Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Terrutek trochę poszkodowany w tym ostatnim ciemnym boksie, nawet Renacie się go żal zrobiło, ale co poradzić, tam ma na pewno przytulniej, oby któryś psiak znalazł szybko domek, to będzie go można przełożyć do innego, albo najlepiej niech on znajdzie i po sprawie :)

Posted

Agula99 napisał(a):
Terri zajął boks Lukasa, to ma teraz przynajmniej jasność!


Agula sprawdzałaś czy on się zmieści do tej budy ? tam jest takie wąskie wejscie, jeszcze węższe niż u Emilki. No to jazda będzie jak nie będzie mógł do niej wejśc , a w nocy -30 stopni. On jest tłuściutki i słowo daję mam wątpliwości czy się wbije w ten otwór.

Posted

rozio napisał(a):
Idę posprawdzać wszystko, zebyście się nie martwiły. Kaję wrzucę do baraku, dziadkowi ocieplę, teremu sprawdzę.
Dobranoc;)


Daleko masz do Przytuliska ?

Posted

Dzieciaku - szorściaku zmykaj do domku, nie warto marznąć w budzie...

Na pytanie Barb już odpowiedziałam, ale tutaj też powtórzę - Kika to cud nad cudami - domek znalazła na dogo (ktoś szukał psa, przypadkowo trafił na portal, otworzył wątek Kikuni i już;))

Posted

Kaja w baraczku, buda baraczkowa dodatkowo ocieplona w środku wymoszczona poduchą. Dziadunia buda ze wszech stron ocieplona i obsypana puchem i słomą i przykryta z góry konkretnie, Tery się mieści w przejściu do budy i nie wyglada na zmarzniętego. Sonia i Ozi bez oznak zmarznięcia. Budrys troszkę oszroniony, chociaz jak wyszedł z budy to na poczatku szronu nie było widać. Buda dodatkowo z wiadomych względlow nieocieplona, całość krat z przodu zasłonięta od wiatru. Będzie wszystkim ciepło. Kaja w baraczku jest bez wody i jedzenia - już jej nie lałem, a u innych pozamarzane i też juz nic nie robiłem, zeby się szybko uwinąć. sonia nie ma już sraczki a Kaja nie miała dzisiaj przy mnie ataku. Ściągnąłem jej ten ocieplaczek bo znowu na batmana latała.

Posted

Gratuluję postu i wytrwałości :):) - trochę mnie martwi słaba wiara w poczynania innych - z tego co pamiętam to ruszyłam sprawę przytuliska i wydawało mi się, że czasem wiem co robię umieszczając psy w super nasłonecznionych kojcach - słońce niezbędne do produkcji wit D szczególnie ważne u starszych psów - i zwykle sprawdzam, czy psy się mieszczą do budy :):) Ale double checking jest jak najbardziej właściwą ideą - szczególnie przy takich mrozach. Trzymajmy się razem w tej dzielnej pomocy wszystkim czworonogom :) Renata

Posted (edited)

Wszystkiego się nie da przewidzieć i czasem różnie wychodzi bo z tymi nochalami to też trzeba mieć oczy wokół głowy i trudno wypracować jakieś schematy postępowania. Ja np. przedwczoraj byłem z moją Ulą w przytulisku i wychodząc powiedziałem jej, żeby Oziego i Lukasa wypuściła z boksów (na noc). Po chwili musiałem się wracać, bo mnie coś na szczeście tknęło i okazało się, że moja Ula wypuszczajac psy przymkneła im kojce (a nie zwróciłem na to uwagi i było już ciemno). Dzisiaj rano ok. 6 tej przed pracą zaglądnąłem na minutę do Kaji jak tam jej w tym baraczku (było -24st. C). Wygląda, że wszystko jest OK.

Edited by rozio
Posted

Witam wszystkich ponownie po porannym dyżurze :) Wszyscy przetrwali - choć domniemam, że bez większego entuzjazmu - u mnie o 4:30 było - 27 stopni. Rano też - gotując kaszkę :) - rozpoczęłam krucjatę na rzecz stałego dostarczania nam porządnej mokrej karmy lub kasy na nią na okres tych co najmniej 2 tygodni. Sprawa jest rozwojowa i poszła chyba lekko na noże, ale mam zamiar dopiąć swego:) no i większy problem to fakt, że rano jechałam przyjąć do schroniska następną sunię - rasową: berneński pies pasterski - przepiękna, zadbana i odżywiona (przemieszkiwała u jakiś Państwa przez tydzień w altance czy garażu ale nikt jej nie szukał, a oni nie mogą jej zatrzymać). Bardzo do człowieka lgnie - nie odstępowała mnie na krok i jest totalnie przerażona i strasznie boi się innych psów. Nie udało mi się jej włożyć do boksu naprzeciw Dziadziunia (byłaby się udusiła chyba przy wciąganiu i nawet kiełbaska nie pomogła:() a tylko tam w zasadzie jest buda na jej rozmiar. Na chwilę obecną zamknęłam ją u Budrysa, który jest do niej mega - agresywny, ale nie wiem co Agula wymyśli na noc. Bardzo pilnie trzeba zacząć szukać właściciela bądź adopcji bo zaczyna się nawarstwiać problem dużych psów i niewystarczającej ilości bud z otworami przez które mogą do nich wejść. Agula ma zrobić zdjęcie i plakat - ja trochę mogę objeździć i porozwieszać - pomoc mile widziana :) Podrawiam :)

Posted

Rozio i Irka dzięki za informacje o psiakach.

Z ta nową sunią to porazka. Jak tylko będzie zdjęcie to sie ja bedzie oglaszać. Może komuś zginęla
A gdzie dokladnie zostala znaleziona ? Może bym tymczasem zrobila ogloszenia nawet bez zdjęcia ?

Posted

Musiała komuś nawiać, ale to znowu nie jest w naturze berneńczyka. Tak musimy ją poogłaszać bo schron to nie miejsce dla berneńczyka. Tak jak Majuska pisała takich psów ludzie się nie pozbywają, no chyba że faktycznie się komuś znudziła.

Posted

no właśnie - i to w dodatku suka więc sama raczej nie uciekła .... Choć sądząc po reakcji Budrysa może ma cieczkę - J obiecała się wybrać i zobaczyć. Ale jest b zadbana - połyskliwa ładna sierść bez kołtunów, lekko brzuszek okrągły ... jest przecudna i szuka straszliwie towarzystwa człowieka - przy nodze chodzi. Patrzyłam na Kundelku ale nikt nie szuka ... mam gotowy "przypinacz" - będzie plakat to pojeżdżę z nim

Posted

J zna więcej szczegółów co do okoliczności i miejsca - ja tyle co od "chłopów" co po nią z klatka byli. No i w Gminie o tym rozmawiałam przy okazji "zmagań" o karmę - to było oficjalne zgłoszenie. Warto pewno J zapytać - ona najlepiej wam powie z zdjęcia bedą po południu

Posted

Irka napisał(a):
no właśnie - i to w dodatku suka więc sama raczej nie uciekła .... Choć sądząc po reakcji Budrysa może ma cieczkę - J obiecała się wybrać i zobaczyć. Ale jest b zadbana - połyskliwa ładna sierść bez kołtunów, lekko brzuszek okrągły ... jest przecudna i szuka straszliwie towarzystwa człowieka - przy nodze chodzi. Patrzyłam na Kundelku ale nikt nie szuka ... mam gotowy "przypinacz" - będzie plakat to pojeżdżę z nim


Przejrzalam zaginione psy i dogomanię ; ogloszenia o o zaginionych i watki - były dwie zaginione bernenki ale już zostaly znalezione.
Karolciasz może Ty wymyślisz gdzieby jeszcze sprawdzić?

Posted

karolciasz28 napisał(a):
Ja sprawdzałam na rzeszowiaku i innych regionalnych, ale tam również nikt nie poszukuje suni. Myślałam o fejsie, ale jak to sprawdzić czy tam nikt nie szuka?:roll:


Trzeba sprawdzać w calej Polsce - mogla zostać ukradziona. Ale jak do tej pory nigdzie nie trafilam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...