Cimi Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Napiszę jak ja robiłam z moimi psami i robię. Fiona jak nie przynosiła za młodu, to poszła na linkę 10metrowa, wystarczyło ok. 2-3 treningi na lince żeby pies zakumał, że piłka jest moja i mi się ją przynosi. Febe- tak naprawdę naukę aportowania zaczęła w wieku 3,5 roku :). Wcześniejsze moje próby okazały się wielkim gie ;). Ona stosuje zasada pobiegnę, nie wrócę, lepsza jest zabawa w dewastowanie, więc nie mogąc się dogadac z Febe (bo z Fioną generalnie mi się bardzo dobrze pracuje) zaprzestałam :) Teraz mam tak dwie piłki na sznurku (sznurki dla mnie są) - takie same (ale nie te najlepsze, tylko te 'gorsze' w mniemaniu psa). Rzucam na bardzo bliskie odległości -ok. 1m. Tak, żeby nie poszło w las to co jest. Rzucam jedną i zaraz druga idzie jest w ruchu, czyli ciągnę ją po ziemi ze zwrotami (lepsza piła jest w ruchu dla psa) i tą właśnie pies chce miec, bo ona taka jest fajna, super po co mi ta moja co się nie rusza, jak ta obok taka super ? :) Pies puszcza ta drugą, ja się bawię z nią to co złapała, zabieram sobie wypuszczoną i dalej się bawię na puszczam tą co ma w paszczy, i dalej bawimy się wymienianie.Od czasu do czasu rzut (febe to nie jest aporter), ale.. kończę zabawę w najlepszym momemncie, nie cwiczę rzutów do upadłego (tak, żeby pies nie stwierdził, nie mam już ochoty idę się, wolę zabawę swoją dewastację), żeby nie cofnac się o krok czy więcej, skoro jest już coś wypracowane :). No i zasada moja jest taka, że piłki są moje nie psa :) uczy to psa, że przy właścicielu ejst fajnie, bo ma super rzeczy zawsze :) A Imbir od początku jak przyszedł do mnie to już cwiczył na dwie zabawki. Takie ślady sportowe (IPOwe) zaczyna się często od kwadratów/kółeczek. Dopiero póxniej jak pies zajarzy przechodzi się na ścieżki. Jeśli chcesz mogę Ci opisa jak z tymi śladami :) Masz też okazje, bo wakacje idą to i obozy szkoleniowe :). Myślę, że z warto by było pojechac na obóz do fachowców i pies zobaczyłby że współpraca itd. z Tobą jest fajne :) Quote
Kiłi Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Madzia, kup frisbee, szelki do WP na amstafowym możesz półdarmo kupić, ja upolowałam za 60zł, piłki aportowe na sznurku i hulaj dusza. Ja Ci chyba pisałam jaka Uma po szkoleniu pinda była? Wypatrywała mi ludzi z kilkuset metrów i darła ryja, ile osób złapała to już nie pamiętam, robiła wyskoki do twarzy, kiedyś w lipie koleś ją miział, ja mówie, żeby uważał bo ona strachliwa i różne reakcje ma, ten, że on ma amstaffa więc się na psach zna no i ruszył Um jakoś nie tak a ta nagle z miziania przeszła w gryzienie, ale to ni jak się ma do waszych problemów więc w każdym razie do rzeczy. -Wymęczenie psychiczne - jak dla mnie bardzo ważne u każdego psa, a już tymbardziej u ras pracujących itp, Uma po półtorej godziny ze szkoleniowcem odsypiała całą noc i następny dzień, gdy z nią wychodze na spacery szkoleniowe wraca zziajana jakby 2 godziny frisbee aportowała. - Tropienie - w naszym wydaniu to wytuptywanie śladu i co kilka metrów smakołyki, powrót inną trasą i wtedy pies idzie po tym moim śladzie, albo szukanie nagródek/piłki w trawie, zresztą to nawet w domu można zrobić wyrzucasz psa z pokoju chowasz zabawke i pies szuka. Ćwiczyć posłuszeństwo, nauczyć patrzenia w oczy w trakcie wykonywania komend (np. pluciem nagródkami) targetowania różnych rzeczy. -Wymęczenie fizycznie - jak dla mnie też ważne. Z wściekłą Umą niedawało rady spacerować między ludźmi, to ją brałam na łąki wymęczałam tak, że aż padała i wtedy w ludzi, nie miała nawet siły na nich burczeć. -frisbee - najpierw możesz z ręki żeby odbierał, potem gdy zaczai rzucać. - piłka - jak nauczyć przynoszenia nie wiem, bo Um to miała wrodzone, od szczeniaka biegła po piłke i mi pod nogi rzucała, ale może początkowo na lince, krótkie rzuty i kontrolować, żeby ci pies nie spierdzielił z tą piłką:evil_lol: - Wp - ciągnięcie oponki, psa wymęcza a przy okazji i kondycje wyrabia. No i co tam, być może ktoś już pisał, przepraszam z góry ale wpadłam na komp i wszystkiego dokładnie nie przeczytałam, ale próbowałaś karmienia z ręki? Tzw spalania miski? Nawet częściowego? Buduje to relacje pies-przewodnik. Um i Tops czasami nie dostają karmy z miski, ale idziemy z tą miską do pokoju, psy nie mają do niej dostępu i dopiero z ręki dostają garść żarcia, za wykonanie jakiejś komendy, czy kontakt wzrokowy dłuższy niż np.kilka sekund. Jak się zachowywać, to ja się nawet nie odzywam, bo moje kundle są rozpieszczone do granic możliwości, dziumdziam do nich i mimam, ale chyba coś się mi udało dzięki temu sportowi, bo Um nie atakuje już ludzi, chodzi w tłumie nie zwracając uwagi na ludzi, bawi się z dziećmi, jest "wyprowadzana" przez nie, szkolona, tarza się z nimi po ziemi, zagląda maluchom do wózków i nie ma w niej krztyny agresji, więc coś jednak mi się udało, a właśnie kluczem do tego był sport i ćwiczenia, te rzeczy wg mnie super rozwijają więź pies-przewodnik (albo jak kto woli przewodnik-pies) Mam tylko nadzieje, że mój post da się zrozumieć, bo pisze co mi wpadnie do głowy:eviltong: Edit: Apropos oddawania piłki/patyka to niektórzy wymianiają ją na smakołyka. Rzucasz pies przynosi i wymiana piłki na np. kawałek soczystej wołowinki. Na pewno się nie załamuj! Musisz być twarda. U Umy oprócz agresji jest ciągle obecny strach, ale to właśnie dzięki sportowi się otworzyła, ona potrafiła wyjść klatki i zobaczyć np. robotnika i przylec do ziemi i się nie ruszać, czasami nawet się zsikać, wyłączała się w takich momentach, teraz chociaz do robotników nadal nie podejdzie to przynajmniej mi się nie wyłącza, a i po mieście (np. wczoraj ) spaceruje, czasami nawet na psa burknie (w mieście ze strachu psów nie atakuje, czasami mogą ją nawet wachać a ona nic, co innego na osiedlu tu wszystkie chce zamordować ;) ), jak do tego doszłam nie będe pisać, bo to Cie nie interesuje, chodzi mi o to, żeby pokazać, że budowanie relacji z psem poprzez sporty itp naprawde pomaga ;) Quote
sylwiaskalska Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 [quote name='Medorowa']Ale smycz=spacer=radość - więc jeżeli on skojarzy sobie złe zachowanie = smycz(co bynajmniej przez długi początek będzie kojarzyło mu sie z czymś przyjemnym? Wiem, ze "czepiam" się szczegółów, ale nie chcę popełnic kolejnego błędu. Ja wiem, ze to wszystko w dobrej intencji i nie należę do osób, które o wszystko i byle co sie obrażają - ja wręcz przeciwnie, że tak powiem, przyjmuję to na klatę i biore mocno do siebie;) Moja mama ma pokój przejściowy do mnie - czyli musiałabym zostawić psa w przedpokoju, a tam jest znowu "jego" fotel (tzn. żeby nie było. jego nie oznacza, ze nikt nie może tam usiąść;) ) Więc wątpię, zeby jemu to nawet przeszkadzało - wręcz przeciwnie, on tam z chęcią sypia - zabieraliśmy go zawsze do pokoju z przyzwyczajenia, że pies śpi ze mną, a druga sprawa sąsiedzi - on przy najmnniejszym hałasie na klatce schodowe wydziera mordę.[/QUOTE] Ok napisze tak nie bijesz smyczą psa , żłe zachowanie = kara i niech ona tam sobie myśli co chce, skoro twierdzisz ze on smycz uznaje za nagrode kup linke. Kurcze przecież tylko odprowadzasz psa na miejsce, nie do więzienia ;) pójdzie na miejsce uspokoi = nagroda I weź wyrzuć, przestaw i co tam jeszcze ten fotel, kurcze pies ma spać na posłaniu a nie czuć się jako człowieczek , a co będzie jak nastanie sytuacja jak nikt nie będzie tam siedział bo pies warczy? Zapobiegać i jeszcze raz zapobiegać Idź do sąsiadów powiedź że masz problem z psem i pracujesz nad tym i przepraszasz jak pies będzie się głośno zachowywał, bo to etap przejściowy. Proste rozwiązania. Quote
Cimi Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 [quote name='Kiłi'] Edit: Apropos oddawania piłki/patyka to niektórzy wymianiają ją na smakołyka. Rzucasz pies przynosi i wymiana piłki na np. kawałek soczystej wołowinki. [/QUOTE] Tia, to ma sens przy psie, który widzi sens w bieganiu za czymś i przynoszeniu ale np. drugi rzut piłki nie jest dla niego nagrodą, przy psie który kocha rozwalac zabawki na części pierwsze to nie zda egzaminu ;). Mam taki przypadek i raz mi się udało .. RAZ ;). Po czym najpierw zostawiła piłkę przybiegła po smakołyk, wróciła po piłkę przybiegła po smakołyk, i to tylko jeden raz tak miałam w jeden dzień ;) Możesz Magda spróbowac w domu np. z klikerem (moja febe bardzo lubi kliker) zacząc pracowac chodzi mi o to, żebyś zrobiła sobie początek aportowania np. przynoszenie kapci, długopisu itd. tak, żeby pies wiedział, ze się bardzo opłaca nosic różne rzeczy do Ciebie :) Quote
Medorowa Posted May 10, 2011 Author Posted May 10, 2011 [quote name='Vectra']Zrób sobie porządek ze soba - patrz w lustro i mów -NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA , może mi nakukać ... a jak się boisz , to kaganiec na ryj i się już nie boisz i powtarzasz NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA NIE BOJĘ SIĘ TEGO MAŁEGO ZASRAŃCA i jak w to uwierzysz Ty ... on to sam zobaczy [/QUOTE] To rozwaliło mnie na łopatki:evil_lol::evil_lol: Ale też wzięłam sobie bardzo, bardzo do siebie, wręcz juz w to uwierzyłam:cool3: I w ten sposób nabrałam pewności siebie takiej, jaką miałam przed tymi wszystkimi ferelnymi sytuacjami - jak do tej pory jest ok, tffu tffu, odpukać ;) Nie mam teraz najmniejszego problemu zgonienia Maila z łóżka, czy wyciągnięcia mu czegokolwiek z pyska - podchodze śmiało i wymagam, nie proszę - pies nie okazuje najmniejszego sprzeciwu. Dziękuję Wam wszystkim za rady:calus::thumbs: Wprowadzamy je w nasze codzienne życie, staramy sie jak tylko możemy. Wiem, że to tylko moja naiwność, ale wierzę w to, że to był tylko przejściowy okres buntowniczy - co oczywiście nie oznacza, że wrócimy do starych nawyków;) W sobotę zdecydowaliśmy, że szukamy dla Maila nowego ODPOWIEDZIALNEGO, ZNAJĄCEGO SIĘ NA RASIE DOMU:roll: Obiecałam, że w niedziele zacznę szukać... dziś jest wtorek, a ja nie zrobiłam nic w tym kierunku. Nie potrafię i nie chce, jest jednak jedna dcydują sprawa, o której narazie nie napiszę . Teraz powiem szczerze tak - do weekendu wszystko się okaże, czy Mailo będzie szukał nowych właścicieli - na dzień dzisiejszy na 80% tak:roll: I możecie mnie wtedy krytykować, wyzywać, ukamieniować, bo tu nie chodzi o mnie, tylko o psa... jedyną prośbę jak będę wtedy do Was miała, to to, byście pomogli mi znaleźć dla niego jak najlepszy dom:roll: Bo tu nie chodzi o to, żeby go oddać byle jak najszybciej, byle gdzie, bo gdyby tak było, znalazłabym dom na własną rękę w przeciągu podejrzewam dwóh dni. Na dzień dzisiejszy Mailo nie szuka nowych właścicieli ... Ewo do weekendu na pewno będe mieć już jakis telefon, więc jak tylko będziesz miała czas, chciałabym zadzwonić. Jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim, mam nadzieję, że wszystko skończy sie jak najlepiej dla wszystkich, a w szczególności dla Maila. Quote
Vectra Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 Moim zdaniem , oddanie tego psa , nie jest dobrym pomysłem - bo pies ma bardzo niebezpieczny nawyk - atakowanie ludzi. Odpowiedzialnych domów , jest na lekarstwo , TTB szukających takich domów - jest tysiące .. często jak można na dogo przeczytać , w prasie , widać w TV .... psy z problemem agresji , trafiają do nieodpowiedzialnych domów ... takim którym się wydaje że ŁOHOHOHO co to nie ja , wszystko w necie przeczytałem/am ..... no i potem pies szpeci komuś twarz ... Ja absolutnie nie krytykuje Cię , że musisz oddać ew psa - różnie bywa w życiu , tylko błagam !!!! rozsądek , rozsądek i rozsądek - dobro ludzi , dobro innych i na koniec też ważne dobro psa ... dobro innych TTB bez złych nawyków ... potem miłość / kochanie i miłosierdzie O to Cię Madziu proszę !!!! Quote
mar....ka Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 Cześć Madziu, widzę że u Ciebie ciężka sytuacja. Wierzę, że podejmiesz najlepszą z możliwych decyzji. P.S. Mieszkasz dalej w Złotoryji (czy jak tam ....- nigdy nie zapamiętam:)) Quote
Alicja Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 Kurde , szkoda ze masz do Bogatyni tak daleko , bo tam pan Marek ma hotel , tam szkoli psiaki . Jedyna opcja znaleźć kogoś na miejscu . Quote
Medorowa Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 [quote name='majoka']Cześć Madziu, widzę że u Ciebie ciężka sytuacja. Wierzę, że podejmiesz najlepszą z możliwych decyzji. P.S. Mieszkasz dalej w Złotoryji (czy jak tam ....- nigdy nie zapamiętam:)) Tak, jeszcze tak:placz:;) A więc Mailo szuka nowego domu... nie jest to łatwa decyzja, jest to jeden z dwóch najtrudniejszych w moim życiu wyborów:-( Nie wiem jak zacząć szukać, nie mam do tego głowy... i nie robię jak narazie nic w tym kierunku, a czas leci... Jak znajdę siłę, to opiszę Wam wszystko co i jak, narazie nie potrafię Z Mailem wszystko wróciło do normy, zero warczenia etc. dlatego tym bardziej ciężko mi będzie sie z nim rozstać. A tym czasem przedstawiam Wam Maila vel Gupecka;):loveu: ... Quote
mar....ka Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 http://img844.imageshack.us/img844/6163/p5191413.jpg taki słodziutki się wydaje, piękny.... Quote
Tengusia Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 no nie wierze normalnie ... foty widze :crazyeye: Mailo to piekne psisko :loveu::loveu::loveu: Quote
Alicja Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Madziu ,chłopak jest śliczny . Myślę , ze dobrze by było robić ogłoszenia na forach TTB , zawsze to większe prawdopodobieństwo , ze dzieciak trafi do osoby znającej rasę . Quote
Medorowa Posted May 21, 2011 Author Posted May 21, 2011 A więc tak; studiowałam, musiałam wziąć dziekankę, bo nie wyrabiałam finansowo... moje studia są bardzo drogie - 6 tysięcy rok (a to są dzienne studia), plus wynajęcie pokoju - 500-600zł + rachunki plus życie... Jeździłam co rok do Niemiec, żeby zarobić sobie na studia, w tym roku też miałam jechać 25 maja, tylko dzięki temu, że już jakiś czas tam jeżdżę, dogadałam się, że pojadę w połowie/pod koniec lipca. Mojego TZ kolega miał wyprowadzać psa w tygodniu, TZ na weekendy, jednak po tych zajściach nie mogę sobie pozwolić na zostawienie psa na ponad dwa miesiące tylko pod opięką mamy... więc praktycznie nowy dom musiałabym znaleźć do końca czerwca... Wszystko w ogóle miało być inaczej... planowo miałam juz mieszkać we Wrocku, chodzić do pracy i odkładać na studia, ale jak wiadomo życie lubi nam zmienić plany;) Jeżeli nie pojadę za granicę do pracy, nie pójdę dalej na studia, bo po prostu nie wyrobię finansowo. Miałam nagraną pracę - w mieście "obok", ale to była praca, gdzie pracuje się co drugi dziń po 12 godzin + dojazdy, więc odpada, bo pies... Nie wiem jak to będzie, nie wiem co zrobię, ale Mailo ZOSTAJE Z NAMI;) Nie potrafimy i nie chcemy go oddać... Jestem totalnie w dupie... ale kochamy tego psa, a on nas... Moja mama też nie chce go oddać, nikt z nas nie chce... więc trudno, co ma być to będzie, ale to członek rodziny i będzie z nami do końca ... [IMG=http://img857.imageshack.us/img857/4144/p5201437.jpg] [IMG=http://img717.imageshack.us/img717/7219/p5201440.jpg] A zapomniałam, jak się zmienia tytuł galerii:oops: Quote
sylwiaskalska Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 No to trudna sytuacja ja to zawsze mówie trzeba znaleźć takie rozwiązanie dobre dla Ciebie i psa. Niech mama teraz szkoli się razem z psem ;) Quote
Alicja Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Madziu , myślę , że trzeba pokombinować jak to wszystko poukładać . Odezwij sie na GG . Quote
Yana Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 a sie porobiło... nic mądrego nie napiszę, bo nie mam doświadczenia z takimi psami Madzia trzymam kciuki, żeby wszystko się ułożyło ! Quote
Medorowa Posted June 3, 2011 Author Posted June 3, 2011 Witam:) Wiem, że co post zmieniam zdanie, ale jednak SPRÓBUJĘ znaleźć Mailowi nowy dom. Z tego względu, że jestem teraz przez to wszystko kłębkiem nerwów, chyba zaczynam cierpieć na bezsenność, o czym świadczy godzina, o której to piszę ;) A więc rozmawiałam ostatnio długgoooo na ten temat z TZ, szukaliśmy jakiegoś wyjścia- nawet namawiałam go, żeby wziął 3- miesięczny bezpłatny urlop, no wszystkie wszyściutkie kombinacje. TZ zapytał, dlaczego, skoro nie ma innego wyjścia, nie poszukamy dla Maila nowgo domu - ja na to, że po pierwsze nie chce, a po drugie boję się, że może źle trafić... że może ktoś go bić, nie karmić lub Bóg jeden wie co jeszcze. No i jeżeli trafi w nieodpowiednie ręcę, kogoś komu będzie się wydawać, ze przeczytał "lekturę o pitach" i już wszystko wie... a wiecie, że Mailo do łatwych nie należy. No ale TZ wytłumaczył mi, wbił mi to do łba, że przecież, jeżeli napiszę ogłoszenie, to wcale nie oznacza, ze juz koniecznie muszę go oddać. Nie będzie mi cos pasowało, nie będzie odpowiedniego kandydata, to nikt mnie nie zmusi, zeby go oddać. Ale spróbować można, może akurat trafi się idealny domek dla naszego Maila. Podobnie powiedziała mi jedna z dogomanek, dodając, że MAilo jest młodziutki - w hodowlach można kupować psy nawet 1,5 roczne, więc jeżeli trafi w odpowiednie ręce, zapomni o mnie 5 tysięcy razy szybciej, niż ja kiedykolwiek o nim... ( co nie powiem, jest trochę przykre :roll:) A więc spróbuje, podkreślam SPRÓBUJE - jakby znalazł sie odpowiedzialny domek z zamiłowaniem do rasy byłoby super, jeżeli nie... to będziemy dalej w dupie:evil_lol: Quote
Alicja Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Madziu , załóż konta na forach i spróbuj przez bywalców for szukać Quote
Medorowa Posted June 3, 2011 Author Posted June 3, 2011 Alicja napisał(a):Madziu , załóż konta na forach i spróbuj przez bywalców for szukać Mam konto na pomarańczowym i niebieskim i tam już zamieściłam "ogłoszenie":roll: Nie wiem, czy są jeszcze jakieś fora amstaffowo-pitbullowe ?? Dzięki Alu po raz kolejny za pomoc:Rose: Quote
Vectra Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 amstaff.civ jeszcze jest ja bym go jeszcze odjajczyła, zanim wybierze sie na nową drogę życia ... hormony jak mu wygasną , to może się nieco mu humor poprawi ... on jest w takim trudnym wieku ... stwierdzenie , że on o Tobie w mig zapomni - no widzisz , masz braki w historii rasy , te psy były hodowane do walk , były selekcjonowane pod kontem braku agresji do ludzi , no i bardzo często "klasowe psy" zmieniały właścicieli ... tam gdzie jest FAJNIE , tam szybko taki pies się przyzwyczaja i ma dziurę w pamięci ;) ja na ten czas , nie mam nikogo , komu bym mogła Maila wcisnąć , właśnie przez jego zachowania i brak doświadczenia i ludzi. miłośnik - miłośnikiem , to musi być ktoś , kto ma pojęcie o takim psie .... Quote
Medorowa Posted June 17, 2011 Author Posted June 17, 2011 [quote name='Vectra']amstaff.civ jeszcze jest ja bym go jeszcze odjajczyła, zanim wybierze sie na nową drogę życia ... hormony jak mu wygasną , to może się nieco mu humor poprawi ... on jest w takim trudnym wieku ... stwierdzenie , że on o Tobie w mig zapomni - no widzisz , masz braki w historii rasy , te psy były hodowane do walk , były selekcjonowane pod kontem braku agresji do ludzi , no i bardzo często "klasowe psy" zmieniały właścicieli ... tam gdzie jest FAJNIE , tam szybko taki pies się przyzwyczaja i ma dziurę w pamięci ;) ja na ten czas , nie mam nikogo , komu bym mogła Maila wcisnąć , właśnie przez jego zachowania i brak doświadczenia i ludzi. miłośnik - miłośnikiem , to musi być ktoś , kto ma pojęcie o takim psie .... Bardzo nieładnie z ich strony:evil_lol: I ja właśnie na to cicho liczę:oops: Że ktoś z Was, osób, które "znam" dłużej napisze mi "Magda, jest zajebisty domek dla Mailo - będzie mu tam naprawdę dobrze":roll:;) A tak w ogóle u mnie w domu temat "oddania psa" całkowicie ucichł. Jest tak, jakby tego tematu nigdy nie było i Mailo nie szukał by nowego domku... ;) Było parę domków chętnych, ale nie dla Maila:shake: Jeden Pan miał do czynienia z TTB, obecnie ma dwa owczarki... jest zachwycony Mailem, ale... Mailo był by tam raczej w postaci psa "odstraszającego wyglądem" , czyli: micha jest, podwórko do pilnowania jest i raczej małe zainteresowanie ze strony właściciela, w sensie sport, zabawa, szkolenie ... więc odmówiliśmy. Quote
Alicja Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 no niestety , nie jest łatwo znaleźć dobry domek :( Quote
Medorowa Posted August 6, 2011 Author Posted August 6, 2011 Alicja napisał(a):no niestety , nie jest łatwo znaleźć dobry domek :( Baaaaarrdzo ciężko ... Tzn. znalazł się domek, do którego byłabym skłonna oddać Maila, ale... no właśnie "ale"... nie potrafię tego zrobić:shake: Niby szukamy mu domku dalej, ale to bardziej są takie słowa "rzucone na wiatr", bo jak już wyżej wspomniałam, znalazł się domek naprawdę ok, a ja jednak "nie" ... Z Mailem w domu nie ma problemów, za to stał się bardzo zazdrosny o mnie, a raczej można powiedzieć, że bardzo mnie pilnuje/broni bez potrzeby:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.