Jump to content
Dogomania

wychudzony staruszek Misiu szuka pilnie DT/DS. Potrzebne wsparcie $ na karmę,leki.


Recommended Posts

Posted (edited)

W piątek 27 stycznia 2012r. dostałam telefon,że na stacji benzynowej między Zawierciem a Porębą znajduje się pies strasznie wychudzony,boi się ludzi,widok-aż płakać się chce.

Nie mogłyśmy od razu tam pojechać-najgorsza jest bezradność w danym momencie,kiedy chcesz a nie możesz.
Po kilku godzinach zadzwoniłam na tą stację zapytać,czy piesek nadal tam jest,pan ze stacji odpowiedział,że zabrała go straż miejska,bo podobno ugryzł jakieś dziecko. Nie mogłam uwierzyć,że pies w takim stanie ugryzł dziecko,dzwoniłam od straży po urząd aż w końcu do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii,gdzie psa przewieziono. Okazało się,że ten pies był tak głodny,że na stacji podszedł do dziecka,które coś jadło i chciał z rączki mu zjeść,ale nie ugryzł!!nawet nie uszczypał! Na następny dzień z samego rana pojechałam tam z koleżanką by go zobaczyć. Widok straszny,łzy w oczach...Piesek to staruszek kilkunasto-letni,przygłuchawy,słabo widzący,z rzepami na grzbiecie i ledwo stojący na ugiętych nogach. Miał łysą szyję,jak by całe swoje życie spędził na łańcuchu na ciasnej obroży i może w końcu tak schudł,że udało mu się uciec?
Na obserwacji miał przebywać dwa tygodnie,a później nasz hycel miał go przewieść do schroniska gdzieś...Nie mogłyśmy na to pozwolić,dzwoniłam po fundacjach,robiłam ogłoszenia,ale nic. Na szczęście jedna koleżanka zgodziła się wziąć go do siebie na DT ale nie na długo,ma ona 4 psy,ale mam nadzieję,że szybko znajdziemy mu dom. Madziu dziękuję Ci za pomoc.
W niedziele o 17 zabieramy Misia z Powiatowego inspektoratu. W poniedziałek trzeba go zabrać do weta,zbadać,odrobaczyć,podać leki na stawy,później szczepienia. Zobaczymy co powie weterynarz,jaki jest stan jego zdrowia.





http://img542.imageshack.us/img542/741/dsc02789.jpg
http://img215.imageshack.us/img215/1031/dsc02792e.jpg
http://imageshack.us/photo/my-images/826/dsc02842x.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/546/dsc02843uo.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/688/dsc02836jk.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/62/dsc02823j.jpg/




Nasze wpłaty dla MISIA: 258zł


Wydatki:


karma- 100zł.
odrobaczenie- 8zł.
wścieklizna- 20zł.
wizyta u weterynarza: badanie krwi, USG, czyszczenie uszu, Zastrzyk hormonalny- 130zł.

Razem: 258zł.

PROSIMY O DEKLARACJE I WSPARCIE

Misiu potrzebuje:
Dolfos Arthrofos- Misiu musi brać 3tabl dziennie,więc jedno opakowanie 60 tabl starczy mu na 20dni,a ma brać cały czas) 60tabl. -22zł
karma 15kg- 100zł.


WPŁATY marzec:
Iza spoza Dogo- 200zł.
karolina1981 i jej koleżanka- 30zł.+ 80zł.= 110zł.
Kamila spoza Dogo- 10zł.
kolega Karoliny1981- 40zł.
RAZEM: 360zł.


WYDATKI marzec:
DT za miesiąc marzec (09.03-09.04) -100zł.
karma Husse 15kg.-100zł.
31.03.12r - 150zł. wizyta u weterynarza (badanie USG,czyszczenie uszu pod narkozą,zakup preparatu do czyszczenia uszu Clorexyderm Oto)
Razem : 350zł

Edited by kasiapsiaki
  • Replies 152
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ULKA12 napisał(a):
Straszne co człowiek może zrobić psu. Jakbyy go odkarmić to może by się okazało, że nie jest taki stary, tylko bardzo zaniedbany.

mam nadzieję,że jak będziemy o niego dbały to chłopczyk odzyska chęć do życia i nabierze sił...Już dziś była poprawa jego zachowania,jak Madzia u niego była to nawet merdał już ogonkiem:)

Posted (edited)

Agata Balu napisał(a):
A czy tam w PIW jakoś go karmią i czy nie mogli by go tam zbadać? Czy Ty Kasiu jesteś w jakiejś organizacji? Mozesz odpowiedziec na PW

jeśli chodzi o karmienie to tak dostaje jedzenie,ale jeśli chodzi o zbadanie go to...Prosiłam mówiłam,że lekarz musi go obejrzeć,co kilka dni dzwoniłyśmy tam pytać jak on się czuje,powiedzieli mi,ze jest zdrowy tylko jest wychudzony!!a jak wczoraj rozmawiałam z zastępcą powiatowego i pytam jej się o niego a ona do mnie mówi,że nawet go nie widziała,bo jak tam poszła do niego to nie chciał wyjść z budy!!a ona jest weterynarzem!śmieszne po prostu! a pies przez pierwsze dni nie chciał wychodzić,bo był osłabiony ale jakoś do mnie wyszedł,to dziwne że oni sobie nie poradzili...Szkoda słów.
Porobiłam ogłoszenia żeby znaleźć jego "właściciela" ale nikt się nie odezwał...

Edited by kasiapsiaki
Posted

wolf122 napisał(a):
Jestem,co za parszywi ludzie doprowadzili psa do takiego stanu..


Czyli na sygnaturce chyba zmienię wpis z linkiem do wątku

Dziękuję za przybycie. Oki jak możesz zmień:)

Posted

Misiu już w DT:) ale nie było z nim łatwo...nie mogłyśmy go włożyć do auta,bardzo się bał i łapy go bolały,aż gryźć chciał,a my pipeczki nie wziełyśmy żadnego kagańca,no bo Misiu taki misiu grzeczny,nie pomyślałyśmy:) nabrał sił,na smyczy się nawet ciągnął. Jutro pozna się z psami Magdy,bo dziś już ciemno było,oby się dogadały...tego się jeszcze boimy.
Pani,która wydawała nam psa,mówiła,że mają tam zamarzniętego psa,który jutro jedzie na sekcję,policja go przywiozła,był to pies jakiś dwóch biznesmanów, był uwiązany na łańcuchu i zamarznięty.Zagłodzili go na śmierć!!Mam nadzieję,że skurw...będą siedzieć!!

Posted (edited)

To łobuziak:multi:Ważne ,że bezpieczny.A co do bestialstwa,biznesmendy na pewno nie pójdą siedzieć.U nas się zamyka za kradzież byle rzeczy ale nie za zabicie zwierzęcia.Mam nadzieję,że te potwory kiedyś za to dostaną "dar" od losu.

Edited by wolf122
Posted (edited)

Misiu nie był dziś u lekarza,chcemy poczekać kilka dni żeby się zadomowił,wczoraj przeżył duży stres.Jutro zostanie odrobaczony,a później trzeba go zaszczepić. Misiu jest taki śmieszny,nie szczeka tylko mruczy,a jak zobaczy tylko Magdę na horyzoncie to leci nie patrząc pod nogi:) Dziś miał jednak spięcie z jednym psem,bo tamten wąchał Miśka od tyłu i być może on poczuł się zagrożony i chapną psiaka,ale na szczęście Madzia wkroczyła do akcji. Natomiast z suczką dogadał się bez problemu,wąchanko było,sikał wszędzie,każde drzewko musiał zaznaczyć:)kochaś jeden.
Dokładnie Wolf za kradzież się zamyka,a za morderstwo i znęcanie się nad psem -nie,ale oby poczuli kiedyś to samo...

Edited by kasiapsiaki
Posted

Fajnie ,że u Misia ok:multi:Taka bida z niego.Bez Waszej pomocy krucho by z psiakiem było.Ja dziś też takiego kochanego misia oddałem do schroniska.Nie miałem wyjścia po raz kolejny.Ktoś wczoraj go wyrzucił i całą noc czekał przy przystanku autobusowym.Żona jadąc do pracy mnie zaalarmowała,nakarmiłem go i wydałem do schronu(przyjechali z gminy).Pojechał do Miedar.Dałem ogłoszenie na miejscowym portalu ale sąsiadka mówiła,że wczoraj ktoś podjechał samochodem i go zostawił.U nas to nagminne ,teren przy lesie.Jedyna korzyść to taka,że go nie rozjedzie auto ale co w schronie?Masakra.

Posted (edited)

wolf122 napisał(a):
Fajnie ,że u Misia ok:multi:Taka bida z niego.Bez Waszej pomocy krucho by z psiakiem było.Ja dziś też takiego kochanego misia oddałem do schroniska.Nie miałem wyjścia po raz kolejny.Ktoś wczoraj go wyrzucił i całą noc czekał przy przystanku autobusowym.Żona jadąc do pracy mnie zaalarmowała,nakarmiłem go i wydałem do schronu(przyjechali z gminy).Pojechał do Miedar.Dałem ogłoszenie na miejscowym portalu ale sąsiadka mówiła,że wczoraj ktoś podjechał samochodem i go zostawił.U nas to nagminne ,teren przy lesie.Jedyna korzyść to taka,że go nie rozjedzie auto ale co w schronie?Masakra.

szkoda słów...:( biedna psinka,najgorsza jest ta niemoc nasza,chciało by się pomóc każdemu,a miejsc i rąk do pomocy za mało;( a to schronisko chociaż jest takie w miarę?
A nasz Misiak coraz lepiej,nabrał sił,apetyt ma,z psami niestety nie bardzo...chyba ze strachu przed ich szybkimi ruchami chce atakować, a takich momentach kiedy one biegną wszystkie do Magdy,jak jest zamieszanie:(w piątek będzie zaszczepiony na wściekliznę.

Edited by kasiapsiaki
Posted

Tak ze słyszenia to podobno według innych nie plasuje się najgorzej.Ale schron,to schron.Będziemy działać ale to worek bez dna jak wiesz.

Fajnie,że staruszek odżył jak będziesz miała nowe zdjęcia to zamieść jeśli mozesz,bo na tym pierwszym zdjęciu straszna bida z niego.
A to atakowanie na pewno z obawy,taka agresja lękowa staruszka.Pociesz to ,że pies jest bezpieczny i nie cierpi głodu i chłodu.Tak niewiele a tak dużo.Super sprawa.

Posted

Dokładnie schron to schron:( tez tak myślimy,że chyba ze strachu tak jest,on nie słyszy,słabo widzi,więc to dla niego dodatkowy dyskomfort,oby ktoś chciał go zaadoptować...bo co będzie?:(strasznie się boję.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...