sunshine Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Wsciekłej matki to chyba sam czort by sie wystraszył hyhy:D Te historie może nie są paranormalne, ale warto je opowiadać:). Ostrzega nas na przyszłość, wyczula a do tematu też należą bo jak by nie było to też zdolności psów:D Moje przeżycie: Pracuję (sprzątam) w pewnym gabinecie dentystycznym. I jak co tydzień sprzątałam sobie spokojnie. Obok znajduje się bliźniaczy dom i dochądza z niego różne dźwięki, znam je na pamięć bo mieszkam w bloku. Nijako gabinet znajduje się w piwnicy więc i z góry dochądzą dźwięki. Myłam akurat zlew. I nagle zza ściany, z pomieszczenia na miotły zaczeły dochodzić rytmiczne pukania. Nasłuchiwałam i wymysliłam że to kratka od drugiego zlewu bo wybija piana... Był biały piękny, jasny dzień a i drzwi na zewnątrz miałam otwarte więc czego się bać? Poszłam zamiatać poczekalnię i znów rytmiczne pukanie tym razem zza innej ściany... stwierdziłam że to drzwi od przeciagu jednak uderzają o grzejnik. Zamknełam drzwi. Skończyłam prace, ubieram kurtkę, zamykam drzwi do gabinetu, a tu znów to samo pukanie tylko tak jak by ktoś stał za zamkniętymi drzwiami gabinetu i pukał z drugiej strony... Zwątpiłam powiedziałam "czemuś" że ma przestać mnie kusić Obróciłam się na piecie i pośpiesznie aczkolwiek z honorem opuściłam pomieszczenie. Za każdym razem było to takie same pukanie taka jak by króciutka melodyjka, ale nie dokończona To było jakieś dwa/trzy tygodnie temu i jak na razie nic mi juz nie stuka:P, ale ciesze się, że to było teraz a nie w zimę jak było juz ciemno gdy sprzątałam...wtedy bym się bała Quote
sunshine Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Nie taki straszny diabeł jak się go maluje :D Ale gdyby to była zima, czyli pusto dookoła a 17 to już mrok to bym za przeproszeniem "srała pod siebie" :D Quote
Koreksonowa Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Cicho.. ja przed chwila na 3 piętrze usłyszałam jakby mi ktoś motor za drzwami odpalał. A to tylko okno w kuchni było otwarte:) A zjawiska paranormalne w katowicach to norma, bo już pare razy mi sie zaczał na moich oczach telepac mój ogromniasty monitor (CRT 19 cali). Ot, tąpnięcie:) Quote
sunshine Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Wy się nie boicie że wam spadnie kiedys sufit na głowę:P Jednak moja "niepodkopana" Wielkopolska jest fajna:D Quote
Koreksonowa Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Na moim 3 piętrze to nie jest tak źle, ale ludziska z akademika na 7. mają dzwoniące szklanki:) Quote
Gucci13 Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 mój pies(nienawidzi wchodzć do łazienki)a wszedł tam i teraz szczeka na ściane:-o mam nawiedzonego psa:cool3: Quote
sunshine Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Koreksonowa napisał(a):Na moim 3 piętrze to nie jest tak źle, ale ludziska z akademika na 7. mają dzwoniące szklanki:) hyhy to u was duchy muszą sie mocno starać żeby byc zauważonymi haha :D Quote
Koreksonowa Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 sunshine napisał(a):hyhy to u was duchy muszą sie mocno starać żeby byc zauważonymi haha :D No tak.. zwłaszcza że studenci nie wierza w duchy, przesądy i termin przydatności do spozycia:diabloti: Quote
sunshine Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Koreksonowa napisał(a):Na moim 3 piętrze to nie jest tak źle, ale ludziska z akademika na 7. mają dzwoniące szklanki:) hahaha nie wiara w terminy ważnosci powoduje czasem widzenie zjawisk nadprzyrodzonych, więc nic dziwnego ze nie wierzą :D taki łańcuszek hyhy Quote
vege* Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 A mi się też przypomiała historyjka krótka, ale myślałam, ze zawału dostanę. Miałam może wtedy ok 11-12 lat, pamiętam wracałam od koleżanki była to chyba jesień, nieważne, pamiętam, ze było już ciemno, ja sobie normalnie wchodzę po schodach, wszystko fajnie lux, już łapię za klamkę od drzwi mieszkaniowych, gdy nagle spojrzałam w bok (na schodach wyżej) stał jakiś facet w czarnym kapturze na czarno ubrany z głową skierowaną w dół. Szybko wpadłam do domu i mówię, że ktoś stoi na korytarzu, tata wyjrzał, ale nikogo nie było, nie było słychać nic żeby wgl ktoś schodził po schodach, wyjrzałam przez okno też nikt nie wychodził z klatki, ale w klatce faceta też nie było bo moja siostra później wracała też do domu i się zapytałam czy na korytarzu ktos stał, odpowiedziała, ze nie :-o Quote
sunshine Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 O kurczę... dobrze że mieszkam na ostatnim pietrze:D Quote
vege* Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 ja mieszkam na 1 piętrze, ale mój blok jest bardzo niski jest tylko parter 1 piętro i 2 piętro Quote
sunshine Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 nawet gdyby to był ktoś żywy... dziwny typ, dziwne zachowanie. Chyba nawet sie nalezy bardziej jego bac aniżeli jeśli by to duszyczka była ...:( Quote
Koreksonowa Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 A ja w wieku lat około 6 przeżyłam coś dziwnego. Prawdopodobnie to był tylko sen ale jakoś tak mi sie to za dobrze układa w jedną całość jak na sen. Zaczęło sie od tego że rodzice kupili maselniczkę, taką zwykłą, żółtą. I ja sobie ubzdurałam, że w pokoju siostry na górze idziałam taką samą i wyruszyłam z ta maselniczką w łapie na góre to sprawdzić [i tu nie pamiętam po kiego czorta i to jest argument za tym że to był durny sen]. Pokój mojej siostry sąsiaduje z pokojem babci, która w tym momencie siedziala na dole. I z tego pokoju usłyszałam jakiś dźwięk, weszłam i zobaczyłam blond dziewuszkę mniej więcej w moim wieku. Pamiętam że zapytałam co tu robi, a ona na to, że tu mieszka i żebym nie mówiła nikomu. A najlepsze, że ten sen trwal dalej i zeszłam na dól do rodziców. Możliwe że dlatego wydawało mi sie to tak realne. Nie pamiętam kompletnie żebym sie potem obudziła, poprostu jakby dzień trwal dalej. Jak opowiadałam ta histrię mojemu chłopakowi to sie autentycznie nastraszył (dorosły chłop jak niedźwiedź!). Quote
sunshine Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 [quote name='Koreksonowa']A ja w wieku lat około 6 przeżyłam coś dziwnego. Prawdopodobnie to był tylko sen ale jakoś tak mi sie to za dobrze układa w jedną całość jak na sen. Zaczęło sie od tego że rodzice kupili maselniczkę, taką zwykłą, żółtą. I ja sobie ubzdurałam, że w pokoju siostry na górze idziałam taką samą i wyruszyłam z ta maselniczką w łapie na góre to sprawdzić [i tu nie pamiętam po kiego czorta i to jest argument za tym że to był durny sen]. Pokój mojej siostry sąsiaduje z pokojem babci, która w tym momencie siedziala na dole. I z tego pokoju usłyszałam jakiś dźwięk, weszłam i zobaczyłam blond dziewuszkę mniej więcej w moim wieku. Pamiętam że zapytałam co tu robi, a ona na to, że tu mieszka i żebym nie mówiła nikomu. A najlepsze, że ten sen trwal dalej i zeszłam na dól do rodziców. Możliwe że dlatego wydawało mi sie to tak realne. Nie pamiętam kompletnie żebym sie potem obudziła, poprostu jakby dzień trwal dalej. Jak opowiadałam ta histrię mojemu chłopakowi to sie autentycznie nastraszył (dorosły chłop jak niedźwiedź!).[/QUOTE] A mieszkał ktoś przed wami w tym domu? Quote
Koreksonowa Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 I tak i nie:) Dom był zbudowany w latach 30 i mieszkała w nim rodzina, która jakiś czas po wojnie wyjechała do Niemiec. W całej historii domu żadnych zgonów na miejscu, żadnych tajemnic, nic. Jak pisałam to praktycznie napewno byl sen, ale zapadł mi w pamięć na tyle, że jeszcze czas jakiś myslalam, że babcia ma jakąś lokatorke w pokoju:) Quote
sunshine Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Wiesz czasami zjawy nas odwiedzają w snach:D A ja właśnie oświetliłam cały dom:P Siedzę sobie sama w domku, Shira spała pod balkonem w pokoju rodziców. A w pokoju u babci ktoś się krzątał, mieszkam w bloku więc ściany miedzy pokojami nie mają sensu i tak słychać jak w jednym pomieszczeniu:P. Słychać było przewracanie kartek od książek, ruszanie się na fotelu... I siedzę sobie spokojnie aż tu mnie olśniło że babcia jest od kilku dni u wuja... Generalnie się wystraszyłam:P Quote
Dacote Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 [quote name='sunshine']Wiesz czasami zjawy nas odwiedzają w snach:D A ja właśnie oświetliłam cały dom:P Siedzę sobie sama w domku, Shira spała pod balkonem w pokoju rodziców. A w pokoju u babci ktoś się krzątał, mieszkam w bloku więc ściany miedzy pokojami nie mają sensu i tak słychać jak w jednym pomieszczeniu:P. Słychać było przewracanie kartek od książek, ruszanie się na fotelu... I siedzę sobie spokojnie aż tu mnie olśniło że babcia jest od kilku dni u wuja... Generalnie się wystraszyłam:P[/QUOTE] Kurde, czemu mnie tu zawsze ciągnie? >_<. Ja diś pół nocy nie spałam >_< Quote
wenia41 Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Witam po przerwie. Ostatnio jakoś nie mogłam zasnąć - natłok myśli!!! I nagle olśnienie. Chyba już pisałam tutaj albo na innym wątku,że moja spanielka odeszła rok po śmierci teściowej ona ją faworyzowała, Donek równo (9/II/) w pierwszą rocznicę śmierci mojego taty. I tu właśnie olśnienie mnie dopadło, że on nie tylko w tym samym dniu i miesiący w I rocznicę odszedł od nas ale i urodził się tak samo jak mój tata czyli 13.05. dziwny zbieg okoliczności - prawda????? Quote
sunshine Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 rzeczywiście, niesamowite:). A nic się ciekawego nie działo u was? U mnie pokazywana już tu historia wiele razy z cyklu "szczekanie na nic". Moja babcia była sama z psem w domu i Shira od urodzenia ma miski w jednym tym samym miejscu. Gdy sypnie się jej na kolacje suche to rąbie do ostatniej kulki z apetytem;). Jednak tego dnia podczas kolacji pies nagle odskoczył do tyłu w środku posiłku i zaczął szczekać nad miskami. (Zwykle gada pod nosem lub wyje ale nigdy nie szczeka) Babcia wyszła, zapaliła światło i mówi "shirka tu nic nie ma" na to pies zrobił kilka kroków do tyłu najeżył się i znów zaczął szczekać. Po chwili się uspokoiła i wróciła do jedzenia... Noc przed tym zdarzeniem też była dziwna. Nieźle nastraszyła moją mamę:D. Na korytarzu mamy takie wiklinowe siedzisko. Mama wstała w nocy do toalety i słyszała że ktoś siada na nim. Przekonana że ktoś czeka do toalety wychodzi a tu pusto:> Po czym spojrzała na zegarek było po 3 w nocy i w tym momencie wysiadł nam prąd. Przerażona mama pobudziła pół domu że kusi i bezpieczniki w mieszkaniu nie działają i ktoś ma zejść do piwnicy je włączyć bo ona ma cykora:P wcześniej pół wieczoru okoliczne osiedla i my prądu nie mieliśmy:P. Po czym po włączeniu prądu włączyło się samo radio we wieży i zaczęło szumieć jak by fali nie było, a ustawione było na CD bo wszyscy po to jej używają:). noc pełna wrażeń ;) Quote
Madie Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 3 historie rpzezylam ze swoim bratem i andal wlasciwie nie rozmawiamy o tym z nikim innym bo ciezko nam uwierzyc. Wracalismy skads tramwajem, pozny wieczór. Ja lat 16, on 13. Gadmay, smiejemy, się i na przystanku naprzeciw widzimy jakiegos mezczyzne, a ze było w nim cos zabawnego to zaczelismy komentowac do siebie ( ale grzecznie). W tem ow jegomosc popatrzyl prosto na nas, usmiechnal się i...okazalo się ze ma spilowane wszystkie żęby. Tak jakby miał kly na kazdym miejscu. Po czym upewniwszy się ze patrzymy na niego nadal skinal do nas glowa. Tramwaj odjechal w tej chwili i odetchnelismy ale ze mieszkalismy w nieciekawej i dosc ciemnej okolicy bieglismy cala droge do domu. Było dobrze po 22 kiedy musielismy wyjsc jeszcze z psem. Zazwyczaj dzielilismy się tak, ze ja wcyhodze rano przed szkola, rodzice popoludniu., a brat wieczorem. Ale po spotkaniu z ów dziwnym jegomosciem miał stracha wiec postanowilismy wyjsc razem. Pies jak zwykle się cieszl na spacer, już miał problemu z lapamie wiec nie mogl biegac, trzeba go było nosic na schodach itd. Stoi wiec przed kamienica, rozmawimy a pies 20 metrow dalej się zalatwia itd. Nasz budynek jest jakby zbudowany w takim ksztalcie __________ I I I --------------- Innymi slowy jest otoczony z 4 stron, zawiera mnostwo kamieniczkowych klatek i jest polaczony dachami. Żeby przejsc do wewnetrznego dziedzińca można przejsc takim lukiem z brama albo z góry rysunku albo tam gdzie my mieszlamy u dołu.Nie ma innego wejscia. Wiec stoimy kolo klatki na dole ( tam gdzie ta przerywana linia) a pies jest mniejnwiecej po srodku rysunku. Wszedzie pala się takie latarnie zamontowane na kamienicy. Wtem ta nad namiz aczyna mrugac stopniowo, nie gasnac ale mrugac. W tym samym momnecie z 2 strony diedzica przez brame wchodzi gosc, jakis koles z neseserem w reku. Jest skryty w cieniu. Pies przestaje wachac i patrzy na niego po czym nienaturalnie szybko rusza w nasza strone. My z bratem nadal rozmawiamy ale dziwimy się czemu pies wraca bo zazwyczaj maksymalnie przedluza bycie na dworze. Wtem gosc przyspiesza jakby zaczal biec? , nasz chory Atas puszcza się pedem w nasza strone, oboje już zaniepokojeni patrzymy o co chodzi, i wtedy to człowiek ( to cos?) staje w swietle srodkowej latarni. Nie wiem czy to ejst do uwierzenia ale nie miał twarzy...Po prostu czarna plama, jak noc. Nie mogla to być ani kominiarka ani nie był murzynem...Pies dobiega do nas, ten czlowiek nadal sunie ( biegnie szybko tez w naszym kierunku) pies rzuca się na drzwi klatki, ja oprzytomnialam i otwoeriam drzwi wejsciowej brat w porywie intelektu bierze psa na rece i w ostatniej chwili wpadamy do klatki. Latarnia gasnie, swiatla w klatce nie da się zapalic(to akurat u nas dziwne nie jest). Zatrzaskujemy drzwi i pedem na slepo biegniemy na 4 pietro ( kamienica bez windy) na pierwszym polpietrze slyszymy takie Łupppp w drzwi wejsciowe, ale się nie ogladamy i prosto do domu. Matka jak nas zobaczyla bala się pytac. Dodoam ze oboje bvylismy trzezwi i wolni od wszelkich uzywek. Potem przez dwa tgdonie wychodzilismy o akzdej porze z bratem z psem wspolnie, a sam pies wieczorem zapieral se lapamie przez kilka dni żeby wyjsc z klatki i trzeba go było wynosic na sile. Minelo wiele lat od tego zjawiska, brat konczy 22 lata niedlugo, i nadal jak o tym wspominamy sobie to łzy nam staja w oczach. Tego wieczora jak wrocilismy, po raz pierwszy od kilku lat spalismy razem w lozku, przy zapalonym swietle i szczelnie zasloniety zaslonach. Z psem rzecz jasna. Mialam napisac wiecej ale przypominanie sobie tej hisotir mnie strasznie zdenerwowalo. Wiec może cos lzejszego innym razem... Quote
vege* Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 jezu :-O ja bym się chyba już z domu nie ruszyła nigdy sama :-O Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.