Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja cały czas dopinguję Farelkowi i Wam .Pani Kasiu ukłony i szacunek nieustający.Rudzi i Innym Osobom,które się przyczyniły do uratowania psiaka również wielki ukłon-pozdrawiam i będę czytał po cichu dalej:loveu:

Posted (edited)

Witam serdecznie i dziękuję, że o nas pamiętacie :).
U nas wszystko dobrze, a mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej :). Wczoraj była u nas p. Monika od weterynarza. Pobrała próbki do badań i powiedziała, że wymogła na pracownikach laboratorium, żeby potraktowali je priorytetowo (w związku z tym, że tamte w jakiś dziwny sposób zaginęły). Wyniki mają być w poniedziałek - zadzwoni, gdy już je otrzymają. Dała chłopakom po zastrzyku z witaminami i obcięła im pazurki (Pusi nie trzeba było - sama je obgryza w razie potrzeby ;)). Jest bardzo sympatyczna i naprawdę przejęła się Bureczkami - zwłaszcza stanem Alfa i tym, że zaatakowana już jest skóra wokół oczu.
Nie wiem, czy jest lekarzem weterynarii (chyba raczej nie), czy też pracownikiem technicznym - jakoś głupio było mi się spytać. Może jednak wypisywać recepty, więc nie wiem.
Spytam w poniedziałek, gdy zadzwoni. Obaj chłopcy byli bardzo grzeczni, gdy przy nich manipulowała. Co prawda obaj mieli dzioby zajęte pałaszowaniem przysmaków, ale to w niczym nie zmniejsza ich zasług. Obaj są dobrze wychowani i kulturalni :).
Z Farelkiem jest coraz lepiej. Dzisiaj ranko (przed szóstą, teraz, w wakacje śpimy trochę dłużej - już nie musimy wstawać po piątej :)) obudziło mnie stukanie pazurków po podłodze. To Farelino wybrał się na spacer po domu. Chłopak się wyspał, za oknem jasno, więc nie ma spania. Trzeba zacząć nowy dzień - najlepiej od śniadania (płatki owsiane z wątróbką - przepada za tym :)).
Bardzo mnie to ucieszyło, bo to jego pierwsze łazikowanie po domu od czasu tamtego ostatniego ataku, który miał miejsce pod koniec maja. Długo odzyskiwał po nim siły.
Po śniadaniu postanowiłam pójść za ciosem i poszliśmy z Farelinem na ''Psie pole". Nie zapędził się zbyt daleko, ale krótki spacer zaliczyliśmy :).
Farelino bardzo ładnie przybiera na wadze. Nawet p. Monika zauważyła, że wyraźnie się poprawił (co niestety dotkliwie odczuwa mój kręgosłup). Kręgosłup Farelka jest wyraźnie wyczuwalny tylko w środkowej części grzbietu, w pozostałych już nie. Również kości czaszki tak bardzo nie wystają, jak przedtem.
Bardzo się z tych zmian na lepsze cieszę. Gdyby jeszcze na mój widok reagował z takim samym ożywieniem i radością, jak na widok psich przysmaków, byłoby świetnie. Co prawda na mój widok też wyraźnie się ożywia, ale sądzę, że przyczyna tego jest prozaiczna: pewnie się zastanawia, co tym razem mu przyniosłam do zjedzenia :). Chłopak najchętniej by się odżywiał samymi psimi smakołykami (nagrodami), ale tak to nie ma.
Chyba znów zaczyna grzmieć (dawno nie było burzy - ostatnio wczoraj wieczorkiem :)), więc lecę wtargać Farutka do domu i chować jego materac.
Pozdrawiamy i ściskamy serdecznie
Kasia z Bureczkami :).

Edited by katarzyna.m2
Posted

Jak to fajnie że coraz lepiej z Felciem, może po woli będzie wracał do formy właśnie z przed zapalenia.Martwi mnie za to Alfi - cudowny i radosny chłopak a oberwał najgorzej. Strasznie mi smutno z tego powodu :( mam nadzieję że po wynikach tych próbek leczenie ruszy z kopyta!
Pozdrawiam serdecznie Farelkowice Alfowice i Pusiowice:)

Posted

Witam serdecznie :).
Margoth - piękne słoneczniki :).
U nas wszystko w porządku, jeśli chodzi o Farela. Coraz więcej chodzi (z własnej inicjatywy, chociaż nie tylko :)) i coraz mniej się przewraca, chociaż nadal chłopakiem szmyrga na boki. Ponadto Farelino zaczął się otrząsać, nie tracąc przy tym równowagi. Doszła jeszcze jedna fajna, nowa rzecz - gdy się go budzi, leniwie wraca do realu, rozkosznie się przeciągając - prostuje na całą długość wszystkie łapki.
Wiem, że to pewnie są drobiazgi, ale mnie one bardzo cieszą. Coraz więcej też pije (na szczęście nie przekłada się to na obfitsze posikiwanie). To tyle, jeśli chodzi o Farelka.
Gorzej sprawa przedstawia się z Alfim. Masz rację, RudziuPaulo, że to on najmocniej oberwał. Zaczyna przypominać pandę, ponieważ powiększają się zmiany wokół oczu. Mam duży problem ze stosowaniem w tych miejscach kropli, ponieważ go to szczypie i odwraca łepetynę, ucieka. Nie mogę już się doczekać poniedziałku, kiedy dokładnie wiadomo będzie, co to jest i czym najlepiej to dziadostwo potraktować.
Teraz już wszystkie bureczki spokojnie śpią. Farel głośno chrapie. Nie wiem, jak z chrapaniem Alfisia, bo nadal rezyduje na tarasie. Pusiu, przydało się to dodatkowe legowisko, które przywieźliście. Co prawda dla Alfika jest nieco za małe, ale on lubi na nim spać (ma jeszcze dodatkowo materac). Jego właściwe legowisko jest w domu, bo w razie silnego deszczu, wiatru czy burzy wpuszczam chłopaka do domu. No to już wiecie, kto z kim , gdzie i na czym śpi (ja śpię z Pusią :)).
Pozostając w tym klimacie życzymy wszystkim dobrej nocy :)
Kasia z Alfem, Farelem i Pusiakiem.

Posted

Kasiu, jak będziesz miała wyniki i zalecone leczenie, to jeśli będziesz chciała to skonsultuję je z moją wetką. Jest świetna jeśli chodzi o skórne paskudztwa. Dobrej nocy życzę całej rodzinie włącznie oczywiście z bureczkami :)

Posted

Witam :).
Cantadorra - wielkie dzięki za propozycję pomocy. Bardzo chętnie skorzystam. Chciałabym, żeby wyniki były jak najszybciej, bo Alfik wygląda kiepsko i bardzo się drapie. Z Farelkiem nie jest tak źle, bo tego nie rozdrapuje.
Farelino ma dzisiaj dobry dzień (obym nie zapeszyła -w myśl powiedzenia, że nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca).
Dużo dzisiaj chodzi po ogródku, dwa razy byłam z nim na "Psim Polu". Apetyt też mu dopisuje. To bardzo dobry i mądry pies. Wydaje mi się, że wygląda młodziej, niż na 10 lat (sądząc po jego oczach i pyszczku). Chociaż może po prostu widzę to, co chcę zobaczyć ;).
Zaraz lecę z Alfem i Pusią na wieczorne sikanie, potem połażę trochę z Farelinem. Kolację już zjadły, więc po spacerze potraktuję chłopaków Clotrimazolem i około 20.30 psi dzień dobiegnie końca (grzecznie - taką przynajmniej mam nadzieję - pójdą spać :)).
Wszystkim życzę miłego wieczoru
Kasia z wszystkimi 3 burkami :).

Posted

Witam serdecznie :).
Zacznę od najważniejszego w tej chwili dla mnie:niestety, jeszcze nie ma wyników badań. Wczoraj czekałam cały dzień, bezskutecznie. Wieczorkiem zadzwoniłam do p. Moniki, ale nie odbierała. Mam nadzieję, że wyniki będą dzisiaj.
Jak tylko będę coś wiedziała, na pewno dam znać. Dzięki, że tak się przejmujecie chłopakami.
Anju, dziękuję za namiar na weterynarza. Będę się raczej trzymała mojego (pomoc doraźna) i tego, u którego byliśmy z Rudzią i Jej TZ :). Szkoda, że weterynarz nie obejrzał Farela, zanim on do nas dotarł z tym dziadostwem, którym poczęstował Alfiego.
Zresztą, już Cantadorra zaproponowała skonsultowanie sposobu leczenia ze swoim weterynarzem - fachmanem od chorób skórnych (gdy już będzie dokładna diagnoza), więc nie ma co łapać wszystkich srok za ogon.
U nas dzisiaj od rana pada. Bladym świtem (trochę przed 6.00) obudził mnie Farelino. Pognałam na dół jak koń wyścigowy, bo Farelek wczoraj wcinał bardzo dużo, ale robił tylko siku. Uznałam więc (i jak się okazało, słusznie :)), że sprawa może być nagląca. Była :). W samą porę wytargałam go na dwór.
Potem poszedł z nami na ''Psie pole" - oczywiście tylko kawałek, ale i tak miło, że chciał nam towarzyszyć.
Ledwie rozwiesiłam pranie, lunęło. I tak, z różnym natężeniem, pada lub siąpi cały czas. Farelka wniosłam do domu i teraz śpi wyciągnięty na całą długość. Ostatnio coraz rzadziej ma zimne łapki (jedną przednią i tylną), za to coraz częściej bardzo intensywnie przebiera nimi podczas snu. Wygląda to bardzo zabawnie - chłopak naprawdę ostro trenuje ;).
Może dlatego później oszczędza się trochę z chodzeniem? Kiedyś w końcu trzeba odpocząć.
Chociaż od kilku dni sporo łazikuje. Może to efekt tych treningów podczas snu ;)?
Jak nic ukradkiem szykuje się na jakiś maraton - jeszcze nas wszystkich zaskoczy!
Biorę się teraz za ogarnianie domu, bo już czas na to najwyższy.
Pozdrawiamy wszystkich serdecznie
Kasia z Pusią, Alfim i Farelkiem :).
Rudziu, Alfik cału czas okupuje (na tarasie) to legowisko od Was - bardzo się przydaje. Dziękuję w imieniu Alfisia i swoim :).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...