Matusz Posted July 15, 2007 Author Posted July 15, 2007 Lejla była wczoraj na spacerku :D to taka kochana i zwariowana sunia:loveu::loveu: jak zawsze wymęczy mnie po wszystkie czasy swoim bieganiem i akrobacjami na moje plecy i nie tylko:evil_lol::evil_lol: uwielbia wodę, wczoraj taplała się w kałuży, a nawet zrobiła tam siusiu:evil_lol::diabloti: czy ona nie jest kochana ??? Quote
Franca81 Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 http://www.allegro.pl/item216769023__pokochaj_cudowna_lejle_.html Lejla ponownie na allegro. Quote
DarkAngels Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Aga_Mazury napisał(a):Lejla nie była w sobotę na spacerze z nami..... za mało nas było....:shake: :-( :-( :-( Szkoda, że nie mogłem wczoraj przyjechać :placz: Quote
Matusz Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 Ale wcześniej była na spacerze ze stróżem, przed naszym przyjazdem... Quote
DarkAngels Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 matusz5 napisał(a):Ale wcześniej była na spacerze ze stróżem, przed naszym przyjazdem... To super :multi: :multi: :multi: Lejlunia hopaj na pierwszą stronkę po domek :) Quote
neverend Posted July 24, 2007 Posted July 24, 2007 A oto grzecznie siedząca z wujkiem matuszkiem Lejla,...aż dziwne... Quote
Matusz Posted July 24, 2007 Author Posted July 24, 2007 neverend napisał(a):A oto grzecznie siedząca z wujkiem matuszkiem Lejla,...aż dziwne... hehehe.. nie masz co wstawiac??:evil_lol::evil_lol::eviltong::eviltong: Quote
halbina Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 halbina napisał(a):Jestem Lejla i błagam, rozpaczliwie błagam o to, byś mnie zabrał z tego strasznego miejsca – ze schroniska, gdzie razem ze swoim szczeniakiem wepchnięto mnie do lisiej klatki. Z rozpaczy i desperacji wyłam i gryzłam kratki swego więzienia. Ty też wyłbyś z rozpaczy. W klatce jest bardzo mało miejsca, łapki wpadają w otwory… A przecież odchowałam swojego małego i – na szczęście – on znalazł już swoich ludzi i dom. Teraz wyję i skowyczę po nocach, błagając o dom dla siebie… Nie potrafię się przyzwyczaić do tego strasznego miejsca, do braku człowieczej ręki. Tęsknię za spacerkami u boku kogoś, kto za miskę strawy i kawałek miejsca na legowisko pozwoliłby się uwielbiać i kochać tą psią miłością, jakiej jestem kwintesencją… Podobno jestem młodą i piękną suczką, bardzo kontaktową i pełną chęci do zabawy. Taka jestem, gdy wolontariusze zabierają mnie z klatki na spacerek. Kiedy zostaję w nocy sama, rozpaczam tak głośno, że nawet pracownicy schroniska mówią: „Serce się kroi!”… Błagam o dom! well... mam napisać nowy tekst, Matuszku?... ten chyba nie był najgorszy?... a może w takim razie poprosić kogoś innego, bo ja piszę jednak pod wpływem pewnych skojarzeń, emocji... jakiegoś impulsu... a od czasu napisania tego tekstu głównie "hapaliliśmy" wątek w górę... może ktoś inny miałby nowy, inny, lepszy pomysł? mogę dodać tylko cytat: "Jedynym całkowicie bezinteresownym przyjacielem, którego można mieć na tym interesownym świecie, takim, który nigdy go nie opuści, nigdy nie okaże się niewdzięcznym lub zdradzieckim, jest pies... Pocałuje rękę, która nie będzie mogła mu dać jeść, wyliże rany odniesione w starciu z brutalnością świata... Kiedy wszyscy inni przyjaciele odejdą, on pozostanie" - George G. Vest Quote
DarkAngels Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Lejlunia biegnij na pierwszą stronkę po domek. Taka piekny psina, a jeszcze w schronisku :shake: Quote
Matusz Posted July 25, 2007 Author Posted July 25, 2007 halbina napisał(a):well... mam napisać nowy tekst, Matuszku?... ten chyba nie był najgorszy?... a może w takim razie poprosić kogoś innego, bo ja piszę jednak pod wpływem pewnych skojarzeń, emocji... jakiegoś impulsu... a od czasu napisania tego tekstu głównie "hapaliliśmy" wątek w górę... może ktoś inny miałby nowy, inny, lepszy pomysł? mogę dodać tylko cytat: "Jedynym całkowicie bezinteresownym przyjacielem, którego można mieć na tym interesownym świecie, takim, który nigdy go nie opuści, nigdy nie okaże się niewdzięcznym lub zdradzieckim, jest pies... Pocałuje rękę, która nie będzie mogła mu dać jeść, wyliże rany odniesione w starciu z brutalnością świata... Kiedy wszyscy inni przyjaciele odejdą, on pozostanie" - George G. Vest ups... sorry, zapomniałem, że już jest tekst:oops: dzięki wielkie za przypomnienie ;) Quote
Matusz Posted July 25, 2007 Author Posted July 25, 2007 Dzisiaj dowiedziałem się, że.............. ................ ....Lejla ma nowy dom, została adoptowana wczoraj przez pewnego pana z miejscowości Raj:) Ma tam duży dom z ogrodem i miejsce do wybiegania, pan potrzebował psa do towarzystwa, zabawy, więc dobrze trafiła Lejla ;) Lejla kochana mordko !! Tak się cieszę, że masz swój dom !! Quote
neverend Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Gratuluje..... Bardzo sie cieszę, że nasza skoczka ma domek...No matusz, już się nie będzie ciężko spacerowało....:eviltong: Quote
Matusz Posted July 25, 2007 Author Posted July 25, 2007 neverend napisał(a):Gratuluje..... Bardzo sie cieszę, że nasza skoczka ma domek...No matusz, już się nie będzie ciężko spacerowało....:eviltong: no lżej będzie ;):diabloti::diabloti: Quote
Aga_Mazury Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 Radośc nasza była krótka... Państwo chca oddać Lejlę do schroniska...i to całkiem możliwe, że juz jutro ja przywiozą.... nie dają sobie z nia rady... Quote
Matusz Posted August 13, 2007 Author Posted August 13, 2007 Aga_Mazury napisał(a):Radośc nasza była krótka... Państwo chca oddać Lejlę do schroniska...i to całkiem możliwe, że juz jutro ja przywiozą.... nie dają sobie z nia rady... :-(:-(:-(:-( Quote
Matusz Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 no i nasza radość nie trwała długo... :placz::placz: Lejla jest z powrotem w schronisku, wyje i błaga, żeby wziąć ją na spacer, była oczywiście moja kochana Lejla ze mną powód oddania - nie dawali sobie z nią rady Lejla to młody pies, potrzebuje dużo ruchu i zabaw, widocznie nie mieli na nią czasu....:roll::roll: Quote
desdemona Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 a coz to znaczy, ze nie dawali sobie z nia rady??? nie rozumiem... Quote
neverend Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Przeskakiwała płoty...czyli "była nieznośna"... Teraz najgłośniej płacze w schronisku... Quote
desdemona Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 moze to taki maly wloczykij??? nie znosi byc w zamknieciu i stad jej zachowanie. Quote
neverend Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 To taki mały rozrabiak, który chce być w centrum uwagi...:) Quote
neverend Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 [quote name='matusz5']Lejla już jutro sobota ! i spacerek ! ;) oczywiście z Matuszem:evil_lol: Quote
Matusz Posted September 7, 2007 Author Posted September 7, 2007 [quote name='neverend']oczywiście z Matuszem:evil_lol: pewnie, że ze mną,bo kocham moją Lejluche :loveu::loveu: Quote
neverend Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 [quote name='matusz5']pewnie, że ze mną,bo kocham moją Lejluche :loveu::loveu: nawet wtedy,gdy włazi do kałuży a potem skacze na Ciebie...?? Quote
Matusz Posted September 7, 2007 Author Posted September 7, 2007 [quote name='neverend']nawet wtedy,gdy włazi do kałuży a potem skacze na Ciebie...?? taaaaaaaaak :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.