Nowi My Maciusiowi:( Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Dzięki Yewciu!!Teraz rozpoznaję że Macindek był potraktowany tym samym środkiem w styczniu - taki wpis jest w książeczce. I teraz przez niedobrą ciotkę Yewcię przejdzie przez to samo :) Zresztą Fitura też.Ach biedaki :) Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Niestety, z tym psem dla ucznia nic z tego. Wolontariuszka stwierdziła, że na wieś psa nie wyda. Szkoda.Ale jak nie to nie.Chłopak i tak psa weźmie, szkoda tylko że nie żadnego biedula ze schronu. Jeśli ewentualnie będę w Lublinie lub Zamościu sama wezmę psiaka, ale nawet nie wiem czy jest taka możliwość, żebym wzięła ja a dla kogo innnego. Jak myślicie? Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Niestety tylko jedno. Psy śpią jak zabite, było to wczoraj rano, zrobione z okna na pięterku. Chłopaki nawet nie reagowały na wołanie. Oto stróże domu :cool3:. Do robienia zdjęć nie mam ostatnio weny, bo widzę ile psów jest wyrzuconych na ulicach miasta dziś widziąłam kolejnego. Tż pozwolił jednego przygarnąć, ale ja inny plan miałam, chciałam dużą suczkę po przeżyciach, nie wiem czy kolejny psior zgodzi się z bardzo terytorialnym Maciejem... Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Wredniak Maciej mnie ugryzł!!!! świniak jeden!! A stało sie to tak, że w piątek spotkałam psiaka, biedny latał jak oszalały po szkole. W sobotę widziałam go znów i byłam przekonana że jest bezdomny. Więc dziś, czyli tydzień po pierwszym zobaczeniu go, znów pojawił suię tylko tym razem pod moim domem. Więc złapałam go, przekonana że jest niczyj i wzięłam do domu. Ale dzieci sąsiada przybiegły i powiedziały że jest pani która pracuje w polu. I faktycznie piesek był jej. Wynosząc go napotkałam na silny opór Macieja, zresztą Filip też bawił się z nim dopóki był na drodze, na swoim terytorium psy dostały szału!!! No i tak się skończył o że siedzę z obolałymi plecami... :( Quote
yewcia1 Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 No Maciejka nie gryź pani bo w ucho:cool3: Za dobre serce - tak się popisał chłopak:crazyeye: Ostatnio dokarmiałam bezdomniaka i miałam w drugiej rece mojego już nie bezdomniaka a on z zazdrości wskoczył mi na plecy i wark, ze nie daję jemu. Ale dostał ostre opr i przestał. Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Kurczę, poratujcie mnie, bo nie wiem co robić!!!! Mąż godzinę temu przywiózł szczenię, suczkę, założyłam już jej wątek na do adopcji. Wstęopnie nazwałam ją Ludwisia.Nie wiem co robić, wygląda na zadbaną, oprócz pcheł, które ma bez wątpienia. Mała jest zastrachana, ale nie wiem czy to świadczy o tym że została wyrzucona? Dzwoniłam do weta, jak się ktoś po nią zgłosi to da kontakt do nas. Ale zamierzam też powieszać ogłoszenia, a nuż widelec ktoś się odezwie? Ostatecznie byśmy ją zostawili, ale po wczorajszej akcji Maciusia, (jątrzącą się ogromną rane mam do tej pory :( , boję się o los małej. Nie wyobrażam sobie wypuszczania jej na spacery, a przecież nie będzie się załatwiać w domu!!! Jezu kochany, poradźcie coś!! Przecież ten ślepaczek nas zagryzie i mnie i ją razem!!! :( Quote
yewcia1 Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Jej jedyne co mądre do głowy mi przychodzi to izolować , ale to ciężko. Szybko robić ogłoszenia + fotka rozwiesic po lecznicach, słupach i szukać domu, niestety rzadko pies się gubi:shake: Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Kurczę, sama jestem rozdarta. Planujemy jeszcze psa, ale chcemy jakiegoś dużego, żeby biegał z Filipem po obejściu. A to taka drobinka. Zresztą nie o to nawet chodzi, a właściwie w ogóle nie o to. Boję się jak ich zapoznać. Filip to góra mięsa, nie wiem co jej by zrobił jakby ją dopadł. O Maćku nie wspomnę. Będziemy próbować, i rozwieszać ogłoszenia czy by ktoś nie chciał (już my byśmy na swój koszt wysterylizowali), sąsiada jutro popytamy, niedawno rozdawał swoje szczeniaki, dla wszystkich znalazł łatwo domy, kto wie. A ona jest przerażona. Mimo ładnego wyglądu jest zalękniona, nie wiem czy ktoś ją źle traktował czy to szok z powodu wyrzucenia. O jeżu i co robić...? Jutro będziemy próbować z kagańcami ich zapoznawać, nie ma rady. Jak nikt się nie znajdzie chętny to nie będzie wyjścia i zostanie. Czy są szanse że bardzo terytorialny pies (Maciuś) ją zaakcetuje? I czy roczny Filip jak się do niej wyrywa tak że ślina mu na pysku występuje to prawdopodobnie do suki czy ze złości tak reaguje??? Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 A, i jeszcze jedno kiedy najwcześniej można sterylizować suczkę? Bo sama już nie wiem czy to co mamy (jednak chyba nie Ludwiczka, jeszcze myślimy) to szczenie czy już podrośnięty psiak. Jutro zamieszcze więcej zdjęć, może pomożecie mi ustalić. Quote
yewcia1 Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Suczkę po pierwszej cieczce Futerko inne jest u psich dzieci no i wrto na ząbki zobaczyć czy mleczaki jeszcze jak mleczaki to młode dziecię:lol: Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 Futerko mówisz? TZn? A co do ząbków to też nie umiem rozpoznać czy to mleczaki czy nie, są bardzo drobne i ostre, to chyba mleczaki nie? Czy są jeszcze inne wyznaczniki? Trochę mi smutno, bo bardzo chciałam dać dom jakiejś biedce po przeżyciach, a tak nie będę mogła. Podjęliśmy decyzję że Stokrotka zostaje, chyba że znajdzie się właściciel (bo mała była pięknie utrzymana, ale może to dlategto że szczeniak, one nie pootrzebuja dużo żeby ładnie wyglądać, nie?). No i znajoma sąsiada poszukuje pieska, więc jakby była dla małej dobra to byśmy ją oddali, a sami wzięli ze schronu. Z Filipem Stokrotka dogaduje się pięknie, ale Maciunio na nia warczy (przez kaganiec i trzymany mocno), a jednocześnie poma****e ogonem. Ale nawet gdyby została to nie musi nawet się znać z Maciuchą tak naprawdę, bo Stokcia byłaby domowym pieskiem, a Maciuś to stary powsinoga z Filipem, całe dnie poza domem. Ech ech, tak to jest... :)Jak będę mieć wenę twórczą to porobięi wkleję zdjęcia., Quote
yewcia1 Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 Więc czekamy na fotki, a igiełki to ząbki szczenięce , więc chyba nie ma jeszcze pól roku maleństwo? Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Oto mała Stokrota w pościeli. Wczoraj wieczorem. A tutaj w kąpieli poprzedzającej uśnięcie w pościeli: Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 :lol::lol::lol::lol: Z małpką ulubioną. Quote
yewcia1 Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Piękny berbeć:crazyeye: :lol: Ciekawe czy duża z niej panna wyrośnie? Byliście u weta? Warto malucha zaszczepić, przed wirusówkami i odrobaczyć , bo maluchy podatne. Quote
KamaG Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Prześliczna dziewczynka, a jaka grzeczna w tym zlewie:crazyeye: Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Dziś byliśmy u weta. Wydaliśmy 100 zł :( Kupiliśmy odpowiednik Frontline (pani poleciła jako równie skuteczny a dużo tańszy), zaaplikujemy chłopakom. Kupiliśmy odrobaczenie dla małej, jeszcze dokupimy dla Filipa jutro. Zapłaciliśmy 33 zł za obserwację Maciejki, z powodu ugryzienia mnie wtedy. Wet powiedział że tak naprawdę powinnam to zgłosić do Sanepidu, ale ja się zbuntowałam. Tak w ogóle do tego nakłoniła mnie moja mama, bo faktycznie ugryzienie wygląda paskudnie. Jutro idziemy z Filipem na wściekliznę, a za jakiś miesiąc ze Stokrotką też na to. Na razie mała jutro jeszcze na nosówkę. Nie mamy pojęcia jaka mała wyrośnie, ale chcielibyśmy by była wielka, bo Filip to marny obrońca, i chcemy pomocnika dla niego. Jeśli Stokcia nie wyrośnie to bida ze schronu (sunia) znajdzie u nas jeszcze schronienie.Ale to bliżej zimy. Na 4 psach się zamykamy :) Stokcia jest rozkoszna, wyprawia różne głupie rzeczy, jak to szczeniak (ma około 3 m-cy). Po pierwszej cieczce (Boże uchroń nasze nerwy :), mała pójdzie do sterylizacji. Już się boję tego momentu jak to będzie wyglądać. Maciuś i Filip zachowali się bardzo godnie, przyjęli mała w swój czarodziejski krąg. Filip uwielbia z nią szaleć, ale muszę to nadzorować, bo jest wileki i silny i nie do końca chyba zdaje sobie z tego sprawę. Maciuś natomiast zachowuje się jak starszy braciszek, patrzy (:( ) na nią z politowaniem i nie reaguje na jej zaczepki szczeniackie. Sytuacja jest piękna :) Quote
yewcia1 Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Najgorsze są wyprawki dla nowych domowników wiemy coś na ten temat. Jak 28 lutego tego roku przygarneliśmy Borysa z ulicy, to nas dużo kosztowało Raz, ze był chory, stan zapany skóry, nosa ok 300 zł, do tego 2* szczepinie na wirusówki ( 110zł), wyprawka obroża, kolczatka, szelki, 2 smycze, miska też ze 200. Kolia antypchelna i antykleszczowa kitlix 55 Teraz też Borysek jest chory ma coś z zatokami jest już tydzień na antybiotyku 150. Miesięcznie na żarełko 120 - Brit Ae jest to najkochańszy mój synuś - więc mimo, ze kiepsko z finanasami , zamiast wydać na siebie wydajemy na Bormenka:loveu: Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Słuchajcie, JAK się można wścieklizną zarazić? czy jeśli pies jest chory, ale dopiero od niedawna , nie zaszczepiony i nie ma objawów a poślini człowieka (bez ugryzienia) to można się zarazić?? Quote
yewcia1 Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 Nowi My Maciusiowi:( napisał(a):Słuchajcie, JAK się można wścieklizną zarazić? czy jeśli pies jest chory, ale dopiero od niedawna , nie zaszczepiony i nie ma objawów a poślini człowieka (bez ugryzienia) to można się zarazić?? Wydaje mi się, ze tylko jak ugryzie do krwi , a co się dzieje? Quote
Majaa Posted July 4, 2007 Author Posted July 4, 2007 Nowi My Maciusiowi:( napisał(a):Słuchajcie, JAK się można wścieklizną zarazić? czy jeśli pies jest chory, ale dopiero od niedawna , nie zaszczepiony i nie ma objawów a poślini człowieka (bez ugryzienia) to można się zarazić?? Wścieklizną można zarazić się również przez bezpośredni kontakt z ciałem chorego zwierzęcia (czy to żywego, czy padłego) Prawdopodobieństwo zarażenia zależy od wielu czynników w takiej sytuacji np. od stadium rozwoju choroby u zwierzęcia, formy kontaktu z człowiekiem itp. Oczywiście największe jest w przypadku ugryzienia, tak jak pisze yewcia1 Jeśli odnosisz to do pogryzienia przez Maćka (łobuz jeden:mad: ) to szanse masz na zarażenie się tak naprawdę żadne ..... Macieja był szczepiony p/wściekliźnie Okres "karencji" minął ! A samą obserwację można bez problemu zrobić w domu samemu, bo polega ona głównie na śledzeniu zmian temperatury ciała i reakcji źrenic na światło, ale wiadomo lepiej dmuchać na zimne ! Stokrotę macie super ! Oby znalazła domek jak najszybciej .... Igiełki świadczą o tym, że są to mleczaki .... Jaki środek poleciła Pani doktor ? Z czystej ciekawości pytam, bo we Frontline to ostatnio przestałam wierzyć ! :shake: Aha, co do sterylek ... Przyjęło się faktycznie, ze sterylizować sukę można po pierwszej cieczce, ale my podjęliśmy już parę razy decyzję ze względu na okoliczności o sterylce (zgodnie jednak z tym co na świecie się robi) kiedy suka skończy pół roku i jest przed pierwszą cieczką .... Efekty śmiem twierdzić po obserwacjach tych suk są lepsze .... Suki nie mają aż tak wielkiej skłonności do tycia ! Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Preparat to FIPRex. Nie wiem czy jest dobry, ale jestem zła, bo zaaplikowałam go Maciuniowi, a akurat padają ciągle deszcze. Wprawdzie Maciuś zabierany jest wtedy od razu do domu, ale czasem nim spostrzegłam że pada chwilę był na dworze i mogło zniszczyć to efekt środka. środek kosztował 23 za rozmiar L (dla psa 20-40 kg) i 15 zł za rozmiar dla małego pieska, czyli coś jak Stokrotka. Co do małej, to ona już domku nie szuka :) Jest córeczką tatusia, o czym choćby świadczy to zdjęcie: Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Co do tej wścieklizny to nie pytałam w ramach Maciusia, tylko Filipa. Maciuś jest na obserwacji weterynaryjnej, też byłam temu przeciwna, ale co tam, Tż+jego teściowa tworzą zbyt silny zespół :evil_lol: Maciuś zaczepia często małą, podgryza ją i lubi jak ona szarpie go za kudełki. Czyżby romansik się szykował ? Na tym zdjęciu niby odwróceni do siebie tyłem, ale wzrok zakochany ciągnie...Stokrotę, bo Maciuś kocha całym sercem, nie zważając na wygląd ;) Zauważcie jak Stokcia zmienia chusteczki. Ma ich kilka kolorów, to dla Maciusia :) Podejrzewamy że mała może mieć około 3 miesięcy. Obserwujemy ją uważnie, więc na pewno na razie nie zajdzie w ciąże, ale zaraz po cieczce chcemy ją wysterylizować. Też jestem absolutnie przeciwko niestyrylizowaniu suczydeł. Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Chyba popełniłam błąd pisząc że ją obserwujemy bo jak dobrze rozumiem i tak mała jest niezdolna do ciąży przed pierwszą cieczką, prawda? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.