Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wykluczone, nie dopuscimy do tego. Jest odwolywalny, a biega glownie za fascynujacymi zapachami. Lapka nigdy nie osiagnie pelnej sprawnosci - szybciej sie meczy i drzy.



nad Dunajcem;





orzeszek do rozgryzienia;



i znow nad woda;



Posted

kto inny jest tu prawdziwym mysliwym (rejestr tegorocznych dokonan kilka postow wczesniej);



oto niedoszla ofiara, wydarta podstepem z kociej paszczy, nieuszkodzona, odleciala (nigdy sie nie zabija od razu - jak zabaweczka nie dziala, to nie ma zabawy)



o, tutaj motyle prawie sie nie ruszaja - czyli zadna atrakcja



tu mysliwy-killer w czasie patrolu - obchod ogrodu;





  • 2 weeks later...
Posted

Noras piknie rudy jak zawsze, Kot jak zawsze - Czarny. Norek to jest biegacz niezły. Kochane psisko. Tej sikorce to się udało:roll: Moja wychowanka miała pecha, do teraz szlag mnie trafia jak o tym pomyślę:wallbash:..

Widzę że Noras krowy zna. Musiał należeć do jakiegoś wiejskiego gangu.

Mam do adopcji malutką, czarną kotkę, ma około 7 tygodni i kk. Jest odpchlona, leczona i będzie ok. Kuwetkowa i doludna, znajda z 1 listopada...

Posted

[quote name='Alfa i Zuzia']
Widzę że Noras krowy zna. Musiał należeć do jakiegoś wiejskiego gangu.[/SIZE][/QUOTE]

Noras nie znal krow, na poczatku omijal je bardzo szerokim łukiem, no bo jak cos jest tak wielkie i idzie z pochylonym łbem (znaczy, chyba sie czai), to pora na ewakuacje :evil_lol: ale pozniej przekonal sie, ze sa nieszkodliwe :lol:
konie raczej budza groze - za duze dla Norka.
natomiast jestesmy prawie pewni, ze to miejski gangster.
zebys widziala, jak drapie ziemie po sikaniu, i szczeka przy tym; jesli jest przy tym inny pies, to z reguly jest z lekka przerazony demonstracją Norasa.
i o to chodzi Zadziorasowi :evil_lol:
kiedyś fontanna wygrzebanej ziemi poleciała w strone przechodzacego listonosza i osypała go od stóp do głów :evil_lol: dobrze, ze trafilismy na goscia z poczuciem humoru! za to u dozorczyn mamy przechlapane :roll::cool3:

Posted

dzięki za pozdrowienia Norasku :cool1:

A gdzie jest ta brama-drzwi do lasu? Nigdy nie widziałam ani nie słyszałam o niej, to gdzieś w Krakowie? Uwielbima takie budowle. Im starsze i bardziej nadgryzione zębem czasu, tym bardziej podoba mi się klimat.:p
Jesień tego roku była piękna, też spędziam sporo czasu w lasach, na groblach i na bagnach. Niektórzy nawet nazywają mnie Królową Bagien..:evil_lol:

Posted

[quote name='Alfa i Zuzia']gdzie jest ta brama-drzwi do lasu?

Drzwi do lasu, zwanego dawniej Zwierzyńcem, pod Krzeszowicami; dawny majątek Potockich (wraz z pałacem w Krzeszowicach i zamkiem Tenczyn, które zresztą ostatnio rodzina odzyskała :cool1:), paradna brama, ozdobiona wizerunkami zwierząt (w końcu prowadziła na polowanie) z XIX w. jest, niestety, bardzo zniszczona.



Ale pomysł >drzwi do lasu< z lekka ekstrawagancki, prawda? :lol:

Pozdrawiamy Królową Bagien z domowych pieleszy! :loveu:





Posted

dziękuję za pozdrowienia. Zimno starszliwie. Dziś rano spotkałam na ulicy Czarnego Kota. Otóż kot ten żyje sobie w cenrum Rybnika, wśród kamienic. Nie wiem gdzie nocuje, podobno ma karton w hotelu zimą. W każdym razie co rano odwiedza okoliczne sklepy, a przed jednym widziałam miski. Dobrze mu, wypasiony jest i błyszczący. Pozwolił mi się pogłaskać po łebku, nastwił go nawet łaskawie, ale przy drugim głasknięciu podniósł łapę ostrzegawczo. Dzielny, miejski kot. Mam nadzieję, że nikt mu krzywdy nie zrobi. I że to wykastrowany stworek.

Ta brama jest piękna, szkoda że prowadziła na polowanie. Chociaż kiedyś to chyba było na mniejszą skalę niż teraz. Teraz w gazetach oogłaszają się hurtownicy dziczyzny:angryy:.

Dobrze że Potoccy odzyskali majątki, jest szansa że uratują to, co zostało. W Żorach piękny zabytkowy pałac popadł w ruinę całkowitą, a takich opuszczonych majątków jest tyle w Polsce.
Chciałabym mieszkać w takim staropolskim dworku otoczonym parkiem. Miałabym prywatne groble i bagna, nie musiałabym sie włóczyć po obcych:evil_lol:
U Halbiny na tymczasie jest taki pies jak Noras, ma nawet imię Zadziorek czy jakoś tak:

Posted

Alfo, trafiłaś w czuły punkt. Bo ja nie wiem, jaki był Noras jako szczenię.
To samo dotyczy Pana Kota - znalazłam go, jak był kocim nastolatkiem.
Patrzę nieraz na Norusia i zastanawiam się, co on przeżył? jakie miał życie? ta pręga łysa na szyi, włos żywcem wyrwany - na zawsze. :-(:shake:
z drugiej strony - on nie boi się ludzi, nie schodzi im z drogi. :evil_lol:

Noras w górach (niewysokich) - chyba ostatnia jesienna wyprawa;





w schronisku zachowywał się idealnie, zwłaszcza po zjedzeniu kiełbasy z żurka;







tutaj z widokiem na Babią Górę;

Posted

jaki to ładny pies, a jaką ma figurę, hohohooo. Jak pięknie wygląda na tle liści, psi model.. Na kamieniu po prostu posąg - żółty. W schronisku górskim pewnie chodził wzbudzać litość w turystach..:diabloti:
To on ma te szramę na karku? Tak jakby od sznurka czy drutu? Już zapomniałam o tym. Dobrze ma u Was mały, żółty pieseczek ze schroniska :loveu:.
Jako szczeniak pewnie wygladał mniej więcej jak ten na zdjęciu. Taki mały, żółty szczeniaczek;)

Posted

Norek ma na karku, schowaną pod sierścią, łysą szramę - o szerokości obroży i długości pół karku :shake::-( tego na pierwszy rzut oka nie widać, bo przykrywa to kryza futra. ale to jest i zawsze będzie. nie wiem, jak i kiedy się tego dorobił - na pewno człowiek :shake::angryy:
w schronisku za ważniaka był - zwłaszcza jak odkrył, że mieszkają w nim 2 jamniki szorstkowłose :evil_lol: a poza tym grzeczniuteńki :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...