Jump to content
Dogomania

Dasza- 7letnia sunia cocker spaniela z bydgoskiego schronu ma dom! :)


Recommended Posts

Posted

no nie wiem, juz w sumie co lepsze...
co mogloby Ja zdiagnozowac najlepiej...
a usg wtedy tylko pecherza?
nie wiem,ja w sumie boje sie,ze ona ma cos z nerkami..
a w schronie bede najwczesniej w niedziele,zeby zapytac sie o ta sterylke.. :(

  • Replies 205
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Kłapoucha napisał(a):
no nie wiem, juz w sumie co lepsze...
co mogloby Ja zdiagnozowac najlepiej...
a usg wtedy tylko pecherza?
nie wiem,ja w sumie boje sie,ze ona ma cos z nerkami..
a w schronie bede najwczesniej w niedziele,zeby zapytac sie o ta sterylke.. :(

Iga my ci zbadać możemy wszystko co chcesz, mi tu głównie chodzi o finanse z którymi jest krucho więc wybieram to co uważam za sensowniejsze jeśli jednak martwi cię w jakim stanie są nerki możemy pobrać biochemię, nie ma problemu...czy oprócz popuszczanie bezwiednie moczu ma jakieś inne objawy? takie popuszczanie nie jest charakterystyczne przy chorobach nerek a właśnie bardziej pęcherza... w chorobach nerek masz najczęściej w początkowej fazie wielomocz a później skąpomocz, objawia się tym, że słabo zagęszczony mocz oddaje pies wielkimi ilościami lub oddaje go ze zdecydowanie zmniejszoną ilością, pies jest apatyczny, wymiotuje, występuje brak apetytu, bo mocznik zatruwa organizm i stąd te objawy, występuje odwodnienie mimo, że pies np. dużo pije, specyficzny "mocznikowy" zapach z pyska jest, to są objawy choroby nerek, popuszczanie moczu to problem pochodzący najczęściej od pęcherza ale zrobimy jak zechcesz z tą krwią, ja tylko radzę co ja bym zrobiła jesli to by był mój tymczas a środki finansowe skromne ....mówiłaś że ona na spacerze załatwia się normalnym strumieniem, po prostu popuszcza mocz w mieszkaniu a przy problemach z pęcherzem masz też najczęściej problem nie tylko kropelkowania w mieszkaniu ale również na spacerze można zauważyć, że pies ma problemy z oddawaniem tego moczu, napina się, mocz nie leci pełnym, normalnym strumieniem, podbarwiony jest często krwią...a z twojego opisu to jest najbardziej charakterystyczne dla posterylizacyjnego nietrzymania moczu i nie ma to związku ani z nerkami ani z pęcherzem a ze zmianami hormonalnymi po zabiegu i niedoborem estrogenów u suki....o czym tez ci już wcześniej mówiłam jak przyjechałam z tabletkami do Ciebie..a problem behawioralny? to też można brać pod uwagę :roll:

Edited by martik b
Posted (edited)

nie wiem,musze sie zastanowic...
moze wtedy to USG?
cos chcialabym zbadac,najchetniej te dwie rzeczy,ale mnie na to nie stac,wiec musze wybrac
w schronie dzis mnie nie bedzie,ale zadzwonie i sprobuje sie dowiedziec czegos odnosnie sterylki...
a tez nie chcialabym tego od razu zakwalifikowac jako problem behawioralny,bo boje sie,ze jak to zrobie,to jak sie oakze,ze to jednak nie to,na leczenie bedzie za pozno...
z innej beczki:wczoraj dzwonila do mnie Pani odnośnie Daszy, nie wiem,czy zadzwoni jeszcze,powiedziala,ze musi adopcje przemyslec. problem polegal na tym,ze Pani ma dzieci,a Dasza w sytuacjach,gdy ma zabawke czy je, to jak sie do niej podchodzi to warczy...
tak to jest miła i mozna robic z nią doslownie wszystko ,tylko w tych dwoch wypadkach warczy...
podejrzewam,ze jesli dzieci sa przyzwczajane od malego,jak traktowac zwierzeta to nie byloby problemu,ale nie wiem,czy to akurat bylby taki przypadek...
poczekamy,zobaczymy...

Edited by Kłapoucha
Posted

mysle,ze do domu z malymi dziecmi,napewno jej nie oddam :)
nie chce,zeby Dasza wrocila i miala stresa z tego powodu...
ewentualnie,do takich juz starszych,sama mam brata 12 letniego i tu nie ma problemu ;)
(ale wiadomo,wszystko zalezy od wychowania i wpojonego stosunku do zwierzat przez rodzicow)

Posted (edited)

wczoraj Dasza byla u weta na Grobla.
niestety kuracja Carthrophenem musiala zostac odwleczona,bo nadal musimy leczyć uszy i Dasza wczoraj dostala lek przeciwzapalny (nawet juz nie chce myslec,ile czasu ona sie z nimi meczy...)
no i Aurizonu musi dostawac wiecej,a znow nam sie konczy....
(ale moze w piatek bede odbierala psa ze schronu,bo znalazl sie dom, wiec zagadam z Panią Dyrektor)
poza tym Dasza bedzie dostawac estrogen w tabletkach,zeby wyeliminowac problem popuszczania moczu,ktory jest najprawdopodobniej wynikiem sterylizacji...

Edited by Kłapoucha
Posted

Aurizon podawany w dawce po 2 krople dziennie nie wyleczy uszu dlatego to się już tyle ciągnie i się zaleczyć nie może, ja nie wiedziałam, ze Ci to w tak małych dawkach kazali podawać, bo go się standardowo po 10 kropli daje :shake: Badanie otoskopem wykazało liczne podkrwawiające nadżerki, idealne warunki do namnażania się grzybów czy bakterii, sączy się też ropa...Niestety nie mogliśmy jeszcze rozpocząć kuracji żeby nie łączyć leków więc wybraliśmy w chwili obecnej to co jest pilniejsze i Cartrophen zaczniemy w późniejszym terminie ...Iga i Daszka może teraz troszkę więcej sikać ale to wynik zastrzyku, taki jego efekt uboczny zapomniałam Ci powiedzieć żebyś się nie przestraszyła ;) I zagadaj z dyr, bo te krople drogie są więc super by było jeśli byś je w schronisku otrzymała....

Posted

Co do agresywnego zachowania, fakt, jest to chyba typowe dla spanieli, ale jak najbardziej do zlikwidowania (nawet jeśli nie całkowicie, to do tego stopnia, że da się żyć).

Posted

Soko nie powiedzialabym,ze jest agresywna,bo wiem,ze jak wezme jej zabawke,to tylko na warczeniu sie skonczy, a raczej nie ugryzie...
jak na spaniela,to naprawde mila panna ( bo wiem,ze do naszego schronu duzo trafia agresywnych spanieli,zwalszcza samcow :( ), tylko,ze na wszelki wypadek nie chcialabym jej oddawac do takich malych dzieciaczkow, bo generalnie nie jestem zwolenniczką takich adopcji...
ale jesli da sie pracowac nad zniwelowaniem warczenia,to chetnie podjelabym taka prace,tylko jak?

dodaje zdjecie rachunku z apteki:




zdjecia Daszki:



zobaczymy,czy uda mi sie cos wynegocjowac z tym Aurizonem,bo ceny na pudelkach rzeczywiscie mnie przerazaja...

Posted

noo, pluszaki bylyby w niebezpieczenstwie :D
smiesznie,jak ktos przyjdzie,to chwyta pierwsza lepsza zabawke i biega po calym domu :D
(zupelnie jakby nie miala tych siedmiu lat)
a Aurizon? na pudelkach bylo 50 zlotych... ;/

Posted

pw z danymi poszlo,dziekuje w imieniu Daszy! :)
odnosnie Aurizonu,dostalam od Pani Lucyny,inny lek: Posatex...
myslicie,ze lek mozna jej zmienic?
bo tez nie chcialam grac madrzejszej niz jestem w tych kwestiach...

Posted

dawno nie pisalam...
jesli chodzi o jej ucho,to wydaje mi sie,ze w jednym uchu ropy jest nawet wiecej niz przedtem...
ja juz kompletnie nie wiem,co poczac,zeby z nimi bylo dobrze,jednak od wiekszych dawek lekow minelo juz troche czasu,a poprawy ani widu ani slychu :(

Posted

Iga to przyjdź może zrobimy wymazówkę jak się nie chce leczyć :shake: Ale za to trzeba będzie normalnie płacić bo my takich badań nie robimy u siebie i to odsyłamy dalej do badania do zhw lub alabu więc mi kierownik nie obniży na to kosztów ;/ Mam z kierownikiem akurat dyżur w nd 10-16 więc jakbyś się zdecydowała to pokaż Daszkę..biedny ten pies ciągle coś, wiecznie schorowany jest :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...