dzodzo Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Beja wychodzi na dwor i wali sie na trawe w sloncu i ma ochote tam polezec sobie:evil_lol: wczopraj byla dlugo w ogrodzie, ponad 1,5 godz, powietrze ja odurzylo i padla jak zabita potem, zwlaszcza ze szczeniak mojej siostry ja po prostu zamęczał:)probuje ja przezwyczaic do balkonu, bo zawsze moje psy tam lubily spedzac czas i sobie obserwoawac otoczenie ale na razie sie boi i nie chce wyjsc. Quote
pati Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 To ja Zoja. Ponieważ jest cieplo prawie caly dzien jestesmy na dworze. Pancia ma duzo wolnego czasu dlatego zabiera as na dluugie spacerki. Biegamy , bawimy sie, kocykujemy. Życ nie umierac. Powiedziala tez , ze jak tylko pogoda pozwoli bedziemy plywac i bawic sie w wodzie. Juz nie mozemy sie doczekac. Zet glupek wczoraj juz chcial wlazic do stawu ale Pancia powiedziala mu do słuchu. Zero wychowania nie to co ja. Na smyczy juz sie nie placzemy nie wiem czy to my jestesmy grzeczni czy Pancia zalapala o co chodzi. oto my na wczorajszym spacerku bieeegamy bije rekord w podskokach z Pancia najlepiej a bylo tak pieknie.... i przyplątal sie Zet we trójke i Pancia no rzucasz ta pilke czy nie?! zmęczeni wracamy do domku tak wyglądaja nasze spacery Quote
dzodzo Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 pieknie:p ja nie odwazam sie Bejki spuscic jeszcze ze smyczy, ostatnio obszczekiwala samochody na spacerze, wiec nie daj Boze-gdyby sie wyrwała. piekne fotki dziewczyny! Quote
Ulka18 Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 Ale dwie modelki :loveu: :loveu: Zoja jest najbardziej nakrapiana ze wszystkich Kropek w gromadce :p Quote
Ulka18 Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 wczopraj byla dlugo w ogrodzie, ponad 1,5 godz, powietrze ja odurzylo i padla jak zabita potem, zwlaszcza ze szczeniak mojej siostry ja po prostu zamęczał Czy Beja bawila sie ze szczeniakiem? Ona jest taaaka duża, musialo to fajnie wygladac :loveu: Quote
dzodzo Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 jakos nie udalo mi sie zrobic im razem zdjecia ale to jest bardzo zabawne.On jej siega do kolana i obskakuje , podgryza i strasznie wnerwia:evil_lol: Beja go próbuje ganiac ale nie jest agresywna, tylko próbuje go troszke zdominowac wygladem, stroszy sierśc na grzbiecie, macha ogonem albo go gwalci-typowe objawy dominacyjne.Tylko zanim ona sie obróci to on juz jest 3 metry dalej!!!i nie daje jej spokoju nawet na sekunde.A w ogole zauwazylam ze boi sie psów, jak idzie na smyczy i psy szczejkaja zza ogrodzeń to schodzi z chodnika, zeby byc dalej albo piszczy, nigdy sie nie odszczeknęla. Quote
pati Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 [LEFT]Ja tez nieco sie obawialam spuszzcenia ze smyczy wiec wczesniej roblam to tylko w ogordzonych terenach. teraz spuszczam ja na lące jest bardzo karna, nie oddala sie nawet jak gdzies biegnie to odwolana pieknie wraca do nogi. Dalej nie wiemy czy Zojcia u nas zostaje mam watpliosci a nie chce podjąc pochopnej decyzj a ptem po paru miesiacach szukac jej nowego sdomu. To musi byc pzremyslana decyzja dlatego trwatak dlugo. Znajomi o niej wiedza jak tylko pjawi sie wspaniala rodzinka bo tylko takiej oddam moj skarb dadza mi znac . Na razie jest u mnie. [/LEFT] Quote
dzodzo Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 niewinna Bejeczka wywinęla numer i na wczorajszej imprezie rodzinnej, korzystając z pustej kuchni ściągnęla sobie z lady i wrąbała pól makowca:mad: kurde ona jest jak odkurzacz, zmiata wszytko co jest jadalne, podobno po sterylce często suczki tak maja???????????problem mamy z sikaniem, noc przespypia spokojnie, ale w ciągu dnia czasem musi wyjśc co 2 godz, 3 wytzymuje maksymalnie, zadarza sie ze prosi co 1,5 godz. To jest dla mnie nie lada problem, bo mnie nie ma w domu po 10 godzin,obciązam tym mamę ale ona juz chwilami nie daje rady, pomijam to ze nie moze nigdzie się ruszyc na dluzej z domu.Pytalam weta, co moze byc przyczyną-mowil ze byc moze po sterylizacji nie doszlo to jeszcze do normy-ale mówli to bez przekonania.Daje jej furagin, ale nie widze zeby się cokolwiek zmienilo:shake: juz nie mam pomyslu, na dluzsza mete wychodzic tak często z psem to jest nierealne.Czy ktoś z was nie spotkal sie z takim problemem????????? Quote
Ulka18 Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 Dzodzo, moja sunia lubi tak wychodzic co chwilke na pole...nie wynika to z fizjologicznej potrzeby, ale jest po prostu tak zwleczona jak mowie do mojej mamy. Moi rodzice sa podczas mojej nieobecnosci w pracy, ojciec tak lubi chodzic tam i z powrotem i sunia sie tak nauczyla... Moja poprzednia sucz z krakowskiego azylu miala zapalenie pecherza czy cos podobnego i w ciagu 2-3 miesiecy od adopcji wychodzilam z nia po 7-8-9 razy dziennie :crazyeye: Ostatni raz w nocy ok. 24 i raniutko juz 6.30. Leczylam ja antybiotykami. Ona sie bala w domu nabrudzic i co chwilke stala pod drzwiami. Quote
dzodzo Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 a jakie miala objawy Twoja suczka, moze Bejka ma cos podobnego?bo nie widac zeby ja cos bolało. jak wyjdzie to bardzo duzo siusia, raz albo dwa w ciagu spaceru i czasem widac ze jej sie strasznie chce, bo kreci sie i piszczy po domu. Robilas jakies badania? i napisz proszę co jej podawalas za leki i czy pomogły. Quote
daga_27 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 a moze zbadanie moczu by cos dalo? czy nie?:oops: Quote
pati Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Ula ma racja . Moze ona taka nauczona , ze biegala czesto . Moj pies ma zegaraek w tylku i obojetnie o ktorej w nocy bym z nim wyszla i tak 7.30 jest na nogach i chce wyjsc. To dziwne rzeczywiscie. Ja z Zojcia takiech problemow dzieki bogu nie mam bo to blok i bylo by przechlapane. Nie wiem co jeszce poradzic zapytam doswiadczonego "domku tymczasoweego" a przy okazji i weta . Quote
dzodzo Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 mam nadzieje ze to nie przezwyczajenie,ze to da sie jakos zwalczyc, bo to jest przechlapane-ja nie mam mozliwosci fizycznych tak czesto wychodzic, bo mnie po prostu nie ma:shake: kurcze, moje psy zotawaly w domu same na 8-9 godzin bo wszyscy byli albo w pracy albo w szkole.No i co ja mam zrobic, przeicez nie zamnkne jej na dworze. Quote
pati Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 [LEFT]nie martw sie moze jej przejdzie . Trzeba czekac bedzie dobrze [/LEFT] Quote
Ulka18 Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 Dzodzo, ja bym jej zrobila badanie moczu. Moze miec jakies bakterie w moczu, jak sunia spi, to nie czuje i nie potrzebuje wychodzic, a jak sie rusza, to moze cos sie jej tam dzieje w brzuszku i dlatego tak chce wychodzic. Lepiej wykluczyc stan zapalny. Quote
dzodzo Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 dzis szcepilam Beje rano na choroby zakaźne i co sie okazało?ja wcześniej tego nie zauwazylam ale wet sprawdzal jej szcepienia dotychczasowe i na zasiwdczeniu ze schroniska ma napisane ze zostala zaszcepiona na wsieklizne 30 lutego 2006 roku-czyli rok temu!!!!!!!!!!!!!!!i oczywiscie zaswiadczenie juz skonczylko waznosc.pewnie w schronisku ktos pomylil daty roczne, albo dostalam jakies stare, bo tam nie ma napisane jakiego psa dotyczy., ja oczywiscie wprzekonywalam weta ze byla szczepiona w lutym tego roku, wiec nie chcial jej zasczepic 2 raz i w efekcie nie mam w ogole zaswidczenia o wscieklixnie:shake: w schronisku pewnie mi tego nie beda chcieli podmienic, zreszta nie bede do Mielca jechac,kuźwa- ja to zawsze musze miec pod gorę z wszytskim, zalamka normalnie. w ogole mam dola totalnego, wszystko mi sie wali... Quote
karcia Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 dzodzo nie smutkuj, pamietaj co nas nie zabije to nas wzmocni. A musi byc czasem zle, tylko po to zeby potem bylo lepiej. glowa do gory. sciskam !!!! Quote
Ulka18 Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 Dzodzo, napisze do p.kierownika, ze jest zla data, zeby wet wypisala jeszcze raz zaswiadczenie. To co masz skseruj na wypadek, a oryginal odeslij do schroniska na nazwisko pana Andrzeja Skowrona z krotka notka, zeby skojarzyl o co chodzi, bo miedzy mailem, a listem minie kilka dni. Dzodzo, nie tylko Tobie sie wali, jak tez mam zly dzien...:oops: Quote
dzodzo Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 ok, ja wysle do schronu oryginał zaswiadczenia-bo wet nie chce jej szczepic drugi raz po tak krótkim czasie.Najnowsze wiesci z frontu:cool3: Kot Bruno wreszcie sie doigral, bo bezczelnie chodzi Bei po nosie prawie i juz bidula nie wytrzymala takich szykan i pokazowo go pogoniła:evil_lol: i teraz sie omijaja szerokim łukiem. Quote
pati Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 [LEFT]dzodzo hahah niech sie Bruno trzyma od naszej ksiezniczki z daleka. bo inaczej bedzie żle. :eviltong: kurcze to rzeczywiscie nieciekawie z ta szczepionką ja szczepilam Zojcie ale kurcze na wscieklizne nawet nie spojrzalam , uznalam to za pewnik bo mam zaswiadczenie. Zaraz je odszukam i sprzwdze daty . Nic sie nie martw kazdy ma ciezsze dni to normalne ale popatrz wtedy na Beje i zobacz jaka jest ci wdzieczna za zycie. [/LEFT] Quote
Ulka18 Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 Od: "mtoz" <[email protected]> Do: "Ulka1813 z dogomanii" [email protected] Temat: Re: dobermanka Beja zaswiadczenie-czy mozna zmienic Data: 14 marca 2007 11:42 Ona była szczepiona 30.11.2006 roku. Jeżeli potrzebne wyrażniejsze zaświadczenie to wyślę. Asiu, 11 to listopad, moze to napisane jest tak II i wyglada jak luty. Szczepiona byla zaraz po przyjeciu. Quote
dzodzo Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 o kurde a juz wyslalam to zaswiadczenie, bo tam jest napisane tak jak luty.Ja myslalam ze ona byla w stycczniu przyjeta do schroniska, wiec nawet mi przez mysl nie przeszko ze to mogl byc listopad.to teraz namieszalam w ogole; na zaswiadczeniu to wyglada tak. 30.II.2006 Quote
Ulka18 Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 Ja tez tak myslalam, bo nigdzie wczesniej nie widzialam suni, a przeciez jezdze co miesiac do schroniska, bylam w listopadzie, grudniu, suni nie bylo, odpiero w styczniu ja pstrykalismy na hali. Moze jednak to jest rzeczywiscie pomylka w wypisaniu zaswiadczenia i lepiej, zeby wet wpisal wyrazniej date. Moze kierownikowi chodzilo o szczepienie drugiej dobci czyli Dziny, a nie Bejki. Quote
pati Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Cieplo u nas takze na dworze duzo pzresiadujemy. To dzisiejsze fotki ze spacerku. Moje kropkowe cuda Cwiczymy ukłon się! jestem śliczna i urocza jak co dzien skacze - wybijam sie i leeece Pic, pić, pić to kilka fotek moich cudaków . Quote
Ulka18 Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 Nowe szeleczki :crazyeye: ale slicznie Zoja w nich wyglada :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.