Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 148
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

[quote name='danka1234']bazarek na wsparcie Zorana już otwarty.
http://www.dogomania.pl/threads/223663-Ma%C5%82e-samochodziki-i-samolociki-dla-ma%C5%82ych-i-du%C5%BCych-ch%C5%82opc%C3%B3w.KUP-TERAZ-do-10-marca.

dziękuje Danusiu, bardzo dziękuje

Zoran umówiony jest w poniedziałek na operację, na godzine 11tą ,
ale zanim pójdzie na stół zrobią mu RTG płuc, jesli płuca będą czyste, będzie operowany, jeśli są przerzuty
operacja nie będzie miała sensu ...

Jesli chodzi o "otępienie", weterynarz twierdzi, że może tak być, ze taki stan psychiczny spowodowany jest zagłodzeniem i ogólnym wyniszczeniem organizmu, ale moze być coś więcej, niestety....

Kupiłam leki na wątrobe,opakowanie 45zł, rachunek wrzuce potem

Edited by Kasia77
Posted (edited)

Zoran w klinice... czekam na telefon żeby po niego jechać
Przed podaniem narkozy poszedł sie zważyć i przytył całe 2kg odkąd do mnie trafił, hura!

Tymczasem wklejam rachunki za krew i hepatiale na wątrobe:



i

Edited by Kasia77
Posted

[quote name='Beat2010']czyli płuca czyste, bez przerzutów,skoro jest operowany?


W płucach czysto - nie ma żadnych zmian, ale przy okazji prześwietlenia płuc wyszło że nie najlepiej jest z sercem ,
dla pewności i lepszego obrazu zrobiono dodatkowe zdjęcie, w innej pozycji -
serce bardzo nieforemne, zniekształcone, musi byc wspomagane lekami.
Mam w domu pare tabletek karsivanu ale to zaledwie na kilka dni.
Zoran sie jeszcze "rozjeżdżał" jak go odbierałam,
zanim go doniosłam do samochodu osikał mnie równo,
"sucha i pachnąca" wracałam do weter. po papugę :)
( wypatrzyłam w zoologicznym taką biede z dziobem do ziemi i zniekształconym maksymalnie - tragedia, cud że nie umarła z głodu )

Otępienie Zorana - według weterynarki może być starcze, nie dowidzi, niedosłyszy, zrobi sobie to i owo pod siebie,
kontaktuje różnie...(ostatnio i tak lepiej, śpiewa nieprzeciętnie jak go zostawie upiętego na chwile:) ),ot starcza demencja...
Teoretycznie można go ogłaszać, praktycznie- nie widze żadnych szans na adopcje..., ale i tak o tekst do głoszeń poproszę B-B ;)

Zabieg 170zł + dwa zdjęcia RTG 80zł
Razem:

Posted

Tekst do ogłoszeń:

Zoran - czy ma on jeszcze szansę na spokojne życie, na dom?
To około 9 letni pies w typie owczarka, przepięknie rudy, o bardzo smutnych oczach.
Znaleziono go czołgającego się skrajem drogi, zagłodzonego, chorego, obolałego, bez sił. W żołądku worki foliowe i śmieci. Nie jadł od dawna.
W domu tymczasowym już przytył, dostaje leki, jest po zabiegu.
Nie wiadomo czy Zoran wróci do pełnego zdrowia. Pewnie tabletki będą już stałym elementem jego diety. Nie pobiegnie też z wiatrem w zawody, nie pogoni kota - nie poniosą nogi, nie nadąży serce.
Zoran walczy, chce żyć. Szuka dobrego, cierpliwego przyjaciela . Takiego tylko dla siebie, bo w domu tymczasowym jest jednym z kilku psów.
Czy znajdzie go człowiek, który zapewni mu bezpieczeństwo i miskę z jedzeniem?
Człowiek, który wymaże z jego pamięci ból i głód, porzucenie i poniewierkę.
Czy on ma szansę, czy zadzwoni telefon?

Posted

Tekst jak zawsze cudny ale też cudem będzie jesli znajdzie sie dla Zorana dom.
Postaram sie zrobic troche ogłoszeń,nie wiem kiedy znajdę czas ale moze stopniowo choc po kilka dziennie bo przez weekend musze spakować bazarkowe auta na Zorana, sporo sie tego uzbierało wiec pochłonie sporo czasu na przygotowanie przesyłek.
Kasiu zrób jeszcze jakieś zdjecia do ogłoszeń jeslii bedzie jak.

Posted

danka1234 napisał(a):
Tekst jak zawsze cudny ale też cudem będzie jesli znajdzie sie dla Zorana dom.


Tekst to tak tylko dla zasady...., bo wszyscy wiemy (dużo Nas tu....:-() że Zoran domu nie znajdzie.

"Cieniutki" mieliśmy wczoraj dzień.... nie było mowy o podniesieniu się bez pomocy,
i bardzo mu zarzucało cały tył, pierwszy raz odkąd trafił do mnie, tak źle chodził
on ma tylne łapy jak szczudełka, zesztywniałe stawy i silny zanik mięśni, te łapy nie idą z psem tylko fruną za psem
I otępiały był wczoraj bardzo, puszczony swobodnie tylko krążyłby i krążył w tą i z powrotem, zupełnie bez celu.
W jego przypadku to nie jest sama starość, on musi mieć za sobą jakieś straszne życie...

Zamówiłam mu wczoraj Galecan Fast na te łapy, czekam niecierpliwie aż przyjdzie.

Dziękuje B-B za tekst , jest piękny.
Dziękuje Wam, że jesteście u tego wyniszczonego, schorowanego psa. Strasznie tu pusto, strasznie to przykre...żałuje że w ogóle muszę pokazywać Zorana bo i tak jak widać nikt nie chce na niego patrzeć.

Posted

Wczoraj byliśmy na kontroli u weter. - wszystko jest w porządku, dostał jeszcze zastrzyki i kolejne do domu,
aż do niedzieli, szwów zdejmować nie będzie trzeba bo ma rozpuszczalne.

Poza tym od dziś wprowadzamy cocarboksylaze - co drugi dzień zastrzyk i zobaczymy czy cos się poprawi z tym jego tyłem.
Dziś tez powinien dojść Gelacan Fast, weterynarka kazała przez pierwsze trzy dni podawać podwójną a nawet potrójną dawkę - taką dawke uderzeniową. Ciekawa jestem tego preparatu,mam nadzieje że jest tak dobry jak o nim piszą i mówią ,
teraz zostaje tylko czekać na efekty...

Posted

dawno nie zagladalam :oops: i ...

Kasiu po Maniusi zostalo mi prawie cale opakowanie Hepatiale Forte i Essentiale Forte (jest dla ludzi ale tez zostalo zapisane dla Mani), mam tez 4 puszki hepaticu, troche kroplowek: glukozy i troszke elektrolitow.
Gdyby ktos wybieral sie z Poznania w Twoim kierunku moglabym mu to przekazac. A jak nie to chociaz moze lekarstwa wysle poczta?

Posted (edited)

[quote name='Gruba Berta']dawno nie zagladalam :oops: i ...

Kasiu po Maniusi zostalo mi prawie cale opakowanie Hepatiale Forte i Essentiale Forte (jest dla ludzi ale tez zostalo zapisane dla Mani), mam tez 4 puszki hepaticu, troche kroplowek: glukozy i troszke elektrolitow.
Gdyby ktos wybieral sie z Poznania w Twoim kierunku moglabym mu to przekazac. A jak nie to chociaz moze lekarstwa wysle poczta?


Basiu, puszki ciężkie a szkoda bo chętnie bym dla niego wzięła, ale lekarstwa jeśli mozesz wyślij pocztą,
bardzo nam pomogą, to są drogie leki i mieć ja a nie mieć , to dla mnie ogromna różnica.

Gelacan doszedł, Zoran bierze go od piątku, w tym przez pierwsze 4 dni potrójne dawki -


Jest go więcej za mniej - w oryginalnych opakowaniach 150g kosztuje ponad 80zł
a rozdzielany z kilkukilogramowych wiader ma znacznie niższą cenę i z tej własnie opcji skorzystaliśmy,
w rezultacie mamy 275g w cenie 150g (106zł - preparat + koszt przesyłki)

Dni mamy różne, czasem całkiem fajne- Zoran ładnie chodzi, albo takie jak wczorajszy- słabiutkie.
Niezależnie od tego, od kilku dni podnosi sie wyłącznie sam, czasem z trudem, ale bez żadnej pomocy,
więc tutaj mamy wielki krok do przodu .

Edited by Kasia77
Posted

Razem z Bonią i Argoskiem mocno ściskamy łapkę Zoranowi i pozdrawiamy Kasię 77.Dosłałam grosik ,aby na pierwszej stronie zgadzało się:lol: Mam nadzieję, że wiosenne słoneczko ożywi i poprawi zdrowie rudzielca:lol:

Posted

Dawno Nas nie było, bo nam czasu w ciągu dnia mało a wieczorami już się nic nie chce....

Zoran różnie, ale nie najgorzej, praktycznie nie pomagam wstawać, pies podnosi sie sam, wygląda lepiej -
żeberka sie schowały , często gęsto "obfajdolony po uszy" , chociaż ostatnio było kilka dni,
kiedy nie trzeba było sprzątać kupali z psa i wkoło psa ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...