Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 620
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Faktycznie potrzebna jest pomoc :-( Może się okazać, że to nie jest stałe uszkodzenie wzroku tylko coś co można wyleczyć, (czytaliśmy już o różnych przypadkach, u których "ślepota" okazywała się uleczalnymi problemami z 3 powieką bądź czymś podobnym). Najważniejsze jest teraz znalezienie domku - choćby tymczasowego, żeby można było się nim jak najszybciej zająć...

anielica uparcie szukasz pomocy i musi to być wynagrodzone - musi i tyle :razz:

Tak czy siak psy dużo łatwiej przystosowują się do życia "w ciemnościach", więc nawet jakby nie udało się nic wskórać (tfu tfu) to ma on przed sobą wspaniałe życie - niech tylko znajdzie się ktoś kto to rozumie i podaruje mu swoje serduszko.

To też nie jest tak do końca z tą niechęcią do brania dużych psów do małych mieszkań... Jeśli ktoś chce mieć dużego psiaka a spory dom mu się nie zapowiada to i tak z takiego nie zrezygnuje (tu chodzi głównie o spacerki), a przekraczanie psa rozwalonego w ciasnym mieszkanku, choć czasem utrudnia to w gruncie rzeczy jest całkiem zabawne - my teraz skaczemy nad dwoma i nie narzekamy :evil_lol:

Niestety nie jesteśmy w stanie pomóc bo sami teraz tej pomocy potrzebujemy :-( ale możemy psiaka podnieść i wołać o domek ...

Posted

Wiecie co, smutno mi się zrobiło z powodu tego wątku. Ja wiem, że są różne dramaty psie i, co tu ukrywać, im pies w gorszej sytuacji, tym ma większe szanse na pomoc. Staram się pomagać jak mogę, i finansowo, i jeżdżąc, robiąc zdjecia. Wiem, że nie pomożemy każdemu.

Ale on ma przed sobą całe (jak długie?) życie.
Być może jako ślepiec w schronie. Być może ślepca nikt nie będzie chciał trzymać - nie rokuje adopcyjnie.

Za każdym razem jak podnoszę ten wątek, płaczę.
Lublin to zasrane zadupie, znikąd pomocy, a żaden szanujący się obszarnik podlubelski nie weźmie ślepego psa.

Na dzisiaj mam dość.
Podnoszenia, bezsilności i czarnych myśli i dziwnego wzroku męża, kiedy płaczę przed komputerem.

Posted

Dopiero teraz znalazłam wątek. Ja równiez zaoferuję pomoc finansową, pensję mam 30 stycznia, wtedy przeleję kasę, ale gdyby znalazł sie wcześniej jakiś domek lub hotel to pożyczę i przeleję "na cito".

Posted

Anielico, ja Ciebie rozumiem, na domek tymczasowy się nie mogę zdecydować. Jeden główny i poważny powód mogę Ci podać na pw, na forum nie mogę :oops:. Ale kasę wyskrobię.

Posted

Ja też mogę tylko podnosić Niuńka i pomagać finansowo ( poproszę o kontakt na pw), niestety nie mogę zaoferować domku, ale myślę , że dogomaniacy w kupie stanowią wielką siłę i na pewno wspólnie uda się uratować szczeniorka! Podnoszę!

Posted

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy zainteresowali się maluchem.
Macie wielkie serca!
Skontaktuję się z Wami na pw.
Muszę poważnie pogadać z Tiger, z którą zawsze wspólnie działamy w takich sytuacjach i zdecydować co robimy. Prawdopodobnie we wtorek rano Tiger pojedzie po malucha. Nie wyobrażam sobie, żebym, wiedząc, że tam jest, nie próbowała mu pomóc...

Ale bardzo boję się o dom dla niego. Duże psy trudniej go znajdują.

Posted

a może znalazłby się ktoś, żeby przewieźć psiaka do wawy, do dra Garncarza na konsultację? To nie jest tak strasznie daleko... Ja też mogę coś dorzucić, choć na razie niewiele :shake:

Posted

zurdo napisał(a):
a może znalazłby się ktoś, żeby przewieźć psiaka do wawy, do dra Garncarza na konsultację? To nie jest tak strasznie daleko... Ja też mogę coś dorzucić, choć na razie niewiele :shake:


Wydaje mi się, że dopóki psiaka nie zdiagnozuje lek. w Lublinie (a dr. Balicki jest bardzo cenionym spec. od spraw okulistycznych) nie ma sensu narażać psiaka na stres związany z dalszą podróżą.

Posted

niufa napisał(a):
Wydaje mi się, że dopóki psiaka nie zdiagnozuje lek. w Lublinie (a dr. Balicki jest bardzo cenionym spec. od spraw okulistycznych) nie ma sensu narażać psiaka na stres związany z dalszą podróżą.

zaproponowałam, bo nie wiedziałam, że w Lublinie jest okulista

Posted

Może będziemy wieźć jamniorki do Emir i da się to zgrać razem...
Myślę, że zaczniemy do dr Balickiego, mariee ma próbować wcisnąć nas na wizytę szybko. Może okaże się, że dr Garncarz nie będzie potrzebny. Ja cały czas mam nadzieję, że okaże się, że tamten wet schroniskowy się mylił i kuracja lekowa uratuje wzrok Ślepinka.

Nie chcę zapeszać naszej akcji, ale może założymy skarpetę na psinkę na AFN? :oops:

Posted

Podnoszę! Ślepinek potrzebuje pomocy!
Tych wszystkich, którzy mogą wspomóc psiaka, proszę o wpłacanie pieniążków na AFN, z dopiskiem "Ślepinek (Lublin)"

Posted

dopiero teraz zobaczyłam ten wątek.
Ja niestety z powodu tego że mam na utrzymaniu kilka psów w hotelach i nie tylko mogę dorzucić tylko 50 pln.:oops:
Podaj mi swój nr konta proszę .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...