NikaEla Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Maruda666 napisał(a):Kropeczka podejrzewam, że będzie ich odwiedzać ;) To będą czasem mieć dwa koty ;) Quote
Nadziejka Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 Mamunku kocinkowa cudna:buzi::modla:sciskuniam ogromnie , oby Maciula i Farciula :kociak::kociak: sie pojawili:thumbs: Kropenka ma teraz jakoby:loveu: domeczki dwa . Quote
Maruda666 Posted November 10, 2012 Author Posted November 10, 2012 (edited) Niestety w czwartek nasz Maniek przegrał walkę z mocznicą :( - choróbsko poszło błyskawicznie:( Przez ostatnie dwa dni krwawił z przełyku, dziąseł, czysta krew i ogromne skrzepy, bardzo się też męczył :( Mimo płukania kreatynina praktycznie nie drgnęła. Teraz już nic go nie boli. Z lepszych wieści - Gucio zamieszkał u Soni we Wrocławiu. Farcika ani Maćka nie widać :( - a wolne miejsce czeka. Edited November 10, 2012 by Maruda666 Quote
Maruda666 Posted November 10, 2012 Author Posted November 10, 2012 (edited) Trzymam się Elu, dzięki. Zaraz po powrocie od weta wzięłam się za generalne sprzątanie i tak mnie jeszcze jakoś ten napęd trzyma. Dziś myłam okno i znalazłam nawet na podłodze pod balkonem plamy krwi, potem pustą butelkę po kroplówce ...i znów się popłakałam :( Pozostała piątka nie daje jednak zbyt dużo czasu na martwienie się :) Edited November 10, 2012 by Maruda666 Quote
Maruda666 Posted November 10, 2012 Author Posted November 10, 2012 Maniuś [*] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/28/maniu.png/][IMG]http://img28.imageshack.us/img28/4667/maniu.png[/IMG][/URL] Quote
Martika&Aischa Posted November 10, 2012 Posted November 10, 2012 Marudko kochana strasznie mi przykro z powodu Maniusia :( Śpij spokojnie maleńki :( [*] Quote
Maruda666 Posted November 10, 2012 Author Posted November 10, 2012 Dziękuję Marticzko. Właśnie koty jadły kolację, Maruda gdzieś się zaszyła i tylko cztery w kuchni były - tak jakoś pusto :( Jutro zamierzam zrobić czystkę w Soni pokoju - tzn pozbierać wszystko co ma tam na podłodze porozkładane, obfoliować leżankę i biorę Białaska spod bloku. Z doświadczenie wiem że śpi w kuwecie a sika na to co leży na podłodze :cool3: ( był u mnie dwa dni w ubiegłym roku w trakcie choroby) Quote
róża35 Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 Biedny Maniuś:-(,a Białasek na zimę się sprowadza do Ciebie ,Marudko,szczęściarz z niego,Fart i Maciuś-oby nic niedobrego was nie spotkało,tak długo was nie ma:shake:. Quote
Martika&Aischa Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 [quote name='Maruda666']Dziękuję Marticzko. Właśnie koty jadły kolację, Maruda gdzieś się zaszyła i tylko cztery w kuchni były - tak jakoś pusto :( Jutro zamierzam zrobić czystkę w Soni pokoju - tzn pozbierać wszystko co ma tam na podłodze porozkładane, obfoliować leżankę i biorę Białaska spod bloku. Z doświadczenie wiem że śpi w kuwecie a sika na to co leży na podłodze :cool3: ( był u mnie dwa dni w ubiegłym roku w trakcie choroby)[/QUOTE] Kochany Białasek nawet nie wie jakie szczęście go czeka :multi: będzie grzał doopeczkę w ciepłym domku :) Kochana nasza Marudka :loveu: Quote
Maruda666 Posted November 11, 2012 Author Posted November 11, 2012 Nie wiem czy Białas będzie to traktował jako szczęście, czy raczej dopust boży ;) - to jest kot, który nigdy nie mieszkał w domu. Chcę go wykastrować, zrobić przegląd a potem będę szczęsliwa jeżeli przynajmniej na noc będzie przychodził. Latem pewnie wybierze dotychczasowy tryb życia :) Maciek śnił mi się ostatnio w nocy, aż się zerwałam - przyszedł pod bramę taki zadowolony, zadbany. Nie wiem czy to dobry znak :( Quote
róża35 Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 No tak ,jednym słowem ,Białas nie wiadomo ,czy przyzwyczai się do nowych warunków-zadbania o niego,większej opieki nad nim.Maciek ,faktycznie ,może szczęśliwy.....tylko smutno mi się robi,gdy pomyślę o tym niedobrym sąsiedzie:( Quote
Maruda666 Posted November 11, 2012 Author Posted November 11, 2012 Sąsiad jawnych awantur póki co nie robi, ale jak mija któregoś z moich kotów na klatce, to syczy na nie - na szczęście same nie wchodzą i zawsze jestem obok ( prócz Szeryfa, którego ktoś mi wpuszcza na korytarz regularnie) Białasa jeszcze nie wzięłam - sprzątanie się przeciąga, coś mi się nic dziś nie chciało ;) Na szczęście jest ciepło :) Quote
Martika&Aischa Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 [quote name='Maruda666'][B]Sąsiad jawnych awantur póki co nie robi, ale jak mija któregoś z moich kotów na klatce, to syczy [/B]na nie - na szczęście same nie wchodzą i zawsze jestem obok ( prócz Szeryfa, którego ktoś mi wpuszcza na korytarz regularnie) Białasa jeszcze nie wzięłam - sprzątanie się przeciąga, coś mi się nic dziś nie chciało ;) Na szczęście jest ciepło :)[/QUOTE] Paskudny Padalec :angryy::mad: Nie obrażając padalców oczywiście ;) Quote
Maruda666 Posted November 13, 2012 Author Posted November 13, 2012 Padalce są bardzo sympatyczne :) ( te prawdziwe oczywiście ;) ) Od godziny jest u mnie Białas :) - bez słowa protestu dał się wnieść po schodach. Spokojnie zniósł obwąchanie przez Ciniutę i Kotę ( tych dwóch panienek to on nie znał, bo one nie wychodzą ). Położył się w kuchni pod stołem i przysypia :) Nie spodziewałam się, ze to przebiegnie tak spokojnie ( obym nie zapeszyła, jeszcze cała noc przed nami :evil_lol: ). Zapodałam mu coś na robaki wewnętrzne ;), pcheł raczej nie ma, ale zdjęłam jednego kleszcza z głowy :( Quote
róża35 Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 Białasku ,sprawuj się dobrze,na dworze już zimno,a u Marudki łapinki nie marzną,sąsiad nie warczy na cię:angryy:,pozbędziesz się robali w różnej postaci ,więc nie marudź i Marudce zamrucz kołysankę czasami;). Quote
Martika&Aischa Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 Oj tak Białasku kochany zachowuj się ;) ja nie wymagam że od razu przyzwoicie ale chociaż poprawnie :eviltong: Quote
NikaEla Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 Może Biały okaże się kotem domowym :) Quote
Maruda666 Posted November 14, 2012 Author Posted November 14, 2012 (edited) Kotem domowym raczej nie jest ;) bo od urodzenia, czyli dobrych kilka lat mieszka w okolicy naszego śmietnika. Ale póki co, zachowuje się jak kot domowy - nie wiem czy to nie wynika z jego kiepskiej kondycji. Od wczoraj praktycznie leży, mało co się rusza. Był raz w pokoju, zwizytował kuchnię. Chyba się przekonał do kuwety bo urobek jest gdzie należy :) Daje się pogłaskać, nawet go dokładnie przetarłam. On tak od dwóch lat funkcjonował pod blokiem - co się wyszło, to leżał w okolicy i czekał. Może teraz odsypia bezdomność ? Ta jego małą aktywność i sposób poruszania się ( sprawia wrażenie, jakby miał nieco sztywne tylne łapy) niepokoiła mnie już w ubiegłym roku - wtedy byłam z nim u weta, ale nic nie stwierdził. Myślę, ze powodem może być jego dzieciństwo - niedożywienie, robale ( na pewno miał kilka razy tasiemca :( ), nie wiem, czy koty chorują na krzywicę ? Edited August 12, 2013 by Maruda666 Quote
Martika&Aischa Posted November 16, 2012 Posted November 16, 2012 Nie miał mały łatwego życia :( na pewno :( los bezdomniaków nie rozpieszcza :( Quote
Maruda666 Posted November 16, 2012 Author Posted November 16, 2012 (edited) Na pewno, dużo dobrego, to on dotąd nie zaznał :( Ale teraz będzie tylko lepiej :) Mały nadal spokojny:) Zsikał się wprawdzie na wersalkę ( dobrze że ją obfoliowałam :evil_lol: ), ale trochę go czyści - wpierw był w kuwecie, którą dokumentnie zabrudził i chyba z tego powodu poszukał sobie nowego miejsca. Zaczął wychodzić z pokoju w którym przebywał pierwszy dzień i teraz leży przed telewizorem :) Jestem naprawdę zadziwiona, że tak bezboleśnie z dzikusa robi się kot domowy :) W planie przegląd u weta i kastracja ;) Muszę jeszcze dopisać - jak nadal będzie tak jadł to szybko będzie przypominał naszego Gucia, którego Sonka w celach odchudzenia ledwo co zabrała do siebie do Wrocławia :) Edited November 16, 2012 by Maruda666 Quote
Martika&Aischa Posted November 16, 2012 Posted November 16, 2012 Maruda666 napisał(a):Mały nadal spokojny:) Zsikał się wprawdzie na wersalkę ( dobrze że ją obfoliowałam :evil_lol: ), ale trochę go czyści - wpierw był w kuwecie, którą dokumentnie zabrudził i chyba z tego powodu poszukał sobie nowego miejsca. Zaczął wychodzić z pokoju w którym przebywał pierwszy dzień i teraz leży przed telewizorem :) Jestem naprawdę zadziwiona, że tak bezboleśnie z dzikusa robi się kot domowy :) W planie przegląd u weta i kastracja ;) Wyczuł pismo nosem ;) nie ma to jak suche miejsce w cieplutkim domku :) no i miseczka zawsze pełna :lol: Quote
NikaEla Posted November 17, 2012 Posted November 17, 2012 Nikaragua napisał(a):Może Biały okaże się kotem domowym :) no i okazał się ;) Nie z wychowania co prawda, ale z natury :D Quote
sonek666 Posted November 17, 2012 Posted November 17, 2012 To ja sobie pozwolę umieścić zdjęcia naszego Nowego Podopiecznego :eviltong: Wrocławski Kolega Gucia prosto z Fundacji Kocie Życie. Młodziutki Dzikusek zabrany z działek. Mikuś nie zbliża się do ludzi więc jego adopcja jest utrudniona. Brany na ręce robi z siebie kuleczkę próbując stać się niewidzialnym. Za to w nocy otwiera szafy i bawi się ich zawartością po całym mieszkaniu :evil_lol: Jeszcze trochu pracy z Nim, ale do przodu :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.