blanol Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 [quote name='Toller-Fox'] A nam coś Fire nie ten sie czuje :-( - dziś do weta, i zobaczymy czo to :shake:[/quote] A może to stres z powodu małego, nadaktywnego Dancerka? Może go za mało miziasz i jest mu smutno? Dawaj znać szybciutko i całuj go w ust pąkowie:Cool!:
Toller Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Obawiamy się z hodowcą (zresztą babka jest niesamowita, od razu mailiki w wiele stron żeby dowiedzieć się więcej) że to jakiś poważniejszy problem. Dziś po poludniu ma weta, zobaczymy co się dowiemy :shake: Ehh, po Foxie to ja już wszystko widze od razu ciemno :-(
blanol Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 [quote name='Toller-Fox']Obawiamy się z hodowcą (zresztą babka jest niesamowita, od razu mailiki w wiele stron żeby dowiedzieć się więcej) że to jakiś poważniejszy problem. Dziś po poludniu ma weta, zobaczymy co się dowiemy :shake: Ehh, po Foxie to ja już wszystko widze od razu ciemno :-( KOBITO!!!!:eek2: Won:scared: pesymistyczne myśli!!!!. Wiemy, że masz złe doświadczenie z Foksikiem, ale to nie powód, żeby się od razu zamartwiać. Pozytywne :thumbs:myślenie to podstawa Rude jest dzielne i kropka!!!!:laugh2_2: Raportuj natychmiast po powrocie...
cuciola Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 nie no Gosia nie panikuj! trzymamy kciuki za ognistego chlopaka! a Bono przepiekny! blanol masz jakis solidniejszy aparat prawda? zdjecia cudne!
Gola Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Witojcie. życzonka dla wszystkich dzielnych kobitek:loveu: czochranki dla psiurków, doniczkowe zdjątka do albumu i na konkurs:lol:.Gosia główka do góry będzie dobrze MUSI BYĆ! My bedziemy w rybniku a kto jeszcze? Buziulki dla wszystkich
Taq Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Bardzo dziękuję za życzenia. Bono śpiący w doniczce - cudo :loveu:. Toller-Fox - trzymam ze Was i za Fajerka kciuki, nie zamartwiaj się na zapas!!! Czekam na dobre wieści! Przez te chore Rudaski wkrótce osiwieje :-(! Boję sie o Holly, jeszcze ona została zdrowa, ale ona ma w główce żle poukładane to może wystarczy ;).
blanol Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 [quote name='Taq'] Przez te chore Rudaski wkrótce osiwieje :-(! Boję sie o Holly, jeszcze ona została zdrowa, ale ona ma w główce żle poukładane to może wystarczy ;).[/quote] Pewnie, że wystarczy... Szpital zamknięty!!!!:mad:
Pandisia Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Gosia rozumiem Twój pesymizm bo sama parę dni temu miałam załamkę ale wierzę że wszystko będzie ok. Czekamy na parę słów jak coś będziesz wiedziała.:glaszcze:
Pandisia Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 [quote name='Wiza']Uuu Fajerek trzymaj sie :( Ale śliczny Bono-doniczkowy :loveu: Dziewczynka od Drupiego PJ po tym jak jej pokazałam zdjecie zdrowych jajek stwierdziła że Dj nie ma ani jednego :crazyeye:[/quote] Dla przypomnienia Drupi DJ to brat Pando . Pando jest wnętrem.:-(
Toller Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Na razie nie wiemy nic pewnego - ma jakiś stan zapalny, nie dokładnie wiadomo czego :shake: Sztywniej się rusza, nie kuleje i pewnie gdybym nie była upierdliwą Gosią bym to olała. Ale humorek też nie taki, z młodszym się nie bawi, widzę że coś jest nie tak. Michał jest teraz u weta z nim (ja jak zwykle musiałam zostać na dyżurze :angryy:) no i wetka też jest w kropce- dobrze że Mia (hodowca) wymeilowała wszystkie mozliwe ewentualności. Moze byc generalnei wszystko - od choroby autoimmunologicznej (A/M), przez boreliozę, po cholera wie co.
Gola Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 A tak weselej wszystkiego dobrego z okazji Światowego Dnia Zwierzątka;)
Wiza Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 trzymaj sie Fajerek :-(... W Zabrzu spotkam Gole i Draczkę! i Bilbo też będzie i będzie też Valinka ta co ją spotkałam w chorzowie jako nie wystawianą. :multi:
Guciek Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Gosiu, zobaczysz, wszystko będzie ok! Właśnie wróciłam z otrzęsnik klas pierwszych, konkurencja chyba była mi przeznaczona... Jednym ze skłądników "mikstury" była papryczka chili... Idę chyba spać, żołądek odmawia posłuszeństwa...
Toller Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Na razie wróciliśmy od weta, jutro dalsze badania- w sumie oprócz sztywności Fire ma czerwone gardło. Dostał antybiotyk, jutro kolejne badania- OBY to była zwykła infekcja która też poszła w stawy, ale jutro robimy pełne badania krwi (dzisiaj tylko było na boreliozę- bo Fire nie był na czczo) i zobaczymy co dalej. MUSZĘ mieć pełną i porządną diagnozę- tu nie ma miejsca na jakiekolwiek niejasności. Super, bo hodowczyni podsyła mi różne artykuły o choróbskach - dziś jedną partię materiałów dostała wetka, jutro kolejną - kobieta nas znienawidzi :diabloti:
Pandisia Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Toller-Fox tak wyszkolicie tą Waszą wetkę że za chwile wszyscy będziemy z rudymi jeździć do niej :evil_lol:
Czoko Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Koleżanka w trakcie leczenia dołącza do ściskania łapek za Firea i czeka na wynik kolejnego badania!
blanol Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Gosiu, a pamiętasz jak było z Bono, wetka na pierwszej wizycie załamywała ręce... i co? Ja wierzę, że Fajerek po tym antybiotyku szybko podniesie się na łapeteczki, pewnie go Bono przez internet zaraził. :cool3: Będzie dobrze zobaczysz, a oprócz antybiotyku dostaje jeszcze inne leki? Poza tym chłopak jest w dobrej kondycji, przecież robiłaś mu krewkę i wszystko dobrze wyszło. Uszy do góry, napisz jak się poczuł po dzisiejszych lekach, a poza tym jestem spokojna, że na pewno ma super lekarza, bo innego byś nie dopuściła, a poza tym ma Ciebie - Tollerową Wiedźmę Wszechwiedzącą:diabloti: Całuski w pysiaczka od nas wszystkich
Toller Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 [quote name='Pandisia']Toller-Fox tak wyszkolicie tą Waszą wetkę że za chwile wszyscy będziemy z rudymi jeździć do niej :evil_lol: Smiej się śmiej - kobita na tapecie miała Foxa, miała tego chorego na serce Scotiego, miała jego brata, miała jedną sunię, teraz ma i Fajerka i Dancerka :cool3: Jeszcze trochę a jak zobaczy rude futro w lecznicy, to z krzykiem ucieknie w siną dal :eviltong: Dzięki za słowa wsparcia kobitki, mi też czasem ich trzeba :oops: WIem, wiem, ale powiem szczerze że mi sie zawsze teraz włącza czerwony alarm jak cokolwiek jest nie tak - a sprawdzić wszystko MUSZĘ, bo inaczej wariuję do cna - zeszłej nocy tylko leżałam i dumałam co by to mogło być- a najgorsze, że im wiecej sie wie, tym więcej jest rozmaitych możliwości. W każdym razie- jeśli to jakieś świństwo autoimmunologiczne- wyślę do Szwecji jeszcze jego krew na badania, no i najwyżej będzie chłopak żyłna lekach, oczywiście bez planów hodowlanych. Najważniejsze żeby był z nami.
blanol Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Jak miała już Ciebie z 3 psiakami - to chylę przed Nią (wetką) czoła! Dzielna kobita!!!!! A może ona nie uciekła jeszcze ze strachu Co?:eviltong:
Pandisia Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Toller-Fox to nie do końca miał być żart , bo kobitka nabiera doświadczenia, a coraz to nowe choroby do nas wędrują z różnych zakątków Europy . Wszystko będzie dobrze.
cuciola Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 [quote name='Toller-Fox'] no i najwyżej będzie chłopak żył na lekach, oczywiście bez planów hodowlanych. Najważniejsze żeby był z nami.[/quote] nie no Gosia..odgon te czarne mysli moze sie po prostu przeziebil i infekcje antybiotykiem wyleczycie.. ty tez jak zachorujesz na grype to cie w kosciach lamie glaski dla Fajerka;)
Czoko Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Gosiu Wszyscy przesyłamy do Was pozytywne fluidy i wierzymy ze jutro usłyszymy pomyślną diagnozę dla Firea! Ściskam bardzo mocno Ewa
Toller Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Dzisiaj po tym antybiotyku lepiej zdecydowanie!! Około południa idziemy na pełne badania krwi - musimy to dokładnie zdianozować, zeby wykluczyć wszystkie możliwe świństwa autoimmunologiczne. Właśnie tak bywa z Tollerami - z racji tego, że możliwe są różne choroby powodujące sztywniejsze poruszanie - od SRMA po SLE, przez najrozmaitsze stawowo-mięśniowe bóle. A dokładnie te same objawy może też dawać borelioza, może to być też infekcja zwykła- ale zawsze trzeba sprawdzić na lewą stronę wszystkie możliwości. Fajerkowe gardełko też było zaczerwienione - więc może faktycznie infekcja, ale jeszcze zobaczymy. Wetka nieszczęsna ma faktycznie z nami jazdy - bo z reguły taka wizyta trwa dosć długo :diabloti: zanim nie dowiem się wszystkiego. Cenię ją bardzo- jest staranna, spokojnie wszystkiego wysłu****e, a przede wszystkim jak nei wie, to pyta i szuka dalszych informacji - i to dla mnie jest najważniejsza cecha. Nikt nie jest omnibusem, ale jak chce i wie skąd sie dowiedzieć tego czego nie wie, dla mnie ma ogromnego plusa.
safarii Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Witam Was Wszystkich i ciepło pozdrawiam:loveu:! Dawno mnie tu nie było i chciałam powitać nowe rude kluseczki ale w pierwszej kolejności Gosia. Zasmuciły mnie Twoje problemy i pewnie musisz być koszmarnie zdenerwowana bo ja na twoim miejscu pewnie bym juz lekko panikowała. Myślę jednak, że spokjnie i wszystko będzie dobrze;). Chłopak pewnie załapał jakąś grypkę a na początku jak się grypka rozwija to sami wiemy, że nasz entuzjazm życiowy spada. Ja w zeszłym roku rzucając Filuni piłeczkę na mrozie tak ją przeziębiłam, że psina dwa dni nie chętnie sporty uprawiać chciała. Szczerze to była kiepska ok 2 tygodni, gardło czerwone+kaszel który objawiał się m.in. ulewaniem sliny no i chumorek nie ten:shake:. Cóż było minęło i mam nauczkę. Pewnie Twój bohater też się podziębił. O ile się nie mylę to jest z Wami w mieszkaniu a cóż tam cieplutko a rano zimniutko:roll: pozdrawiam i wiem, że BĘDZIE DOBRZE!!!!! No a teraz wszystkiego, wszystkiego dobrego dla tych najmłodzszych kluseczek, troche starszych i tych dużo starszych. Macie boskie fotki i niech tak boskie będzie Wasze życie!
Recommended Posts