Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)


Prosze udostępniajcie!

https://www.facebook.com/osiasamosia?ref=tn_tnmn&__req=26#!/events/373807882706318/

wpłaty :smile:
dorota1 30zł
AniaGucio ( od Rufusa ) 85zł
szelki, smycz, frontline, smakołyki, karma - wiga138

bardzo serdecznie Wam dziękujemy.



Wątek zakładam na prośbę wiga138

Jestem Rufi. Mieszkałem przez cztery lata w gospodarstwie , w okolicach Warszawy. Biegałem swobodnie po całym terenie . Spałem…to tu, to tam. Nie miałem budy ale moja Pani nie robiła mi krzywdy i dbała o mnie na swój sposób. Dostawałem chleb, czasami zupę a czasami ..cokolwiek. Kiedy było bardzo zimno, pozwalała spać na stryszku.
Na początku lutego „rodzina” staruszki ( 90... lat ) zabrała ją . Mnie zostawili… Nie wiedziałem co się stało ? Dlaczego jestem zupełnie sam ? Te straszne mrozy i pusta miska. Serce bolało…
Rufi przebywa teraz domu tymczasowym ale pilnie poszukujemy dla niego domu stałego. Domu, który da mu wiele miłości i radości..Po konsultacjach behawiorysty.Świetnie się socjalizuje. Jest wesoły, bawi się z innymi psami, jest grzeczny w stosunku do kotów,a przecież był dzikuskiem podchodzącym do człowieka na odległość około metra….
Obawiamy się, że zacznie się przyzwyczajać do swojej opiekunki i rozstanie z nią będzie dla niego kolejnym dramatem. Ideałem byłby domek z ogródkiem , żeby Rufi znów poczuł wiatr w nosek.
Jeżeli znajdzie się domek/rodzina? Pani/Pan ten kochany i jedyny ,zawieziemy Rufiego nawet na koniec świata!

W domu tymczasowym może pozostać jedynie do końca stycznia,potem tylko schronisko:(!…

Edited by Gosiara
  • Replies 429
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Patmol napisał(a):
jak mały -to może by go na mikro psiaki wrzucić?

jestem w kontakcie z Fundacją mikropsydoadopcji. W tej chwili nic nie mogą pomóc :shake:
Błagam - roześlijcie watek gdzie się da. Rodzina tej Pani jest obojętna w stosunku do zwierząt i nie chcę sobie nawet wyobrazić jak historia tego psiaka może sie skończyć....
Piesek jest absolutnie niekłopotliwy. Nadaje się do mieszkania w ogrodzie bo jest do tego przyzwyczajony. Potrzebuje jedynie dobrego serca i godnego życia....

Edited by wiga138
Posted

Mała Wiga dość ciężko się poddała oswajaniu, mimo to znalazła dom, ale do tej pory nie umie się cieszyć, jest jakby autystyczna.
Jak pomóc temu maluszkowi? ....... Cierpliwy dt mu potrzebny, "kawałek szynki i dużo serca" jak mówi mój mąż.

Posted

Wiga138 dostałam pw od kochanych ludzi ,którzy adoptowali podobnego dzikuska, z propozycja dt,ale daleko by jechać z psiakiem...(w sumie w tym samym mieście co ja mieszkam)A ja pierwsza się oferowałam z racji że to tatuś Kapsia:D

Posted

a co to za ludzie ? znasz ich ? jakie mają warunki ? Trzeba jednak pamietać, ze ten psiak podchodzi do człowieka na odległość ok metra....jest przyjazny ale boi sie własnego cienia....Nie wiem jak wielki będzie dla niego stres kiedy będę musiała go złapać.
Wolałabym w okolicach Warszawy ale jezeli bedzie sytuacja podbramkowa - zawiozę go tam gdzie znajdzie dom, nawet na koniec Polski...

Posted

Moja tymczasowiczka podchodziła do człowieka na 2-3metry. Ludzie, którzy Ją dokarmiali nigdy nie zdołali Jej pogłaskać.
Pierwszą i drugą noc przesiedziała w kontenerku (jak już była u mnie), ale gdy kontenerek zabrałam to musiała się przyzwyczaić do obecności człowieka.... W sobotę miną 2 tyg odkąd jest u mnie i to nie ten sam psiak :) daj się miziać, głaskać, brać na ręce. Śpi z nami w łóżku :loveu:

Pies bardzo często nie podchodzi do człowieka, bo woli zachować dystans.

Posted

Bardzo często tak bywa:) Jak psiak poczuje dobroć człowieka to staje się z burka podwórkowego łóżkowym,mój Kaps do dzis jest dzikawy(jak jego tatuś hihihi)a mam go od 2 miesiąca życia i dostał od nas tyle miłości...Coś tam zostaje w genach....:) Marysiu proponuje imię Rufi(tak na początku miał nazywać się Kaps:) )

Posted

wiga138 napisał(a):
a co to za ludzie ? znasz ich ? jakie mają warunki ? Trzeba jednak pamietać, ze ten psiak podchodzi do człowieka na odległość ok metra....jest przyjazny ale boi sie własnego cienia....Nie wiem jak wielki będzie dla niego stres kiedy będę musiała go złapać.
Wolałabym w okolicach Warszawy ale jezeli bedzie sytuacja podbramkowa - zawiozę go tam gdzie znajdzie dom, nawet na koniec Polski...


Ja ich znam, mieszkają na przeciwko mnie i odemnie adoprowali tego dzikusa.

Posted

jakie mają warunki ? A jeżeli psy nie zaakceptują się ? Co wtedy ? To strasznie daleko.
Potrzebuję bardzo dobrego behawiorysty !!! Muszę wiedzieć jak go łapać, jak go przewozić, żeby ograniczyć mu stres.....trzeba pamiętać, że ten pies tak naprawde żyje tak jakby na wolności....
Będzie w ten weekend na FB. Muszę mu zrobić aktualne zdjęcia bo te zamieszczone na wątku robiłam w lecie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...