Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moja sunia ma 1,5 roku i strasznie uwielbia zabawe, psi sport(frisbee, taniec z psem, szukanie), każde szkolenie, aportowanie patyków i zabawek tylko że strasznie się tym podnieca do tego stopnia że jak czeka aż jej na przykład patyk rzucę to aż się trzesie i jest strasznie napięta i skoncentrowana jakby od tego czy złapie zależało jej życie. I tak jest z każdą rzeczą, jak z nią tańcze to aż warczy jak idzie do tyłu i merda ogonem, moj mąz powiedział że nie można jej patyków rzucać bo to za silne emocje wzbudza ale dla niej to każda zabawa to takie emocje ona to kocha ale przesadza też bo to sie robi nie przyjemne:razz: Czy wasze pieski też tak mają??? czy to normalne czy mam nad tym pracować czy wykluczyć pewne zabawy?

Posted

Moja Sońka ma tak samo :cool3: Jest totalnie zakręcona na punkcie aportowania (piłka, frisbee, patyków jej od dawna nie rzucam) i też traktuje to tak, jakby od tego zależało jej życie ;) I też ma 1,5 roku (kundelek, prawdopodobnie mix collie). Na widok frisbee dosłownie wyje z radości :razz:
Szkoleniowcy mówią, że taki pies to skarb, bo jeśli jest tak silnie zmotywowany na zabawę, to łatwo zdobyć nad nim kontrolę na spacerze i nauczyć wielu rzeczy :lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Mój pies jakoś kompletnie inaczej . On jak widzi coś to np. frisbee lub piłeczkę to albo złapie , albo nie . Dla niego to zupełna zabawa . Może to chodzi o płeć , lub wiek . Mój ma obecnie rok skończony pod koniec lutego .

  • 2 weeks later...
Posted

Nie rzucaj psu patyków NIGDY!! A to dlatego że możesz mu zrobić krzywdę,pies zwykle próbuje złapac patyk zanim ten jeszcze spadnie na ziemię.W momencie gdy badyl spada i odbija się od ziemi pies jest blisko i ma otwarty pysk.Teraz wyobraź sobie jak pies,biegnąc z całym impetem nadziewa się otwartym pyskiem na ten patyk.Przebija sobie podniebienie,albo gardło!! Co zrobisz wtedy?
Nie rzucaj patyków .....zastąp je innymi zabawkami,pies napewno je polubi,a przynoszone badyle ignoruj!

Pozdrawiam Monika.....Kima i Niko.

Posted

muuka napisał(a):
Nie rzucaj psu patyków NIGDY!! A to dlatego że możesz mu zrobić krzywdę,pies zwykle próbuje złapac patyk zanim ten jeszcze spadnie na ziemię.W momencie gdy badyl spada i odbija się od ziemi pies jest blisko i ma otwarty pysk.Teraz wyobraź sobie jak pies,biegnąc z całym impetem nadziewa się otwartym pyskiem na ten patyk.Przebija sobie podniebienie,albo gardło!! Co zrobisz wtedy?
Nie rzucaj patyków .....zastąp je innymi zabawkami,pies napewno je polubi,a przynoszone badyle ignoruj!

Pozdrawiam Monika.....Kima i Niko.


:crazyeye: Moniko "nie przesadzajmy powiedział ogrodnik" :-) Od lat miałam różne psy i zawsze rzucałam patyki a takiej wersji zdarzeń to nawet bym nie wyśniła :-) Wiadomo zawsze trzeba uwazać ale patyki mozna rzucać. Bo jakby przeanalizować to co napisałaś to by sie z domu nie mogło wyjść bo wszedzie można nieszczeście trafić o to przykłady: wychodząc z klatki zaatakuje mojego pieska zły pies sąsiada i zagryzie go, ktoś rzuci zatruta kiełbase pod okna a moj pies ją zje jak ja sie zapatrze w inne miejsce podczas spaceru, bo sopel lodu spadnie na głowe naszego psa z dachu kamienicy pod którą codziennie przechodzimy i poleje się krew, bo sąsiad strzeli obok psa petarda i pies sie wystraszy i wyleci na ulice i wpadnie pod samochód itp. więc do wszystkiego należy podchodzić z rezerwą bo te przykłady tak na prawde mogły sie przytrafić kiedyś komuś ale trzeba myśleć pozytywnie bo innaczej sie nie da żyć :-)


Pa
Pozdrawiam
Kasia

Posted

Bardzo dobrze że żadnemu z Twoich psów nic takiego się nie przytrafiło.Oszem masz rację ....wszystko się może zdarzyć.Jednak na "wypadki "które podałaś jako przykłady,raczej nie mamy wpływu,ale czy to znaczy że świadomie powinniśmy stawrzać zagrożenie?!Naprawdę tak trudno wziąć piłkę,ringo czy inna zabawkę z domu?
ps.Miałaś szczęście(a raczej Twoje psy),ale takie wypadki, niestety naprawdę się zdarzają....coś strasznego!

Posted

[quote name='muuka']Bardzo dobrze że żadnemu z Twoich psów nic takiego się nie przytrafiło.Oszem masz rację ....wszystko się może zdarzyć.Jednak na "wypadki "które podałaś jako przykłady,raczej nie mamy wpływu,ale czy to znaczy że świadomie powinniśmy stawrzać zagrożenie?!Naprawdę tak trudno wziąć piłkę,ringo czy inna zabawkę z domu?
ps.Miałaś szczęście(a raczej Twoje psy),ale takie wypadki, niestety naprawdę się zdarzają....coś strasznego!

Ja między innymi z tych właśnie powodów od dawna nie rzucam Soni patyków - ale również dlatego, że zawsze miała tendencje do bronienia wszystkiego, co leżało na ziemi - w tym właśnie patyków. Teraz biega tylko za piłką i frisbee i tylko ich broni przed innymi psami. Patyki nadal są dla niej intresujące, ale już ich nie traktuje jak swoją własność ;)

Posted

[quote name='muuka']Nie rzucaj psu patyków NIGDY!! A to dlatego że możesz mu zrobić krzywdę,pies zwykle próbuje złapac patyk zanim ten jeszcze spadnie na ziemię.W momencie gdy badyl spada i odbija się od ziemi pies jest blisko i ma otwarty pysk.

Bardzo cenna uwaga.

Bastek uwielbia szaleć z patykami, lubi je łapać, rozgryzać na drobne kawałki...:shake: inne rzeczy też np. znalezione torby foliowe. :roll:

W domu spokojny, a na zewnątrz z niezwykłym temperamentem skłonny do wesołych zabaw.:)

Posted

muuka napisał(a):
Nie rzucaj psu patyków NIGDY!! A to dlatego że możesz mu zrobić krzywdę,pies zwykle próbuje złapac patyk zanim ten jeszcze spadnie na ziemię (..)

Na to też jest sposób ;)
Ja często robię tak, że każę suni usiąść, rzucam patyk i dopiero kiedy upadnie, wydaję komendę żeby przyniosła. Tylko tego oczywiście trzeba nauczyć ;)

Posted

ja jestem 'anty-patyki';)...ostatnio do naszej lecznicy przywieziono psa ktoremu patyk utkwil w gardle...!!! pies bawil sie kawalek sie ulamal i on-mlodziak ok 1,5roku go polknal-normalna reakcja-pysk zamkniety z patykiem-odlamek w pysku-polkniecie...przebil sie tuz ponad gardlem(odlamek badyla) co wywolalo potezna infekcje ropna-konieczny byl bardzo trudny zabieg (operacja z uspieniem otwarcie psa i te pe)...
lepiej unikac takich spraw...moj misiek bawi sie tylko pileczka;)

Posted

kaLOlina napisał(a):
ja jestem 'anty-patyki';)...ostatnio do naszej lecznicy przywieziono psa ktoremu patyk utkwil w gardle...!!! pies bawil sie kawalek sie ulamal i on-mlodziak ok 1,5roku go polknal-normalna reakcja-pysk zamkniety z patykiem-odlamek w pysku-polkniecie...przebil sie tuz ponad gardlem(odlamek badyla) co wywolalo potezna infekcje ropna-konieczny byl bardzo trudny zabieg (operacja z uspieniem otwarcie psa i te pe)...

Od dzisiaj Bastkowi wprowadziłam całkowity zakaz nawet dotykania patyków.Nie będę narażać go na takie sytuacje.:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...