kinga Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 (edited) [FONT=Comic Sans MS]Gdyby pisac o Gejszy "naukowo", kynologicznie... Jest ok. roczną suczką w typie owczarka niemieckiego. Wzorzec z grubsza się zgadza, z wyjątkiem umaszczenia. Umaszczenie bowiem Gejsza pożyczyła od... owczarka belgijskiego tervuerena. Wielkość i wagę docelową trudno na razie określić z powodu skrajnego zaniedbania i wyniszczenia. W dniu zabrania jej ze schroniska ważyła 18 kg - docelowo powinna zapewne ok. 30 kg. A gdyby pisać o Gejszy "po ludzku"... Ma tylko rok - z czego pół roku spędziła w schronisku. Czyli połowę życia ma wyciętą z życiorysu. W dużej grupie psów nie bardzo umiała walczyć o jedzenie, jako psi podrostek stojąc nisko w hierarchii. Dlatego pod zmierzwionym futrem można było policzyć na niej wszystkie kości. Dlatego na jedzenie rzucała się z początku tak łapczywie, że w połowie zaczynała zawsze się dławić. Dlatego była bardzo rozczarowana, gdy pierwszego dnia upolowała sobie rarytas - mysz, a ta została jej w trakcie jedzenia odebrana. Tylko jak wytłumaczyć zamorzonemu z głodu psu, że już nigdy nie będzie głodny. Żeby nie patrzył na ciebie z bólem, gdy odbierasz mu resztki myszy... Gejsza z poprzedniego, przedschroniskowego życia pamięta, że przy ubieraniu się na spacer trzeba usiąść grzecznie - i siada jak struna, gdy zapina się jej smycz. W "pieszczotach" zatrzymała się na etapie półrocznego szczeniaka: uwielbia skakać przednimi łapami na człowieka i podgryzać dłonie; ciągle myśli, że to dla wszystkich świetna zabawa. Pracujemy nad tym, usiłując nadrobić stracony czas. W chwilach zagrożenia wtula się ufnie w opiekuna, na spacerach lubi być blisko człowieka, zaczepiając go pyskiem. Dostała w prezencie spóźnioną zabawkę - gumową piłkę, którą bardzo szybko nauczyła się aportować. Bardzo jest dumna, że ma coś "swojego". Gejsza szuka cierpliwego, ciepłego domu - w którym będzie żyła na prawach domownika. Ludzi, którzy wynagrodzą jej stracone psie dzieciństwo. Gejsza przebywa w domu tymczasowym w Koszalinie. Przed adopcją zostanie wysterylizowana. Kontakt w jej sprawie: Kinga kom. 600-870-571 mail: [email protected][/FONT] Edited March 25, 2012 by kinga Quote
brazowa1 Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 Co za pies!!!!!!!!!!!!!!!!! Pół roku,matko jedyna,przeciez ja starczy tylko pokazać,jaka szkoda tego czasu :( Quote
kinga Posted February 29, 2012 Author Posted February 29, 2012 [quote name='brazowa1']Co za pies!!!!!!!!!!!!!!!!! Pół roku,matko jedyna,przeciez ja starczy tylko pokazać,jaka szkoda tego czasu :([/QUOTE] ... i jaki cud, że udało mi się ją wybłagać, dosłownie - bo nie była wśród psów przeznaczonych do adopcji (w trakcie leczenia). Ubłagałam, że podpiszę wszyściutko, że biorę ją na własną odpowiedzialnośc i będę kontynuować leczenie na własny koszt. Podobnie, jak w przypadku drugiej suki, zabranej z tego samego boksu, psów leczonych. Dlatego ja się cieszę, że to TYLKO pół roku spędzone w schronisku, a nie np. rok czy dłużej, bo wiele nie brakowało, aby tak było... Quote
Ati Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 wg mnie to nie jest zaden niemiec http://www.google.pl/search?q=owczarek+belgijski&hl=pl&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=2w1OT9jCNaWg4gSU_o2NAw&ved=0CDMQsAQ&biw=1280&bih=571 Quote
beka Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 Kolwjna piękność u Kingii. I bardzo sie ciesze że owczar :) Quote
kinga Posted February 29, 2012 Author Posted February 29, 2012 [quote name='Ati']wg mnie to nie jest zaden niemiec L][/QUOTE] Ati, takiego belga tervuerena, jakiego pokazujesz, miałam kiedyś pod skrzydłami - zupełnie inna budowa, zarówno ciała, jak i pyska. Młoda ma ewidentną posturę owczara niemieckiego (na zdjęciach była spłoszona, więc i ogon pod siebie trochę, i te uszy jak gamoń położyła) - jest jeszcze trochę za lekka, ale i tak po trzech tygodniach JEDZENIA nabiera już przyzwoitych kształtów. W realu byś potwierdziła. Tylko dla zmyłki ta barwa. Quote
kinga Posted February 29, 2012 Author Posted February 29, 2012 [quote name='Ati']mix maliniaka z niemcem?[/QUOTE] mix tervuerena z niemcem. maliniaki są czarne, o ile się orientuję? Quote
kinga Posted February 29, 2012 Author Posted February 29, 2012 o rany, aleście mnie zabiły - sprawdziłam, odszczekuję (to gronki są czarne) ale terviki też podobnie wyglądają, takie rudo-przesiane. No to CZEGO miksem ona jest??? Quote
daisy Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 [quote name='kinga'] No to CZEGO miksem ona jest???[/QUOTE] TEGO co najszybciej znajdzie TEN nowy najwspanialszy dom :razz: Quote
kinga Posted February 29, 2012 Author Posted February 29, 2012 [quote name='daisy']TEGO co najszybciej znajdzie TEN nowy najwspanialszy dom :razz:[/QUOTE] daisy :loveu::loveu::loveu: :hand: Quote
Ati Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 [quote name='kinga']mix tervuerena z niemcem. maliniaki są czarne, o ile się orientuję?[/QUOTE] dlatego wkleilam link z fotami wszystkich typow belgow, zebys sobie zobaczyla, ale nie przejrzalas-ojoj;) Quote
kinga Posted February 29, 2012 Author Posted February 29, 2012 [quote name='Ati']dlatego wkleilam link z fotami wszystkich typow belgow, zebys sobie zobaczyla, ale nie przejrzalas-ojoj;)[/QUOTE] bo jak miałam tego jednego jedynego tervuerena, to już myślałam, że wszystkie znam na pamięc :eviltong: Quote
kinga Posted February 29, 2012 Author Posted February 29, 2012 [quote name='brazowa1']Kingo,a pokażesz nam to drugie? A to moja druga tymczasowiczka, moje ukochane ;-): http://www.dogomania.pl/threads/223893-KOSZALIN-zabiedzona-GAJA-daleka-kuzynka-leonbergera.-Pies-do-demakija%C5%BCu-%29?p=18742011#post18742011 Quote
farmerka63 Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 Tervu- nie tervu . Młoda jest piękna. Masz tą siłę przekonywania.... ;) Kingo - szybko Ci idzie odpasanie tych chudzin - stoisz klasycznie przy garach z ryżem ? Takie dwie pannice po dłuuugim poście pewnie potrafią wciągnąć... Quote
kinga Posted March 2, 2012 Author Posted March 2, 2012 Jo37 i lunarmermaid - witamy, witamy! Ja tylko króciutko zamelduję, ze Gejsza ma problemy. Problemy nazywają się: Kleska Urodzaju. ...dokupiłam drugą piłeczkę, dla Gai - która nie moze być poszkodowana, na wypadek, jakby jednak zechciała podjąć próbę aportowania. Gaja oczywiście nie zechciała, więc Gejszy przypadła druga piłeczka, tym razem pomarańczowa. Zgłupiała absolutnie ( a Gejsza w ogóle ma głupi wyraz pyska :-P), jedną piłeczkę trzmała w gębie, a na drugą wybałuszała oczy - i za nic w świecie nie mogła sobie tego wszystkiego poukładać. Oglądać ją taką skonfundowaną - bezcenne ;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.