Akrum Posted January 1, 2012 Author Posted January 1, 2012 Czili dobrze zniosła szczytową sylwestrową godzinę. Kokietowała całą sobą moją mamę, tańcowała przed nią, prosiła o głaskanko :loveu: Pestka na kroplach bacha - była bardzo spokojna, chodziła po domu, była cały czas przy mnie, ale nie denerwowała się. Na Kropkę podziałała podwójna dawka ale tylko na tyle że nie dostała ataku padaczki, ale dygotała i zipała bardzo mocno... Borek jak to Borek - leżał i kręcił główką, a potem sobie spokojnie zasnął mimo wystrzałów :evil_lol::loveu: Koty siedziały w piwnicy zakopane w koce :) A Murzyn też dygotał. Murzyn wyje i szczeka jak jest sam w pokoju, więc na zmianę ktoś z nas z nim siedzi. Jutro idziemy do weta, bo wyje z bólu jak się go dotyka za prawe biodro :shake::shake::shake: Ogólnie to super pieszczoch :) A wracając do Czili - kochana mordeczka, rozdaje budziaki na prawo i lewo :) W nocy śpi nad moją głową i się przytula :) Quote
Pyrdka Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 Ufff dobrze, że bez większych problemów. Mój Franio pertardy ma w porzeczkach. Nic sobie z nich nie robi naweę na spacerach. Jedna rzecz jakiej się boi to włączonych wycieraczek w aucie. jak jedzie autem i zaczyna padać deszcz to spierdziela na tylna kanapę i trzęsie się jak osika.Hihihi. Quote
Akrum Posted January 2, 2012 Author Posted January 2, 2012 Wczoraj jak patrzyłam na bawiącą się radośnie Czili, to mi łzy leciały ciurkiem... Gdy sobie przypomniałam te jej kwiki, tą rozpaczliwą próbę zwrócenia na siebie uwagi gdy siedziała w kojcu.. ona nie piszczała, ona się darła, wpadała w taką furię... Tak się cieszę że jest u mnie, to taka kochana istotka, jak spojrzy prosto w oczy - serce się topi z miłości :) Ja już teraz wiem, że wydanie do DS, będzie bardzo, bardzo bolesne dla mnie, to jeden z tych psów, które mocno się w moim sercu zakorzeniły... Czili tak bardzo kocha człowieka, uwielbia się przytulać, tak słodko prosi o głaskanie, całą sobą tańczy by zwrócić na siebie uwagę człowieka, buziaki rozdaje co chwile, a jak się do niej mówi, to ogonek merda jak wiatraczek :loveu: Matko, jak ja kocham tego szczyla... :loveu::loveu::loveu::oops::oops::oops: Czili jest taka zabawna, gdy ja pochowam wszystkie zabawki do koszyczka, a ona cwaniara mała idzie i wszystko skrupulatnie zaczyna wyciągać i na dywanie rozkładać i jak już wszystkie sznurki, piłki i gryzaki powyciąga, to dopiero wtedy wybiera jedną zabawkę i zaczyna się nią bawić :evil_lol: Naśladuje we wszystkim Borka - oczywiście on ją uczy samych złych rzeczy :evil_lol: Wczoraj np. patrzyła jak Borek biegnie do płota szczekać na przechodniów, to ona też musiała ruszyć, jak już ludzie przeszli, to zaczęła szczekać :) Potem drugi raz jak była na dworze - akurat sama, to pobiegła do płota i zaczęła szczekać na Beti od imperatora :evil_lol: W końcu mała dostała dużego apetytu, je 3 razy dziennie... skończyły mi się już puszki, sucha karma - dzisiaj idę na zakupy. Ale najbardziej smakuje jej kurczaczek ugotowany z warzywami i ryżem - wtedy wyliże całą miskę do czysta :lol: Quote
Pyrdka Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 Nie dziwie Ci się,że ją kochasz. Na samą myśl o niej robi się na serduchu cieplutko. Quote
obraczus87 Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 U mnie też niestety Deja nauczyła Negrę złych rzeczy - obszczekuje ludzi za ogrodzeniem, gania koty niemiłosiernie. A jest taka kochana... Jak dzisiejsza wizyta się uda, to ja chyba się zapłaczę. :-( Quote
Akrum Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 Wczoraj jak wróciłam z pracy, padał deszcz, nie miałam jak wybawić psiaków na dworze, więc po obiadku zaczeło się szaleństwo w domu. Matko kochana co to się działo. Wszystko fruwało - cały łózko przeryte, dywany poprzesuwane, wszystkie zabawki porozwalane po pokojach i cały czas tylko było słychać tupanie psich łap :) Możecie sobie wyobrazić jak to wyglądało - bawiły się wszystkie 4 psiaki, pełne nagromadzonej energii :) W końcu dałam im po uchu wędzonym, myślałam że na dłużej będzie spokój, ale myliłam się... Borek poradził sobie z uchem w 15 minut, tak samo cała reszta - nawet Czili chrupała w tempie ekspresowym :) I po chwili znów szaleństwo po domu :) Nawet musiałam siedzieć z laptopem na kolanach, bo bałam się, że za chwilę mi ze stołu zwalą :evil_lol::evil_lol::evil_lol: W końcu po dwóch godzinach dom wyglądał jakby tajfun przez niego przeszedł, psiaki zmęczone ucięły sobie drzemkę, a ja... ja musiałam wszystko sprzątać i gdzie tu sprawiedliwość?? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Gdy kładliśmy się wczoraj spać, Czili jak zwykle musiała po nas skakać - powiedziałam w końcu, że jest szaloną idiotką, ale kochaną :) Mój TZ na to odparł: chyba wyjdę z domu jak będziesz Czili przekazywała do nowego domu, przecież ty ją tak pokochałaś, znów będziesz to przeżywać przez wiele dni i dodał - Czili nie da się nie kochać. Quote
Pyrdka Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Ja ją wydam do nowego domu a Was pozamykam w piwnicy. Chociaz ja też nie nadaję sie na wydawanie psiaka z domu. Quote
Akrum Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 tia... już to widzę, sama byś ją sobie zabrała i uciekła zamiast obcym oddać :) Dziś znów kąpiel w tym smrodliwym płynie i znów będzie dygotała ze strachu :( Jak ja tego nie lubie... nie nadaje się... mam potem takie ogromne wyrzuty sumienia... niech już będzie zdrowa, no... Quote
storozak Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Już niedługo będzie zdrowa!! Jeszcze tylko chwilka... Quote
Macia Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Przepraszam, że tak późno, ale miałam problemy techniczne. Doszła wpłata za leczenie Czili w Lesznie. Dodam, że spotkałam się ostatnio przypadkiem z Bąblem u weterynarzy. Byli na szczepieniu, dziewczyna wyrosła. Jest takim małym złośnikiem. Wszystko u niej w porządku, właściciele bardzo zadowoleni. Quote
Akrum Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 super, cieszę się że kaska dotarła, bo już się niepokoiłam, że tak długo nie dajesz znać. Bąbla widziałaś? super, mam nadzieję, że kiedyś będziemy miały jakieś zdjęcia od maludy :) ciekawe na jakiego psiaka wyrośnie :) A wracając do Czili. Wczoraj jak wróciłam z pracy, była ładna pogoda, więc psiaki wariowały na dworze - ale energii ma ta maluda :) Oczywiście jak tylko Borek biegł szczekać pod bramę, ona mu wtórowała, a co :lol: Wyłysienia ładnie zarastają, ale okulary jeszcze są w miarę duże. Dzisiaj idziemy do weta i zobaczymy jakie dalsze leczenie zastosuje. Apetyt dziewczynka ma coraz większy, wszystko co zje i tak spali, więc nadal żeberka są wyczuwalne. Cioteczki kochane, czy mogę zakupić worek 2 kg suchej karmy i kilka puszek, paczkę podkładów higienicznych z nagromadzonych pieniążków? Normalnie radzę sobie zawsze sama z takimi rzeczami, ale ostatnio mały kryzys u mnie, do tego jeszcze Murzyn, który też pochłania trochę jedzenia, nie wspomnę o tym, że sika sika i sika po domu :angryy: A jeszcze chciałam donieść, że Pestka już w miarę lubi Czili :) Na dworze się razem bawią, nawet w domu czasami Pestka zaczepia Czili do zabawy, czasami Pestka pozwoli spać Czili koło siebie :multi: oczywiście, gdy tylko coś Pestce się nie spodoba, to huknie na Czili, ale ogólnie jestem szczęśliwa i dumna z mojej Pestki kochanej rudej baby :) Quote
Pyrdka Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Aga, kupuj karmę dla okularnicy. Przy tylu mordkach pójdziesz z torbami. Quote
Akrum Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 Byłam dzisiaj z Czili u weta na kontroli. Leczenie musimy jeszcze kontynuować, bo na łapince już się wszystko ładnie zarasta, ale oczka niestety jeszcze są duże okulary. Czili dostała dziś kolejny zastrzyk i dawki zastrzyków na kolejne dwa tygodnie, dostała też kolejną porcję płynu do kąpieli i kolejne dwa tygodnie będziemy się w smrodzie kąpać :roll::roll::roll: Czili była bardzo wystraszona. Na smyczy chodzenie w spokojnych miejscach jest ok, ale jak weszliśmy w bardziej ruchliwe rejony, to masakra. Plątała się pod nogami, kładła się na chodnik. Pół drogi musiałam ją nieść :mad::mad::mad: Ale czego się nie robi dla takiej kochanej istotki :) Dzisiejsza wizyta u weta - jak zwykle potraktowana bardzo, bardzo ulgowo: 30 zł :) Quote
Juldan Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Wasz Pan Doktor to super facet:) Powiem Wam w sekrecie, że nawet całkiem przystojny:cool3: Czili zdrowiej maleńka szybciutko, bo martwimy się o Ciebie... P.S. Ja ze sterylką Dziewuchy nie zdążyłam:oops:- właśnie dostała cieczki... :shake: Quote
Akrum Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 no coś Ty... współczuje... a to już nie jest jej druga cieczka?? czy mi się coś chrzani? hehe, przystojny to fakt, bardzo miły i rozgadany :) dzisiaj mi powiedział, że on w ten sposób chce nam i zwierzakom też pomagać :multi: tylko że jak tak dalej będzie, to biedak pójdzie z torbami przez nas :oops: Quote
Emma53 Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 [quote name='Juldan']Wasz Pan Doktor to super facet:) Powiem Wam w sekrecie, że nawet całkiem przystojny:cool3: Czili zdrowiej maleńka szybciutko, bo martwimy się o Ciebie... P.S. Ja ze sterylką Dziewuchy nie zdążyłam:oops:- właśnie dostała cieczki... :shake: Oj przystojny i taki miły, ja też tam chętnie biegam! Quote
Akrum Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 te, ciotki - nie zakochiwać mi się tutaj w naszym doktorku ;););) Quote
Juldan Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Akrum napisał(a):no coś Ty... współczuje... a to już nie jest jej druga cieczka?? czy mi się coś chrzani? hehe, przystojny to fakt, bardzo miły i rozgadany :) dzisiaj mi powiedział, że on w ten sposób chce nam i zwierzakom też pomagać :multi: tylko że jak tak dalej będzie, to biedak pójdzie z torbami przez nas :oops: Druga:oops: kurde... moja wina... dobrze, że chłopaki ciachnięci... Zrobimy mu reklamę i nie pójdzie z torbami... a jak pójdzie to mu je poniesiemy:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Pyrdka Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Cały czas mu robimy reklamę. Ciekawe co na to Michał i Łukasz? Hihihi. Podlotki. Quote
Akrum Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 hehe... moj TZ zawsze gdy mówię, że idę do weta, to odpowiada - to może ja pójdę z tobą, co? :roll::evil_lol: dzisiaj sam zaproponował, że po co mam chodzić dwa razy, raz z Czili raz z Murzynem, że on się z chęcią ze mną przejdzie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Akrum Posted January 5, 2012 Author Posted January 5, 2012 zakupiłam dzisiaj dla Czili: paczkę 2 kg karmy Josera Family: 31 zł 6 dużych puszek po 6,90 zł = 41,40 zł paczkę podkładów higienicznych: 8,90 zł razem wydałam: 81,30 zł Quote
Akrum Posted January 6, 2012 Author Posted January 6, 2012 Dzisiaj nas z TZ nie było w domu dwie godziny, co zastaliśmy po powrocie?? Bawialnia na naszym łózku :evil_lol: większość zabawek sobie na łózko do sypialnie poznosiły i zabawy urządzały :) Quote
Emma53 Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Pozwól, że zacytuję Laskowika: "starych nie ma, chata wolna, łe będzie bal" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.