Nowi My Maciusiowi:( Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 :eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong: Quote
Ada-jeje Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Jakos w szybkim tempie wam tych dzieci (psow) przybywa, jak tak dalej pojdzie to chyba male schronisko zalozycie.Gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Ada-jeje, dzięki za odpowiedź na pw. Nie ma czego gratulować, bo tak jak pisałam, chcieliśmy wziąć bardziej potrzebującą bidkę i to nie teraz, gdy na głowie remont. No ale one nie wybierają... Tylko już niech więcej ich nie przybywa... :( Quote
yewcia1 Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Mała zamieszkała w raju:loveu: Nawet jak bedzie cieczka to ok 7-10 pierwszych dni suka nie chce dać, potem ok 10 dni trwa szaleństwo ( sunia już sopuszcza do siebie kawalerów) potem jeszcze tydzin nęci ale nie ma w głowie amorów. Do cieczki macie jeszcze czas. Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Dziś tragicznie zginął mój ukochany synek - Januszek. Był to śliczny rudy króliczek, który był z nami 2 lata. Zginął z rąk Maciusia, na którego na razie nie chcę patrzeć... :-(:placz::-(:placz: Ponieważ pada deszcz cały czas Maciuś był wzięty do domu i zamknięty w salonie. Tam jednak nie mamy drzwi tylko łuk i zastopowaliśmy mu drogę ciężkim przedmiotem (i wysokim. Okazalo sie ze Maciek zszarzowal zapore. Zbiegl schodkami do piwnicy, otworzyl lapa drzwi po czym ztaranowal zamknieta klatke i wskoczyl do srodka. Januszek ulegl zaduszeniu. Jestem zalamana, ciagle placze, az juz nie mam sily. Quote
yewcia1 Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Tak mi przykro........................:-( Januszku śpij spokojnie:-( Quote
Ada-jeje Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Nic z tego nie rozumiem dlaczego ten Macius taki niewdzieczny, moze faktycznie za bardzo go faworyzujecie ze wzgledu na jego slepote, a on to wykorzystuje i zdominowal caly dom. Czy zwracals sie o pomoc do osoby ktora ci podalam na PW? Strasznie mi przykro z tego powodu i wiem co przezywacie bo uratowaliscie jednego bide a przez niego straciliscie inne kochajace zwierzatko. Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Maciuś zawsze szalał na punkcie Janusia i Mireczka (oba króliki). Zawsze gdy myłam ich klatki na dworze dostawał fioła, piuszczał, gryzł klatkę. Zawsze go karciłam, ale nigdy nie było sytuacji żeby miał do nich bezpośredni dostęp. Pech chciał żeby nałożyły się na siebie okoliczności: padający deszcz, mój lęk o to by nie przemókł, to że nałożyłam nań ten preparat, to, że musieliśmy na 20 min (dosłownie!!!!!) wyskoczyć na miasto, to że Maciek okazał się super skoczkiem itd... No i to że wymieniona została framuga w drzwiach do piwnicy a drzwi jeszcze stare i się nie domykały. Wszystko to odebrało mi moje rude cudeńko. mOJEGO ślicznego Januszka, niewdzięcznego rudego gryzonia, który zawsze mnie podgryzał, rzucał łebkiem w złości. Mojego pupilka... Moja reakcja była straszna, a teraz jest pustka. Robię wszystko normalnie, tak jakby się nic nie stało. Tylko że Emil przyniósł klatkę do umycia, pochował maluszka grubego i wyścielił od nowa Mireczkowi. Maciuś jest zamykany na razie na noce w łazience na dole. Staram się na niego nie gniewać, tak jak mówi Emil, zadziałał instynkt łowczy i tyle. Nie zrobił tego złośliwie. Wydaje mi się że nawet ułożony pies nie mógłby nad tym zapanować. Wiem że to moja wina, powinnam była bardziej zabezpieczyć Januszka, moje serduszko malutkie. I nie mam nic absolutnie na swoje usprawiedliwienie. żyć trzeba dalej, ale wiem już że już nie będziemy mieli więcej króliczków. Dochowamy jeszcze Mireczka, przynajmniej on na tym skorzysta, bo teraz będzie miał przesadnie luksusy, w ten sposób jakoś spróbuję to mu wynagrodzić. I tyle. Nie nadaję się po prostu do królików. Dobrze, kończę już na dziś, bo znów się rozklejam na wieczór. Dziękuję Wam bardzo za wsparcie. Jedyne pocieszenie to że może Januszek biega sobie za TM, ma mnóstwo marchwi, załatwia swoje królicze biznesiki i jest zadowolony z siebie... żegnaj kochany rudy Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 mam pytanko - czy karmienie szczeniaczki kaszą + wołowina z puszki + chlebek + jakieś warzywka to wystarczy? czy to w ogóle może być dobre dla niej? cZy raczej powinnam coś jeszcze bardziej urozmaiconego podawać? I jak powinny porcje małej wyglądać? Tzn w jakich ilościach podawać strawę? Quote
yewcia1 Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Nowi My Maciusiowi:( napisał(a):mam pytanko - czy karmienie szczeniaczki kaszą + wołowina z puszki + chlebek + jakieś warzywka to wystarczy? czy to w ogóle może być dobre dla niej? cZy raczej powinnam coś jeszcze bardziej urozmaiconego podawać? I jak powinny porcje małej wyglądać? Tzn w jakich ilościach podawać strawę? Szczylka trzy razy dziennie trzeba karmić:lol: Quote
Nowi My Maciusiowi:( Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Ja ją karmię nawet 4 razy, a jak zapomnę to włśnie 3. Daję jej twaróg, maślankę, jaja, karmę Pedigree dla szczeniorów, czasem kurczaka kawałki no i to co powyżej napisałam. Tylko nie wiem czy w dobrych porcjach (tzn wielkościowo), bo ona wpałaszowuje aż się uszydła trzęsą. Mała przechodzi też trening :) Umie już robić: 1.siad 2. chodź 3. zostań :) :) Quote
yewcia1 Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Super wieści:loveu: Mam pytanie a mała po maślance nie ma rozwolnienia? Quote
Rodzice Maciusia :) Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Witam znów po długiej przerwie.Jak widzicie mój nick jest znów inny :(Jest to mój stary nick, do którego odzyskałam hasło. Znów musieliśmy przeinstalować kompa, zapomniałam hasła do Nowi My Maciusiowi:( i byłam zł, że znów będę zaczynać od początku.Ale potem dobrze popatrzyłam na dogo i jestem, wystarczyło poprosić o nowe hasło, które wreszcie sobie zapisałam w książeczce zdrowia Maciusia.Yewciu, Stokcia nie ma rozwolnienia, ani po maślance ani po mleczku. Jest ślicznie odżywionym zdrowym pieskeim, dziś nawet doszliśmy do wniosku że musi przejść na dietkę, bo dawałzam jej jeść 4 razy dziennie, duże porcje i mała przytyła po kilku dniach mocno. Już dziś rano sama odmówiła zjedzenia górzastej miski karmy szczenięcej Pedigree , zjadła powłowę, resztę zdradziecko wykradł Maciej. Quote
yewcia1 Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Czyli od dziś trzy skromniejsze posiłki, a już niedługo dwa bo mała będzie wyglądać jak siostra Maciusia:evil_lol: Mój patent na hasła to zapisywanie strony do jakiej , loginu i hasła w kalendarzu kieszonkowym:lol: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 a co ciekawe wet powiedział jakieś 4 dni temu, że Maciej wygląda normalnie, nie jest Za gruby.No cóż, każdy widać ma inne postrzeganie różnych spraw... :) Quote
yewcia1 Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Maciuś ma dużo futra i nie jest za gruby:evil_lol: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Słuchajcie, jestem znów w rozpoaczy nad własną głupotą i pechem jednocześnie . Nie ma z nami Filipa i nie wiem czy go odzyskamy. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Słuchajcie, jestem znów w rozpoaczy nad własną głupotą i pechem jednocześnie . Nie ma z nami Filipa i nie wiem czy go odzyskamy. Może mi coś poradzicie! Z Filipem mieliśmy zawsze dużo kłopotu, bo jest to pies który kompletnie się nie słucha. Wiele razy myśleliśmy o tresurze ale ciągle nie było kiedy. Wczoraj przyjechała do mnie osoba z rodziny z panem z Lublina, który zajmuje się tresurą. Podobno. Zobowiązał się zabrać Filipa, wyszkolić go i za miesiąc odsprzedać nam. Rozumiałam że w ten sposób zarabia. Osoba z rodziny stwierdziła że zna go, ma numer itd. Ustaliłam że za będzie można w międzyczasie go odwiedzić zanim minie miesiąc.Ale myślałam o tym cały czas, a teraz okazuje się że osoba z rodziny odżegnuje sie od sprawy, nie ma nawet numeru i teraz podobno okazuje się że facet tresuje psy dop policji, potem że już ma 200 i je trenuje, boże już nie wiem co.Teraz dopiero mi się to wydaje podejrzane i chcemy jechać go odzyskać. Czytając dogomanię myślę że może to jakaś pseudohodowla, po czym to u licha poznać????I nie zlinczujcie mnie błagam, wiem że popełniłam błąd, TŻ już się na mnie wściekł, oczywiście musiało go akurat nie być, bo on by tak po prostu nie oddał Filipa. Nie spisałam żadnej umowy, nie wzięłam nr, byłam pewna że rodzina ma.Boże, CO ja mam teraz zrobić???!!!Czy są jakieś spisy pseudohodowli??!!A możę jednak jest coś takiego że biorą psy, tresują i potem odsprzedają? Jak myślicie?Boję się o tym myśleć, ale facet dodatkowo powiedział, że do tresury bierze się tylko owczarki niemieckie, tylko do 1,5 roku, jak go zobaczył to najpierw na niego patrzył, potem pomacał go w podbrzusze (sądziłam że bada sylwetkę czy coś, a on może teraz TŻ mówi badał czy nie wykastrowany!!!Będziemy szukać kontaktu z tym faciem, znam imię, myśle że uda nam się znaleźć tel do niego przez firmę w której pracuje (bo to nie tylko "treser" ale też normalnie pracuje.Poradźcie coś proszę.. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Rodzice Maciusia :) napisał(a):Słuchajcie, jestem znów w rozpoaczy nad własną głupotą i pechem jednocześnie . Nie ma z nami Filipa i nie wiem czy go odzyskamy. Może mi coś poradzicie! Z Filipem mieliśmy zawsze dużo kłopotu, bo jest to pies który kompletnie się nie słucha. Wiele razy myśleliśmy o tresurze ale ciągle nie było kiedy. Wczoraj przyjechała do mnie osoba z rodziny z panem z Lublina, który zajmuje się tresurą. Podobno. Zobowiązał się zabrać Filipa, wyszkolić go i za miesiąc odsprzedać nam. Rozumiałam że w ten sposób zarabia. Osoba z rodziny stwierdziła że zna go, ma numer itd. Ustaliłam że za będzie można w międzyczasie go odwiedzić zanim minie miesiąc.Ale myślałam o tym cały czas, a teraz okazuje się że osoba z rodziny odżegnuje sie od sprawy, nie ma nawet numeru i teraz podobno okazuje się że facet tresuje psy dop policji, potem że już ma 200 i je trenuje, boże już nie wiem co.Teraz dopiero mi się to wydaje podejrzane i chcemy jechać go odzyskać. Czytając dogomanię myślę że może to jakaś pseudohodowla, po czym to u licha poznać????I nie zlinczujcie mnie błagam, wiem że popełniłam błąd, TŻ już się na mnie wściekł, oczywiście musiało go akurat nie być, bo on by tak po prostu nie oddał Filipa. Nie spisałam żadnej umowy, nie wzięłam nr, byłam pewna że rodzina ma.Boże, CO ja mam teraz zrobić???!!!Czy są jakieś spisy pseudohodowli??!!A możę jednak jest coś takiego że biorą psy, tresują i potem odsprzedają? Jak myślicie?Boję się o tym myśleć, ale facet dodatkowo powiedział, że do tresury bierze się tylko owczarki niemieckie, tylko do 1,5 roku, jak go zobaczył to najpierw na niego patrzył, potem pomacał go w podbrzusze (sądziłam że bada sylwetkę czy coś, a on może teraz TŻ mówi badał czy nie wykastrowany!!!Będziemy szukać kontaktu z tym faciem, znam imię, myśle że uda nam się znaleźć tel do niego przez firmę w której pracuje (bo to nie tylko "treser" ale też normalnie pracuje.Poradźcie coś proszę.. A i jeszcze jak mu powiedziałam że Finio jest zaszczepiony przeciw wściekliźnie to powiedział że to dla niego bez znaczenia, bo mnie zdziwiło ale głupia myślałm że faktycznie tak jest. I odrobaczenie go nie interesowało.Ale już mam nr do pewnej osoby która zna tamtego podobno numer. Trzymajcie kciuki, prosze żeby nic mu się nie stało tam! Quote
Majaa Posted July 17, 2007 Author Posted July 17, 2007 [quote name='Rodzice Maciusia :)']Słuchajcie, jestem znów w rozpoaczy nad własną głupotą i pechem jednocześnie . Nie ma z nami Filipa i nie wiem czy go odzyskamy. Może mi coś poradzicie! Z Filipem mieliśmy zawsze dużo kłopotu, bo jest to pies który kompletnie się nie słucha. Wiele razy myśleliśmy o tresurze ale ciągle nie było kiedy. Wczoraj przyjechała do mnie osoba z rodziny z panem z Lublina, który zajmuje się tresurą. Podobno. Zobowiązał się zabrać Filipa, wyszkolić go i za miesiąc odsprzedać nam. Co to za sposób na tresurę ? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Co to za sformułowanie - odsprzedać Wam:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: - przecież ten pies jest Waszą własnością Nic z tego nie rozumiem :shake: [quote name='Rodzice Maciusia :)'] i teraz podobno okazuje się że facet tresuje psy dop policji, potem że już ma 200 i je trenuje, Policja tresuje sama swoje psy od razu razem z przewodnikiem!!!!! Psy przyjmowane do policji mają być zsocjalizowane, ale właśnie nieszkolone!!! nigdy wcześniej - tak przynajmniej było jeszcze 3 lata temu! Są rzeczywiście pseudohodowle, które przygotowują psy do testów policyjnych, ale o tym można by długo pisac, jak to wygląda w praktyce .......... [quote name='Rodzice Maciusia :)'] A możę jednak jest coś takiego że biorą psy, tresują i potem odsprzedają? Owszem stosowane są przez niektórych "treserów" takie praktyki, ale to jest delikatnie mówiąc nieporozumienie. Każdy prawdziwy szkoleniowiec powie Ci: pies ma być szkolony razem z przewodnikiem ! (wyjątki są oczywiście i takim jest na przykład socjalizacja i przygotowywanie do pracy psów - przewodników dla osób niepełnosprawnych, choć końcowy etap szkolenia i tak przechodzi pies razem ze swoim w tym przypadku "podopiecznym" ) [quote name='Rodzice Maciusia :)']Jak myślicie?Boję się o tym myśleć, ale facet dodatkowo powiedział, że do tresury bierze się tylko owczarki niemieckie, tylko do 1,5 roku, Ciekawe stwierdzenie........:angryy: Szukaj go jak najszybciej i nawet jeżeli facet nie miał złych zamiarów, to nie zostawiaj tam psa do szkolenia !!! Quote
Rodzice Maciusia :) Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 [quote name='Majaa']Co to za sposób na tresurę ? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Co to za sformułowanie - odsprzedać Wam:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: - przecież ten pies jest Waszą własnością Nic z tego nie rozumiem :shake: Policja tresuje sama swoje psy od razu razem z przewodnikiem!!!!! Psy przyjmowane do policji mają być zsocjalizowane, ale właśnie nieszkolone!!! nigdy wcześniej - tak przynajmniej było jeszcze 3 lata temu! Są rzeczywiście pseudohodowle, które przygotowują psy do testów policyjnych, ale o tym można by długo pisac, jak to wygląda w praktyce .......... Owszem stosowane są przez niektórych "treserów" takie praktyki, ale to jest delikatnie mówiąc nieporozumienie. Każdy prawdziwy szkoleniowiec powie Ci: pies ma być szkolony razem z przewodnikiem ! (wyjątki są oczywiście i takim jest na przykład socjalizacja i przygotowywanie do pracy psów - przewodników dla osób niepełnosprawnych, choć końcowy etap szkolenia i tak przechodzi pies razem ze swoim w tym przypadku "podopiecznym" ) Ciekawe stwierdzenie........:angryy: Szukaj go jak najszybciej i nawet jeżeli facet nie miał złych zamiarów, to nie zostawiaj tam psa do szkolenia !!! Z tym odsprzedaniem to chodzi o to, że mimo że jesteśmy jego właścicielami to on ponosi koszty jego utrzymania i tresury i chyba za to jakby potem odsprzedaje.Ale nieważne zresztą.Jesteśmy wściekli,a ja sama na siebie. Wszystko zadziało się tak szybko, ulga że wreszcie ktoś wyprostuje Filipa itd. No ale juz nic więcej nie piszę. Czyli nie tylko ja mam wątpliwości, niesetty dopiero teraz. Dzwoniliśmy już na numer chyba firmy w której pracuje, ale już nie było nikogo. Jutro z rana zadzwonimy i go znajdziemy.Ale pytanie prośba o pomoc: CO MAM ZROBIĆ ŻEBY GO ODDAŁ??!!!Filip jest bardzo podobny do owczarka, więc pewnie sie mu spodobał jako reproduktor i może powie: sama się opani zdecydowała? MOże nie, bo był miły , może go wyda, ale na wypadek jak nie? Co radzicie?Nie wiem, skłamać że chory czy coś? Co może na niego podzaiłać żeby oddał FInola?? Quote
Rodzice Maciusia :) Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Tż zadzwonił do jego szefa (po kłótni wydębiliśmy od rodziny nr). Ten był jakiś dziwny, jak Emil spytał o "tego co się psami zajmuje" powiedział że nic nie wie by się on zajmował psami.A skądinąd wiem że kolegują się.Koniec końców zbył Tża że jest poza domem i nr prześle smsem.Już w tym momencie naprawde się denerwuję na maksa.Proszę, doradźcie jak go przekonać tego co zabrał Finę, bo zakładam że tak czy inaczej nr jakoś zdobędę. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Nie przysyła smsa. To jest napawdę koszmar Quote
Rodzice Maciusia :) Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Tż dzwoni do niego, ja nie słucham, bo nie mogę tego znieść.Jeśli ktoś będzie zainteresowany co dalej to napiszę jutro.Jeśli będzie co... :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.