Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Przyjechała do mnie dzisiaj na tymczas. Malutka, kruszynka, wygląda jak siedem nieszczęść. Miała być siostrą Molly, mojej poprzedniej tymczasowiczki, ale wszystko wskazuje na to, że nie jest.

Zgodnie z dokumentami, które dostałam ze schroniska ma 5,5 miesiąca - teoretycznie urodziła się 28 lipca 2011 roku. I bardzo możliwe, że tak właśnie jest. Zajrzałam jej do pyska - same mleczaki.

Jest malutka i taka raczej zostanie. Waży 3 kg. Jest chudzinką.
I tu się kończą dobre wiadomości.

Kaszle to po pierwsze.
Coś jest nie w porządku z oczkami - prawe bardzo łzawi, ale to mniejszy problem.
Na lewym jest jakieś bielmo, jakby zaćma czy coś takiego. Zupełnie się nie znam na chorobach oczu. Jutro idziemy do weta więc pewnie się dowiemy.

Jest bardzo ostrożna i przestraszona. Na razie tylko szczeka na Kajaka i nie chce się przytulać.

Jakby ktoś nas chciał wesprzeć finansowo, będziemy wdzięczne.

[FONT=verdana]FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42a,
03-772 Warszawa[/FONT]
[FONT=arial][FONT=verdana]Numer konta: [/FONT][/FONT][FONT=verdana]86 1370 1109 0000 1706 4838 7316
Z dopiskiem Holly

Wpłaty:
100 Ewa Marta
60 Mysza

Wydatki:
30 wet 10.01.
43,34 leki 10.01
60 szczepienie 11.01.

SALDO:
+ 26,66 zł
[/FONT]
Panie i Panowie - oto Holly, siostra Molly ;)







Edited by gusia0106
  • Replies 94
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Gusiu, mam słać na konto, czy jakoś się spotkamy i przekazać Ci osobiście kaskę?

Ja prawdopodobnie od jutra też będę miała szczeniaczka, tyle, że 7-tygiodniowego. "Moi" bezdomni spotkali jeszcze bardziej bezdomnych, którzy chcą się pozbyć takiego malucha:-( Kazałam im zabierać natychmiast. Umówili się na jutro na 12 po odbiór. Nie wiem, gdzie go umieścić, ale coś muszę wymyślić. Kilka dni może przeczekać w kontenerze z tymi "moimi" bezdomnymi. Ja zabiorę malucha do weta, odrobaczę, kupię dobrą karmę i będę codziennie zaglądać do niego. Założę wątek i może znajdzie się jakiś dom...

Edited by Ewa Marta
Posted

mala_czarna napisał(a):
Jaki wypłoch fajny :)
Rzeczywiście na fotkach widać, że z oczkami coś nie bardzo...
Poproszę Cię o nr konta na PW to prześlę jakiś grosik :)


Od Ciebie nie biorę, nawet mnie nie wnerwiaj.
Jak wyschnie zrobię jej nowe zdjęcia, ona jest ładna.
O ile taki pokurcz może być ładny ;)
Ale za to cuchnie strasznie

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Gusiu, mam słać na konto, czy jakoś się spotkamy i przekazać Ci osobiście kaskę?

Ja prawdopodobnie od jutra też będę miała szczeniaczka, tyle, że 7-tygiodniowego. "Moi" bezdomni spotkali jeszcze bardziej bezdomnych, którzy chcą się pozbyć takiego malucha:-( Kazałam im zabierać natychmiast. Umówili się na jutro na 12 po odbiór. Nie wiem, gdzie go umieścić, ale coś muszę wymyślić. Kilka dni może przeczekać w kontenerze z tymi "moimi". Ja zabiorę malucha do weta, odrobaczę, kupię dobrą karmę i będę codziennie zaglądać do niego. Założę wątek i może znajdzie się jakiś dom...


Od Ciebie też nie biorę, mało masz psów?

Szukałam Sylwka w niedzielę rano, znam te tereny dobrze, ale nic.
Tam jest milion miejsc, w których się mógł schować niestety.
Masz jakiś nowy trop?

Posted

gusia0106 napisał(a):
Od Ciebie też nie biorę, mało masz psów?

Szukałam Sylwka w niedzielę rano, znam te tereny dobrze, ale nic.
Tam jest milion miejsc, w których się mógł schować niestety.
Masz jakiś nowy trop?


Wiem Gusiu, że byłaś, pięknie dziękuję:-) Czekamy na telefon od Pani, która ma sprawdzić ogłsozenie o znalezieniu małego brązowego psiaka, które ominęła rano nie zapisując telefonu, a po przeczytaniu naszego ogłoszenia kilka godzin później skojarzyła, że to może Sylwek. Ma niedługo zadzwonić i podac numer z tamtego ogłoszenia...

A przyjmiesz od mojej sąsiadki, nie ode mnie? Bo dostałam właśnie dzisiaj stówkę i chętnie przekażę ją dla Holly:-)

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Wiem Gusiu, że byłaś, pięknie dziękuję:-) Czekamy na telefon od Pani, która ma sprawdzić ogłsozenie o znalezieniu małego brązowego psiaka, które ominęła rano nie zapisując telefonu, a po przeczytaniu naszego ogłoszenia kilka godzin później skojarzyła, że to może Sylwek. Ma niedługo zadzwonić i podac numer z tamtego ogłoszenia...

A przyjmiesz od mojej sąsiadki, nie ode mnie? Bo dostałam właśnie dzisiaj stówkę i chętnie przekażę ją dla Holly:-)


Mam nadzieję, że to on.

Dzięki Ewunia, jeśli tak to się zgadzam. Na fundacyjne konto w takim razie poproszę, z dopiskiem dla Holly ;)

A nasz doktor Maciek to zna się na oczach?

Posted

Piekna , przepiekna. W moim typie , zaraz po owczarkach ofkors.

Czasami na oku , w wyniku odrzenienia robi sie wrzód, moja sunia miała. kilka rodzajów kropli w okreslonej kolejnoci i przeszło. Mam nadzieje ze malutkiej tez sie uda oczko/a wyleczyc.

Posted

beka napisał(a):
Piekna , przepiekna. W moim typie , zaraz po owczarkach ofkors.

Czasami na oku , w wyniku odrzenienia robi sie wrzód, moja sunia miała. kilka rodzajów kropli w okreslonej kolejnoci i przeszło. Mam nadzieje ze malutkiej tez sie uda oczko/a wyleczyc.


Kochana, jeszcze raz wielkie dzięki za Twojej Magdy, że mi przywiozła Pokurcza

Posted

gusia0106 napisał(a):
A nasz doktor Maciek to zna się na oczach?


Okulistą nie jest, ale leczy oczka mojej Barsuni i wycinał jej grudki. Myśłę, że spokojne poradzi sobie z oczkami Holly:-)

Posted

mala_czarna napisał(a):
Czaderskie ma umaszczenie :)
Z tym, że wiesz co? Coś mi się widzi, że holly to ona nie będzie, jak już się rozbryka ;)


I pewnie masz rację ;)

Posted

Gusia, musisz Ty zakładac wątki, Ciebie to ludzie lubią, jakoś tu tłumnie ;) U mnie wiatr i wiatr ;)
Żarcik taki :)

Wcale mi nie przypomnia Molly, szczerze mówiąc ale ładna jest :)

Ja bym od razu pojechała do Garncarza, nie jest daleko. Mogę pojechać po pracy.

Ale teraz psów, normalnie aż się boję co będzie. O Holly to się nie boję akurat ;)
Magda mówiła mi przez telefon, że jedna sunia była z czerwca a druga z sierpnia czy września.
A Ty masz lipiec, nie wiem o co chodzi ;)

Fajnie, jeszcze jej mama tam została....i jakaś inna kruszyna w typie Molly-Holly w tej oborze bez światła dziennego. :(

Posted

Widziałam maleńką na żywo:-) JEST ABSOLUTNIE PRZEŚLICZNA! Do tego taka spokojniutka, kochana, że wsiąkłam od razu:-) Kiedy wzięłam ją na ręce, wtuliła się w moją kurtkę i poszla spać:-) WSPANIAŁA JEST!!!!!

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Widziałam maleńką na żywo:-) JEST ABSOLUTNIE PRZEŚLICZNA! Do tego taka spokojniutka, kochana, że wsiąkłam od razu:-) Kiedy wzięłam ją na ręce, wtuliła się w moją kurtkę i poszla spać:-) WSPANIAŁA JEST!!!!!

Można się zakochać w takim maluszku :)
Ja tak z Groszkiem miałam ;) i teraz siedzi :)
Ale Gusia jest twarda sztuka ;)

Posted

Ja to się zawsze zastanawiam jak to jest, że takie schroniskowe padliny co to nigdy w domu nie były i nic nie widziały, od razy wiedzą do czego służy łóżko ;)
Dzisiaj pół nocy spędziłam na zganianiu jej ze swoich pleców, głowy, nogi...;)
A rano zostałam obudzona lawiną całusów.

Wczoraj przerażona, zdrętwiała, na smyczy nie chciała zrobić ani kroku. Dzisiaj radośnie merdając ogonkiem przeszła cały 15 minutowy spacer.
Niestety zostali sami w domu, aż się boję co zostanę po powrocie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...