Jump to content
Dogomania

Sara Vel Afera - ok. 3,5 miesięczna sunia.. PALUCH albo pilnie DT, proszę!!!!


Recommended Posts

Posted

[FONT=Century Gothic]Kochani, zwracam się o pomoc dla Saruni :(
Znajoma mojej koleżanki z osiedla znalazła ją w sobotę podczas spaceru nad Wisłą
Sara miała na sobie obrożę i przywiązana była do drzewa.
Nie płakała, nie skarżyła się, czekała aż jej właściciel po nią wróci..
Może myślała, że to taka zabawa?

Sara nie mogła zostać w domu, do którego trafiła. Rodzice dziewczyny nie wyrazili zgody na kolejnego psa. W domu jest już dorosła suka CC, i kotek.
Takim sposobem Sarunia trafiła do mojej koleżanki, zupełnie przypadkowo, i to w dość tragicznym momencie, bo ok. 3 tygodni temu koleżanka musiała uśpić swojego pieska.
Sytuacja na dzień dzisiejszy jest taka: pies ma kategorycznie zniknąć, albo zostanie odwieziony na Paluch. Mąż absolutnie nie zgadza się na pozostawienie psa w domu. Musimy go natychmiast zabrać, albo trafi do schroniska...
Mąż nie szantażuje, tylko uprzedza. W domu psa nie będzie.
Sarunia będzie sporym psiakiem, widać to już po łapkach, są spore, grube i masywne.
Wet ocenił ją na około 3 do 3,5 miesięcy.
Sara została odrobaczona, i odpchlona.
Swoje potrzeby załatwia na dworzu.
Cieszy się jak córka koleżanki wraca ze szkoły, i wtedy zdarza jej się zrobić siusiu.
Płacze jak córka wychodzi z domu, być może wychowywała się z dziećmi?

A to własnie Sara:








[/FONT]

  • Replies 56
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu jakiegoś DT, choćby za karmę i weta, razem z koleżanką pomożemy w utrzymaniu Saruni w dt. Nie wyobrażam sobie, żeby ona na Paluch trafiła. W domu jest naprawdę przykra sytuacja, Sara nie może tam zostać :shake:

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Kolejne nieszczęście:-( Do kiedy ona może tam zostać? Jest szansa, żeby mąż zgodził się na kilka dni?


Ewunia, powiem szczerze: najlepiej byłoby gdyby Sary już tam nie było. Codzienie mąż przed powrotem do domu dzwoni i pyta, czy to zwierzę jeszcze jest, czy zostało odwiezione. Ona jest taka fajna, przytula się do wszystkich, a jak jeszcze w poniedziałek byłam to podkulała ogonek, i nie bardzo nawet chciała dać się pogłaskać :(
Może gdybym znała jakiś konkretny termin, gdyby ktoś podarował jej dt to koleżanka uprosiłaby męża.

Posted

Choroba, najgorsze jest to, że miejsc nie ma nigdzie:-(

A pisałaś do Gusi? Ona ma często dobre pomysły, fajnych znajomych, którzy chcą adoptować psiaki... Nie śmiem marzyc nawet o miejscu na pomarańczowym dla suni, ale jakikolwiek punkt zaczepienia na początek...
Pusto tu strasznie, nikogo nie ma:-(

Posted

Jestem - pomysłów brak :( Możesz jedynie napisać do Edek, bo ona miała bardzo podobne sunie do adopcji. Gdyby jeszcze ktoś o nie zadzwonił... Tylko one były starsze - ok. roczne.
Czy ten Pan Mąż był kiedykolwiek w schronisku?!?!?!? Przecież mieli psa, więc chyba musiał być zwierzolubny... Może mu kilka fotek ze schronów pokazać?... :(

Posted

Gusia już wie, może się uda coś załatwić, ale raczej będzie ciężko.
Kurcze, martwi mnie, że Sarunia to taka z miejsca na miejsce jest wypychana. Jej status to taki w 100% "niczyja" :(

Hotele to raczej kojcowe są, a jak domowe to sporo kosztują. Ja mogę koleżance pomóc w zakupie karmy, ewentualnie opłatach za weterynarza, ale nie stać mnie raczej na hotel.

Posted

A Mysza wie? ;) Bo na jakimś wątku ostatnio pisała, że ma BDT w Wwie. Ta sunia, której to był wątek chyba w ogóle jeszcze nie została złapana, może Sarcia by się załapała?...

Posted

Nutusiu, do myszy juz pisałam :)
Co do tego jaki jest stosunek męża do saruni to ja nie chcę wnikać, mogę wam tylko powiedzieć, że facet po prostu jest w ciężkiej depresji po tym jak uśpili swoja sunię.

Posted

Przepraszam, ale NIGDY tego nie zrozumiem! Jego suni już nic i nikt nie uratuję - tę jeszcze można... To jest skrajny, prymitywny EGOIZM!!!! Przecież nikt mu nie każe jej adoptować!

Posted

Przepraszam, ja chyba lekko stuknieta jestem, ja juz przestaję wszystko rozumieć. Czy te wszystkie domy muszą byc płatne? :( Czy za karmę i ewentualną opiekę weterynaryjną już dzisiaj nie można pomóc psu? :(
Do myszy dzwoniłam, póki co jest w pracy, ale póxniej sie pojawi na wątku, może coś wspólnymi siłami uradzimy?

Posted

Czasami szczerze mówiąc wolę za kasę, niż oddać na Paluch:-(

Domów mogących przyjąć kolejnego psiaka tylko za zwrot kosztów jest coraz mniej, bo wszystkie zapsione po dach. W tej sytuacji lepsza - wydaje mi się jest możlwość umieszczenia psiaka w płatnym domu, niż wściekania się na to, że ktoś w taki sposób zarabia na życie.
Nie gniewajcie się dziewczyny, ja wiem, że same nie bierzecie kasy i chwała Wam za to, ale nie można wymagać, żeby każdy miał takie podejście, nie każdy ma taką możliwość.
Tylko raz udało mi się znaleźć BDT dla małych szczeniaczków. Pozostałe zawsze były płatne, ale jestem szczęśliwa, że mogłam spać spokojnie, bo psy były bezpieczne...

Posted (edited)

Ewunia, ja sie nie wściekam, to zupełnie nie o to chodzi. Tylko jak juz napisałam wczesniej, sytuacja Sary jest po prostu bardzo niejasna, ona naprawdę jest "niczyja". Koleżance też się nie przelewa, więc nie wiem jak zareaguje na hotel płatny. Zresztą dziewczyny, same wiecie, że ktoś kto nie zna Dogomanii, nie siedzi w tym, nie wie co to są płatne hotele, bezpłatne tymczasy, zrobi wielkie oczy jak powiem, że Sarunia może pójść do hotelu za 300 złotych miesięcznie.

Nie wiem, a może by jej zrobić wydarzenie na FB?
Chociaż tych potrzebujących psów jest taka ilość, że zdrowy szczeniak mało kogo zainteresuje.
Przejęłam się nią bardzo, i to nie dlatego, że ona jest u mojej znajomej, tylko jak usłyszałam o Paluchu to mnie poraziło. Mało tego, że już ktoś jej krzywdę wyrządził, straciła wiarę w ludzi, to teraz po raz kolejny, kolejne piekło? :(

Edited by mala_czarna
Posted

No rozumiem, ale prawda jest taka, że tu na dogo szanse na znalezienie BDT są biskie zeru. Stawiałabym raczej na znajomych spoza dogo... Rozesłałam maile do moich znajomych, może ktoś się zlituje...

Posted

Wspomniałam już Kamie przez telefon, ze tymczas jest dla spokojnego dorosłego psiaka, pani zastrzegła, że szczeniaka nie weźmie.
Zresztą- wynajmuje mieszkanie, nie ma jej w domu kilka godzin.
Tylko nieskomplikowany pies.

Mogę tylko podać propozycje hoteli, moje adopcyjne psy siedzą jak zaklęte i nie mam już z czego płacić a na wątkach gadam głównie do siebie ;)

Strasznie jej żal :(

Posted

Jak przyjdę z psem ze spaceru to zrobię wydarzenie na FB. Raczej wątpię czy to coś pomoże, ale na pewno nie zaszkodzi.
Moi znajomi w rzeczywistym świecie to raczej tacy średnio psolubni, i czasem z politowaniem pukają się w głowę jak mówię o tymczasie czy o hotelikach. No co zrobić ;)

Posted

Zrobiłam wydarzenie, nie potrafiłam dodać zdjęć i skasowałam :( Nie wiem, jakaś pomroczność jasna mnie chyba dotknęła, bo przecież Foczce robiłam, i Spajkowi :(
Póki co wrzuciłam ją na Grupę Dogomanii na FB.
Jutro pójdę do koleżanki i zapytam jak sprawy stoją. Martwię się, bo ona chyba myśli, że ja jej coś na dniach wynajdę. To naprawdę fajna i dobra dziewczyna.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...