Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mnie jazda west nigdy specjalnie nie kręciła i nigdy się nie podobała, choć oczywiście konie są bardzo wyuczone i zwrotne w tej dyscyplinie :)
Rozumię że terenik udany :)

Alicja napisał(a):
sie urlopuje sie ma czas :grins:


ehhhh miałam iść na urlop teraz od poniedziałku i co ? musiałam zmienić na L4...:(

Posted

Alicja napisał(a):
sie urlopuje sie ma czas :grins:


no nie ktorym to sie powodzi :diabloti:

marra napisał(a):
Mnie jazda west nigdy specjalnie nie kręciła i nigdy się nie podobała, choć oczywiście konie są bardzo wyuczone i zwrotne w tej dyscyplinie :)
Rozumię że terenik udany :)



ehhhh miałam iść na urlop teraz od poniedziałku i co ? musiałam zmienić na L4...:(


terenik jak najbardziej udany :bigok:

Posted

Alicja napisał(a):
o dżisys ...widziałam Indiańca :shock:


to ja z ciekawostek dodam ze gosc ma pisemna zgode na wystepowanie w takim stroju i jest to orginalny ubior indian (nie pytajcie jakich bo nie pamietam :eviltong:)






ech nic tak nie odpreza jak dwu godzinny spacer po lesie na konskim grzbiecie :loveu:

Posted

Ja w tamtym roku byłam na Hubertusie i impreza się opuźniała, czekamy i czekamy a tu nic. Ktoś rzuca hasło "na co czekamy?" - "na indiańca !!" no to czekamy...po chwile galopem wpada koleś też przebrany za indiańca i na pytanie co się stało że tak długo odpowiedział "bo mnie policja zatrzymała :D"

Posted

ania90 napisał(a):
witamy sie:)


hej :)

groszek83 napisał(a):
No ja tam znam i inne sposoby odprężania niż spacer:eviltong:
Cześć amazonka:bye:


a ja se o tobie dzis tak myslalam co by jakiegos mailika ci wyslac ... tyle ze jeszcze go nie stworzylam ale jak tylko to uczynie to go wysle :eviltong:

marra napisał(a):
Ja w tamtym roku byłam na Hubertusie i impreza się opuźniała, czekamy i czekamy a tu nic. Ktoś rzuca hasło "na co czekamy?" - "na indiańca !!" no to czekamy...po chwile galopem wpada koleś też przebrany za indiańca i na pytanie co się stało że tak długo odpowiedział "bo mnie policja zatrzymała :D"


:lol::lol::lol:

Posted

Tengusia napisał(a):
znalazlam super sciezke do galopu w lesie, miedzy drzewami :grins:


ino uważaj żeby żadne wredne drzewo Ci nie weszło na droge:grins:

jak tam Bolo:razz:

Posted

Tengusia napisał(a):
kazdy sposob jest dobry :diabloti:


a ja dzis znow relaksowalam sie spacerujac na grzbiecie Latarnika po lesie prawie 2 godziny :grins: , znalazlam super sciezke do galopu w lesie, miedzy drzewami :grins: bylo super :diabloti:


No a galopik na Latarniku jest bardzo mmmmmmięciutki i przyjemny ;) żadnego rzucania głową, szaleństwa...piękny równy i mięciutki rytm :)

Posted

chita napisał(a):
ino uważaj żeby żadne wredne drzewo Ci nie weszło na droge:grins:

jak tam Bolo:razz:


staruszek ma sie dobrze, za dwa tygodnie wyjazd w Bory Tucholskie ... bedzie zabawnie :diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

marra napisał(a):
No a galopik na Latarniku jest bardzo mmmmmmięciutki i przyjemny ;) żadnego rzucania głową, szaleństwa...piękny równy i mięciutki rytm :)


co racja to racja :grins:

Posted

Tengusia napisał(a):
staruszek ma sie dobrze, za dwa tygodnie wyjazd w Bory Tucholskie ... bedzie zabawnie :diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol:


a to Ci zbieg okolicznosci ja tez jade za niecale dwa tygodnie do tego buszu:evil_lol:

Posted

chita napisał(a):
a to Ci zbieg okolicznosci ja tez jade za niecale dwa tygodnie do tego buszu:evil_lol:


no prosze, to jak dobrze bedziesz nasluchiwac to moze uslyszysz Bolka ujadajacego za moimi plecami :roflt:

Alicja napisał(a):
To ja zamawiam grzybki na święta :grins:


zamowienie przyjete :grins:



dzisiaj u nas w sklepie umarl czlowiek, klient ktory przyszedl na zakupy, podszedl do kasy ale nie zdarzyl juz wypakowac rzeczy z koszyka, probowali go ratowac moze ok godziny, moze krocej, moze dluzej ... nie wiem ... potem pojawila sie policja co oznaczalo ze to koniec ... ja wiem ze tysiace ludzi umiera codziennie na calym swiecie, ale widziec to na wlasne oczy to cos zupelnie innego ... czlowiek nie zna dnia ani godziny :shake:

ide wyprowadzic psy i jade przytulic sie do Latarnika moze choc troche poprawi mi sie nastroj ;)

Posted

Ojej faktycznie nieprzyjemna sytuacja. Ja wiem, to bardzo uderza w człowieka kiedy się to widzi na własne oczy, no cóż śmierć jest częścią zycia. Najgorsze ze ten nieszczęśnik był czyimś ojcem, mężem, bratem dziadkiem...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...