Sabina02 Posted June 21, 2007 Author Posted June 21, 2007 [quote name='Louve']Na poczatek chciałabym odnieść się do epitetu "wspaniała kobieta" zastosowanego przez Sabinę - absolutnie za takową się nie uważam i raczej napewno nigdy nie bedę. No, jesli Ty nie jestes wspaniala kobieta, to ja juz nie wiem kto jest...:roll: Quote
Kori Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 I Nikusia taki kawał drogi jechała :shake: Gratuluję decyzji :loveu: A może by mod przeniósł na już w nowym domu? :cool3: Quote
Sabina02 Posted June 21, 2007 Author Posted June 21, 2007 Kori napisał(a):I Nikusia taki kawał drogi jechała :shake: Gratuluję decyzji :loveu: A może by mod przeniósł na już w nowym domu? :cool3: Tak, napisze do moda zeby przeniosl watek do dzialu "Juz w nowym domu"...:loveu: Quote
Reno2001 Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Sabina02 napisał(a):Tak, napisze do moda zeby przeniosl watek do dzialu "Juz w nowym domu"...:loveu: TAT< TAK< TAK....:sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: Quote
Ulka18 Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Witamy wspaniala Alicje o sercu wielkim jak dzwon :Rose: Oraz cala Rodzinke, ktora przygarnela biednego, niewidomego psiaka pod swoj dach :calus: Czekamy nieustajaco na wiesci o suczynce :loveu: Quote
Louve Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Witam ponownie:p . Wczoraj "nadejszła wiekopomna chwiła" i Nika zmyła z siebie zapach schroniska. Na początku troche się bała ale później była już bardziej zrelaksowana. Wyłazi z niej sporo sierści, muszę zakupić jakiś grzebień albo szczotę, sama nie wiem co najlepiej wyczesze martwe włosy. Najchętniej poszłabym z nia do psiego fryzjera ale za bardzo by się bała, więc zostaniemy przy opcji "zrób to sam":lol: . Sierść ma bardziej miękką i już nie brudzi rąk przy głaskaniu:p . Ślicznie dała sobie polać wodą główkę i umyć oczka. Była bardzo grzeczna. Tylko ten zapach z pyska...zabójczy...Kupiłam już szczotkę do zębów i jak zdejmiemy kamień i zagoja sie dziąsła to zaczniemy codzienne mycie. Pasta o smaku wołowiny - takiej szukam:lol: . Quote
Reno2001 Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Nikunia juz czyściutka i milutka :p . SUPER :multi: :multi: :multi: . Tak się zastanawiłam jak zareaguje na kąpanko a tu proszę, żadnych problemów. Ona juz wie, że u Was jej nic nie grozi :loveu: . Ja proponuje wyczesywać ja szczotką - po kilku czesankach cała martwa sierść wyjdze ( a faktycznie miała jej dużo - razem z TZ sami troszke jej wyskubaliśmy ;)) i sunia stanie się milusia i po prostu nie do poznania :loveu: . Do tego szczotkowanie to świetny moment na blizszy kontakt z psiakiem i dalsze poznawanie siebie nawzajem. O ile się nie mylę to dzis wybieracie się do weterynarza ? Ciekawe co powie na te jej ząbki...:roll: ??? Quote
Louve Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Wizyta u weta wypadnie na jutro, dziś nie damy rady a ja jutro dostałam wolne z pracy. Strasznie bym chciala szybko załatwić jej zęby, dla wszystkich to jest męczące. Mam nadzieję że nadaje się do narkozy i że szybko ustalimy termin zabiegu. Chciałabym juz brać Nike do łózeczka na noc ale jeszcze musimy troche poczekać z tym manewrem...Jakos opornie jej idzie cieszenie się. Jak bardzo musiał ją ktoś skrzywdzić że tak bardzo sie boi, nawet nie chce myśleć. Quote
Ulka18 Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Najlepsza jest chyba szczotka z gestym wlosiem, sa takie szczotki z wlosiem zamiast metalowych drutow, bardzo dobrze i dokladnie czesa psia siersc. Dobra jest tez pudlowka, szczegolnie do łapek, do miejsc za uszami i na brzuszku. Louve, jeslibys znalazla paste o smaku wolowiny, to daj plis znac, ja bym tez zamowila dla swoich 4-lapkow ;) Mam psia paste Beaphar, ale nie jest za bardzo lubiana. Quote
Reno2001 Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Louve napisał(a):Jakos opornie jej idzie cieszenie się. Jak bardzo musiał ją ktoś skrzywdzić że tak bardzo sie boi, nawet nie chce myśleć. Alu, tu niestety potrzeba czasu...duuużo czasu...:roll: Schronisko, nie wiem nawet jak dobre, wpływa niestety na psiaki fatalnie. Nika jest u Was zaledwie kilka dni, musi Was poznać, nabrać przekonania, że nic jej nie grozi. Nie wiadomo też, co to suczydełko w życiu już przeszło. U ALDY też musiałam poczekac na to merdanie ogonkiem. Za to kiedy juz zaaklimatyzowała się u nas z każdego mojego powrotu do domu cieszyła się jakby nie widziała mnie jakiś rok. Tak nie witał mnie nigdy nikt. Nawet moja nowa sunia nie cieszy się tak, jak cieszyła się moja ALDUNIA. Witana byłam jak królowa... Wierzę, że nastanie taki dzień, że i Nika będzie sie tak cieszyła na Wasz "widok" :p . A jak sunie reagują na siebie? Jest spokój, gdy nie ma Was w domu?? Quote
Louve Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Jak nas w domu nie ma to napewno jest spokojniej niż jak jesteśmy:) Klusia to taki żywiołek, bardzo ciekawa jest wszystkiego co sie rusza, a Nika się troszke boi i pokazuje te swoje ząbki-kikutki i powarkuje a Klusia na to odpowiada i tak babeczki sobie gadaja:) Pazurki też obetniemy pod narkoza bo sa dluuuugaśne... Quote
Louve Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Szukam na necie ale narazie bez efektów. Może w moim sklepie bedzie...dam znać. Quote
Reno2001 Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Louve napisał(a): Pazurki też obetniemy pod narkoza bo sa dluuuugaśne... Takie szpony to efekt mieszkania na piasku - w mieleckich boksach nie ma betonu i chwała za to :p . Mały manicure i Nika pozbędzie sie długich pazurów :cool3: . Trzymam kciuki za jutro... Quote
Louve Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 Witam. Niedawno wróciliśmy od weterynarza. Nika została odrobaczona i zaszczepiona. Byla taka grzeczna, bala sie troszke ale wtulala glowke w moja reke. Jesteśmy umówieni na piątek na zdejmowanie kamienia i obcinanie pazurków bo są tak długie że aż jej się paluszki wykręcają jak staje. Od czwartku mała głodówka, najwyżej bulionik bo dzisiaj to juz zjadla jedzenie z 3 misek kocich, ale sie koty dziwily:lol: . Teraz Nika leży sobie na balkonie na kocyku i żuje żwacza - będzie śmierdziała że szok ale ważne że jej smakuje i ze ja nie boli. Co do jej oczu to lekarz podejrzewa że to spowodowane bylo jakas wirusowa lub bakteryjna infekcja i ze wielce prawdopodobne ze nic sie juz na to nie da poradzic, ale jeszcze beda sie konsultowali z okulista i zobaczymy co da sie zrobic. Quote
Sabina02 Posted June 23, 2007 Author Posted June 23, 2007 Kochana sunieczka... Slodka i grzeczna...:lol: . Modle sie zeby mozna byo uratowac choc jedno oczko, zeby mogla choc troche widziec... Alu... Czekamy na fotki...:lol: Quote
amelka0 Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 Pani Alicjo,weszłam tutaj przypadkowo,a też jestem ze Szczecina i znajduję domy dla naszych szczecińskich psiaków ze schroniska.Bardzo się cieszę,że że zaadoptowała Pani Mikę i chcę pocieszyć, aby się Pani nie martwiła,że suczka się trochę boi,zobaczy Pani w końcu jej przejdzie,a będzie niesamowicie wdzięczna,taki starszy i doświadczony psiak,potrafi docenić bardziej jak młody piesek szansę na nowe życie. Wśród"moich"schroniskowych psów było wiele takich depresyjnych,z totalną depresją psów,które nawet szczekać się bały,a w nowym domku szybko się ożywiały,dochodziły do siebie.Najtrudniej było i jeszcze nadal trochę jest z Kleksią(tu jest jej wątek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=63521&page=8)Suczką która nie wierzyła już w nic i bała się wszystkiego ludzi,psów,kotów,ptaków,roweru-po prostu jedna kupka nieszczęścia(przez tydzień to prawie nie sikała ze strachu) a teraz to szczęśliwy Piesek,nie odstępuje Pani na krok,choć nadal panicznie boi się psów(nawet yorków)i facetów,z własnym,kochanym Panem,z którym siedzi na fotelu....na dwór nie wyjdzie...woli cały dzień nie sikać,tak panicznie boi się,że jak wyjdą to może....odda ją do schronu. Ale jest kochana i cudowna i Pan i Pani są szczęśliwi,że im ją"naraiłam"Tak samo Ty pewnie będziesz szczęśliwa z powodu suczki-nie ma nic lepszego od tego,aby takiej suczce o małej szansie na adopcję podarować Dom i Miłość!! Ula18-cieszę się,że kolejny Twój mielecki piesek znalazł domek,oby i do małej Kajuni,los się uśmiechnął:multi:;) Quote
Reno2001 Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 A dla mnie sukcesem jest, że u weta sunia wtulała łebek w rękę Alicji. :multi: :multi: :multi: To juz wiele znaczy...:multi: :multi: :multi: . A jutro mija nam TYGODNICA !!! Quote
Ulka18 Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Tak, to wielki sukces :multi: Sunia wie do kogo zwrocic sie o pomoc jesli nie czuje sie bezpiecznie...to bardzo dobry znak... Jak pomysle, ze tydzien temu szukalam adresu mailowego do Pani Alicji, zeby napisac, ze jest szansa na transport....a tutaj juz mija tydzien i Nikusia coraz lepiej sie czuje w nowym, wspanialym, kochajacym domu :loveu: Quote
Sabina02 Posted June 24, 2007 Author Posted June 24, 2007 Dzisiaj mija tydzien!!! :multi: Czekamy na nowe wiesci od Alicji i Nikusi! Quote
Louve Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Aaaaaa wszystko dobrze. Zabralam w sobote po weterynarzu Nike do mojej mamy do domu. Lezala sobie na balkonie na sloneczku, koty przychodzily ja wachac, potem zjadla im wszystko z misek wiec nasza "najwazniejsza" kocica Kicia Picia wsadzila jej łepek do miski jak jadła:loveu: Wieczorkiem juz siedzac w domku Nika wyweszyla kolejna swieza porcje jedzenia i wyczolgala sie spod stolika i znowu wszystko kotom zjadla, a potem chodzila i zwiedzala mieszkanie. Ciekawe czemu "obce" czyli mojej mamy odwaznie zwiedzala a nasze wlasne ja nie interesuje...? Nika uwielbia trawe, koniczynke...Jak juz sie zalatwi swoje potrzeby fizjologiczne to lubi sobie usiasc i wachac trawke albo sie w niej polozyc. Widac brakowalo jej tego przez ten czas w schronie. Na spacerku czesciej i chetniej merda ogonkiem, wystarczy cos do niej powiedziec i juz nim macha:sweetCyb: tylko ze jeszcze ten ogonek jest w dole , tak blisko nozek...czekam az sie uniesie... Quote
Louve Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Co do kamienia nazębnego to Nika ma zaklepany zabieg na piatek na 15:30. Nie mogę się doczekać żeby zobaczyć jej czyste ząbki, żeby ja już wybudzić bo to będzie stres...Napewno będzie się trzęsła jak to po narkozie... Quote
Reno2001 Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Bardzo się cieszę, że Nika czuje się coraz pewniej. I widac, że zaczyna nadrabiać zaległości w jedzeniu :cool3: . Bardzo dobrze, bo straszna z niej chudzina. Alu, moze ona nie zwiedza Waszego mieszkania, bo wie, że to jest jej mieszkanie i na poznawanie go ma duuuuużo czasu :p ? Czekamy teraz na wiadomości po zabiegu. Wiem, że to jest stres, bo moja poprzednia sunia miała robiony zabieg na przepukline. Cały następny dzień była biedniutka, nie miała siły wstawać. Tak było, aż przeszły wszystkie dolegliwości po narkozie. Potem zaczęła śmigać, jakby w ogóle nie miała żadnego zabiegu a przecież miała niezłą ranę na brzuchu. Moja ALDUNIA była bardzo dzielna. Trzymam kciukasy za Nikunię. Do piatku jeszcze kilka dnie więc nabierze jeszcze więcej sił i wierzę, że bezproblemowo zniesie to wszystko. Dla promiennego usmiechu warto sie poświęcić... Quote
Louve Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Zabieg w czwartek. Powalimy kamień nazebny!!:mad: Nike po zabiegu zapakuję do łóżeczka i opatulę kołderką:loveu: żeby jej nie było zimno...:oops: Dzis zrobimy zdjecia zabkow i zamiescimy na dogo "przed" i "po":))) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.