AMIGA Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Sory weszko, czy już robiłas porządki przedświąteczne ? :evil_lol: Quote
weszka Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Całe szczęście nie :D Myłam okna w sobotę ale od wewnątrz i tak już mam całe wynosowane bo Dirki też włazi na parapet :D Quote
fizia Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 A czy On nie jest przypadkiem przybyszem z obcej planety?? :) Quote
miniulka91 Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 fajniutki nie ??,spokojny i co najważniejsze nie załatwia sie w domu a jak czadowo bawi się zabawkami ,nie ma problemu z zaklimatyzowaniem się w dowym domku ,tylko nie lubi sam zostawać ,były problemy w sadzaniem go do samochodu bo zrobił się nieufny i troszkę się bał ,ale wszystko teraz gra Quote
Kropcia Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Super psiak:loveu:, moze troszke z kosmosu ;). Super zdjecia :lol: Quote
kiwi Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 mamy wrazenie ze to jest czyjs pies... narazie pojechal do hotelu, bo do pani do nory nie udalo mi sie dodzwonic... Quote
weszka Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 miniulka91 napisał(a):fajniutki nie ??,spokojny i co najważniejsze nie załatwia sie w domu a jak czadowo bawi się zabawkami ,nie ma problemu z zaklimatyzowaniem się w dowym domku ,tylko nie lubi sam zostawać ,były problemy w sadzaniem go do samochodu bo zrobił się nieufny i troszkę się bał ,ale wszystko teraz gra Ja mam trochę inne zdanie. Spokojny taki bardzo to on nie jest, lubi sobie poszczekać bez sensu - np. siedzi na parapecie i szczeka. Poza tym u mnie się zesikał. Z Dirki szalał jak opętany. Wskakiwał na kanapę, łóżko, parapet, ładował się na szafki. Trochę żywiołek. Pewnie był zdezorientowany nowym miejscem ale to młody piesek i nie można o nim powiedzieć że jest ułożony i spokojny. Jak jechałam z nim do domu cała drogę szczekał. Ale juz teraz w drodze do hotelu był grzeczny. To najprawdopodobniej czyjś pies tylko wypuszczany za dnia. Quote
Asior Posted April 4, 2007 Author Posted April 4, 2007 nie ma takiej możliwości..... Psiak nie jedną noc spędził u Kingi na osiedlu....nie wierzę że to może być czyjś pies..... Jest nie zabiedzony bo dzieciaki go dokarmiały, ale nie ma szans, ze by był czyjś ..domowy... Quote
miniulka91 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 no ja też już mam wątpliwości kurde i dzieciaki też już nie wiedzą mówia że ich koleżanka mówi że to jej kuzyna , i nioe moga jego zlapac bo caly czas za dziećmi lata ale to jest bzdura bo on się wszystkim daje złapac ale też nie wiedzą czy ona kłamie czy nie bo jest z tego zdolna ,jest coś takiego że jak była zima to był pod blokiem cały dzień i noc a o 6 rano go już pod oknami widzialam i tak było z 2 tygodnie dzieci przechodziły i mówiły że go kiełbasą karmią ci co zemną stały (musieli stac bo piesek jest bardzo do nich przywiązany)to nie mają pewności czy to bezdomny pies na poczatku mówili o tej kolezance,a potem ze jest zabardzo zadbany,powiedzialam im ze jak ktoś będzie go szukal to mają przyjść do mnie ,ale piesek był przemoczony brudny i śmierdzący to tego żucil sie na jedzenie , jak go dzieci wziely na ręce to mówiły że dośc sporo schudl ,jak byla zima to połozył się o po 22 .00 i spal potem szedł ktoś i go przegonił zobaczymy damy czas właścicielowi na zaczęcie go szukać ,bo jak własciciel się nie interesuje to już jego sprawa , jak kiedys byłam na szkolnym był tam psiak około 6miesięczny był bez smyczy bez własciciela 2 godziny nam zajeło dowiedzenie się ze jakaś babcia go puszcza na cały dzień (szczeniaka) Quote
Asior Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 dziewczyny, nawet jeśli psiak jest "czyujś" a spuszcza go na całe dnie po osiedlu to jest gnojek a nie właściciel.....nie zasługuje by mieć jakiekolwiek zwierze....ptaszka niech se kupi i go wypuszcza..:/ Quote
AMIGA Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Racja! Ale nawet, jeśli to jest czyjś pies i jest wypuszczany, już nie wraca na noc do domu, to powinien właściciel go szukać. powinien porozklejac ogloszenia itd!!! A z tego, co czytam, to raczej nie wynika żadne zainteresowanie jakiegoś człowieka jego zniknięciem! Quote
miniulka91 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 moja mama to samo mówi że jak właściciel go na tyle puszcza i pies przychodzi raz na pare dni do domu to to nie jest własciciel pies jest wiecej bezdomny niż,,domny",jak byl pod blokiem u mnie 2 tyg non stop i nikt go nie raczył szukać to nikomu na nim nie zależy i tyle jak by był w domu to powinien być nauczony że w domu się niwe załatwia ,a on tego nauczony nie jest Quote
weszka Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Oczywiście że to żaden właściciel. Też tak uważam. Może jednak jak pies mu zniknie z oczu to go zacznie szukać i się zainteresuje. A jak się znajdzie to się go postraszy i pouczy jak z psem należy postępować. Póki co psiak - bezimienny - siedzi w hoteliku i czeka. Strasznie mi było żal go tam wczoraj zostawić :( Quote
miniulka91 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 aha jeszcze jedno jak mu podnosiłam skóre na karku to nie wracała do końca na swoje miejsce więc piesek jest troszke odwodniony Quote
miniulka91 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 no czadowy jest mi było go żal oddawać prawie się nie poryczałam takie ślepia ma kochane tu go nazywali ,,mały" :eviltong: ale chyba do niego nie pasuje zabardzo Quote
Asior Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 ale on tam bardzo cierpi w zamknięciu :( napewno....tu miął wolność a tam kraty :( trzeba go szybko do domu :( Quote
weszka Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Wczoraj bardzo sie ucieszył z ekspresowych odwiedzin. Ale pewnie mu tam smutno :( Ciągle biedak nie ma imienia - może Bambo - bo czarny jak murzynek ;) Quote
Asior Posted April 6, 2007 Author Posted April 6, 2007 Bambo boskie imie :) a jak on tam to znosi???? :( Quote
miniulka91 Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 dzisiaj taka dziewczyna mówi mi że taka Anka tęski za tym psem (to ta co mówiła niby że to pies jej kuzyna) to ja do niej czy to jej pies a ona że nie kurddeeee te dzieci tak zmyślają :angryy: mieli mi powiedzieć jak znajdzie sie właścicie a oni o jakimś tęsknieniu mówia (oni do niego byli przywiazani bo wszędzie ten pies za nimi chodził ,mial za blokiem miseczki z jedzeniem i wodą jak się dowiedzialam ,więc chyba mówia o sobie że tęsknią )wymyślaja sobie jakąś dziewczyne ;/ Quote
Asior Posted April 10, 2007 Author Posted April 10, 2007 no właśnie :( pewno cierpi w zamknieciu..on taki wolny ptaszek był :( Quote
fizia Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Mam nadzieję, że szybko znajdzie Dom. A moze już znalazł? Quote
miniulka91 Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 a u mnie cicho nikt o niego niepyta :p i nikt go nie szuka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.