joaaa Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Z takim filmikiem będzie problem, bo nie mam kim i czym go nakręcić. Nie mam kamery, a aparat ma bardzo małą pojemność, więc nie będę w stanie go nastawić i odejść do psa. A poza tym nie popadajmy w euforię, bo za chwilę może się cofnąć. Jeszce za mało czasu minęło. Quote
Agucha Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 joaaa napisał(a):Z takim filmikiem będzie problem, bo nie mam kim i czym go nakręcić. Nie mam kamery, a aparat ma bardzo małą pojemność, więc nie będę w stanie go nastawić i odejść do psa. A poza tym nie popadajmy w euforię, bo za chwilę może się cofnąć. Jeszce za mało czasu minęło. Jaka tam euforia. Wysyłanie pozytywnych fluidów tylko :) Quote
mestudio Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Agucha napisał(a):Normalnie aż trudno uwierzyć! Może jakiś filmik podglądowy? ;) Nie trudno uwierzyć bo i u nas miał takie dni kiedy był normalny i można było to robić, sam wskakiwał też na kolana. Co do przeziębienia to nie rozumiem. Quote
joaaa Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Ale czego nie rozumiesz? ;) Pisałam jaka temperatura jest u mnie w domu (teraz jest już nieco lepiej, bo uzyskuję temperaturę ok. 17-18 stopni po południu, ale rano jest ok.12-15), a Ty sama napisałaś, że u Was miał cieplej. Więc miał prawo się przeziębić. Teraz i tak już się przystosował, bo przestał się trząść. Chyba, że pokasłuje z powodu serca, co też jest możliwe, bo kaszle bardzo rzadko. Quote
Aldrumka Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 zaglądam do nowego domu Tasmana-Rupiego Quote
wiosenka Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Tyle, że badanie kardiologiczne nie wykazało problemów z sercem, jeśli dobrze pamiętam. Quote
Tattoi Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Ale on przeciez nosa nie ma, więc zimne powietrze wpada prosto do gardła- u takich ras bardzo łatwo o przeziębienie. (Mopsa miałam.) Quote
storozak Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 biedny tasman- bez nosa, bez ogona, bez jajek....:D:diabloti: Quote
Tattoi Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 No w sumie... Rzeczywiście jakiś wybrak :-) Quote
basiunia131 Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 storozak napisał(a):biedny tasman- bez nosa, bez ogona, bez jajek....:D:diabloti: Ale za to z charakterkiem :-D Quote
Bunio323 Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Tak czytam i czytam ten temat chyba od początku i nie mogę uwierzyć jak można do tego stopnia dać się sterroryzować psu. Przecież ten brzydki osranieć robi co mu się tylko podoba(tak przynajmniej wynika z informacji podawanych w postach). Za to, że człowiek go nakarmił, otoczył miłością i zabrał z zimnej budy w schronisku, potrafi ugryźć z byle powody bez ostrzeżenia( nie wspominając kup i szczochów). U mnie w domu taki pies bardzo szybko wrócił by do prawidłowego stanu: psa posusznego i wiernego swemu panu. I to bez żadnych cierpliwych terapii i przekupywania smakołykami. Po prostu po każdorazowym niemiłym incydencie pies miałby głodówkę przynajmniej przez 2 dni i do tego, porządny wpier**l ( ale taki, aby zapamiętał na długi czas i następnym razem wiedział, że na pana warknąć nie można). Po takiej terapii pies byłby jak nowo narodzony . Problemy j.w zniknęłyby jak ręką odjął. Pozdrawiam wszystkie normalne pieski! Quote
mestudio Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Jaki miły wpis, jestem pod wrażeniem. Wzorując się tym podejściem będę od dziś spędzała dni na dawaniu nieustannie wpier**l zwierzakom w moim otoczeniu bo trochę ich jest i zdarza im się coś spsocić, no i zaoszczędzimy na karmie. Quote
mestudio Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 I mestudio nie zapominaj, że wszystkie nasze zwierzęta byłyby jak nowo narodzone..... TZmestudio Quote
joaaa Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Ja bardzo się cieszę, że nie jestem Twoim psem. ;) I ciekawa jestem jak taką metodę "porządnego wpier..." zastosowałbyś do psa wielkości np. doga. Albo do takiego Kastora, cc, który jest u mnie w hotelu. Pewnie nie miałbyś już ręki. Metody kija dawno odchodzą już do lamusa, wiadomo, że pozytywnym wzmocnieniem można osiągnąć dużo więcej i lepiej. To nie chodzi o to, żeby pies robił coś ze strachu przed nami, tylko, żeby nam ufał i wiedział, że opłaca się współpracować. U Tasmana przemoc wywołuje agresję, czyli im bardziej go zmuszasz, tym bardziej się wkurza. Quote
mestudio Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 joaaa, dokładnie tak u Rupiego jest, jak sikał i szturnęłam go mopem albo paluchem po zadzie to dostawał szału, starałam się więc go pilnować i wychodzić natychmiast jak tylko zaczynał się błąkać po domu:-). Miałam niedawno rodezjana u siebie i też chętnie bym zobaczyła jak dostaje wpier**l od Bunio323, podejście ma masakryczne. Quote
jostel5 Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 A ja naszego Bezia dałabym mu/jej do "socjalizacji"....:diabloti::evil_lol: Quote
mestudio Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 A mało jest katowanych zwierząt? Ale dziwi mnie tylko to, że ktoś swój pierwszy post rozpoczyna od "w*******". Jedynie tłumaczy taki wpis słowo "prowokacja" i tego się będę trzymał. Proponuję - zignorujmy takie wpisy. TZmestudio Quote
Alaa Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Bunio 323 zapraszam w sprawie wpier..........., ja mam takiego kolege i on sie chetnie bije, czy jestes moze z okolic Rzeszowa? To ja chetnie wasze spotkanie zorganizuje , bedzie fajny spektakl. Quote
Aldrumka Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 Zapraszam na bazarek dla Rupiego: http://www.dogomania.pl/threads/222999-Matura-gra-Wied%C5%BAmin-du%C5%BCe-m%C4%99skie-i-inne-odzienia-do-27.02-godz.22?p=18619999#post18619999 Quote
esperanza Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 joaaa co słychać u Tasmana? Kubrak dotarł? Quote
joaaa Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 U Tasmana wszystko ok. Czasami są małe przepychanki z psami, ale ponieważ Tasman nie ma szans, szybko go usadzają. ;) Mały wpada w histerię, ale ponieważ nie reaguję, to bardzo szybko się uspokaja i godzi się z tym, że nie on rządzi. Do mnie jest ok, czasami warczy, wtedy staram się zmieniać sytuację i uspokaja się. Kubraka jeszcze nie dostaliśmy. Quote
joaaa Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Tasman dostał lanie od Piśki(bezębnej bokserki staruszki) i Pucusia(trójłapka). Działania wychowawcze przyniosły efekt. :) Quote
Aldrumka Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 czy ogonek ciągle mu się nie wygoił ? Quote
joaaa Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Ogonek mu się nie wygoił i jeszcze długo nie wygoi, bo jak pisałam poszły mu szwy w transporcie i teraz długo będzie się goiło i jak zarośnie, to pięknie nie będzie. Quote
Agucha Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 https://lh5.googleusercontent.com/-zH9-HjkPfwo/Tz68JTydj6I/AAAAAAAAABU/mZ6Lnn44af8/s500/tasmanpiska.jpg - jaki kuper goły :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.