Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 70
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

inusia00111 napisał(a):
myśleliśmy isc do urzedu zeby sfinansowali jakieś jedzonko... a um da? czy raczej kierować sie do schroniska


wiesz, kto pyta nie błądzi ;) Są urzędy, które dają, sa takie co odesla z kwitkiem. Ani jedne ani drugie nie gryzą a zapytać warto :)

Posted

Odsyłają,bo sami pomóc nie mogą.
Inusiu,ale nie zdejmuj tak całkowicie cięzaru opieki nad psami z właścicielki,bo było nie było,sa to jej psy. Ale oczywiście pilnuj za wszelką cene sterylek. Ile ta pani ma lat,jakas staruszka?

Posted

powiem szczerze ze nie wiem... dzwoniłam sama do weterynarza... powiedzial ze mam dzwonić w od 9 do 18? na nr stacjonarny... że trzeba do niego przyjść z tym papierkiem- widziałam dokument jest. teraz kiedy ona się wybierze z tym do niego...

Posted

jeszcze troche zwłoki i bedzie o kilka psów więcej. Pomoc karmą, czy leczeniem zwierząt nie ma sensu, jeżeli nie wytnie suk i kotek. Może uświadom babie, że sterylka małej suki robiona prywatnie to 300-400 zł i naprawde dostaje kupe kasy w suchym,więc niech korzysta. Może dasz rade zrobic to za nią, czyli pójśc z papierkiem do weta, bo babsko ma totalnie gdzieś.

I nie dawaj jej żadnej karmy,nic,dopóty nie wytnie zwierząt,rozmnażaczek sie nie wspiera. Karm po kryjomu.

Ale tak na serio - żadna inna pomóc dopóty wszystko nie bedzie wycięte, nie ma najmniejszego sensu.

Posted (edited)

[quote name='brazowa1']jeszcze troche zwłoki i bedzie o kilka psów więcej. Pomoc karmą, czy leczeniem zwierząt nie ma sensu, jeżeli nie wytnie suk i kotek. Może uświadom babie, że sterylka małej suki robiona prywatnie to 300-400 zł i naprawde dostaje kupe kasy w suchym,więc niech korzysta. Może dasz rade zrobic to za nią, czyli pójśc z papierkiem do weta, bo babsko ma totalnie gdzieś.

I nie dawaj jej żadnej karmy,nic,dopóty nie wytnie zwierząt,rozmnażaczek sie nie wspiera. Karm po kryjomu.

Ale tak na serio - żadna inna pomóc dopóty wszystko nie bedzie wycięte, nie ma najmniejszego sensu.


wiem... ma dzisiaj iść z tym papierkiem. oby poszła...


No a tu zdjęcia "moich" klusek :D Maluszki już szamają... No bo przecież w czwartek będą miały calutki miesiąc ^^
Fajnie patrzeć jak rosną :P



Miśka -Wylizuje dekielek



Saba. Wcina z "miski". Jest odważniejsza , i jest małym łakomczuszkiem.



Już chodzą :)



Takie są już duże



A Miśka nadal szuka odpowiedzialnego domku...

Edited by inusia00111
Posted (edited)

[quote name='brazowa1']aaa widze,ze juz fotki są. Rozumiem,że do domu idą za 4 tygodnie :)


no... mam nadzieje...


świeże fotki, lepszej jakości...
Miśka cały czas szuka kogoś kto ją pokocha...
weszłam dziś do chlewka a ona przybiegła do mnie, i weszła mi na nogi... Eh... Czy ktoś będzie chciał małego kundelka, który odda całego siebie za ciepły kąt, pełną miskę i troskliwą opiekę .













Misia będzie miała dom!! Odezwała się do mnie kobieta, która ją zaadoptuje. Odpowiedziała mi na pytania! I jest fajnie ;p

Edited by inusia00111
Posted

Dziewczyno jestes super! Dzieki, ze tak pomagasz tym zwierzakom. Twoja mama powinna byc z Ciebie dumna, ze ma taka corke! Gratuluje odwagi i pozdrawiam Cie serdecznie!

Posted

Inusia jestem często w Tczewie bo niedaleko mieszkam (bo jeśli dobrze doczytałam z Tczewa jesteś?) Jeśli potrzebna jakaś pomoc- daj znać, chętnie pomogę w czymkolwiek.
Co z kociakami? Miałam ostatnio domek chętny na dwa kociaki, moze akurat..
Odezwij się proszę :)

Posted

:roll: masakra... kobieta od tygodnie chodzi z tym kwitkiem do weterynarza i dojśc nie może... te zwierzeta znowu się rozmnożą... ale z miau.pl jedna prześle Proverę , jakies tabletki co nie beda miały małych... dla psów też dobre będą?
od jednej pani z miau.pl dostałam koce na legowiska ^^ inna pani wysłałą 50zł, na zakup karmy etc. jeszcze ktoś ma przyjechac z karmą i kocami ^^ inna ma przysłać troche suchej :D wiec źle nie będzie, jedzonko będzie. ^^ koce są ^^

Posted

niestety, dla psów nie będą dobre :( dla psów muszą być inne :( Złę wieści :( Jedzienie nie załatwia sprawy, bo nie rozwiązuje problemu pod tytułem "więcej i więcej"...

Posted

[FONT=Lucida Grande]Byłam w urzędzie. Pani mówi ,że wszyscy w urzędzie są zaskoczeni że tak się wlecze z zabiegami. Mówi też, że nie mają podstaw do odebrania zwierząt, a jak by chcieli to nie mają gdzie je umieścić. Wspomniała, że rok temu byli tam w sprawie sfinansowania sterylizacji, i że ma czysto i zwierzęta są dość zadbane. Powiedziała , że oni nie finansują karmy, ale p. Rojek juz dawno wie , że może iść do schroniska, gdzie dostanie karmę.. -.- Jeszcze powiedziała, że jest pełno ludzi co dokarmia, i że żadne z nich nie dostało pozwolenia , by dostali karmę w schronisku. Ale własnie ona! Może iść! Ale jeszcze nie poszła! Dzwoniliśmy do schroniska, się zapytać o tą karmę, i czy można podejść. Powiedzieli, że muszą sprawdzić i proszą o skontaktowanie sie za 2-3 godziny. Jeżeli karma będzie to rozmawiałam z sąsiadką, mówi że mam podejść to pojedziemy samochodem.[/FONT]

Posted

no schronisko miało jedzonko :)
byłam aktualnie na działce jak się dowiedziałam że można podejść, a że od działki do schroniska to 5 minut rowerem, wsiadłam na niego i podjechałam.
Powiedzieli, że jak się Jej pytali czy przywieść karmę etc. To twierdziła że nie potrzebuje... Jak się pytali o leczenie, to samo było. Nawet zaoferowali pomoc w dowozie zwierząt na sterylizacje :roll: Bardzo mocno byli zaskoczeni jak poinformowałam ich, że suczka która rok temu miała byc wysterylizowana urodziła 2 małe... Wspomnieli, że jak od niej nie będzie żadnego zaangażowania to nie będą jej po prostu pomagać. Gdy rozmawiałam jedna pani poszła do schowka, i dała 2 paczki karmy Kitekat po 1.8 kg. 1 paczkę 2 kilową Kitty i 2 paczki po 400g. Kiciuś :) Daje to prawie 6.5 kg. Mam to u siebie, będę codziennie zanosić. Jak wracałam z działki, poszła podrzucić jedną tą 400g. Ale miała już pozamykane oprócz jednego psa, i kota który przychodzi. Wiec tej dwójce dałam, pies zdążył zjeśc garść i został zamkniety, a kot dostał wiecej i wcinał :D aż się uszy trzęsły.
Poinformowałam sąsiadkę skąd karma jest. I o tym że narzekała na Animals, a oni tylko czekali kiedy przyjdzie po jedzonko. Stwierdziła, że mówiła o tym ,że chcą dać ale ona nie chce brać bo mają dość swoich zwierząt...
Porada dla niej- kłamiesz, zapisuj sobie, a nie zapomnisz i gadasz coś innego :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...