jotpeg Posted October 20, 2015 Posted October 20, 2015 Uwaga! Jeśli by ktoś mógł i chciał pomóc kotom pod opieką Tuchy:http://www.psyczykoty.pl/glosuj/1 prosimy o głosy na Szarusia (podpis pod zdjęciem:Stworzę krainę mlekiem i pyszną karmą płynącą! - Szaruś) Wystarczy kliknąć "daj głos", podać mail i potwierdzić głos klikając w link, który przychodzi na maila :) To nic nie kosztuje i trwa minutkę, a dzięki temu koty będą miały co jeść! Quote
tucha Posted October 20, 2015 Posted October 20, 2015 Wielkie dzięki za rozgłos! :) Tutaj jest link bezpośredni do Szarka: http://www.psyczykoty.pl/glosuj/pokaz/562506fae3ba96e6508b4589 coby go nie szukać wśród tego tłumu. Jak się czuje Miciuś? Zdjęcia robione są teraz? Zazdroszczę słoneczka, u nas straszna szaruga :( Nawet kociska wolą już siedzieć pochowane w piwnicy, w domkach. Quote
jotpeg Posted October 20, 2015 Posted October 20, 2015 zagłosowane :) jak stopa ? dziękuję za pomoc kotom :) stopa wygląda jeszcze trochę dziwnie, ale najważniejsze, że chodzę! Nie boli (przeważnie). Jaka to jest niesamowita sprawa być sprawnym i samodzielnym!!! Wielkie dzięki za rozgłos! :) Tutaj jest link bezpośredni do Szarka: http://www.psyczykoty.pl/glosuj/pokaz/562506fae3ba96e6508b4589 coby go nie szukać wśród tego tłumu. Jak się czuje Miciuś? Zdjęcia robione są teraz? Zazdroszczę słoneczka, u nas straszna szaruga :( Nawet kociska wolą już siedzieć pochowane w piwnicy, w domkach. Miciuś ma raz w tygodniu kroplówkę z glukozą. Odzyskał siły i wigor, wczoraj się buntował i syczał na weta, a nawet wypiął z kroplówki. Tym niemniej wet przygowuje nas na najgorsze. Trzeba się cieszyć każdym dniem. Miciek jest nieznośnym starcem, w związku z chorobą poluje na tłuszcz (bo tego mu nie wolno!), dziś przyłapałam go na wylizywaniu gorącej (!) patelni; wszystko trzeba chować. Quote
dorota1 Posted October 20, 2015 Posted October 20, 2015 A to Miciuś łobuz! Będzie dobrze, skoro taki zadziorny :) Zdrowia Wam życzymy :) Quote
jotpeg Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 Norek i Miciuś zapraszają na pomoc kotom w potrzebie: http://www.dogomania.com/forum/topic/333688-kt-ciuchy-higiena-i-kosmetyki-na-kocie-biedy-do-2610/ Quote
jotpeg Posted October 24, 2015 Posted October 24, 2015 W taki piękny, jesienny dzień wybraliśmy się na Łąki nowohuckie, czyli przyrodniczy fenomen w mieście; Noruś-spacerowicz; Pod NCK-iem można wpaść na muchomora; Kolor! Quote
Dana i Muszkieterowie Posted October 24, 2015 Posted October 24, 2015 Na bazarku kotkowym byłam i podrzuciłam :). Piękne jesienne zdjęcie: http://i60.tinypic.com/2r4juh4.jpg :). Zdrówka dla Miciusia :). Quote
jotpeg Posted October 26, 2015 Posted October 26, 2015 Dzisiaj na cotygodniowej wyprawie do weta w celu kroplówkowania, towarzyszył Miciusiowi Norek. Niepokoił nas jego nosek - ten pusty placek na pyszczku. Wet twierdzi, ze to nic, ze być może kolec czy źdżbło wbiło się pod skórę i dlatego tak wygląda. Jest płaskie, suche, ale łyse. Natomiast coraz gorzej jest z psychiką Norka u weta - boi się coraz bardziej, w poczekalni schizuje, w ogóle nie chce wejść do środka, mimo że tak naprawdę nic złego do tej pory go nie spotkało - nie miał żadnego poważnego zabiegu. W czasie kroplówki Miciusia (z 10-15 min to trwało) schował się pod biurko w najdalszy kącik i udawał że go nie ma. Miciuś mniej się boi; dziś syczał i straszył nie tylko weta, ale i TZ-ta, który go trzymał. ;) Pan Kot był bardzo zainteresowany cziłałą, która też czekała w poczekalni: "17 lat żyję, ale czegos takiego jeszcze nie widziałem! I mówicie, że to pies?" a takie cudo wczoraj widzieliśmy na spacerze 1 Quote
jotpeg Posted October 31, 2015 Posted October 31, 2015 widzieliście, jaki ciekawy wątek: http://www.dogomania.com/forum/topic/333744-p%C5%82atne-domy-tymczasowe/ i mały fotoreportaż ;) Kraków, 30 października 2015 jesienne Planty Papieskie okno, czyli siedziba Kurii, Franciszkańska 3 (czyli, jak mówimy w Krk, "Franciszkańska czy") wróżka Liliana w akcji ;) konie takie: i takie: Planty (uwielbiam to drzewo!) Quote
tucha Posted November 1, 2015 Posted November 1, 2015 Świetne widoki :) Ładną mamy jesień w tym roku. Chodzenie z psem po parku pełnym kolorów to sama przyjemność. Jak się chłopaki czują? Quote
Dana i Muszkieterowie Posted November 1, 2015 Posted November 1, 2015 Jakie piękne zdjęcia :). I nawet Franciszkańska :). Wróżka wymiata :D. I widać, że ludzie korzystają z usług wróżki. Planty piękne :). Kraków jest naprawdę taki klimatyczny, zazdroszczę ;) tych widoków. Jak się czują Norek i Miciuś ? :) Quote
jotpeg Posted November 1, 2015 Posted November 1, 2015 Świetne widoki :) Ładną mamy jesień w tym roku. Chodzenie z psem po parku pełnym kolorów to sama przyjemność. Jak się chłopaki czują? Norek uwielbia liście, tylko muszą być suche ;) Jakie piękne zdjęcia :). I nawet Franciszkańska :). Wróżka wymiata :D. I widać, że ludzie korzystają z usług wróżki. Planty piękne :). Kraków jest naprawdę taki klimatyczny, zazdroszczę ;) tych widoków. Jak się czują Norek i Miciuś ? :) do wróżki Liliany zawsze są chętni; ma renomę i ze 100 lat ;) Norek i Miciuś, odpukać, w niezłej formie. Miciuś łyka co dzień pół tabletki zentonilu i raz na tydzień ma kroplówkę z glukozą, odżywczą i przepłukującą wątrobę z toksyn. Norusia na spacery po mieście nie biorę, zbyt męczące dla niego, no i musiałby być na smyczy, a zwykle chodzi bez ;) Planty. Włosy w kolorze... krakowskiego tramwaju, co wy na to? Quote
Dana i Muszkieterowie Posted November 1, 2015 Posted November 1, 2015 Cieszę się, że ze zdrówkiem Norka i Miciusia lepiej :). 100 letnia wróżka to jest coś :). U nas takich wróżek nie widuję :D. A co do niebieskich włosów, to ... też takie miałam :D. I zielone też już kiedyś przerobiłam :D. Quote
tucha Posted November 10, 2015 Posted November 10, 2015 Co tam u chłopaków i u ciebie, jotpeg? Też macie taką okropną, deszczową pogodę? Quote
Dana i Muszkieterowie Posted November 10, 2015 Posted November 10, 2015 Jotpeg, co to za szara ślicznota :). A ciekawość :D mnie roznosi :D. Quote
jotpeg Posted November 11, 2015 Posted November 11, 2015 Nie mogłam, no nie mogłam go tam zostawić! Brązik jeszcze niedawno był dzikim dzikiem, całe życie jako bezdomny, przy ruchliwej ulicy, choć na wsi. Pewnego dnia przyprowadziła go kotka sąsiada (3 domy dalej), którą dokarmiałam. To na pewno nie był jej syn (nie mogła mieć dzieci). Stowarzyszył się z nią, i tak przychodzili; latem dokarmiałam ja, zimą - sąsiadka, też zwierzolub wielki (ma 4 psy, wszystkie znajdy). Ale kiedy w zeszłym roku kota odeszła, to Brązik wyraźnie podupadł. Wiosną zastałam obraz nędzy i rozpaczy; uszy wystrzępione, sierść do kitu, ogonek jak sznurek. Tyle domów dookoła i nigdzie nie ma miejsca dla małego zwierzaka?! To tylko kot. :( Odkarmiałam całe lato, oswajałam. Kotka była bardzo proludzka (miała superpanią, która zmarla na raka. Potem już o nią nikt nie dbał z wyjątkiem nas, sąsiadek), natomiast Brązik był dzikunem - syczał i pacał w wystawioną rękę, nie dał się dotknąć ani zbliżyć. Cóż, po prostu dawałam jedzenie, siadałam na schodkach, on jadł, obserwował. Z czasem zaczął siadać obok :) Zaplanowałam łapankę. Miciuś został w Krk. Przyjechaliśmy z pieskiem Norkiem i transporterkiem, a kiedy zjawił się w ogródku Brązik, został aresztowany w domu. Telefon do weta, jutro kastracja i przegląd. Badanie krwi (wątroba, cukier - OK, nerki - obserwacja), czyszczenie zębów (wszystkie kły połamane!). Po powrocie - nauka kuwety. Egzamin - na piątkę (szóstkę)! Nauka domu. Największy szok - TV: ludzie na ekranie. Nigdy tego nie widział. Teraz znowu stres, bo zmiana: z domu na letnisku do Krk (małe mieszkanko, maleńkie!). I dziwny, stary, dominujący kot. Jak na razie w domu radzi sobie bardzo dobrze. Bardzo lubi pieska Norka. Nie jest młody, być może ma 8-10 lat. Trzymajcie za pomyślne dokocenie; 17-letni senior Miciuś Wujek Samo Zło przeżywa i daje tak popalić, że szkoda mówić ;) Norek też nie jest najszczęśliwszy, że przybył ktoś do głaskania. "A ja?!" Foty jeszcze z ulicy. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted November 11, 2015 Posted November 11, 2015 Jotpeg, dzięki za obszerną i budującą relację :). Co musiał przeżyć :( Brązik. No nie mogłaś zostawić Brązika :). I super, że jest u Was. Jesteś wielka :). Kolejny skrzywdzony zwierzak ma dom jak z marzeń :). Cieszę się, że taką podjęliście decyzję :). A z Miciusiem się powoli dogadają ;). Kciuki oczywiście trzymam bardzo mocno :). Quote
moana Posted November 11, 2015 Posted November 11, 2015 Jej, trafiłam do Noreczka! Świetnie wygląda chłopak. I rodzinka powiększona. I zdjęcia Krakowa piękne. Zapisuję, będę wpadać. :) Quote
dorota1 Posted November 11, 2015 Posted November 11, 2015 Zwierzaczki dogadają się pomału, będzie dobrze. Taka decyzja o powiększeniu rodziny, zawsze jest trudna, wiem coś o tym :), ale nigdy tego nie żałowałam. Quote
jotpeg Posted November 14, 2015 Posted November 14, 2015 Jak na razie, Brązik to siła spokoju; nie zaczepia innych kotów, ale i nie ucieka, gdy naciskają ;) Dziś po raz 1. powąchali się z Miciusiem noskami bez strojenia min i fuczenia. :) Nowy jest jeszcze trochę nieśmiały i niepewny, ale - jak na kota, który nigdy nie miał domu - radzi sobie nieźle. Przeżył tyle na ulicy, że mało co go bierze, a już na pewno nie inne koty - stykał się z nimi na co dzień. 1 Quote
tucha Posted November 16, 2015 Posted November 16, 2015 No nie, co za opowieść :) Świetnie, że trafił na taką osobę jak ty. Brązikowi bardzo dobrze i mądrze z oczu patrzy. W ogóle co za oryginalne i dostojne imię, Brązik. Owocnych i spokojnych kontaktów z rezydentem Miciusiem :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.