Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

agusiazet napisał(a):
Jej atut, to to, że jest jasnej maści. Ludzie nie lubią czarnych piesków!


To ja chyba jestem nienormalna...same czarnuchy zawsze miałam i mam...
A sunieczka śliczna i taka bezradna...

Posted

malagos napisał(a):
sliczna mordka, trochę siwa?..........
Agusiazet, a toś mnie pocieszyła- mam od tygodnia czarną jak noc Nockę na dt...........


Nocka to malizna, toż to z 6kg waży nie więcej. Znajdzie dom taki pędrak :)

Posted

Były wykonane 2 zdjęcia w różnym położeniu łapki. Oba wyszły jak należy. Okazało się, że jest to zwichnięcie stawu barkowego. Wetka oceniła, że pewnie jest możliwe nastwienie tego, ale problemem jest, że to stary uraz i nie ma mazi stawowej, bo staw nie jest używany. Jej zdaniem raczej amputacja. Pani doktor nie specjalizuje się jednak w ortopedii, więc powiedziałam, że zdjęcia skonsultuję ze specjalistą. Okazało się, że lek. wet. Tomasz Rykaczewski (lecznica w Toruniu) to jej kolega, więc pani doktor sama przesłała mailem do niego zdjęcia RTG. Przesłała mu także zwykłe zdjęcia łapki z telefonu.
Po jej słowach nie miałam wielkiej nadziei, jednak w sobotę przyszła odpowiedź od dr Rykaczewskeigo, że łapka jest do uratowania i może podjąć się operacji :).


Wydaje mi się, że najlepiej będzie jak pociągnę dalej ten temat, tzn. zawiozę Farcię na operację do dr Rykaczewskiego do Torunia.

Na razie zapłaciłam 80 zł (2 zdjęcia wykonane w lekkiej narkozie + wybudzanie suni). Zdjęcia na razie zostały w gabinecie wet.:http://www.teleadreson.pl/przychodnia-dla-zwierzat-tropus-lek-wet-gabriela-pierzynowska-a50bfc3aab.html


Operacja mogłaby być w piątek. Wcześniej trzeba wykonać badanie krwi. W poniedziałek ustalę szczegóły z panią dr.

Posted

toyota napisał(a):
Były wykonane 2 zdjęcia w różnym położeniu łapki. Oba wyszły jak należy. Okazało się, że jest to zwichnięcie stawu barkowego. Wetka oceniła, że pewnie jest możliwe nastwienie tego, ale problemem jest, że to stary uraz i nie ma mazi stawowej, bo staw nie jest używany. Jej zdaniem raczej amputacja. Pani doktor nie specjalizuje się jednak w ortopedii, więc powiedziałam, że zdjęcia skonsultuję ze specjalistą. Okazało się, że lek. wet. Tomasz Rykaczewski (lecznica w Toruniu) to jej kolega, więc pani doktor sama przesłała mailem do niego zdjęcia RTG. Przesłała mu także zwykłe zdjęcia łapki z telefonu.
Po jej słowach nie miałam wielkiej nadziei, jednak w sobotę przyszła odpowiedź od dr Rykaczewskeigo, że łapka jest do uratowania i może podjąć się operacji :).


Wydaje mi się, że najlepiej będzie jak pociągnę dalej ten temat, tzn. zawiozę Farcię na operację do dr Rykaczewskiego do Torunia.

Na razie zapłaciłam 80 zł (2 zdjęcia wykonane w lekkiej narkozie + wybudzanie suni). Zdjęcia na razie zostały w gabinecie wet.:http://www.teleadreson.pl/przychodnia-dla-zwierzat-tropus-lek-wet-gabriela-pierzynowska-a50bfc3aab.html


Operacja mogłaby być w piątek. Wcześniej trzeba wykonać badanie krwi. W poniedziałek ustalę szczegóły z panią dr.



to cudownie, że się da uratować łapkę!!!! Farciulek kochany!

Posted

Ciesze się bardzo, że łapeczka do uratowania. Cioteczki teraz trzeba przygotowac finanse na operację. Czy ktoś ma doświadczenie w robieniu allegro cegiełkowym? Zaraz wstawię informację o operacji na FB.

Posted

Gosiapk napisał(a):
Jaki jest przewidziany koszt operacji i leczenia pooperacyjnego?



W poniedziałek będę na ten temat rozmawiać. Sprawę załatwiam za pośrednictwem dr z Grudziadza, a operował będzie dr Rykaczewski w Toruniu. To jest lecznica postpaństwowa, ceny tam są z tego co wiem, normalne. Chyba nie ma możliwości dłuższego pobytu psa w tej lecznicy.

Tak więc chciałabym przekazać do Basi i Kamila Farcię z już "zrobioną" łapką. Oczywiście pewnie będzie jeszcze konieczna rehabilitacja. Farcię dowiozę na własny koszt do Warszawy. Dalej nie dam rady fizycznie, więc konieczny będzie płatny transport.

Rozmawialam n/t transportu także z elmirą, koszt podobny jak jubu - 320 zł do Tarnobrzegu z tym, że elmira mogłaby przenocować Farcię u siebie i dzięki temu podróż nie byłaby tak męcząca dla niuni.

Jednak w tej sytuacji będziemy chyba wieźć Farcię bezpośrednio do Kamila do Sandomierza. Muszę to uzgodnić z Basią.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...