justynavege Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 MagYa weż Ty mnie Kobieto nei denerwuj ;) chociaz ja tez mialam sny po adopcji Sliniaka ale okazalo sie ze zyje ale cos w tym było nie odbierali telefonow okazalo sie ze mieli niegrozny wypadek samochodowy tel zaginal , skontaktowali sie juz z nowego telefonu ale i tak dla pewnosci wysłałam tam TOZ na wizyte po i dopiero potem odetchnelam z ulga :) Quote
MagYa^^ Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 ja pikole... ciekawe co u Miski.. Quote
yewcia1 Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 Misia pamiętamy o Tobie:loveu: Twoje pierwsze święta w domku stałym:lol: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Myslalam, ze na zdjeciu wklejonym przez Ciebie Magya, Tośka ma kolczatke :evil_lol:Dopiero po chwili zorientowalam sie , ze to dorysowane gwiazdki :lol::lol: Quote
MagYa^^ Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 [quote name='Agnieszka(Visenna)']Myslalam, ze na zdjeciu wklejonym przez Ciebie Magya, Tośka ma kolczatke :evil_lol:Dopiero po chwili zorientowalam sie , ze to dorysowane gwiazdki :lol::lol: hihi Aga ;) jej i kolczatka momentami by sie przydala :evil_lol: spojrz na to rowniez http://img208.imageshack.us/img208/4342/cimg2676kopianp5.jpg Quote
yewcia1 Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 MagYa^^ a miałas jakies wieści ostatnio od Miski? Quote
MagYa^^ Posted December 28, 2007 Author Posted December 28, 2007 yewcia1 napisał(a):MagYa^^ a miałas jakies wieści ostatnio od Miski? mialam wiesci od Miski przekazane prezez Jagode - sunia ma sie dobrze, zaklimatyzowala sie. Ale niestety do mnie Jacek sms nie odpisal. Bede pytac jeszcze Jagody czy ma moze kontakt z nimi. Quote
Agnieszka(Visenna) Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 A gdzie ten czarny podp psiut? jego się pozbyłaś? :eviltong: Quote
MagYa^^ Posted December 28, 2007 Author Posted December 28, 2007 Agnieszka(Visenna) napisał(a):A gdzie ten czarny podp psiut? jego się pozbyłaś? :eviltong: Sunia jest u mojej siostry w Angli :D wlasnie w listopadzie ja odwiozlam... Ona ma tam raj, kocha swojego pana (meza siostry), wszystko ma dla siebie i nawet juz podstawy angielksiego lapie :evil_lol: tzn. siostra mowi do niej "gdzie jest fox, bierz foxa..!" -a ta juz leci na koniec podworka i szczeka za lisem :evil_lol: Quote
justynavege Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 :evil_lol::evil_lol::evil_lol: no to niedlugo zapomni po polsku ;) Quote
Korenia Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 MagYa^^ napisał(a):Sunia jest u mojej siostry w Angli :D wlasnie w listopadzie ja odwiozlam... Ona ma tam raj, kocha swojego pana (meza siostry), wszystko ma dla siebie i nawet juz podstawy angielksiego lapie :evil_lol: tzn. siostra mowi do niej "gdzie jest fox, bierz foxa..!" -a ta juz leci na koniec podworka i szczeka za lisem :evil_lol: Jejciu jaki kubrak sprawiłaś mojej Tosiencji - Chiripie :D Quote
MagYa^^ Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 [FONT=Georgia]W Nowym Roku [/FONT][FONT=Georgia]idzcie do przodu krok po kroku, [/FONT][FONT=Georgia]niech Was nadmiar kasy meczy, [/FONT][FONT=Georgia]fiskus Was nie dreczy, [/FONT][FONT=Georgia]niech rodzina zyje w kupie [/FONT][FONT=Georgia]a reszte miejcie gleboko w ... :BIG:[/FONT] Quote
MagYa^^ Posted January 14, 2008 Author Posted January 14, 2008 "(...) W zasadzie od samego poczatku nie bylo jakis powazniejszych problemow, wiadomo, ze pierwszego dnia Misza byla troche przerazona, ale potem szybko sie odnalazla. Nie bylo problemow z jedzeniem, a i ona sama w stosunku do nas wykazywala cos wiecej niz tylko akceptacje, ale oczywiscie bez przesady ;) najgorzej bylo ze spacerami, bo dostawala na nich tzw zawiechy i nawet wolami nie mozna jej bylo zaciagnac do domu. Szczerze mowiac to sie nawet zastanawialismy, czy troche nie przesadzilyscie z tym czarnym scenariuszem;) Na drugi dzien Misza dostala towarzysza: kota. Przez tydzien omijaly sie szerokim lukiem, teraz nie odstepuja sie na krok, spia razem, jedza razem, bawia sie razem i czasem odnosze wrazenie, ze sie im cos pomylilo: kotu wydaje sie, ze jest psem, a psu, ze jest kotem... oto przyklad: Misza, kruszynka, jak ide do komorki po wegiel, to siada na parapecie i na mnie patrzy... poza tym kot zgodnie z planem, Misze zaczepia, a ona jest wobec niego bardzo opiekuncza. Ja w tym wszystkim spelniam role przewodnika stada, ciagle za mna chodza :) Czesto odwiedzaja nas znajomi. Z kazdym spotkaniem jest lepiej, Misza nie jest juz az tak przerazona, czasem nawet do kogos sama podejdzie, ale najwazniejsze jest chyba to, ze czuje sie pewnie i jak u siebie. Chyba wie, ze jest nasza, a my jej. Broni domu: szczeka, jak ktos puka do drzwi, ostatnio, jak kolega chcial do mnie podejsc, to warknela (lubie sobie to tlumaczyc tym, ze mnie broni;) ), jak wychodze z domu to piszczy przez chwile, a jak wracam to ogromnie sie cieszy i na spacery wychodzi juz bez smyczy, biega po polach i wyglada na szczesliwa, a ostatnio pogonila jakiegos bezpanskiego psa... jedyny problem to ten, ze sie w lozku w nocy rozpycha, ale to juz moja wina;) Jednym slowem pies jest fantastyczny i juz sobie nie potrafie przypomniec, jak to bylo, gdy jej nie bylo z nami :)" A tu Misza dostojna - zeby niepowiedziec, ze przystojna :evil_lol: Miszka spi ze swoim "pluszakiem" :lol: "Misza kocha Kurta Russela" .. heh i wcale jej sie nie dziwie:roll: "Radość o poranku" - Pańcia ze swoim "pluszakiem" :cool3: Quote
pusia2405 Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Niesamowite, aż mi łezka w oku zakręciła. dziewczyny, musicie być z siebie dumne. Gdyby nie wy...:shake:, to lepiej nie myśleć. Teraz widzimy piękną, zdrową suńkę, no i szczęśliwą:multi: Quote
uxmal Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 SUPER SUPER GRATULUJE :multi::multi::multi: Quote
MagYa^^ Posted January 14, 2008 Author Posted January 14, 2008 heh...mam nadzieje, ze wszystkie adopcje w ktorych maczalam paliuchy (jak to mowi moj chrzesniak), sa tak udane.. (nawet mojej Saby..) Quote
foxi Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 :Cool!::cunao:serce milczy, dusza śpiewa.... Quote
MagYa^^ Posted February 1, 2008 Author Posted February 1, 2008 Dostalam dzisiaj wiadomosc od Kasi - mamy Miszy :D zacytuje kilka zdan, smialam sie jak nie wiem co... Misce naprawde sie poszczescilo :D .."Oczywiście wszyscy ją kochają, moi Rodziciele, to wręcz mają fioła na jej punkcie. Np. mama jak mnie odwiedza, to mówi, że bardzo się stęskniła za ZWIERZAKAMI, a za Miszą to najbardziej. Co tam ja, pierworodna, ba! Jedyna córka! W trakcie świąt mieszkaliśmy u Nich, to przecież Misza miała jak w raju: co chwila jakieś psie ciasteczka i smakołyki, jakieś mięsko... moje krzyki na nic się zdały psa mi rozpuścili - np. kupili KILOGRAM parówek dla Miszy. Doprowadzili do tego, że jak Misza widzi parówkę, to ma obłęd w oczach, bez komend siada, prosi, podaje łapę, kładzie się. Ostatnio jak przyjechali mnie odwiedzić, to oczywiście pies dostał całą siatkę wałówy. Misza widziała ich pierwszy raz od świąt i przez pół minuty się im przyglądała, potem proces myślowy i nagle: to ci od parówek! i rzuciła się do nich machając ogonem. Mnie zatkało, bo Misza ma to do siebie, że wymazuje z pamięci wiele rzeczy. A tak w ogóle, to jest urwis straszny - po tych pięknych oczętach widać :)" Quote
MagYa^^ Posted February 3, 2008 Author Posted February 3, 2008 ;) wiem, ze Kasia nas tu podglada! Niedlugo wpadne do Miszorów z niezapowiedziana wizyta poadopcyjną :diabloti: ... znacz ka kawuchę :cool3: Quote
yewcia1 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Super, ze Miśki smutny los się odmienił:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
MagYa^^ Posted November 17, 2008 Author Posted November 17, 2008 To już ponad rok jak Misia szczęśliwy dom znalazła. Wszystko układa się dobrze :) Ostatnio widziałam córcie Miszy - podobna do mamy :) To była najbiedniejsza malutka, łysa sunia.. Znalazła cudowny dom, który uratował jej życie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.