Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Rymek został znaleziony 15.02 przy drodze, gdzie leżał w zaspach co najmniej dobę i próbował się wydostać lecz nie był w stanie. Po przewiezieniu do schroniska został podgrzany kocem elektrycznym i ciepłą kroplówką.
Stan psa był tragiczny - skrajnie wyziębiony, nie był w stanie samodzielnie stać, próbował się ruszać ale jedyne co mu wychodziło to ruch kołowy w prawą stronę...


W badaniu klinicznym (15.02):
Temp 38,8. Pies świadomy, czucie skórne zachowane na całym ciele, odruch kroczowy prawidłowy, czucie głębokie we wszystkich kończynach zachowane. Korektura - na początku brak, po lekach prawidłowa we wszystkich 4 kończynach. Odruch źreniczny prawidłowy. Po utrzymaniu głowy w pozycji prostej pies jest w stanie chodzić. Po puszczeniu głowy pies przez chwilę utrzymuje się na kończynach po czym kręci się w kolo i upada. Kręcz szyi z przewagą w stronę prawą. RTG nie wykazało złamań w obrębie kręgosłupa i czaszki. Pobrano krew do badania.

Diagnoza:
Zaburzenia w obrębie układu przedsionkowego, podejrzenie uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego.

zastosowane leki:
rapidexon
synulox
catosal
furosemid
glukoza
duphalyte



Jego wiek oceniono na co najmniej 10 lat
zobaczcie jak to wygląda:

http://www.youtube.com/watch?v=DgfQbKNdIsg&feature=youtu.be

serce pęka!!

25.02
Leczenie nie przynosi rezultatów:( stan Rymka się pogarsza, jego wyniki krwi są również gorsze

http://www.youtube.com/watch?v=XxtcTxkoqgM

http://www.youtube.com/watch?v=0eiHQ...ature=youtu.be

3.03
Stan Rymka uległ poprawie. Psiak chodzi już samodzielnie, nadal zdarza mu się przewrócić się, nie reaguje na człowieka


http://www.youtube.com/watch?v=n6qv0...ature=youtu.be


http://www.youtube.com/watch?v=bkgPt...ature=youtu.be









Schronisko w Koninie
Gajowa 7a
62-510 Konin
63 243 80 38
604 104 672

Edited by martka1982
  • Replies 229
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pikola napisał(a):
Boze:placz:Jak on probuje wstac,jak walczy.To wyglada na niedotlenienie mozgu:-(


spotkałaś się kiedyś z takim przypadkiem?
on biedny próbuje wstać i wysikać się poza posłaniem ale nie zawsze mu się uda
wiem,że rano zrobił kupę, widziałam jak pije wodę, trochę się krztusi ale daje radę, mówili mi też,że trochę zjadł

no i choć trudno w to uwierzyć, to dziś jest ponoć o wiele, wiele lepiej niż na drugi dzień po odratowaniu! to ja nie wiem i nie chce wiedzieć jak było parę dni temu.........

Posted

martka1982 napisał(a):
spotkałaś się kiedyś z takim przypadkiem?
on biedny próbuje wstać i wysikać się poza posłaniem ale nie zawsze mu się uda
wiem,że rano zrobił kupę, widziałam jak pije wodę, trochę się krztusi ale daje radę, mówili mi też,że trochę zjadł

no i choć trudno w to uwierzyć, to dziś jest ponoć o wiele, wiele lepiej niż na drugi dzień po odratowaniu! to ja nie wiem i nie chce wiedzieć jak było parę dni temu.........


Na szczescie nie..
Trzeba biedaka porzadnie zdiagnozowac a potem myslec dalej jak mozemy mu pomoc.

Posted

Ale biedactwo, mam nadzieję, że uda się poprawnie zdiagnozować i leczenie przyniesie efekt.
Pieski opisane w wątku podanym przez pikola, miały podobne i w różnym stopniu natężenia objawy.
Może to wylew i biedak nie mógł wrócić do domu :(

martka1982, może warto ogłosić na konińskich portalach, że znaleziono takiego pieska?

Posted

terra napisał(a):


martka1982, może warto ogłosić na konińskich portalach, że znaleziono takiego pieska?


on trafił z wiochy zabitej dechami 10km od Konina
a na dodatek leżał w tej zaspie tuż przy ogrodzeniu gospodarstwa, ludzie się na niego gapili jak przez dobę walczył o życie....nikt go nawet z tej zaspy nie wyciągnął :shake: aż dziw,że komuś przyszło do mózgownicy zadzwonić po pomoc do schronu...ot i cała mentalność ludzi
wątpię czy ktokolwiek tam będzie go szukał, a już w necie....to byłby chyba cud

Posted

Mam ponad 15-letnią ON-kę po trzech udarach - wyglądało to bardzo podobnie, ale się pozbierała. Po pierwszym - najrozleglejszym (w 2009 r.) - trwało to około dwóch miesięcy. Też się identycznie przewracała jak opuszczała głowę i identycznie uciekały jej tylne łapy. Przez kilkanaście pierwszych dni prowadzałam ją na szaliku pod brzuchem - było jej łatwiej. Nieco przekrzywiony łebek jej pozostał do dziś. Dostaje na stałe vetmedim, prilenal i furosemid.
Trzymaj się, pieseczku.

Posted

Beta&Czata napisał(a):
Mam ponad 15-letnią ON-kę po trzech udarach - wyglądało to bardzo podobnie, ale się pozbierała. Po pierwszym - najrozleglejszym (w 2009 r.) - trwało to około dwóch miesięcy. Też się identycznie przewracała jak opuszczała głowę i identycznie uciekały jej tylne łapy. Przez kilkanaście pierwszych dni prowadzałam ją na szaliku pod brzuchem - było jej łatwiej. Nieco przekrzywiony łebek jej pozostał do dziś. Dostaje na stałe vetmedim, prilenal i furosemid.
Trzymaj się, pieseczku.


a jak można zdiagnozować udar?

Posted

weszka w przytoczonym wcześniej wątku napisała:
cyt.
"Wet po badaniu odruchów neurologicznych rozpozna przebyty wylew nawet jeśli przebiegł łagodnie i podczas nieobecności opiekunów. Bada odruchy w łapach, świeci w oczka itp."

Posted

Rozumiem że pieseczek jest teraz w schronie? Jest możliwość dokładniejszego zdiagnozowania go przez weta? To by było chyba najlepsze rozwiązanie, bo tak to możemy się tylko domyślać...
To co napisała Beta&Czata troszkę mnie pocieszyło bo piesek naprawdę wygląda strasznie, a jednak przytoczony przypadek był podobny i sunia z tego wyszła. Mam nadzieję że w przypadku Rymka też tak będzie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...