Jump to content
Dogomania

Rupi jest w hoteliku PILNE potrzeba deklaracji zeby nie wrócił do schroniska !!!!


Recommended Posts

Posted

Z takim filmikiem będzie problem, bo nie mam kim i czym go nakręcić.
Nie mam kamery, a aparat ma bardzo małą pojemność, więc nie będę w stanie go nastawić i odejść do psa.

A poza tym nie popadajmy w euforię, bo za chwilę może się cofnąć.
Jeszce za mało czasu minęło.

  • Replies 726
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

joaaa napisał(a):
Z takim filmikiem będzie problem, bo nie mam kim i czym go nakręcić.
Nie mam kamery, a aparat ma bardzo małą pojemność, więc nie będę w stanie go nastawić i odejść do psa.

A poza tym nie popadajmy w euforię, bo za chwilę może się cofnąć.
Jeszce za mało czasu minęło.

Jaka tam euforia. Wysyłanie pozytywnych fluidów tylko :)

Posted

Agucha napisał(a):
Normalnie aż trudno uwierzyć!
Może jakiś filmik podglądowy? ;)


Nie trudno uwierzyć bo i u nas miał takie dni kiedy był normalny i można było to robić, sam wskakiwał też na kolana.
Co do przeziębienia to nie rozumiem.

Posted

Ale czego nie rozumiesz? ;)

Pisałam jaka temperatura jest u mnie w domu (teraz jest już nieco lepiej, bo uzyskuję temperaturę ok. 17-18 stopni po południu, ale rano jest ok.12-15), a Ty sama napisałaś, że u Was miał cieplej.
Więc miał prawo się przeziębić. Teraz i tak już się przystosował, bo przestał się trząść.
Chyba, że pokasłuje z powodu serca, co też jest możliwe, bo kaszle bardzo rzadko.

Posted

Tak czytam i czytam ten temat chyba od początku i nie mogę uwierzyć jak można do tego stopnia dać się sterroryzować psu. Przecież ten brzydki osranieć robi co mu się tylko podoba(tak przynajmniej wynika z informacji podawanych w postach). Za to, że człowiek go nakarmił, otoczył miłością i zabrał z zimnej budy w schronisku, potrafi ugryźć z byle powody bez ostrzeżenia( nie wspominając kup i szczochów). U mnie w domu taki pies bardzo szybko wrócił by do prawidłowego stanu: psa posusznego i wiernego swemu panu. I to bez żadnych cierpliwych terapii i przekupywania smakołykami. Po prostu po każdorazowym niemiłym incydencie pies miałby głodówkę przynajmniej przez 2 dni i do tego, porządny wpier**l ( ale taki, aby zapamiętał na długi czas i następnym razem wiedział, że na pana warknąć nie można). Po takiej terapii pies byłby jak nowo narodzony . Problemy j.w zniknęłyby jak ręką odjął. Pozdrawiam wszystkie normalne pieski!

Posted

Jaki miły wpis, jestem pod wrażeniem.

Wzorując się tym podejściem będę od dziś spędzała dni na dawaniu nieustannie wpier**l zwierzakom w moim otoczeniu bo trochę ich jest i zdarza im się coś spsocić, no i zaoszczędzimy na karmie.

Posted

Ja bardzo się cieszę, że nie jestem Twoim psem. ;)
I ciekawa jestem jak taką metodę "porządnego wpier..." zastosowałbyś do psa wielkości np. doga. Albo do takiego Kastora, cc, który jest u mnie w hotelu. Pewnie nie miałbyś już ręki.
Metody kija dawno odchodzą już do lamusa, wiadomo, że pozytywnym wzmocnieniem można osiągnąć dużo więcej i lepiej.
To nie chodzi o to, żeby pies robił coś ze strachu przed nami, tylko, żeby nam ufał i wiedział, że opłaca się współpracować.
U Tasmana przemoc wywołuje agresję, czyli im bardziej go zmuszasz, tym bardziej się wkurza.

Posted

joaaa, dokładnie tak u Rupiego jest, jak sikał i szturnęłam go mopem albo paluchem po zadzie to dostawał szału, starałam się więc go pilnować i wychodzić natychmiast jak tylko zaczynał się błąkać po domu:-).
Miałam niedawno rodezjana u siebie i też chętnie bym zobaczyła jak dostaje wpier**l od Bunio323, podejście ma masakryczne.

Posted

A mało jest katowanych zwierząt? Ale dziwi mnie tylko to, że ktoś swój pierwszy post rozpoczyna od "w*******". Jedynie tłumaczy taki wpis słowo "prowokacja" i tego się będę trzymał.
Proponuję - zignorujmy takie wpisy.

TZmestudio

Posted

Bunio 323 zapraszam w sprawie wpier..........., ja mam takiego kolege i on sie chetnie bije, czy jestes moze z okolic Rzeszowa? To ja chetnie wasze spotkanie zorganizuje , bedzie fajny spektakl.

Posted

U Tasmana wszystko ok. Czasami są małe przepychanki z psami, ale ponieważ Tasman nie ma szans, szybko go usadzają. ;)
Mały wpada w histerię, ale ponieważ nie reaguję, to bardzo szybko się uspokaja i godzi się z tym, że nie on rządzi.
Do mnie jest ok, czasami warczy, wtedy staram się zmieniać sytuację i uspokaja się.

Kubraka jeszcze nie dostaliśmy.

Posted

Ogonek mu się nie wygoił i jeszcze długo nie wygoi, bo jak pisałam poszły mu szwy w transporcie i teraz długo będzie się goiło i jak zarośnie, to pięknie nie będzie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...