sacred PIRANHA Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 evel napisał(a):A jak pieski się boją smyczy czy w ogóle czegoś, to trzeba zadziałać jak Sizar Milan - srającego (tak!!!) ze strachu psa ciągać na lince, aż mu się mózg zablokuje i będzie mu wszystko jedno :diabloti: Nie żeby można było inaczej i mniej stresująco. Po prostu nie. I już. oj Ty jak zwykle nic nie rozumiesz, tylko sie czepiasz. To wszystko jest z prawdziwej miłości do psów. Miłości bezwarunkowej, do wszystkich nawet najbrzydszych, najbardziej nijakich kundelków. Bo to miłość do psa jest najwazniejsza, a nie jakies wydziwianie ze szkoleniami, z socjalizacją, z nauką ciagle to nowych rzeczy - psa trzeba kochać, takiego jakim jest...miziać go, cmokać do niego, karmić pierożkami, puszczać wolno, bo to jest to co psy kochają i są wtedy szczesliwe! Quote
dog193 Posted March 26, 2012 Author Posted March 26, 2012 evel napisał(a):Aaaaa nie, moja miła - rasowego i z hodowli to one nie chcą, bo to jest skandal, żeby hodować psy rasowe! Bo każdy powinien pieska ze schroniska mieć i basta! :lol: Pewnie i tak nikt z owych pań nie zna takiej rasy, jak foksterier krótkowłosy :D Nie są to psy popularne i dla większości Jupi to kundel, ew 'jakiś dziwny beagle' ;) Nooo, jeszcze pod JRT da się podciągnąć, ale też coś nie pasuje :evil_lol: Hihi, ostatnio już po szkoleniu rozmawialiśmy sobie w takiej sympatycznej grupce dwóch trenerów i kilku klientów, Tomek opowiadał, jak to ludzie wytykają go palcami, kiedy ma na sobie 'firmowy' polar (z napisem Marek Fryc K9 Dog Training Center), szepcząc "to ten od kolczatek!" :evil_lol: A jak kiedyś był na jakimś obozie, co w pierwszy dzień była obrona, a w drugi miał 'wykład' pewien pan, założyciel pewnej uroczej, pozytywnej szkółki (wiadomo, o kogo chodzi), to Tomek został wyproszony przez owego pana, ponieważ jego pies zaczął szczekać z nudów, z miną "ale tato, ten pan wczoraj miał rękaw!" :evil_lol: Opowiadał to z takim realizmem, że myślałam, że się posikam ze śmiechu :evil_lol: Quote
dog193 Posted March 26, 2012 Author Posted March 26, 2012 Aha, nie mówiłam - wrzuciłam wczoraj pieska do jeziora :siara: Piłka jakoś mi tak wywinęła fikołka i wpadła do wody, a że nie miałam ochoty ani na kąpiel, ani na zostawienie nowiuśkiego pyszczka, a Jupi miał jakieś obawy :diabloti: wzięłam pieska na rączki i zrobiłam pieskiem plum :cool3: Piesek wynurzył się z otchłani jeziora, wziął piłkę i sapiąc doczłapał do brzegu - ale był zdziwiony :evil_lol: Quote
evel Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 [quote name='dog193']Aha, nie mówiłam - wrzuciłam wczoraj pieska do jeziora :siara: Piłka jakoś mi tak wywinęła fikołka i wpadła do wody, a że nie miałam ochoty ani na kąpiel, ani na zostawienie nowiuśkiego pyszczka, a Jupi miał jakieś obawy :diabloti: wzięłam pieska na rączki i zrobiłam pieskiem plum :cool3: Piesek wynurzył się z otchłani jeziora, wziął piłkę i sapiąc doczłapał do brzegu - ale był zdziwiony :evil_lol: Patologia!!! :roflt: Quote
dog193 Posted March 26, 2012 Author Posted March 26, 2012 evel napisał(a):Patologia!!! :roflt: Hihi, nie ma lekko pieseczek ze mną ;) Quote
FredziaFredzia Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Ale piłkę Ci przyniósł, dzielny. :lol: Quote
dog193 Posted March 28, 2012 Author Posted March 28, 2012 FredziaFredzia napisał(a):Ale piłkę Ci przyniósł, dzielny. :lol: Nie miał wyjścia, jakby nie przyniósł to bym go wrzuciła jeszcze raz :evil_lol: Przekleję z frisbowego wątku, może tu mi ktoś odpowie ;) Mam pytanie co do szarpania się dyskiem. Mamy SofFlite, Jupi generalnie dosyć łatwo się nakręca, ale niezbyt lubi przeciągać się dyskiem. Ma niecałe 6 miesięcy, szarpakiem uwielbia się przeciągać, mógłby godzinami, ale talerzyk trzyma jakby od niechcenia, puszcza praktycznie od razu, nie wiem, czy nie potrafi go utrzymać, czy nie chce. Dodam, że dopiero co zmienił zęby, czy to może być kwestia tego, czy może mu sprawiać dyskomfort? Wydaje mi się, że Sonici, które też mamy (ale jeszcze z psem się nimi nie bawię, chciałam zacząć od SofFlite'a) są bardziej miękkie i przyjazne dla psiego pyska, ale może to tylko wrażenie? Quote
dog193 Posted March 28, 2012 Author Posted March 28, 2012 Haha, mam ognika :D Już mi zbrzydły te łapki :evil_lol: Quote
evel Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Może to kwestia zębów, a może czegoś zupełnie innego ;) Nie wiem, czy Ci to coś pomoże, ale mogę napisać, jak było u nas. Jak mojej suce pierwszy raz rzuciłam frisbee to spojrzała na mnie z pogardą i nie ruszyła się nawet o milimetr :D Później jakiś czas nie chciała się szarpać, ale chętnie gryzła dyski :mad: Najpierw biegała z jakimś wielkim gumowcem no name. A następnie przerobiła te takie dyski jak z dog chowa (fastback flex?) na drzazgi :eviltong: U nas bardzo pomogło nakręcanie psa na sucho - szłam na łąki, przypinałam psa do drzewa i rzucałam, rzucałam, rzucałam, pies zaczynał już nawet drzeć ryja, bo on musi! - później puszczałam psa, 2-3 rzuty i do domu. I ten etap trwał bardzo długo, aż się pies zaczynał jarać frisbee :P Quote
dog193 Posted March 28, 2012 Author Posted March 28, 2012 Ja póki co w ogóle mu nie rzucam jeszcze, ew kilka rollerów ;) Raczej nakręcam go "na miejscu", tzn kucam i cioram dyskiem po podłodze tam i z powrotem, obijam nim o ziemię itd. Jupi oczywiście chce go dorwać, ale jak już złapie, to nie chce się przeciągać. Dodatkowo powiem jeszcze, że troszkę krwi poleciało mu z ryjka (na ręce miałam krew i teraz na dysku też przyhaczyłam). Quote
evel Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 To może rzeczywiście zęby? :hmmmm: Kurde, nie znam się na szczeniaczkach :D Quote
LadyS Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Myślę, że to jak najbardziej mogą być zęby w tym wieku, pozaglądaj mu do paszczy, czy nie jest jeszcze popuchnięty - może też mu się coś zrobiło, jakiś pęcherz albo coś podobnego i to dlatego (np. zakłucie o zabawkę itd). Quote
dog193 Posted March 28, 2012 Author Posted March 28, 2012 Właśnie patrzyłam do paszczy, ale nic nie zobaczyłam niepokojącego ;) Ale chyba na razie sobie odpuścimy frisbowanie, albo będę się starać bawić z mniejszą intensywnością. Póki co uczę się rzucać frisbee na sucho, rollery już mam opanowane, floatery też mi idą coraz lepiej, zobaczymy potem jak z backhandami ;) Ćwiczę na obu dyskach, SofFlite mi o wiele więcej wybacza niż Sonic ;) Quote
DomixX Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Może w końcu się przekona, że talerzem można równie dobrze się przeciągać jak i szarpakiem, tylko miękkość troszke inna :D https://lh4.googleusercontent.com/-fEj-D1mP2_8/T2oCqk_Na4I/AAAAAAAAJzM/5MqyMU-2FtQ/s714/IMG_6014.JPG haha nie moge :cool3: Wygłaskaj Jupiczka :loveu: Quote
dog193 Posted March 29, 2012 Author Posted March 29, 2012 Dzięki, dzisiaj już troszkę lepiej, Jupi chwycil dosyć pewnie talerzyk, chwilę się poprzeciągaliśmy, dałam mu wygrać, uciekałam, wołałam i tak z trzy razy. Potem wyszarpałam mu dysk, rzuciłam rollera, znowu chwila szarpania i schowałam talerz. Może będą z niego ludzie ;) Dodatkowo był dzisiaj 2 godziny sam i chyba nie szczekał, bo nie było go słychać ani przed drzwiami głównymi, ani już na klatce (czasem jak słyszy, że ktoś otwiera drzwi do domu, to się uspokaja, dlatego teraz stoję dodatkowo przy drzwiach, zanim wejdę na klatkę). Dla równowagi ostatnio był niecałą godzinę sam i szczekał jak nienormalny... Hmm, nie mam za co kupić mu żarcia, bo musiałam ostatnio królikom zrobić zapasy i wiszę jeszcze bratu 50zł... Karma mu się kończy, chyba czas się do taty uśmiechnąć. Zwrot podatku nie wiadomo kiedy przyjdzie, a w sumie to nie jest jakaś spektakularna suma. Będzie jadł to, co sobie upoluje, o :D Chcę teraz TOTWa wypróbować, chyba wezmę jagnięcinę. W ogóle przydałyby się zdjęcia królików, bo to w końcu również ich galeria, ale nie ma kto ich zrobić :evil_lol: Łatek ostatnio znowu świruje, nie dopuszcza Milki do miski, goni ją, wyrywa futro. O jejku, jak pomyślę o Jasperze, jaki on był kochany i ugodowy i jak się kochali z Milką, to aż mi przykro. Nigdy między Łatkiem a Milką nie było tak, jak między Jasperem a Milką. Mój aniołek :( Dwa lata niedługo miną, jak go zabrakło... Tu Jasperek z Milkusią: Quote
dog193 Posted March 29, 2012 Author Posted March 29, 2012 (edited) Ciapka chyba też nigdy nie przedstawiałam. W zasadzie Ciapuli, bo to samiczka była. Mój pierwszy królik, pierwszy zwierzak. Najukochańszy pod słońcem, mimo że zadziorny. Była kupiona jako prezent dla dziecka, była moją zachcianką, chyba 11 lat wtedy miałam. O królikach nie wiedziałam nic, Ciapula łatwego życia nie miała, żyła w małej klateczce, rzadko wypuszczana. Trafiłam na forum królikowe, kiedy miała 3 latka, no i wszystko się wtedy zaczęło :) Zmiana diety, klatki na zagrodę, sterylka (stała się przytulaśna bardzo po niej) no i trafił do nas Jasper przez przypadek - był to królik z ulicy. Długo zajęło mi zaprzyjaźnianie ich, ale w końcu się udało i byli nierozłączni. Niestety po pół roku sielanki, musiałam moje słoneczko uśpić. I wolę nie pamiętać, w jakim stanie wtedy byłam, ale było ze mną bardzo źle - a ktoś może powiedzieć, że to tylko głupi królik, nie? Otóż nie, to było moje pierwsze zwierzątko, ukochane przeze mnie całym sercem. To Ciapulka, możecie się domyślić, dlaczego po jej śmierci przygarnęłam akurat Milkunię :) Edited March 31, 2012 by dog193 Quote
dog193 Posted March 31, 2012 Author Posted March 31, 2012 A my mieliśmy dzisiaj ostatnie zajęcia w przedszkolu i smutno mi z tego powodu :( Strasznie zżyłam się z tymi ludźmi, Jupi zresztą też. Jak przystało na ostatnie zajęcia, Jupi był nieznośny i fatalnie wykonywał komendy, zrywał je, szukał żarcia, miałam wrażenie że ma kiełbasę zamiast mózgu, bo dosłownie NIC nie było w stanie wybić go z transu szukania zgubionych gdzieś przysmaków. No i generalnie teraz czuję się dziwnie, że sama będę musiała dalej nad nim pracować i nikt mi już nie pomoże, nie oceni, nie podpowie :roll: Quote
dog193 Posted March 31, 2012 Author Posted March 31, 2012 Zastanawiam się nad kupnem kagańca dla małego w związku z tym jego zbieractwem... Tylko znowu jak kaganiec, to tylko fizjolog, a chcę kupić fizjologa jak już będzie w pełnie rozwinięty, żeby niepotrzebnie kasy nie wydawać. Ale kiedy on będzie w pełni rozwinięty? ;) Quote
evel Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 A dużo mu jeszcze brakuje do "dorosłego" rozmiaru? Może plastikowy jako "przejściowy"? Zawsze można sprzedać potem ;) Quote
dog193 Posted March 31, 2012 Author Posted March 31, 2012 No właśnie nie wiem, wzorzec tego u foksów nie określa... Matka Jupiego jest całkiem duża, sporo mu jeszcze brakuje do jej wielkości, a biorąc pod uwagę, że to jest samiec, to tym bardziej. Zastanowię się nad jakimś przejściowym ;) Quote
dog193 Posted March 31, 2012 Author Posted March 31, 2012 Hmm, u nas znowu problemy. Otóż bawiłam się z Jupim dyskiem i w pewnym momencie dysk spadł swoim spodem do podłogi. Jupi nie potrafił go podnieść, więc podeszłam i wyciągnęłam rękę, a mały terrorek zrobił wrrrrrrrrrrrrrr i to tak całkiem poważnie. Quote
Culineo Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 dog193 napisał(a):Hmm, u nas znowu problemy. Otóż bawiłam się z Jupim dyskiem i w pewnym momencie dysk spadł swoim spodem do podłogi. Jupi nie potrafił go podnieść, więc podeszłam i wyciągnęłam rękę, a mały terrorek zrobił wrrrrrrrrrrrrrr i to tak całkiem poważnie. większość psów dostaje wtedy z zamachu po mordzie i się uspokaja, ale ty jestes zwoleniczka pozytywnych metod to siedze ciocho :evil_lol: Quote
evel Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 klaudusia0219 napisał(a):większość psów dostaje wtedy z zamachu po mordzie i się uspokaja, ale ty jestes zwoleniczka pozytywnych metod to siedze ciocho :evil_lol: Albo robi wyskok w stronę uderzającego i pięknie na nim zawisa :loveu: Kocham dogo-porady związane z tematyką agresji :loveu: A tak serio - on pilnuje czegoś jeszcze, czy to jednostkowy przypadek był? Quote
Culineo Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 evel napisał(a):Albo robi wyskok w stronę uderzającego i pięknie na nim zawisa :loveu: Kocham dogo-porady związane z tematyką agresji :loveu: A tak serio - on pilnuje czegoś jeszcze, czy to jednostkowy przypadek był? a ja kocham same pozytywne metody, ale się ich nie czepiam jak nie mam o nich pojęcia. bo moim zaniem popieprzone jest załóżmy w takim momencie nie skarcić psa, ale jak kto woli ;) a wyskoku takiego psa bym się nie bała, bo i na to można zareagować :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.