Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a jeszcze zapomniałam dodać, że dziś jeszcze miałam 2 telefony w sprawie Przemka, pokierowałam na stronę fundacji i przesyłam też Nero z Mosiny oby i inny psiak mógł cieszyć się domkiem, Aneta dzięki za ogłoszonka :)

  • Replies 106
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pshemko się melduje:) Coraz bardziej rozbrykany i pewny siebie,jeszcze jak żyje tak grzecznego psa nie widziałam (nie szczeknął ani razu). Na spacerach się nie wyrywa do przodu, nawet ignoruje inne psy i co mnie bardzo cieszy polubił nasze szczurki:) W środę wizyta kontrolna u weta i przy okazji czipowanie.

Posted

cieszy mnie, że wszystko dobrze ;) oby tak dalej i też gwarantuję że zaszczeka jeszcze, poczekajcie tylko aż poczuje się pewnie, a szczek to on ma piskliwy dość ;)

super, że nie chce polować na szczurki!

Posted

Ja też - Ciapek na początku nie zwracał uwagi na ptactwo wszelakie, ale ostatnio coś go za bardzo interesują kaczki, gołębie i wrony ;)

Posted

[quote name='AiP']Ja też - Ciapek na początku nie zwracał uwagi na ptactwo wszelakie, ale ostatnio coś go za bardzo interesują kaczki, gołębie i wrony ;)[/QUOTE]

i koty i pyszności zostawione na stole :)

Posted

a no właśnie, jeśli o jedzenie chodzi to mamy mały problem... Pshemko bardzo się rzuca na miske tzn. nie szczeka i nie warczy nawet jak mu sie ją przesuwa, ale bardzo łapczywie je i nie wiem jak go skłonić do ciut spokojniejszego jedzenia. Macie może jakieś rady?

Posted

U nas też był ten problem, bo Ciapek nie wiedział czy w nowym domu też mu dadzą jeść i czy mu nie będą odbierać miski albo przeszkadzać. Tak super było u Kasi, że się chłopak skonfundował po przyjeździe do nas ;)
Zaczęłam od tego, że uczyłam go delikatnie brać smaczki z ręki - w ogóle często karmię go z ręki, żeby wiedział, że nie zabieram mu pożywienia, tylko daję, że to ja go karmię (Paweł robi to samo. To bardzo pomaga, bo pies przestaje się bać, że jedzenie zniknie wraz z pojawieniem się Twojej dłoni np. przy misce). Kiedy trzymałam między palcami smaczka a Mały rzucał się jak dzikus to cofałam rękę i mówiłam stanowczo "Nie". Potem próbowałam ponownie i kiedy znowu się zrywał znowu mówiłam "Nie" i tak do czasu aż nie wziął smaczka delikatnie. Załapał bardzo szybko :) Czasami zdarzy mu się zapomnieć, ale zwykle sam się poprawia.
Po drugie, żeby nie rzucał się na miskę w trakcie posiłków wprowadziłam "wyciszanie". Ciapek kiedy tylko zobaczył żarcie to od razu startował do niego, a kiedy tylko chciałam np. przesunąć miskę albo włożyłam do niej rękę to zasuwał jak motorek! Nigdy nie warczał czy coś w tym stylu, tylko szybciej jadł. Ponieważ Kasia nauczyła go siadać "udoskonaliłam" tę komendę i przed każdym posiłkiem Ciapek dostaje polecenie "siad" i "zostań" i dopiero kiedy powiem "jedz" i pokażę na miskę może jeść. Też szybko załapał :) Po prostu gdy rzucał się w stronę miski przed komendą "jedz" brałam ją do góry i dopiero po wyczekaniu chwili kładłam na podłodze. Efekt jest taki, że teraz gdy włożę rękę do miski to nie zaczyna jeść szybciej. Chociaż z natury jest wielkim łakomczuchem, je dość szybko (ale nie łakomie) i trzeba na niego uważać ;)
Dodatkowo na początku wsypywałam mu mniejsze porcje pożywienia zamiast całej i dopiero kiedy zjadł te kilka granulek dostawał następne. To niejako wymusiło na nim wolniejsze jedzenie i przekonało go o tym, o czym pisałam wyżej - że daję jedzenie, a nie zabieram.
U nas to zadziałało, nie znam się na profesjonalnej tresurze, takie "szkolenie" wprowadziłam. Mam nadzieję, że moje rady choć trochę Wam pomogą :)

Posted

Dziękuję :oops: Generalnie trzeba się uzbroić w cierpliwość - staramy się jak możemy, Ciapek też, w domu z karmieniem jest już OK a mimo to na spacerach Mały potrafi z prędkością światła zjeść jakąś bułkę albo znalezione mięso. Taki żarłok! O dziwo kości oddaje za fanty (smaczki są jednak ciekawsze :D). Także ciągle jest coś do zrobienia :)

Posted

Dziękuję za rady:) Dziś dzień dość eksperymentalny, gdyż próbuje Pshemka nauczyć grzecznie siadać na komendę i karmić go z ręki - bardzo cierpliwy jest i zaczyna się słuchać:) dziś też po długim spacerze spróbowaliśmy zdjąć mu kołnierz, by zobaczyć czy będzie się na rankę po kastracji rzucał i wylizywał, no i niestety musiałam mu założyć znów to tałatajstwo, bo wariował:( wiec jeszcze się troszkę pomęczy, chociaż nie powiem jest wiele śmiesznych sytuacji z tym kołnierzem np. jak byłam z nim wczoraj na spacerze to wleciał w stertę liści i tak skakał i cieszył się ze może sobie poszaleć, że zagarnął sobie wszystko do kołnierza i sam czubeczek noska było tylko widać:P bardzo żałuje, że nasz aparat czasem odmawia posłuszeństwa bo chętnie bym pokazała Wam jak sobie radzi w nowym domku:) -postaram się jakoś to nadrobić:)

Posted

ja też żałuję, że Wasz aparat odmawia czasem współpracy bo bardzo czekam na fotki naszego małego szkraba, super że już robicie postępy, mały już pewnie w pełni jest zadomowiony, a szczeka czy jeszcze nie? :)

pozdrawiam

Posted

perelka88 napisał(a):
jest wiele śmiesznych sytuacji z tym kołnierzem np. jak byłam z nim wczoraj na spacerze to wleciał w stertę liści i tak skakał i cieszył się ze może sobie poszaleć, że zagarnął sobie wszystko do kołnierza i sam czubeczek noska było tylko widać:P

to musiał być niezapomniany widok :D

Posted

czasem poszczekuje, jak słyszy że się coś na klatce schodowej dzieje, ale tak ogólnie to dzielnie znosi wszelkie domowe hałasy takie jak pralka czy odkurzacz. Nie mogę się doczekać aż zdejmiemy mu ten kołnierz, bo troszkę przeszkadza w zabawie, a ranka wygląda już całkiem dobrze:) Wczoraj byliśmy z wizytą u mojego taty, który ma sześcioletniego Yorka- Gucia:), by sprawdzić jak Pshemko reaguje na inne nowe psy nie tylko na spacerze i muszę przyznać że nie spodziewałam się tak spokojnej reakcji, nawet na "zaloty" Gucia:) większość wizyty przeleżał obok mnie na podłodze nie zwracając uwagi na tego małego zboczucha :P

  • 3 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

Przemko wita po przerwie. W ciągu tych dwóch miesięcy zawarł nowe znajomości zwłaszcza z naszymi szczurkami. Na początku wyglądał jak by chciał je schrupać, ale teraz się nimi opiekuje i codziennie się bawi. Przytyło mu się też troszkę. Jest MEGA grzeczny i kochany. Jest też tak uprzejmy że na spacerach zakopuje inne kupy:) Uwielbia się przytulać i wskakiwać nam nad ranem do łóżka. Tu Przemko z Nygą

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...