Jump to content
Dogomania

Puchaty,mix owczarka belgijskiego,kiedyś cel do strzelania teraz WE WSPANIAŁYM DOMU!!


Recommended Posts

Posted

Dodam tylko,że proponowałyśmy pani,różne inne psy:Leszka,Igora,Timura oraz psiaki z hotelików...ale pani chciałaby tylko Puchatego,który,jak powiedziała jest identyczny jak suczka ze schroniska w Spale.

  • Replies 410
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Grej i Puchaty widzą się przez dziurę w ogrodzeniu i prowadzą męskie rozmowy;



...Ewa zagląda do Greja z boksu Puchatego.:lol:





...oczko Puchatego łzwiło na mrozie i wietrze.

Posted

Nie podoba mi się pomysł z tym domkiem w Tarnowie .
Tam mieszkają już cztery psy , Puchatek byłby piąty . . .
To nie wróży dobrze na przyszłość , zdecydowanie nie .
To raz .
A dwa - myślę , że było by lepiej , gdyby Puchaty zamieszkał w domu , w cieple i normalnych warunkach .
Najlepiej sam .
Tak myślę .

Posted

Zaglądam do Puchatego... będę śledzić Jego losy!!!
Jak dla mnie żaden psiak nie powinien mieszkać na zewnątrz, a tym bardziej taki piękny jak Puchaty!!!
Dla mnie to nie pojęte...
Sorry, ale dziwię się, jak schronisko może wydawać psa do kojca???

Posted

Sarunia-Niunia napisał(a):
Zaglądam do Puchatego... będę śledzić Jego losy!!!
Jak dla mnie żaden psiak nie powinien mieszkać na zewnątrz, a tym bardziej taki piękny jak Puchaty!!!
Dla mnie to nie pojęte...
Sorry, ale dziwię się, jak schronisko może wydawać psa do kojca???


Dziwię się , jak można wydawać takiego pięknego psiaka do kojca ( warunki , takie jak w schronisku ) , a dodatkowo ze świadomością , że będzie jako piąty pies w domu - wiedząc przy tym , że Puchaty najlepiej czuł by się jako jedyny pies w domu , no , ew. z jedną suczką . . . :shake:

Też uważam , że pies powinien mieszkać razem z właścicielem - w normalnych , domowych warunkach i w cieple .
Inaczej sobie tego nie wyobrażam . :shake:

Posted (edited)

Przeczytałam na FB, że decyzje podjął Pan Marek ze schroniska, chyba nie zrobiłby niczego przeciwko psu!?! Puchatek musi mieć fajocha domek:)

Edited by Marycha35
Posted

Co z Puchatym? Ma domek? Wprawdzie fajnie by było jakby Puchaty w Tarnowie zamieszkał (może bym go kiedyś spotkała?;) ) ale też nie uważam aby to był dla niego dobry domek. Warunki podobne jak w schronisku- kojec i dużo innych psów.

Posted

Puchaty,dzięki naszym przyjaciołom z FB,patronuje kwietniowi w kalendarzu na rok 2013r.


DZIĘKUJEMY BARDZO!!!:lol:

Przepraszam za kiepską jakość zdjęć.

Posted

Wczoraj w godzinach popołudniowych otrzymałam alarmujący,anonimowy telefon od pani,która jak się wydaje zna warunki panujące w domu do ,którego ma ewentualnie pojechać Puchaty.Wdaje się,że pani jest raczej użytkowniczką FB niż dogomanii,znała bowiem wpisy p.Joli z FB dotyczące warunków panujących w jej domu.
Zdaniem telefonującej,w domu p.Joli jest o wiele więcej psów niż pani podaje.Są 3 psiaki w typie husky,2 rotweilery,owczarki,cała gromada yorków.Psy w tym domu zmieniają się bardzo często,są zdaniem pani niedożywione i zaniedbane.Ona jest zdania ,że do tego domu nie powinien być przekazany żaden psiak.Psy biegają razem:małe wraz z dużymi.Pani prosi o zwrócenie uwagi na warunki tam panujące,nie jest to dom dla Puchatego.
W tj sytuacji uważam,że adopcja do tego domu powinna odbyć się po dokładnej wizycie przedadopcyjnej.

Posted

[quote name='Romka']Wczoraj w godzinach popołudniowych otrzymałam alarmujący,anonimowy telefon od pani,która jak się wydaje zna warunki panujące w domu do ,którego ma ewentualnie pojechać Puchaty.Wdaje się,że pani jest raczej użytkowniczką FB niż dogomanii,znała bowiem wpisy p.Joli z FB dotyczące warunków panujących w jej domu.
Zdaniem telefonującej,w domu p.Joli jest o wiele więcej psów niż pani podaje.Są 3 psiaki w typie husky,2 rotweilery,owczarki,cała gromada yorków.Psy w tym domu zmieniają się bardzo często,są zdaniem pani niedożywione i zaniedbane.Ona jest zdania ,że do tego domu nie powinien być przekazany żaden psiak.Psy biegają razem:małe wraz z dużymi.Pani prosi o zwrócenie uwagi na warunki tam panujące,nie jest to dom dla Puchatego.
W tj sytuacji uważam,że adopcja do tego domu powinna odbyć się po dokładnej wizycie przedadopcyjnej.

Oczywiście, że TAK!!!
Tylko, czy teraz nie jest już na wszystko za późno???
Czy ktokolwiek ze schroniska (skoro już właściwie wszystko uzgodnione) weźmie pod uwagę wioski i opinie z wizyty p/a?
Z drugiej strony - dlaczego telefon był anonimowy?

Posted

Telefon jak sądzę wykonała pani,która zna warunki panujące w domu do ,którego ewentualnie miałby trafić Puchaty.Sąsiadka?I pewnie dlatego był anonimowy...

Posted (edited)

[quote name='Romka']Telefon jak sądzę wykonała pani,która zna warunki panujące w domu do ,którego ewentualnie miałby trafić Puchaty.Sąsiadka?I pewnie dlatego był anonimowy...[/QUOTE]

Nie podobał mi się od początku ten dom i ten nadmierny entuzjam p. Joli - też .
Tak - jak pisałem wcześniej - co to za dom , gdzie pies adoptowany będzie miał takie same , albo gorsze warunki , jak w schronisku ?:shake:


Adamie - odezwij się proszę , zajmij zdanie .
Dla wielu osób jesteś autorytetem i Twoje zdanie sie liczy .

Edited by pawel1w25
Posted

A ja bardzo chciałabym,żeby pani,która dzwoniła wczoraj do mnie napisała własne spostrzeżenia...albo na FB albo na wątku Puchatego,domyślam się,że czyta nasze informacje.

Posted

Też mi się to wszystko nie podoba. A najbardziej tajemnica na FB, w jakich warunkach będzie żył PUCHATY i zabieranie autorytatywne głosu przez Panie nie mające pojęcia o adopcjach. Dziwię się schronisku, że chce wydać psa bez wizyty przedadopcyjnej,zwłaszcza kiedy jest możliwość zorganizowania takiej wizyty. Żal mi Puchatego bardzo...

Posted

[quote name='UBOCZE']Też mi się to wszystko nie podoba. A najbardziej tajemnica na FB, w jakich warunkach będzie żył PUCHATY i zabieranie autorytatywne głosu przez Panie nie mające pojęcia o adopcjach. Dziwię się schronisku, że chce wydać psa bez wizyty przedadopcyjnej,zwłaszcza kiedy jest możliwość zorganizowania takiej wizyty. Żal mi Puchatego bardzo...[/QUOTE]

Może poskutkuje . . .
Może ktoś jeszcze tam coś napisze w podobnym tonie ?
Może wtedy to pomoże ?

Posted

Ja kompletnie nie mogę zrozumieć decyzji schroniska:shake:!!!!!!!!!!
Trzymają Puchatego w osobnym boksie, bo ponoć nie toleruje innych psów, to dlaczego do cholery wyadoptowują Go do zapsionego domu?????
Toż to pierwszy, milowy krok do tego, że Puchaty wróci z tej nieudanej adopcji do schronu............
Dla mnie to komlepnie bez sensu - zupełnie niezrozumiała dla mnie jest ta decyzja kierownictwa schroniska!!!!!!!!!!!!!1

Posted

Z p. Jolą, która jest napalona na adopcję Puchatego, rozmawiałam dwa razy. To były długie rozmowy, z których wywnioskowałam, że chce Puchatego bo ma taki kaprys.

Tłumaczyłam, że ten pies jest indywidualistą, że w schronisku ma super warunki, ponieważ jego boks jest w oddzielonej części, że lubi spokój, że jest wrażliwy, że jest delikatny i kochany i zależy nam- wolontariuszom na najlepszym domku, gdzie Puchaty będzie czuł się bezpiecznie i będzie miał zapewnione super warunki.

Powiedziałam, że osobiście jestem przeciwna, aby właśnie ta pani go adoptowała. Polecałam inne psy tj. Igora; Sybila, Leszka i inne, które ewentualnie tolerują suczki.

Pani Jola nie chce innego psa, ponieważ Puchaty jest identyczny jak suczka, którą adoptowała jakiś czas temu.

Pani Jola nie chce słyszeć argumentów, które służą Puchatemu, po prostu uparła się i już.

Zaprosiłam P. Jolę jakiś czas temu do schroniska, prosiłam aby zabrała swoją suczkę, pójdziemy na spacer, chciałabym zobaczyć jak Puchaty zareaguje na P. Jolę i na jej suczkę, ale P. Jola powiedziała, że jej suczka jest b.chuda i ona się wstydzi z nią przyjechać do schroniska.

A dlaczego jest chuda? Bo była niedawno adoptowana ze schroniska w Spale.
Mnie osobiście widok chudego psa nie przeraża i mimo to prosiłam o przyjazd z suczką. Zapytałam co zrobi jak Puchaty pogryzie delikatną i chudą suczkę, która wygląda identycznie jak on, a p. Jola powiedziała, że obleje psy zimną wodą.

A co zrobi gdy ponownie zaczną się gryźć? Znowu poleje psy wiadrem zimnej wody. A jak będzie dochodziło do kolejnych pogryzień? nie, nie będą się gryzły, bo p. Jola dopilnuje. A co jak pogryzą się gdy p.Joli nie będzie w domu? Nie, nie będą się gryzły.

Itak długo można pisać, serio, tak wygląda rozmowa z p. Jolą. Jest to miła kobieta, ale ja jestem przeciwna, aby Puchaty pojechał do tego domu.

P. Jola powiedziała, że przez wolontariuszki zrobiła się zadyma na FB, że P. Adam chyba się pogniewał.
To że zadzwoniła do P. Marka i umówiła się na adopcję bezpośrednio ze schroniska, świadczy moim zdaniem o zaspokojeniu własnego ego zamiast dbałości o dobro psa, który jest szczególny. P. Jola wie co to jest wizyta przed-adopcyjna, a jednak postanowiła jej uniknąć? Nie mogę się doczekać kiedy pójdę z Puchatym na spacer:lol: (ciągle męczy mnie grpa...)

Pani Jola niech nie przyjeżdża po Puchatego nigdy!!! Kibicującym adopcji Puchatego paniom z FB proponuję wiaderko zimnej wody!!! Tak będzie przecież traktowany Puchaty w nowym domu- oj nie w domu- na podwórku.

No to kubeł zimnej wody na mrozie walnijcie sobie drogie panie.

Posted

[quote name='Olivin']..... Pani Jola niech nie przyjeżdża po Puchatego nigdy!!! Kibicującym adopcji Puchatego paniom z FB proponuję wiaderko zimnej wody!!! Tak będzie przecież traktowany Puchaty w nowym domu- oj nie w domu- na podwórku.

No to kubeł zimnej wody na mrozie walnijcie sobie drogie panie.

I to właśnie zdanie trzeba by zadedykować tym wszystkim bezmyślnie klikającym w klawiaturę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...