Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 223
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dostałam dzisiaj mail-a i serce mi stanęło:

[FONT=Arial]Mamy problem, Aron bardzo szczeka na córkę i reaguje na nią negatywnie. Ona się zaczęła bać i płacze.[/FONT]
[FONT=Arial]Proszę o pomoc, co zrobić.

[/FONT]
Jestem po rozmowie z Panią.....Mam nadzieję, że moje wskazówki pomogą....musimy poczekać.

A tak ogólnie to Aron jest grzeczny, spokojnie przespał pierwszą noc - kilka razy wstał, sprawdził czy wszyscy domownicy są na swoich miejscach, po czym kładł się na legowisku. Mieszka w bloku, na parterze więc wszyscy mieszkańcy chcąc nie chcąc przechodzą obok drzwi mieszkania Arona i co ważne psiak jest spokojny i nie szczeka bez powodu. Uwielbia zabawy piłką i mógłby godzinami stać i patrzeć jak na boisku chłopaki graja w piłkę - wygląda na to, że najchętniej sam dołączyłby do nich ;).
Najszczęśliwszy jest gdy p. Małgosia jest obok, albo w zasięgu Jego wzroku. Niestety gorzej reaguje na córkę.....:razz:
Tak jak pisałam wczoraj Aron był na klasowym ognisku - bardzo zadowolony wrócił do domu. Dzisiaj natomiast dzień spędził na działce w Mikołowie. Podczas naszej wizyty PA dowiedzieliśmy się, że działka ta ogrodzona jest niezbyt wysokim płotem (wewnętrzne przepisy). Poradziliśmy, aby Pani kupiła długą taśmę ( na tyle długą, aby mógł swobodnie się poruszać) i dla bezpieczeństwa podczas pobytu na działce Aron był przywiązywany. Obok przebiega główna, bardzo ruchliwa droga - więc myślę, że tak będzie najrozsądniej. Psiaki mieszkające w okolicy bloku Arona poczuły już respekt i szerokim łukiem Go omijają.
Proszę trzymajcie kciuki, aby relacje córki z Aronem uległy poprawie.....dziewczynka niestety boi się Go:shake:.
Zdjęcia p. Małgosia zrobiła na wczorajszym ognisku, ale nie zdążyła mi jeszcze przysłać.

Posted

[quote name='AtaO']Dostałam dzisiaj mail-a i serce mi stanęło:

[FONT=Arial]Mamy problem, Aron bardzo szczeka na córkę i reaguje na nią negatywnie. Ona się zaczęła bać i płacze.[/FONT]
[FONT=Arial]Proszę o pomoc, co zrobić.

[/FONT]
Jestem po rozmowie z Panią.....Mam nadzieję, że moje wskazówki pomogą....musimy poczekać.

A tak ogólnie to Aron jest grzeczny, spokojnie przespał pierwszą noc - kilka razy wstał, sprawdził czy wszyscy domownicy są na swoich miejscach, po czym kładł się na legowisku. Mieszka w bloku, na parterze więc wszyscy mieszkańcy chcąc nie chcąc przechodzą obok drzwi mieszkania Arona i co ważne psiak jest spokojny i nie szczeka bez powodu. Uwielbia zabawy piłką i mógłby godzinami stać i patrzeć jak na boisku chłopaki graja w piłkę - wygląda na to, że najchętniej sam dołączyłby do nich ;).
Najszczęśliwszy jest gdy p. Małgosia jest obok, albo w zasięgu Jego wzroku. Niestety gorzej reaguje na córkę.....:razz:
Tak jak pisałam wczoraj Aron był na klasowym ognisku - bardzo zadowolony wrócił do domu. Dzisiaj natomiast dzień spędził na działce w Mikołowie. Podczas naszej wizyty PA dowiedzieliśmy się, że działka ta ogrodzona jest niezbyt wysokim płotem (wewnętrzne przepisy). Poradziliśmy, aby Pani kupiła długą taśmę ( na tyle długą, aby mógł swobodnie się poruszać) i dla bezpieczeństwa podczas pobytu na działce Aron był przywiązywany. Obok przebiega główna, bardzo ruchliwa droga - więc myślę, że tak będzie najrozsądniej. Psiaki mieszkające w okolicy bloku Arona poczuły już respekt i szerokim łukiem Go omijają.
Proszę trzymajcie kciuki, aby relacje córki z Aronem uległy poprawie.....dziewczynka niestety boi się Go:shake:.
Zdjęcia p. Małgosia zrobiła na wczorajszym ognisku, ale nie zdążyła mi jeszcze przysłać.

O kurczę to dziwne, że tak reaguje ;/ Może dziewczynka jest zbyt natrętna? Mówiła Ci Beatko Pani jak to wygląda? W jakich sytuacjach Aron zaczyna szczekać?

Posted

[quote name='Avilia']O kurczę to dziwne, że tak reaguje ;/ Może dziewczynka jest zbyt natrętna? Mówiła Ci Beatko Pani jak to wygląda? W jakich sytuacjach Aron zaczyna szczekać?[/QUOTE]
a mi się wydaje, że skoro On wybrał mamę dziewczynki na swojego ulubionego opiekuna, to może chodzić o zazdrość/konkurencję; córka wtedy powinna przy swojej mamie dawać smaczki Aronowi, żeby Mu się miło kojarzyła, a nie z konkurencją??

  • 2 weeks later...
Posted

Zastanawiam się nad sensem wizyt PA.....godzinę rozmawiamy z Panią, oczywiście na temat konkretnego czworonoga, mówimy o wadach i zaletach posiadania owczarka, o odpowiedzialności przyszłego domu, o przemyśleniu decyzji, bo zwrotów do Punktu być nie może, także o tym, że przeszłości psiaka nie znamy i opisujemy Jego tylko na podstawie spostrzeżeń dziewczyn obcujących z Nim, itd.
Pani z kolei twierdzi, że rasę zna, miała owczarka - suczkę, przeczytała książkę, szukała w wielu schroniskach (Ruda Śl., Sosnowiec, Katowice) i to od kilku miesięcy. Efekt tego właśnie mamy - córka ( 7 letnia) boi się i Arona już nie chce.....:(:(
Ręce mi opadają!!!

Posted

AtaO napisał(a):
Zastanawiam się nad sensem wizyt PA.....godzinę rozmawiamy z Panią, oczywiście na temat konkretnego czworonoga, mówimy o wadach i zaletach posiadania owczarka, o odpowiedzialności przyszłego domu, o przemyśleniu decyzji, bo zwrotów do Punktu być nie może, także o tym, że przeszłości psiaka nie znamy i opisujemy Jego tylko na podstawie spostrzeżeń dziewczyn obcujących z Nim, itd.
Pani z kolei twierdzi, że rasę zna, miała owczarka - suczkę, przeczytała książkę, szukała w wielu schroniskach (Ruda Śl., Sosnowiec, Katowice) i to od kilku miesięcy. Efekt tego właśnie mamy - córka ( 7 letnia) boi się i Arona już nie chce.....:(:(
Ręce mi opadają!!!


Warto dodać, że decyzję o oddaniu Arona podjęła 7 letnia córka :roll:
Biedny...z domu do schronu.
Wczoraj tak samo rozmyślałam nad sensem wizyt...

Posted

Avilia napisał(a):
Warto dodać, że decyzję o oddaniu Arona podjęła 7 letnia córka :roll:
Biedny...z domu do schronu.
Wczoraj tak samo rozmyślałam nad sensem wizyt...

moim zdaniem, mimo wszystko jest sens wizyt, żeby zorientować się czy to nie jakiś sadysta chce wziąć psa, a poza tym jakaś weryfikacja jest; a takie przypadki, to niestety też nie rzadkość, ale odsiew i tak trzeba robić;

Posted

Wizyty są konieczne ale tylko w celu wychwycenia rażących sytuacji. Nie zajrzy się ludziom do głowy, nie przewidzi reakcji na pieska....Dobry dom to kwestia szczęścia, niestety....

Posted

[quote name='Klaudus__']Pani Basiu - pomimo najszczerszych chęci nie mamy możliwości na nic innego...

Biedak, polizał domek przez szybkę i ponownie do punktu....:( Wiem,że możliwości marne ale jestem wściekła na babę...
Miałam napisać :niech to szlag..... a napisałam :nie to szlag...Ślepa jestem...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...