Ulka18 Posted February 18, 2007 Author Posted February 18, 2007 Zasadzkach, dziekuje, ze wpadlas na watek, mam nadzieje, ze bedziesz czesciej zagladac i doradzac. Tak mi zal tych suczynek...biedactwa tyle musialy wycierpiec. Tym razem schronisko dla nich bylo wybawieniem. Zoja i tak teraz wyglada lepiej, w schronisku dostawala jesc kilka razy dziennie, zeby przytyla. Podobno bylo gorzej kilka tygodni temu. Dobcia nie byla zaglodzona, ale miala ranki na lapkach. I to zapalenie gruczolow. Ale wyraznie bala sie podniesionej reki, co widac na zdjeciach z galerii...... Dzieki Bogu, ze sygnalizuje potrzebuje wyjsc za potrzeba. To juz duzy postep. Piszcie Kochane Pati i Dzodzo jak najczesciej. Quote
pati Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 [LEFT]bardzo sie ciesze , że Beja sygnalizuje potzrebe wyjscia. Zojcia jeszcze nie ale to przeciez 1 dzien damy rade. Z Zoją jest odwrotnie jadła by i jadła. Jak mamy obiad lub kolacje ja zabieram ja do pokoju i czekam az zjedza bo przezywa, ze widzi jedzenie a nie je. Jest strasznie glodna ale daje jej malymi porcjami a czesciej ze wzgledu na sterylke. Poza tym ma rozwolnienie jak cos zje nie wiem pewnie przez zmiane jedzenia a moze zoladek jej nie pracuje jeszcze jak trzeba. Schody nadal tylko na rekach ale pracujemy i nad tym. Chodzi na automatycznej smyczy i kazdy dzwiek wydawany jak blokuje wywoluje u niej panike i przywiera do ziemi wiec boji sie nawet tego. :-( Nie wiem co jej wszenniejszy "pan" z nią robił ale na pewno nie miała tam dobrze. jest przemiła, chodzi za mną krok w krok. Teraz dopiero zasnela wczesniej spala na czuwaniu. Z moimi psami dogaduje sie swietnie no moze tylko z Elfikiem(pudel toy schron w Łodzi) maja czasem drobne sprzeczki :evil_lol: Noc zapowiada sie ciekawie bo sikawka niezbyt dlugo trzyma wiec pewnie bede latac po nocy na siku. pozdrawiamy Pati , Elfik, Zet i Zoja. [/LEFT] Quote
dzodzo Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 oj, biedna ta Zoja .. u nas noc minęla spokojnie, psa w domu jakby nie bylo,natomiast dzis tylko byla na spacerze rano i nie chce nawet wstac z posłania (nogi?)Dzieci ją wyglaskaly, zero reakcji agresywnych!!!zaraz jedziemy do weta to napisze co i jak. Quote
pati Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 [LEFT]cioteczki kochane Zoja chodzi po schodach :smilecol:po prostu sie przełamala widzac jak moj pies wchodzi i juz nie ma problemu śmiga po schodach jak torpeda :multi: Noc nam mineła spokojnie. Spala sobie gzrecznie byl tylko wielki płacz ja poszłam do okoju spać. Zamknełam jej drzwi bo mój pokoj nie przygotowany na sikawke. Troce poplakala i wrócila na poslanko. NIE ZLALA SIE !! dopiero z rana nalala ale dzieki bogu kuca w dwóch miejscach wiec sa przygotowane :eviltong: czekamy co u Bei bidulci oby to nie bylo nic powaznego. [/LEFT] Quote
aisaK Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Jak ja się cieszę, że one mają teraz takie życie!!! To najwspanialsze co im mogło sie przydarzyć w życiu!!! Quote
dzodzo Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 wrócilismy od wetki i wieści nie najlepsze-z nogami jest żle, prawdopodobnie zwyrodnienie stawów, jeśli w ciągu tygodnia przyjmowania leków nie bedzie widocznej poprawy idziemy na rentgena.Beja dostała kilka zastrzyków, została zwazona-32 kilo!!!!!!!!kawal psa:)w samochodzie anioł, u weta anioł, wyraxnie ucieszyla sie z powrotu do domu, macha ogonkiem, weszla na gore i lezy kolo mnie.Wzięlam urlop na dzis zeby z nia pobyc!!!niestety wetka powiedziala ze lepiek dla niej by bylo gdyby nie musiala wvhodzic po schodach, ale szkoda mi zeby tak sama siedziala...i na pewno jest starsza niz 5 lat.Zrobilam kilka fotek ale nie umie wkleic:oops: Brawo Zoja, zuch dziewczyna!!!!!!! Quote
majafaja Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 czekamy na zdjecia!!! az milo sie czyta...:loveu::loveu: Quote
dzodzo Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 fotki Bejki wklejone na wątku "nadziei" str.176-http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35110 ja nie umiem wkleic ale moze ktos skopiuje tutaj:oops: Quote
karcia Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 [quote name='BeataJ']Foty sunki dodzo sluze pomoca Quote
dzodzo Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 dziękujemy:razz: nauczymy sie z czasem!!!!!!!!!! Quote
Ulka18 Posted February 19, 2007 Author Posted February 19, 2007 Ale piekna suczynka :loveu: wyglada jakby mieszkala u Ciebie Asiu od lat My ja ocenialismy na 5-6 lat, czyli ma jeszcze wiecej :crazyeye: Quote
majafaja Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 no pieekna kobitka:) zawsze chcialam miec taki lancuszek dla swojej suni...ale ma długą siersciuche :/ Quote
dzodzo Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 no wetka mowi ze nawet moze miec osiem lat, bo takie klopoty znogami nie wystepuja raczej u mlodszych psow-pewnie dlatego ja wyrzucono, bo stara i chora:mad: a nie wiadomo skad ona sie wzięla w schronie?aaa i wlasnie sie wyką[paliśmy, zero protestu:) Quote
majafaja Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 jaka szkoda, ze nie masz zdjatek... pewnie tak bylo, stara, i chora to juz nie potrzebna...ehh... mowie Ci dzodzo, jesli by sie okazalo, ze leczenie nie pomaga, mozesz zmienic weta, jak cos to sluze rada, ja jestem ze swojego bardzo zadowolona! Quote
dzodzo Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 pewnie ze skorzystam, bo ta pani wet mnie srednio przekonala-pojde do niej jeszcze za tydzien ale jak mi sie nie spodoba to zmienimy.A bylysmy juz na dlugim spacerze dzisiaj i sunka nawet probowala biegac i smialaa sie do mnie, przysięgam!!!!!!!a na powrot do domu bardzo sie cieszyla i leciala przodem, w ogole na dworze sie bardzoi ozywia i lepiej chodzi bo się nie slizga jak w mieszkaniu. Quote
majafaja Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 a co masz tylko kafelki w domku? to bedzie trzeba jakis dywanik zamówic :P Quote
aisaK Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Klon Shiluni, ale piekna, cudowna sunia i już pisałam ma te same dolegliwości co moja Sonia, ale moja Sonia to nie doberman ;) i nie ma 8 ale 13 lat! Quote
dzodzo Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 w pokojach ok, bo sa dywany ale klatka schodowa, schody i przedpokoj, kuchnia sa w plytkach i to jej szlaenie utrudnia chodzenie.Na schody musze kupic takie dywaniki antyposlizgowe na stponie, drogie jak cholera ale ulatwi jej to zycie na pewno. Quote
dzodzo Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 obawiam sie ze 13 letni dobek to bylby juz kaleka niestety:(wetka mowi zebym nie liczyla na to ze ona wstanie i pobiegnie, to raczej sie bedzie poglebiac ale postaram sie jej pomoc jak to tylko bedzie mozliwe.No i nie moze utyc bo kazdy dodtakowy kilogram to dla niej niedobrze. Quote
majafaja Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 dzodzo napisał(a):w pokojach ok, bo sa dywany ale klatka schodowa, schody i przedpokoj, kuchnia sa w plytkach i to jej szlaenie utrudnia chodzenie.Na schody musze kupic takie dywaniki antyposlizgowe na stponie, drogie jak cholera ale ulatwi jej to zycie na pewno. niekoniecznie, mozesz kupic takie male dywaniki a pod spod taki materiał antypslizgowy, moze to taniej wyjdzie i wiare trzeba miec!! moze jej to sie troche cofnie po leczeniu Quote
pati Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 jaku biedna sunieczka :-( ale teraz a super domek i napewno bedzie jeszzce wielka dla was pociecha. Weta jakby co zmienic zawsze mozna albo nawet podejsc do innego zobaczyc co powie. Jeden wie wiecej inny nieco w czasie sie zatrzymal . Znam to po sobie. My jeszcze sę nie kąpałysmy bo czekamy pzrez sterylke. Myśle , ze moze jutro ja wsadze do wanyy bo juz nam lekko zapaszek doskwiera. Ze schodami juz nie mamy zadnych problemów :multi: oto my prawda, że jestesmy sliczne :eviltong: Quote
dzodzo Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 nooo, jestescie sliczne i mlode!!!!!!a my dwie staruchy, chyba sie jeszce z raz wykapiemy bo zapszek nie zniknal do konca:evil_lol: Beja jest do mnie jak przyklejona, Zoja też tak ma???? Quote
pati Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 [LEFT]tak, tak. Ciagle wlazi na kolana, przytula sie , krok w krok po domu najgozej jak ide spac do innego pokoju tam jej na razie nie zabieram wszyscy wiemy dlaczego :eviltong: siedzi i piszczy bidunia. Na spacerkach podbiega i normalnie sie wtula we mnie i biegnie dalej jest niesamowita. Achh żeby tylko ten tymczas w stały domek sie nie zamienił :oops: [/LEFT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.