Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A i co z pieniędzmi ja musze miec je wczesniej zeby zatankowac w Olsztynie :) Nasza trasa to. Olsztyn - Ostróda ( tam bierzemy psiaki ) - Tczew (tam oddajemy Iskierke do nowej mamusi) - No i Ranczo Pajuni (Tam oddajemy Gałke i Mone ze swoimi bobaskami :)

*AGA - napisz na wątkach, że psiaki jadą
*PAJUNIA - napisz mi gdzie jest ranczo ( to znaczy jak nazywa sie ta miesjcowosc, mozemy zrobić tak, że my napewno przyjedziemy w poniedziałek, ale jeszcze niewiem jak wyjdzie z czasem, ja jak bym dojeżdżał na Ranczo puściłbym Sebastianowi eska :)

  • Replies 639
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
Jak to Mona bez transporterka z tyłu?....
nie rozumiem...a jak mama przyhamuje to maluchy pospadają?...chyba, że nie wiem jaki tył masz na mysli...

ok...logistyką niestety musisz się sam zając...bo ja fizycznie juz nie dam rady...


Chodzi mi, że ja mam takie cos jak, ala bus. Hmmmm, Jak Ci tu wytłumaczyć :) Hmmmm. To jest samochód 7 osobowy, dwa siedzenia by sie wyjelo i zrobiłoby się posłanka dla maluchów i dla Mony :) Kapejszyn? Okej to ja pozałatwiam to jutro wszystko. Tylko jak mozesz to napisz mi priva z numerem do schroniska w Ostródzie. Dzięki. Czekam ...

Posted

Przemus, miejscowosc nazywa sie Zelgoszcz, Gmina Lubichowo, 16 km za Starogardem Gdanskim. Masz jeszcze te wszystkie namiary na Sebastiana? Czy Ci jeszcze raz na priva lub gg podac?

Posted

Przemo! Musimy dojasnic sytuacje bo zaszlo male nieporozumienie/niedogadanie. Nie mozliwy jest przyjazd psow w poniedzialek na ranczo poniewaz w chwili obecnej mamy juz tak duzo psow tu(i niestety sun zacieczkowanych i z maluchami) ze fizycznie nie mamy pomieszczenia w ktorym mogli bysmy zapewnic spokoj i cisze mamie z maluchami i jeszcze jednej suni. Mozemy je przyjac gora na dzien przed planowynym wyjazdem.W zwiazku z tym ze burzy to pewnie wasze plany mamy inna koncepcje. Obliczylismy, ze wyjazd naszym samochodem zmiesci sie w tych kosztach o ktorych mowa wiec jesli chcecie mozemy przyjechac po psiaki(w momencie kiedy bedzie wiadomy termin wyjazdu - o tym na priwie) i oczywiscie po drodze oddamy Iskierke nowym wlascicielom w Tczewie.Pozdrawiamy i czekamy na odp.

Posted

Ibanez napisał(a):
Przemo! Musimy dojasnic sytuacje bo zaszlo male nieporozumienie/niedogadanie. Nie mozliwy jest przyjazd psow w poniedzialek na ranczo poniewaz w chwili obecnej mamy juz tak duzo psow tu(i niestety sun zacieczkowanych i z maluchami) ze fizycznie nie mamy pomieszczenia w ktorym mogli bysmy zapewnic spokoj i cisze mamie z maluchami i jeszcze jednej suni. Mozemy je przyjac gora na dzien przed planowynym wyjazdem.W zwiazku z tym ze burzy to pewnie wasze plany mamy inna koncepcje. Obliczylismy, ze wyjazd naszym samochodem zmiesci sie w tych kosztach o ktorych mowa wiec jesli chcecie mozemy przyjechac po psiaki(w momencie kiedy bedzie wiadomy termin wyjazdu - o tym na priwie) i oczywiscie po drodze oddamy Iskierke nowym wlascicielom w Tczewie.Pozdrawiamy i czekamy na odp.


Hmmmm. To co robimy? Hmmmm. Ja mogfe przyjechac w poniedziałek lub we wtorek :)

Posted

cytrynka10 napisał(a):
moj kochany piesek idzie do domku ciocia asia jest pewnie szczesliwa ze kolejny jej ulubieniec idzi do domu no i my oczywiscie tez sie cieszyny ze wkoncu ktos cie zauwazył

Bardzo się cieszę Ciociu Cytrynko! Przeogromniaście!!!:multi: :multi: :multi:

Posted

Asia_M napisał(a):
Nasz Gałeczek wyszedł już ze schronu?

wyszedl, wyszedl. na razie prawie caly dzien spi,dwa razy byl na spacerze, wtedy naprawde szalal, dziury mysie rozkopywal. Ale na razie jest jednak zmeczony.
Jutro dokladne ogledziny u weta, prtede wszystkim serduszko bedzie sprawdzone, gdyz troche ciezko oddycha , uszka i zabki. Galka ma bardzo sucha skore i sporo jakby lupiezu, drapie sie, ale pchelek nie ma juz. zabki dosc zniszczone.
Acha, to dom tymczasowy. nie ostateczny. Ostatecznego jeszcze szukam. mam nadzieje, ze sie uda dosc szybko. Zobaczymy.

Posted

Dzis prawie godzine Michale mi o Galce i Monie opowiadala. Nie macie pojecia, co to za psiak. Po pierwsze, absolutnie sie zgadza z wszystkimi psami. Wrecz uwielbia towarzystwo innych psow. Obojetnie, czy suczki, czy psiaki, czy male, czy duze, on je kocha wszystkie. Uwielbia tez ganiac, jest prawie caly czas w ruchu. Dzis zaliczyl pierwsza pogon za zajacem:cool3: Uwielbia kopac dziury, szukajac myszy. Dzis taka wykopal, ze prawie do polowy w niej siedzial. Galka bardzo sie cieszy zyciem, Michaela mowi, ze u niegi doslownie widac, jak on to zycie w siebie polyka. Jest niesamowicie radosnym psem, bardzo rozbrykanym. Galke tez dzis wetka ogladala. Galka ma troche wody w plucach i powiekszone serce, ale jak na razie nie ma powodow do niepokoju, nawet nie musi brac lekarstw.Oceniono go na 10-12 lat. Galka dobrze nie slyszy, ale ma doskonaly wzrok. Nerki sa super w porzadku. Juz reaguje na swoje imie Galka, i ciagle by jadl, a najbardziej smakuje mu BiFi ( te male salami), nie pogardzi tez kocim jedzonkiem. Z kotami tez nie ma zadnych problemow. Dzis nawet z jednym z kotow razem z jednej miski jedli. Gdy spi, to poniewaz dobrze nie slyszy, to spi bardzo mocno i cala noc, od 23 do 7 rano przesypia. Juz wie, ktory koszyk jest jego i gdy ma dosc biegania, idzie do koszyka i zaraz usypia. Michaela jest nim zachwycona. Taki maly skrzat.:lol:

Posted

Pajuniu, to cudownie słyszeć tak wspaniałe wieści. Mam nadzieję, że Gałeczka szybko znajdzie super domek i jeszcze bardzo długo będzie cieszyć się życiem! Od razu wiedziałam, że to kochany psiak!!! On ma tę radość życia wypisaną na pyszczku! :)

Posted

[quote name='pajunia']Dzis prawie godzine Michale mi o Galce i Monie opowiadala. Nie macie pojecia, co to za psiak. Po pierwsze, absolutnie sie zgadza z wszystkimi psami. Wrecz uwielbia towarzystwo innych psow. Obojetnie, czy suczki, czy psiaki, czy male, czy duze, on je kocha wszystkie. Uwielbia tez ganiac, jest prawie caly czas w ruchu. Dzis zaliczyl pierwsza pogon za zajacem:cool3: Uwielbia kopac dziury, szukajac myszy. Dzis taka wykopal, ze prawie do polowy w niej siedzial. Galka bardzo sie cieszy zyciem, Michaela mowi, ze u niegi doslownie widac, jak on to zycie w siebie polyka. Jest niesamowicie radosnym psem, bardzo rozbrykanym. Galke tez dzis wetka ogladala. Galka ma troche wody w plucach i powiekszone serce, ale jak na razie nie ma powodow do niepokoju, nawet nie musi brac lekarstw.Oceniono go na 10-12 lat. Galka dobrze nie slyszy, ale ma doskonaly wzrok. Nerki sa super w porzadku. Juz reaguje na swoje imie Galka, i ciagle by jadl, a najbardziej smakuje mu BiFi ( te male salami), nie pogardzi tez kocim jedzonkiem. Z kotami tez nie ma zadnych problemow. Dzis nawet z jednym z kotow razem z jednej miski jedli. Gdy spi, to poniewaz dobrze nie slyszy, to spi bardzo mocno i cala noc, od 23 do 7 rano przesypia. Juz wie, ktory koszyk jest jego i gdy ma dosc biegania, idzie do koszyka i zaraz usypia. Michaela jest nim zachwycona. Taki maly skrzat.:lol:
FANTASTYCZNIE!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...