Aldrumka Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 mam już fanty od Mai, czekam aż aparat wróci do domu i wystawię bazarek mam nadzieję najdalej w pod koniec przyszłego tygodnia Quote
auraa Posted February 4, 2012 Author Posted February 4, 2012 strasznie tu cicho.zrobienie diagnozy to dopiero początek. Kropciu trzymaj się! Quote
maja602 Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Przestrzegam przed rodziną z Warszawy, która szuka pieska. Prawdopodobnie będą chcieli z Warszawy ale mogą szukać także w innych miastach. Tę wiadomość dostałam na pocztę mailową i jest tam opis. Ja podam tylko krótką informację: Pani M. Iwani... 02-844 Warszawa ul.Zamieniecka 59m ... tel. 605 685. O pieska może pytać także Pan. P. Dęb...... Quote
kabaja Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Już niedługo będziemy wiedzieli ile malutka potrzebuje naleczenie .Może by tak allegro cegiełkowe zrobić . Quote
auraa Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 Jutro mam nadzieję, dowiemy się wiecej! Quote
kabaja Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Kropciu ,jutro będzie pierwszy dzień ku lepszemu . Quote
poczwarka Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Auroo czy przelać teraz jakąś wyjściową kwotę? Jeżeli tak to proszę o numer konta. Quote
jostel5 Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 I wysyłamy wiele ciepłych myśli-musi być dobrze! Quote
auraa Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 No i duuuuuuuuu.....pa. Był lekarz, dziewczyna, która prosiła o pomoc tylko Kropcia nie dojechała......... Okazało się, że malutka tak się w drodze zestresowała, że dostała okropnej choroby lokomocyjnej. Lało się z niej na dwa brzegi. Pan utknął w korku a mała topiła się w kartonie we własnych odchodach. Jeszcze trochę i nie byłoby kogo diagnozować. Magda cały czas była w kontakcie telefonicznym ale Pan musiał wrócić z Kropcią do domu. Magda przepraszala bo to była umówiona konsultacja i lekarz przyjechał do lecznicy tylko do kropci.Doktor powiedział, że czasami tak bywa i dał dla małej czopka, którego mają zaaplikować na pół godz. przed następną konsultacją, która jest zaplanowana na piątek po południu. Miałam juz kiedyś taką tymczasowiczkę ale była trochę starsza. Po takim maluchu nie spodziewałam się aż takiej reakcji. Trzymajcie kciuki, zeby w piątek dojechała i oby to nie był początek jakiejś choroby, choć podobno jest zaszczepiona. Quote
maja602 Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Biedna Kropcia tak się zdenerwowała podróżą i wizytą. Quote
maja602 Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 (edited) Mam nadzieję, że to nie jest choroba. Kiedyś wiozłam malutką jamnisię do adopcji. Tak się biedna pochorowała w trasie, że po drodze musiałam się rozebrać do podkoszulki. Jednak to były tylko wymioty. Na dodatek pańcia sunię na drogę ostatni raz nakarmiła. I może to był błąd. Edited February 6, 2012 by maja602 Quote
auraa Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 dobrze, że mogłaś. Ja jechałam zimą ubiegłego roku z Pixi do sklepu Kakadu, zeby ją ludzie zobaczyli i trochę pokwestować na stowarzyszenie. Samochód, my, Pixi byłyśmy całe do prania a smród był na 10m. Nie miałyśmy jak się przebrać i umyć. Panie ze sklepu dały nam ręczniki do wytarcia a Pixi z tego wszystkiego w sklepie zrobila wielką kupę! Quote
maja602 Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 (edited) A kto powiedział, że mogłam? Po prostu musiałam. Wcale nie było upału. Takie historie człowiek pamięta i po jakimś czasie są śmieszne. Edited February 7, 2012 by maja602 Quote
auraa Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 No to dla mnie jeszcze za wcześnie;) Quote
Kocurek Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Kropeczko tule na dobranoc,zdrowiej..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.