Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie, nie, to nie Z., to w pieknym ogrodku rodzicow TZ; Norrrek byl w gosciach. Spisal sie bardzo dobrze, tylko zrobil nam niespodzianke; ogrodek jest przy bloku, na wysokiej, metrowej podmurowce; Norek ogladnal wszystko zaciekawiony, po czym zeskoczyl z murku na chodnik/ulice poza ogrodem. Zabraklo mi wyobrazni, myslalam, ze murek jest dostatecznie wysoki, zeby go powstrzymac. Na szczescie, nie ruszyl sie stamtad - stal bardzo zdziwiony :evil_lol:

a teraz foty z majowki:


idziemy na spacer?


i wracamy...


hobby Norka: szarpanie sie przez plot z sasiadami, prowokacje i darcie mordy


Posted

niewiniątka:




zielona konsumpcja;


Norcion trawe je tylko poza Krakowem (pewnie wie, co robi);


kosiarka do trawy mnie nie rusza;


ale samo patrzenie jak sie moi ludzie męczą, jest męczące;

Posted

no to Rodzice mają piękny ogród. Moje marzenie:roll:
Norek i Pan Kot jak zwykle wyglądają uroczo, aniołki takie:diabloti:.
Norek to w ogóle jest skoczny, na działce jakoś wskakiwał na parapet okna w altance i tam siedział. Nie wiem jak to robił, parapet by dość wysoko, wąski, a on miał tę łapeczkę chorą. Skubany, mały, żółty drań:loveu:

Posted

od dwoch dni okropna pogoda; leje deszcz, zimno - 10 st. C, z ulga wracamy do domu, zwlaszcza Norek sie cieszy, juz na klatce schodowej bardzo radosnieje, deszcz = fuj! jak on kiedys przy budzie albo na polu mogl mieszkac, to ja nie wiem, to taki pieszczoch i przytulak jest :p



ale w ubieglym tygodniu byl upal,
troche pomagaly oklady z trawy (takze z kacza kupka :evil_lol: )








Posted

Uśmiech dla wszystkich, na przekor wstretnej pogodzie:







Wazna sprawa - czasami zwierzaki musza obejsc sie bez nas, tzn. nie wszedzie mozna ich ze soba wziac. Pierwszy taki raz za nami. :multi:
Kiedy wyjechalismy, Norek i Pan Kot trafili do mojej mamy na przechowanie. Micius byl tam nie pierwszy raz, wiec byl oswojony z sytuacja. Zostawanie Norka cwiczylismy wiele razy, ale obawialismy sie, jak to bedzie. Tymczasem wszyscy spisali sie na medal! Zwierzaki mialy zostac 5 dni, tymczasem bylo tak dobrze, ze okres ten przedluzyl sie do 10 dni! Norek oczywiscie wychodzil tylko na smyczy. Bardzo przyzwyczail sie do mojej mamy, czesto na ulicy przyglada sie teraz podobnym osobom. Tesknil przez pierwszy dzien, potem stwierdzil, ze jest calkiem dobrze :p





Posted

Nooo, przygotowywalismy sie dlugo do tego kroku.
Co 2 tygodnie mniej wiecej, co miesiac, jezdzilam z Norkiem do mamy i zostawalam na 2-3 dni. Zostawal z nia na krotko, a ja np. szlam do sklepu na zakupy. Zwykle czekal w przedpokoju, ale bez jakichs cyrkow, skuczenia itp.
Okazalo sie, ze wielka atrakcja byl balkon, a raczej drzwi balkonowe - u nas takiego czegos nie ma. Dla Norka to jak telewizja - lezy sobie i patrzy - zawsze cos sie dzieje; ludzie chodza, a przede wszystkim psy - wtedy, jesli balkon jest otwarty, wybiega sie i szczeka! Razem z Miciusiem >oblepiali< mame, wspolnie ogladajac TV - kot na kolanach, Noras pod pacha przy boku :lol: Spacery nie byly problemem, dobrze ze Noras jest maly, bo uciąg to ona ma - mama mowila, ze strasznie ciagnie, i to jest prawda, kiedy wychodzi sie na spacer, to - zwlaszcza na poczatku - eksploduje psia energia, ciagnie okropnie i szczeka strasznie!!!

Posted

Norek bardzo lubi jeździć samochodem :lol: bo, jak dotąd, zawsze oznacza to wspólną wycieczkę :p od początku nie było z jazdą żadnych problemów (często jazdy są wspólnie z kotem!). Kocyk z Ikei (ale z second handu), bardzo się sprawdza, bo jest taki ciągliwy, świetnie się trzyma siedzeń. Na dalsze wyprawy zawsze jest zabierane ukochane legowisko Norka, i tam też się układa w czasie podróży. Czasem się niecierpliwi; no, kiedy wysiadamy?! I na niego, i na kota jest jeden skuteczny sposób - szybka jazda :cool3: wtedy siedzą/leżą grzecznie jak aniołki.
Wellington, nigdy nie zapomnę, gdy przywiozłaś Norka, otwarłaś drzwi do auta, i zobaczyłam na przednim siedzeniu mały, skulony, żółty kłębuszek...
Alfo, TZ ostatnio przeglądał cały wątek, i stwierdził, że Norek na tych zdjęciach z budą wygląda jak pszczoła :lol: no ja nie wiem, o co Wam chodzi z tą pszczołą :evil_lol: (wiem, wiem, tłumaczyłaś, i o żądleniu też...)

Posted

widzę że Noras ma linię jak młody bóg..
na zdjęciu z działki u nas wygląda jak pszczoła, to fakt. jak pszczoła w ulu:diabloti:.
życie ma ciekawe, ciekawsze od mojego. ale należy mu się. za wszystkie żółte psiaki w schroniskach.
chyba założę sobie wątek na dogo.

Posted

powiedziałabym, że jest ZŁOTY i w tym sensie, ze ma świetny charakter :loveu: a inteligencją przewyższa niejednego przedstawiciela naczelnych ;)
a teraz zdjęcie-żart :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...