Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 479
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

enia napisał(a):
wielkie dzięki :)
a jak Lidka woła na sunię, wiadomo już?

Na FB, od osoby, która chce wpłacić na potrzeby suni, padła propozycja - Dorka :)

Posted

nie wiem jeszcze
ja rzuciłam propozycję Norka pierwsze co mi przyszło do głowy
ale nie wiem jak Paulina i Lidka wołają :)
sunia jest kochana liże po rękach ,łapkę daje ja myślę ,że ona swoje opiekunki pokochała całym obolałym serduszkiem :)

Posted

ruda_32 napisał(a):
ja mam dziękuję co mogłam posłałam

To bardzo sie chwali, ale pewnie na konto Lidii, bo ja jeszcze nikomu nie przesyłałam :)

Posted

może ma ktoś klatkę pożyczyć dla suni?
wcześniej była w pożyczonej ,którą trzeba oddać
w innej jest chory kot z kołnierzem
a sunia musi być bezpieczna

Posted

Chyba musze coś wyjaśnić gdyż nie jestem taka bystra to ...córa mi zrobiła wątek na miau i wpisała moje imię i córa mi zrobiła wątek na dogo i ja zamiast swoim zaczęłam łam pisać paulina ;( no i po jakimś czasie córa kikła ze pisze zamiast swoim jej i ja mówie żeby już nie mącić niech tak zostanie .I tak wyszło że Lidka i Paulina to zawsze pisze ja Lidka mama Pauliny .Ale po co teraz na dogo zmieniać , tak ja myśle chyba ze ktoś chce jak sie nie pogubi w tym co napisałam :oops::oops::oops:

Posted

paulina02 napisał(a):
Chyba musze coś wyjaśnić gdyż nie jestem taka bystra to ...córa mi zrobiła wątek na miau i wpisała moje imię i córa mi zrobiła wątek na dogo i ja zamiast swoim zaczęłam łam pisać paulina ;( no i po jakimś czasie córa kikła ze pisze zamiast swoim jej i ja mówie żeby już nie mącić niech tak zostanie .I tak wyszło że Lidka i Paulina to zawsze pisze ja Lidka mama Pauliny .Ale po co teraz na dogo zmieniać , tak ja myśle chyba ze ktoś chce jak sie nie pogubi w tym co napisałam :oops::oops::oops:


ja wszystko już zrozumiałam ale też z opóźnieniem ;)

Posted (edited)

Lub Norki :)

Po nocy spędzonej w gabinecie weterynaryjnym sunieczka już jest w domu.


Nie wolno jej na razie chodzić. Musi mieć ograniczoną możliwość ruchu - będzie teraz, dla jej dobra w klatce kenelowej. Poznaje i cieszy się na widok Lidii. W trakcie rozmowy telefonicznej słyszałam jej pełne miłości popiskiwania. Słodka sunia. Nowe zdjęcia suni wklei córka Lidii. Czekamy.

Edit

Jak sunieczka się czuje, czy
jej zachowanie wskazuje, że nadal bardzo cierpi ?
Jak znosi ograniczenie powierzchni ?


Edit
Co u suni ?

Czy pytałaś Lidio weta o możliwość zwrotu wpłaconych przez Ciebie pieniędzy, gdy Fundacja zapłaci za wizyty ?

Edited by elik
Posted

Witam byłam rano po sunie zapłaciłam u weta 134zł mam paragon , sunia musi być bez ruchu jest na lekach przeciwbólowych , widać że ją boli od razu nie minie , sunia musi mieć podkłady , byłam z nią u weta trzy razy za samochód też płace bo ja swojego nie mam .Sunia zjadła dwa razy i teraz napiła się wody , popiskuje .Dziękuje za tak liczne przybycie.

Posted

paulina02 napisał(a):
Witam byłam rano po sunie zapłaciłam u weta 134zł mam paragon , sunia musi być bez ruchu jest na lekach przeciwbólowych , widać że ją boli od razu nie minie , sunia musi mieć podkłady , byłam z nią u weta trzy razy za samochód też płace bo ja swojego nie mam .Sunia zjadła dwa razy i teraz napiła się wody , popiskuje .Dziękuje za tak liczne przybycie.

Myślę, że ironia nie jest tu nikomu potrzebna.
Pytałam rano przez telefon i teraz w powyższym poście czy wet zwróci wpłacone przez Lidię pieniądze, gdy Fundacja wpłaci na konto należność. Mówiłam Lidii, żeby nie płaciła za wizyty tylko wzięła fakturę z numerem konta. Podczas rozmowy z lekarzem mówiłam, że Fundacja zapłaci. Trzeba mu było tylko przypomnieć.
Kilka osób prosiło o nr konta więc jak tylko wpłacą zamówię dla małej podkłady i karmę.
Poproszę na PW adres do wysyłki.

Posted

Zrozumcie Lidka chodzi do tego weta ze swoimi zwierzakami.
Może niezręcznie jej teraz prosić o zwrot pieniędzy za wizyty.
Bo trochę mało przyjemna sytuacja zrobiła się.

Posted

To nie jest zadna ironia niektórzy mówią co chciałaś to masz i nie możesz mieć za to do nikogo pretensji .I tak jest ja nie mam do nikogo pretensji , po prostu u nas jest za dożo zwierząt w potrzebie , nie ma schroniska nic .A znów jest kolejny wyrzucony pies to ruda suka , dałam jej jeść i co dalej musze zabrać psa z dt .I z czego ja mam być zadowolona , chyba tylko z tego że zabrałam tą małą z pobocza , ach dużo by pisać .

Posted

Nie po prosze weta o zwrot kasy i proszę panią elik z fundacji niech tego za moimi plecami też nie robi , bo ja innego weta nie mam .A to jest wet z sercem takiego jeszcze nie miałam , on ma mojego szaraczka nikt by go nie zabrał bo to roczny kot a wygląda jak staruszek .Więc niech będzie tak jak jest żadnych telefonów do weta bo ja mam dużo zwierzaków a sama ich nie wyleczę ........

Posted

ruda_32 napisał(a):
Zrozumcie Lidka chodzi do tego weta ze swoimi zwierzakami.
Może niezręcznie jej teraz prosić o zwrot pieniędzy za wizyty.
Bo trochę mało przyjemna sytuacja zrobiła się.

Rozmawiając z wetem mówiłam, że Fundacja pokryje pewne koszty. Wet nie powiedział, że nie przyjmuje oferty, wiedział, że Fundacja nie zapłaci mu natychmiast, tylko, że przeleje pieniądze na jego konto. Niepotrzebnie Lidia płaciła, choć mówiłam, żeby tego nie robiła. Inaczej nie możemy pomóc, jak tylko uregulować fakturę.

Posted

paulina02 napisał(a):
Nie po prosze weta o zwrot kasy i proszę panią elik z fundacji niech tego za moimi plecami też nie robi , bo ja innego weta nie mam .A to jest wet z sercem takiego jeszcze nie miałam , on ma mojego szaraczka nikt by go nie zabrał bo to roczny kot a wygląda jak staruszek .Więc niech będzie tak jak jest żadnych telefonów do weta bo ja mam dużo zwierzaków a sama ich nie wyleczę ........

Lidio, nie załatwiam niczego poza Twoimi plecami. Mówiłam Ci we wtorek podczas naszej pierwszej rozmowy, że będę dzwonić do weta i o co będę go prosić. Zadzwoniłam z prośbą, żeby operacja odbyła sie wczoraj, a nie dopiero dzisiaj jak powiedziano Ci na wizycie oraz powiedziałam, że Fundacja pokryje pewne koszty. Ja nie widzę w tym nic złego, wet był bardzo miły, wyczerpująco opisał sytuację suni i obiecał, że jeśli tylko mu sie uda wszystko poukładać, to operacja odbędzie sie we środę i tak było.
Nie zamierzałam ponownie dzwonić do weta, tylko Tobie Lidio proponowałam, zebyś to zrobiła i zapytała, czy jeśli.... jeśli z tego powodu miałby Cię gorzej traktować, to nie dzwoń. Ja na pewno nie będę, jeśli sobie tego nie życzysz.

Posted

Dziekuje p.elik nie chcę i nie moge go poprosić o zwrot kasy , pani na moim miejscu pewnie też by tego nie zrobiła to jest upokarzające .Już kiedyś coś podobnego przerabiałam i nie chcę poi raz kolejny ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...