedźmę Wszechwiedzącą:diabloti:

Całuski w pysiaczka od nas wszystkich

Posted

[quote name='Pandisia']Toller-Fox tak wyszkolicie tą Waszą wetkę że za chwile wszyscy
będziemy z rudymi jeździć do niej :evil_lol:
Smiej się śmiej - kobita na tapecie miała Foxa, miała tego chorego na serce Scotiego, miała jego brata, miała jedną sunię, teraz ma i Fajerka i Dancerka :cool3:
Jeszcze trochę a jak zobaczy rude futro w lecznicy, to z krzykiem ucieknie w siną dal :eviltong:
Dzięki za słowa wsparcia kobitki, mi też czasem ich trzeba :oops:
WIem, wiem, ale powiem szczerze że mi sie zawsze teraz włącza czerwony alarm jak cokolwiek jest nie tak - a sprawdzić wszystko MUSZĘ, bo inaczej wariuję do cna - zeszłej nocy tylko leżałam i dumałam co by to mogło być- a najgorsze, że im wiecej sie wie, tym więcej jest rozmaitych możliwości. W każdym razie- jeśli to jakieś świństwo autoimmunologiczne- wyślę do Szwecji jeszcze jego krew na badania, no i najwyżej będzie chłopak żyłna lekach, oczywiście bez planów hodowlanych. Najważniejsze żeby był z nami.

Posted

Jak miała już Ciebie z 3 psiakami - to chylę przed Nią (wetką) czoła! Dzielna kobita!!!!! A może ona nie uciekła jeszcze ze strachu Co?:eviltong:

Posted

Toller-Fox to nie do końca miał być żart , bo kobitka nabiera doświadczenia,
a coraz to nowe choroby do nas wędrują z różnych zakątków Europy .

Wszystko będzie dobrze.

Posted

[quote name='Toller-Fox'] no i najwyżej będzie chłopak żył na lekach, oczywiście bez planów hodowlanych. Najważniejsze żeby był z nami.[/quote]
nie no Gosia..odgon te czarne mysli

moze sie po prostu przeziebil i infekcje antybiotykiem wyleczycie..
ty tez jak zachorujesz na grype to cie w kosciach lamie

glaski dla Fajerka;)

Posted

Gosiu Wszyscy przesyłamy do Was pozytywne fluidy i wierzymy ze jutro usłyszymy pomyślną diagnozę dla Firea! Ściskam bardzo mocno Ewa

Posted

Dzisiaj po tym antybiotyku lepiej zdecydowanie!! Około południa idziemy na pełne badania krwi - musimy to dokładnie zdianozować, zeby wykluczyć wszystkie możliwe świństwa autoimmunologiczne. Właśnie tak bywa z Tollerami - z racji tego, że możliwe są różne choroby powodujące sztywniejsze poruszanie - od SRMA po SLE, przez najrozmaitsze stawowo-mięśniowe bóle. A dokładnie te same objawy może też dawać borelioza, może to być też infekcja zwykła- ale zawsze trzeba sprawdzić na lewą stronę wszystkie możliwości. Fajerkowe gardełko też było zaczerwienione - więc może faktycznie infekcja, ale jeszcze zobaczymy.

Wetka nieszczęsna ma faktycznie z nami jazdy - bo z reguły taka wizyta trwa dosć długo :diabloti: zanim nie dowiem się wszystkiego. Cenię ją bardzo- jest staranna, spokojnie wszystkiego wysłu****e, a przede wszystkim jak nei wie, to pyta i szuka dalszych informacji - i to dla mnie jest najważniejsza cecha. Nikt nie jest omnibusem, ale jak chce i wie skąd sie dowiedzieć tego czego nie wie, dla mnie ma ogromnego plusa.

Posted

Witam Was Wszystkich i ciepło pozdrawiam:loveu:!
Dawno mnie tu nie było i chciałam powitać nowe rude kluseczki ale w pierwszej kolejności Gosia. Zasmuciły mnie Twoje problemy i pewnie musisz być koszmarnie zdenerwowana bo ja na twoim miejscu pewnie bym juz lekko panikowała. Myślę jednak, że spokjnie i wszystko będzie dobrze;). Chłopak pewnie załapał jakąś grypkę a na początku jak się grypka rozwija to sami wiemy, że nasz entuzjazm życiowy spada. Ja w zeszłym roku rzucając Filuni piłeczkę na mrozie tak ją przeziębiłam, że psina dwa dni nie chętnie sporty uprawiać chciała. Szczerze to była kiepska ok 2 tygodni, gardło czerwone+kaszel który objawiał się m.in. ulewaniem sliny no i chumorek nie ten:shake:. Cóż było minęło i mam nauczkę. Pewnie Twój bohater też się podziębił. O ile się nie mylę to jest z Wami w mieszkaniu a cóż tam cieplutko a rano zimniutko:roll: pozdrawiam i wiem, że

BĘDZIE DOBRZE!!!!!


No a teraz wszystkiego, wszystkiego dobrego dla tych najmłodzszych kluseczek, troche starszych i tych dużo starszych. Macie boskie fotki i niech tak boskie będzie Wasze życie!

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...