Jump to content
Dogomania

Pieskie życie Saby...czyli pies ,,gospodarza" story...


Recommended Posts

Posted

Sara radzi sobie całkiem nieźle ;) Zaczyna już nawet wychodzić na spacer bez smyczy (oczywiście chodzi o wyjścia na ogrodzony teren). Czasami blokuje się na półpiętrze i włącza wsteczny :) , ale wystarczy ją tylko ukierunkować odpowiednio i jest ok. Kupę zrobiła w pokoju tylko raz i narazie odpukać, siusiu nam się zdarza - ale już znacznie rzadziej. Dzisiaj ładnie wytrzymuje. Nawet zaczeła sygnalizować potrzebę: chodzi nerwowo po pokoju i drapie w drzwi. Lepiej aby nie było w docelowym domku małych zwierzaków typu świnka, królik - czasami ma ochotę zapolować. Nie wiem jak z kotami, bo takowego nie posiadam. Z psami ok, tylko jak mam jedzenie w ręce potrafi pilnować nie swojego żarcia i skarcić jakiegoś malucha.

  • Replies 92
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bachar napisał(a):
Sara radzi sobie całkiem nieźle ;) Zaczyna już nawet wychodzić na spacer bez smyczy (oczywiście chodzi o wyjścia na ogrodzony teren). Czasami blokuje się na półpiętrze i włącza wsteczny :) , ale wystarczy ją tylko ukierunkować odpowiednio i jest ok. Kupę zrobiła w pokoju tylko raz i narazie odpukać, siusiu nam się zdarza - ale już znacznie rzadziej. Dzisiaj ładnie wytrzymuje. Nawet zaczeła sygnalizować potrzebę: chodzi nerwowo po pokoju i drapie w drzwi. Lepiej aby nie było w docelowym domku małych zwierzaków typu świnka, królik - czasami ma ochotę zapolować. Nie wiem jak z kotami, bo takowego nie posiadam. Z psami ok, tylko jak mam jedzenie w ręce potrafi pilnować nie swojego żarcia i skarcić jakiegoś malucha.


Ona nigdy w domu nie była....mądra psinka...Tak sobie dziś z Randą gadałam,że tych mrozów by nie przetrwała...przestawała jeść,a właściciele i tak nie zabraliby Jej do weta....
No cóż Bachar, Twój DT to kolejny cud na dogo..nikt się tego nie spodziewał...
Na Podlasiu dziś nad ranem było minus 37, przygruntowo ( wiem od Pipi-chłopaki z wioski zmierzyli temp) minus 41....
Jak dobrze,że psinka u Ciebie!Bezpieczna.....

Posted

Jest ok. tylko strasznie łapczywa na jedzenie. Potrafi kłapnąć innego psa jak przewinie się koło nas, a ja trzymam w ręce np. kanapkę. No i zagląda w gary ;) - ale staramy się zaszczepić jej podstawy savoir vivre. Narazie nie ma jakiś specjalnych potrzeb. Czuje się dobrze, ogonek zaczyna machać.

Posted

Ja po prostu juz mam dosyc tych mrozow.
Randa, zapytywuje Cie o imie Saby. . . . . na samym poczatku wydawalo mi sie, ze mowilas iż Saba to SARA:roll:, czy mnie sie cus przyśniło, hmmm????;)
. . . prosze, powiedz, bo chce sie przekonac, czy ze mna juz tak zle, czy Tobie sie pomyliło:lol:;)
Nie wiem jak Wy, ale ja popatrzyłabym na nowe fotki. Choc z dwie, poprosze:oops::diabloti:

Posted

a ja sobie przypomniałam, że obiecałam na budę się dołożyć, wchodzę na wątek a tu patrzę, że psina ma domek(:)))))))) baaardzo się cieszę! i również czekam na zdjęcia

Posted

yup napisał(a):
a ja sobie przypomniałam, że obiecałam na budę się dołożyć, wchodzę na wątek a tu patrzę, że psina ma domek(:)))))))) baaardzo się cieszę! i również czekam na zdjęcia


Budy nie trzeba:multi:

  • 2 weeks later...
Posted

U Saby wszystko dobrze, ma normalne życie - micha, spacerki i towarzystwo(same nudy:evil_lol:). Jest grzeczna. Bachar mówiła, że już niedługo będzie można ruszyć z akcją ogłoszeniową:lol: aż wierzyć się nie chce :lol:

  • 2 months later...
Posted

Sara w ostatnim czasie przeszła urojoną ciążę (sterylka ją czeka), ma problem z jedzeniem suchej karmy, będzie do konsultacji co do usunięcia niektórych zębów, poza tym nie sprawia problemów.
Bachar, dzięki za opiekę i prosimy o nowe zdjęcia:lol:

  • 4 months later...
Posted

Sara za TM:-(

Nic nie zwiastowało, że coś z nią nie tak. Przedwczoraj nie chciała śniadania, zrobiła się niewyraźna, po podstawowych wynikach biochemii okazało się, że ma przewlekłą niewydolność nerek, zapewne po wcześniejszych nieleczonych stanach zapalnych. Lekko zaczęła puchnąć przednia łapa, miał być w poniedziałek rentgen pod kątem zmian nowotworowych. Sara nie doczekała, dziś zaczęła nagle odchodzić...odeszła na rękach bachar...

Tak naprawdę bachar zafundowała Sarze kilka dobrych miesięcy normalnego życia kochanego psiaka, nie ma złudzeń, że Sara tych mrozów wtedy by nie przeżyła...

Bachar bardzo, bardzo dziękuję za Sarę, wiem, że Ci ciężko i bardzo to przeżyłaś, ale zrobiłaś wszystko, co dla niej najlepsze i na pewno życie jakie poznała u Ciebie było najlepszym okresem w jej życiu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...