karolciasz28 Posted September 30, 2012 Posted September 30, 2012 Super wieści, widać, że psiaki szczęśliwe to i naszej Vedze będzie tam dobrze.:lol: Quote
Agula99 Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 Mam nadzieję, że wszystko bez zmian odnośnie soboty, trzymam kciuki, jutro już środa, jakoś leci, ale mimo to człowiek się i tak stresuje!!! :roll: Quote
Becia66 Posted October 3, 2012 Author Posted October 3, 2012 (edited) Jest problem z naszą Vegą i to nie byle jaki. Demoluje. Zniszczyła dach budy w swoim boksie, zniszczyła budę na wybiegu, zjadła dużą plastikową butlę na wodę, połamała miskę plastikową w boksie i niszczy wszystko na swojej drodze. Musze dzisiaj Państwu o tym powiedzieć, żeby potem nie było cyrków kiedy zacznie im dom demolować. Z założenia szukali psa towarzysza dla siebie i dla ich starszego Lupina, który jest spokojny i zrównoważony, a co gorsza schorowany i nie wiem czy to dobry pomysł aby takiego wariata brali do domu. Kiedy patrzę na ten piękny dom, nie mogę wyobrazić sobie że robi z niego ruinę.To za duża odległość, żeby potem ewentualnie psa odwozić / ponad 300 km/. Mam wrażenie, że niestety będziemy zmuszeni szukać jej innego domu - tak podpowiada rozsądek. Edited October 3, 2012 by Becia66 Quote
Agula99 Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 No ona jest wariatką, ale wydaje mi się, że to przez to że zostaje sama, kurcze, co za pech!!! Beciu w ostateczności może Kesze podeślesz, gdyby państwo stwierdzili że jednak nie, a majuska niech się może skontaktuje z tym panem co dzwonił, może facet lepiej sobie z nią poradzi. Beciu dzwoń i pisz co i jak, bo czas ucieka, a pan może znaleść sobie innego psa, a jak co reklamuj Keszę, ona w sam raz do innych piesków i do domku!!! Czekamy na jakieś wieści!! Quote
majuska Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 Agula ten "mój" pan również się nie kwalifikuje, bo tam jest 5-cio letnie dziecko w domu. Dziś byli młodzi ludzie po Vegę..ale jak zobaczyli co wyczynia to zdecydowali się na Keszę. Wg mnie Vega znajdzie dom, bo jest nia zainteresowanie, telefony dzwonią, musi to jednak być dom specjalny, na pewno nie blok i na pewno nie obecność dziecka. Quote
karolciasz28 Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 I na pewno odpowiedni dom się znajdzie, byle odpowiednio szybko. Quote
Agula99 Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 To było zbyt piękne żeby było prawdziwe, ale nie ma co winić psa, całe życie nikt się nie nie interesował, sama, wyczyniała co chciała, jest młoda i szalona, ale do ułożenia. Mam nadzieję, że znajdzie się jakiś fan takich szalonych wariatek, tak jak Budrys, Rudi, da się ją wychować, tylko człowiek który chciałby się tym zająć potrzebny!! Quote
Agula99 Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 I co z tą naszą Vegą?? Są jakieś wieści?? Quote
Becia66 Posted October 5, 2012 Author Posted October 5, 2012 [quote name='Agula99']I co z tą naszą Vegą?? Są jakieś wieści??[/QUOTE] niestety musimy szukać nowego domu. Wszystko juz dla niej było, nowa smycz, obróżka ,legowisko...i przede wszystkim ogrom miłości ale rozsądek zwyciężył. I tu nie chodzi nawet o to, żeby nie dali rady, tylko o Lupina- ich starego, schorowanego labka, któremu należy sie spokój. Przy Vedze by go na pewno nie zaznał. Quote
karolciasz28 Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 Znajdziemy odpowiedni dom jeszcze przed zimą! Quote
Agula99 Posted October 11, 2012 Posted October 11, 2012 Szkoda, taki by miała super dom, ale co poradzić, trzeba jej kogoś odpowiedniego znaleźć. Quote
majuska Posted October 19, 2012 Posted October 19, 2012 Dziewczyny trzebaby sie wziąc za Wegę...ale ..po pierwsze ona nie ma dobrych fot, no i nowy tekst potrzebny. Wiem, że to ciężki temat, ale Wega ma dwa potężne atuty, raz- jest labkiem ( no dobra w typie labka ;) ) , a dwa - jest młoda. Trzeba działać... Quote
Agula99 Posted October 19, 2012 Posted October 19, 2012 No trza, trza, bo ona fajna, tylko dzik, jak takiego potwora ogarnąć??? Potem się uspokaja, ale jak wypadnie z boksu, przypał ma taki, że....aż muszę jej czasami wlać!! ;) Quote
Becia66 Posted October 27, 2012 Author Posted October 27, 2012 Chciałam tej wariatce dołożyć słomy do budy, to skoczyła na mnie od tyłu i tak sponiewierała, że aż strach. Zołza jedna. Quote
Becia66 Posted October 28, 2012 Author Posted October 28, 2012 Vega zapomniana, pozostawiona sama sobie. Nikt nie pyta, no bo i jak kiedy ogłoszeń nie ma ? na co my czekamy ? zaczyna mnie to wkurzać, robię zdjęcia, zakładam wątki ale ogłoszeń po prostu nie umiem robić i widzę , że nikt nie ma na to ochoty. A domki same się nie znajdą... Quote
Agula99 Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 Beciu, ale ogłoszenia były robione przez majuskę, karolcie, figę, ja zrobiłam też, ciągle je odnawiam, ale telefonu nie miałam ani jednego, a jak tam cała reszta to nie wiem, jak dziewczyny zrobiły, to muszą je odnawiać systematycznie. Jeszcze pani od labków, też jej robiła! Quote
figa33 Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 miała ogłoszenia , ale fakt z domkiem nie wyszło i zaniedbałyśmy ją potem Quote
Agula99 Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 Figo jak masz chwilkę, zrobisz jej kilka ogłoszeń??? Quote
Agula99 Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 figa33 napisał(a):tak , zrobię wezmę się za ogłoszenia Super, dzięki Figuniu, szkoda, że ona taka wariatka, bo mogła już być w super, świetnym domku!!! ech..:shake: Quote
figa33 Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 bardzo żałuję ,każdy domek na wagę złota.. ale może jakaś inna psinka miała szczęście Quote
Agula99 Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 figa33 napisał(a):bardzo żałuję ,każdy domek na wagę złota.. ale może jakaś inna psinka miała szczęście Oby, ale dobrze by było, żeby i nasza wariatka miała szczęście, nie? Quote
Becia66 Posted October 28, 2012 Author Posted October 28, 2012 figa33 napisał(a):bardzo żałuję ,każdy domek na wagę złota.. ale może jakaś inna psinka miała szczęście jeszcze nie mają żadnej psinki. Kilka dni temu Pani do mnie dzwonila i pytała co tam u Vegi i czy są jakies zmiany w zachowaniu....:roll: Niestety ona sama się nie zmieni tylko jej trzeba nauczyć pewnych zachowań, poćwiczyć, dużo czasu i cierpliwości wymaga, a w schronisku wiadomo jak to jest... Quote
figa33 Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 Becia66 napisał(a):jeszcze nie mają żadnej psinki. Kilka dni temu Pani do mnie dzwonila i pytała co tam u Vegi i czy są jakies zmiany w zachowaniu....:roll: Niestety ona sama się nie zmieni tylko jej trzeba nauczyć pewnych zachowań, poćwiczyć, dużo czasu i cierpliwości wymaga, a w schronisku wiadomo jak to jest... no to może....? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.