Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 247
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No i jest antybiotyk...wygląda na infekcję dróg moczowych,a czy to coś poważniejszego się okaże.Pewna jest też kastracja Puszka,ale zabieg musi jeszcze poczekać.Dzisiaj Pusio będzie miał już ochronę przeciw pchłom i kleszczom...No i dostał nową smycz...Jestem teraz modny:)

Posted

[quote name='Ty$ka']Jak się miewa Puszek? :)

Również pozdrawiamy.[/QUOTE]
Ogólnie bardzo dobrze:)Puszek ma tutaj mnóstwo nowych kolegów i koleżanek;)Już nie jest taki nieufny,jak na początku,choć strach przed autami i mężczyznami pewnie pozostanie na zawsze:( Co do zdrowia...ciągniemy antybiotykoterapię jeszcze do niedzieli,bo jest poprawa z sikaniem:) Puszek wie co dobre-za posłanie wybrał sobie łóżko mojego syna:)

Posted

Cieszę się z takich wieści :)

Mam nadzieję, że obsikiwanie domu wiąże się z chorobą i po niedzieli już problem zniknie ;).

Nadal Pu jest taki zazdrosny o czworonożnego współlokatora?

Posted

[quote name='Ty$ka']Cieszę się z takich wieści :)

Mam nadzieję, że obsikiwanie domu wiąże się z chorobą i po niedzieli już problem zniknie ;).

Nadal Pu jest taki zazdrosny o czworonożnego współlokatora?[/QUOTE]
To obsikiwanie to tak pół na pół,choroba i chyba jednak strach,bo przebywając większość czasu w pokoju mojego syna Pusio prawie przestał znaczyć tam teren,ma jedno wyznaczone miejsce:) Jeżeli chodzi o Ikarka tutaj mamy większy problem...1.świetlik na oczka nie pomógł i jest antybiotyk,ropne wysięki nie ustąpiły,wręcz doszło przekrwienie białek 2.od paru dni Ikarkowi przeszkadzają moje dzieci,a zwłaszcza Mateuszek...Ikar nagle zrywa się z miejsca i biegnie do niego warcząc lub szczeknie,podobna sytuacja była z córka...Ikarek przebywał w kuchni z moim mężem,Emilka z niej wychodziła i w przedpokoju podskoczyła sobie,Ikar nagle wybiegł za nią,podbiegł do córki i warknął. Dzieci są przerażone zachowaniem psa,Mateuszek dzisiaj płakał(9 lat)i pytał mnie dlaczego Ikarek go przestał lubieć.Jestem bezradna w tej sytuacji,nie wiem co się stało:( Wygląda na to,że Ikarek będzie musiał nas opuścić w najbliższym czasie:(

Posted

Może Ikarek nie rozpoznaje dzieci? Albo się ich boi? To w miarę normalne przy starszych psach (ile on ma?). W takiej sytuacji po prostu bym przeciwwarunkowała dzieci, czyli ilekroć przechodzą koło Ikarka niech rzucą mu coś do jedzenia. Niech go nie nagabują, niech nie dokuczają ani nawet na niego się nie patrzą. Ważne jest, by Ikarek miał wydzielone własne miejsce, legowisko, w którym czuje się bezpiecznie i jest odsyłany na nie, gdy chce odpocząć. Jeśli dzieci muszą przejść koło Ikarka, niech go ostrzegają głosem, ew. dorośli powinni odesłać Ikarka na swoje legowisko. Oczywiście tam nagródka dla psa no i spokój... Na chwilę obecną nic mi więcej nie przychodzi do głowy :(. W razie konkretnych pytań, proszę je zadawać to spróbuję pomóc.

Cieszę się, że jednak u Puszka jest poprawa. :)

Posted

[quote name='Ty$ka']Może Ikarek nie rozpoznaje dzieci? Albo się ich boi? To w miarę normalne przy starszych psach (ile on ma?). W takiej sytuacji po prostu bym przeciwwarunkowała dzieci, czyli ilekroć przechodzą koło Ikarka niech rzucą mu coś do jedzenia. Niech go nie nagabują, niech nie dokuczają ani nawet na niego się nie patrzą. Ważne jest, by Ikarek miał wydzielone własne miejsce, legowisko, w którym czuje się bezpiecznie i jest odsyłany na nie, gdy chce odpocząć. Jeśli dzieci muszą przejść koło Ikarka, niech go ostrzegają głosem, ew. dorośli powinni odesłać Ikarka na swoje legowisko. Oczywiście tam nagródka dla psa no i spokój... Na chwilę obecną nic mi więcej nie przychodzi do głowy :(. W razie konkretnych pytań, proszę je zadawać to spróbuję pomóc.

Cieszę się, że jednak u Puszka jest poprawa. :)
Prawdopodobnie już znam przyczynę zachowania Ikarka...Całkiem na początku,kiedy Ikarek przebywał u nas dopiero kilka dni,zauważyłam,że bardzo boi się młodzieży,a zwłaszcza chłopców.Do tej pory Ikar akceptował moje dzieci bez problemu,mogły go głaskać,tulić.Jak wspominałam wcześniej,Ikarek już całkiem nieźle się zaaklimatyzował u nas:)To kochany psiak:)ALE...mojego syna nie było z nami przez ostatnie dni,przebywał u Babci i to jest ten powód...prawdopodobnie Ikarek po powrocie Mateuszka do domu nie zapamiętał go jako domownika,ale jako zagrożenie z przeszłości...wygląda na to,że jacyś chłopcy musieli go bardzo skrzywdzić i Ikarek teraz zaczyna to okazywać.Tak mi to dzisiaj wytłumaczono,bo dociekałam,co jest przyczyną takiego zachowania Ikarka wobec mojego syna.Wygląda na to,że Ikarek potrzebuje domu bez dzieci i młodzieży!!!

Posted

[quote name='Ty$ka']Myślałam dzisiaj o Was :)

Jak tam Ikarek? Już w porządku? A zdrówko Puszka?[/QUOTE]
Puszek skończył antybiotyk,ale nadal podsikuje:) Poza tym czuje się wyśmienicie i uwielbia się tulić i głaskać godzinami:) Mój syn wrócił dopiero dzisiaj do domu,ale unika Ikarka,choć ten nic mu nie robi:) Nie mam pojęcia co się wtedy stało.Może zwyczajnie Ikarka coś bolało i nie był w sosie? Dawał tak znać,że mają być spokojni? Nie mam pojęcia,na razie ich obserwuję:)

Posted

[quote name='Ty$ka']Mam nadzieję, że to był jednorazowy wybryk :)

Cieszę się, że i Pucholec w zachowaniu się poprawił :)[/QUOTE]
Jak to mówią,nie chwal dnia przed zachodem słońca...Okazało się,że wraz z moim synem do domu przyszedł zapach suni,Puszek dorwał koc i go nie puszcza.Przy każdej próbie odebrania mu go,różnymi sposobami,bardzo warczy.Co robić???!!! Przypominam,że Puszek mieszka w pokoju mojego 9-letniego syna!

Posted

Zostawić kocyk w spokoju. Jak Pucholec zobaczy, że się nim nie interesujecie, zostawi go w spokoju. Kiedy tylko odejdzie od kocyka, np. na spacer zabierzcie go i schowajcie. Nie próbujcie go odbierać siłą (bo utwierdzacie w ten sposób Puszka, że ma powód by bronić zasobu) ani nie okazujcie strachu.

Posted

[quote name='Ty$ka']Zostawić kocyk w spokoju. Jak Pucholec zobaczy, że się nim nie interesujecie, zostawi go w spokoju. Kiedy tylko odejdzie od kocyka, np. na spacer zabierzcie go i schowajcie. Nie próbujcie go odbierać siłą (bo utwierdzacie w ten sposób Puszka, że ma powód by bronić zasobu) ani nie okazujcie strachu.[/QUOTE]
Podziałało:) Dziękuję:)

Posted

Bardzo się cieszę :)

Warto z Pucholem poćwiczyć oddawanie rzeczy na komendę, wtedy będzie łatwiej ;). Oczywiście najprawdopodobniej był to jednorazowy wybryk, ale lepiej takich sytuacji unikać :).

Posted

Dzisiaj Puszek dostał zastrzyk z hormonami,dzięki temu sprawdzimy czy będzie poprawa w jego zachowaniu i czy warto go "okaleczać" w przyszłości.Jeżeli poskutkuje to za jakieś pół roku Puszek będzie poddany kastracji.A jaki był wściekły,że go kuto:D Nie dał się potem nawet pogłaskać...warczał:D Taka krzywda mu się stała:D

Posted

[quote name='Ty$ka']Akurat zastrzyk średnio działa ;)
Bliższy kastracji jest implant, który działa przez rok ;)

Biedak - męczą go :D[/QUOTE]
Nie ma innego wyjścia...Puszek jest zbyt bardzo pobudzony,poza tym może to sikanie choć jeszcze ociupinkę ustąpi.Nie nadążam już z usuwaniem przykrego zapachu;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...