Jump to content
Dogomania

Vega - czarna labradorka, szukamy domu na cito.MA DOM!!!


Recommended Posts

  • Replies 180
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Jest problem z naszą Vegą i to nie byle jaki. Demoluje. Zniszczyła dach budy w swoim boksie, zniszczyła budę na wybiegu, zjadła dużą plastikową butlę na wodę, połamała miskę plastikową w boksie i niszczy wszystko na swojej drodze.
Musze dzisiaj Państwu o tym powiedzieć, żeby potem nie było cyrków kiedy zacznie im dom demolować. Z założenia szukali psa towarzysza dla siebie i dla ich starszego Lupina, który jest spokojny i zrównoważony, a co gorsza schorowany i nie wiem czy to dobry pomysł aby takiego wariata brali do domu. Kiedy patrzę na ten piękny dom, nie mogę wyobrazić sobie że robi z niego ruinę.To za duża odległość, żeby potem ewentualnie psa odwozić / ponad 300 km/.
Mam wrażenie, że niestety będziemy zmuszeni szukać jej innego domu - tak podpowiada rozsądek.

Edited by Becia66
Posted

No ona jest wariatką, ale wydaje mi się, że to przez to że zostaje sama, kurcze, co za pech!!! Beciu w ostateczności może Kesze podeślesz, gdyby państwo stwierdzili że jednak nie, a majuska niech się może skontaktuje z tym panem co dzwonił, może facet lepiej sobie z nią poradzi. Beciu dzwoń i pisz co i jak, bo czas ucieka, a pan może znaleść sobie innego psa, a jak co reklamuj Keszę, ona w sam raz do innych piesków i do domku!!! Czekamy na jakieś wieści!!

Posted

Agula ten "mój" pan również się nie kwalifikuje, bo tam jest 5-cio letnie dziecko w domu.
Dziś byli młodzi ludzie po Vegę..ale jak zobaczyli co wyczynia to zdecydowali się na Keszę.
Wg mnie Vega znajdzie dom, bo jest nia zainteresowanie, telefony dzwonią, musi to jednak być dom specjalny, na pewno nie blok i na pewno nie obecność dziecka.

Posted

To było zbyt piękne żeby było prawdziwe, ale nie ma co winić psa, całe życie nikt się nie nie interesował, sama, wyczyniała co chciała, jest młoda i szalona, ale do ułożenia. Mam nadzieję, że znajdzie się jakiś fan takich szalonych wariatek, tak jak Budrys, Rudi, da się ją wychować, tylko człowiek który chciałby się tym zająć potrzebny!!

Posted

[quote name='Agula99']I co z tą naszą Vegą?? Są jakieś wieści??[/QUOTE]

niestety musimy szukać nowego domu. Wszystko juz dla niej było, nowa smycz, obróżka ,legowisko...i przede wszystkim ogrom miłości ale rozsądek zwyciężył. I tu nie chodzi nawet o to, żeby nie dali rady, tylko o Lupina- ich starego, schorowanego labka, któremu należy sie spokój. Przy Vedze by go na pewno nie zaznał.

Posted

Dziewczyny trzebaby sie wziąc za Wegę...ale ..po pierwsze ona nie ma dobrych fot, no i nowy tekst potrzebny. Wiem, że to ciężki temat, ale Wega ma dwa potężne atuty, raz- jest labkiem ( no dobra w typie labka ;) ) , a dwa - jest młoda. Trzeba działać...

Posted

No trza, trza, bo ona fajna, tylko dzik, jak takiego potwora ogarnąć??? Potem się uspokaja, ale jak wypadnie z boksu, przypał ma taki, że....aż muszę jej czasami wlać!! ;)

Posted

Vega zapomniana, pozostawiona sama sobie. Nikt nie pyta, no bo i jak kiedy ogłoszeń nie ma ? na co my czekamy ? zaczyna mnie to wkurzać, robię zdjęcia, zakładam wątki ale ogłoszeń po prostu nie umiem robić i widzę , że nikt nie ma na to ochoty. A domki same się nie znajdą...

Posted

Beciu, ale ogłoszenia były robione przez majuskę, karolcie, figę, ja zrobiłam też, ciągle je odnawiam, ale telefonu nie miałam ani jednego, a jak tam cała reszta to nie wiem, jak dziewczyny zrobiły, to muszą je odnawiać systematycznie. Jeszcze pani od labków, też jej robiła!

Posted

figa33 napisał(a):
tak , zrobię
wezmę się za ogłoszenia


Super, dzięki Figuniu, szkoda, że ona taka wariatka, bo mogła już być w super, świetnym domku!!! ech..:shake:

Posted

figa33 napisał(a):
bardzo żałuję ,każdy domek na wagę złota..
ale może jakaś inna psinka miała szczęście


Oby, ale dobrze by było, żeby i nasza wariatka miała szczęście, nie?

Posted

figa33 napisał(a):
bardzo żałuję ,każdy domek na wagę złota..
ale może jakaś inna psinka miała szczęście


jeszcze nie mają żadnej psinki. Kilka dni temu Pani do mnie dzwonila i pytała co tam u Vegi i czy są jakies zmiany w zachowaniu....:roll:
Niestety ona sama się nie zmieni tylko jej trzeba nauczyć pewnych zachowań, poćwiczyć, dużo czasu i cierpliwości wymaga, a w schronisku wiadomo jak to jest...

Posted

Becia66 napisał(a):
jeszcze nie mają żadnej psinki. Kilka dni temu Pani do mnie dzwonila i pytała co tam u Vegi i czy są jakies zmiany w zachowaniu....:roll:
Niestety ona sama się nie zmieni tylko jej trzeba nauczyć pewnych zachowań, poćwiczyć, dużo czasu i cierpliwości wymaga, a w schronisku wiadomo jak to jest...


no to może....?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...